Dodaj do ulubionych

Istota Świetlista

15.06.23, 19:26
Jak wiadomo, niektóre osoby w stanie śmierci klinicznej mają szczególne przeżycia nieporównywalne z żadnym ziemskim doświadczeniem. Jednym z elementów przeżyć w stanie śmierci klinicznej może być spotkanie z istotą emanującą bardzo jasnym, lecz nieoślepiającym światłem. Przeżycia te były zbieżne dla różnych środowisk bez względu na wyznawaną religię jak i dla osób niewierzących.

Dużo o tym pisze Monday w "Życiu po życiu" czy Grayson w książce "Potem". Autorzy poważnie podeszli do tematu, a Bruce Grayson wręcz w sposób naukowy. Można też samemu znaleźć podobne opisy w internecie.

Co sądzicie o Istocie Świetlistej?
Skąd takie ludzkie przeżycia?
Obserwuj wątek
    • wariant_b Re: Istota Świetlista 15.06.23, 19:59
      Rozumiem, że podobna refleksja przyszła ci na myśl po eksperymentach naszych
      lekarzy z Nowego Targu doprowadzających pacjentkę do stanu śmierci klinicznej
      i próbujących przywrócić ją do życia za pomocą istot świetlistych w ramach rządowego
      programu badań nad wytrzymałością kobiet. Radziłbym unikać takich eksperymentów.
      • adam.eu Re: Istota Świetlista 16.06.23, 11:54
        Wariant_b:
        ............................................

        Dobrze, ze się odezwałeś. Z Wawrzanką prowadziliście wiele razy dyskusję o NDE. Czy zahaczyliście o Istotę Świetlistą? Bo ja tego nie kojarzę.
        • wariant_b Re: Istota Świetlista 16.06.23, 12:32
          adam.eu napisał:

          > Dobrze, ze się odezwałeś. Z Wawrzanką prowadziliście wiele razy dyskusję o NDE.
          > Czy zahaczyliście o Istotę Świetlistą? Bo ja tego nie kojarzę.

          Jeśli już, to raczej o "tunel", który był bardziej powszechnie zapamiętanym doznaniem wzrokowym.
          Wygląda zresztą na to, że mierzone objawy śmierci klinicznej są bardzo podobne, natomiast
          ich pamięć jest stosunkowo rzadsza, a Parnia wprowadził nawet odrębne ich określenie: RED.

          Ale tym razem bardziej chodzi mi o stronę etyczną eksperymentów ze śmiercią kliniczną,
          tak w przypadku NDE jak i polskich doświadczeń nad przeżywalnością płodów i kobiet w ciąży.
          Ponieważ efekty zbliżone do NDE, w szczególności "tunel" i "istoty świetliste" pojawiają się
          również w innych okolicznościach (halucynogeny, przeciążenia, odpowiedni trening mentalny,
          przypuszczalnie także hipnoza) raczej należałoby się skoncentrować nad ich wyjaśnieniem
          u zdrowych ochotników podłączonych do aparatury diagnostycznej, niż u osób umierających.
          • adam.eu Re: Istota Świetlista 16.06.23, 13:51
            Wariant_b:

            "Jeśli już, to raczej o "tunel", który był bardziej powszechnie zapamiętanym doznaniem wzrokowym.
            Wygląda zresztą na to, że mierzone objawy śmierci klinicznej są bardzo podobne, natomiast
            ich pamięć jest stosunkowo rzadsza, a Parnia wprowadził nawet odrębne ich określenie: RED."

            ...........................................................................

            Z tego co kojarzę, to "tunel" był dość często opisywany, a na końcu tunelu bywało światło.., właśnie ta światłość. Bardziej z książki "Życie po życiu"
            Kilka razy jeszcze w erze przedinternetowej czytałem podobne opisy w czasopismach.
            • wariant_b Re: Istota Świetlista 16.06.23, 15:41
              adam.eu napisał:

              > Z tego co kojarzę, to "tunel" był dość często opisywany, a na końcu tunelu bywało światło...

              Owszem - "tunel" był uniwersalny, natomiast "istoty" w dużym stopniu uwarunkowane kulturowo,
              gdyż świadomość ludzka operuje zapamiętanymi pojęciami czy obrazami. Zresztą podobne
              zależności kulturowe występują w przypadku widzeń po zażyciu psychotropów czy nawet
              zwykłych snów, których pamiętanie także jest raczej wyjątkiem niż regułą podobnie jak RED.
              • adam.eu Re: Istota Świetlista 16.06.23, 17:22
                Z tego co ja czytałem, to tunel nie był obowiązkowy.
                Opis przeżyć nie zależał od kultury, wykształcenia, wyznawanej religii, statusu materialnego.
                O tym już wspominałem.
                I bardzo ważne, z tego co kojarzę, to każdorazowo relacje nie były widziane z punktu widzenia ciała, a z innym miejsc nawet odległych od miejsca pobytu ciała.
                • snajper55 Re: Istota Świetlista 16.06.23, 18:08
                  adam.eu napisał:

                  > Opis przeżyć nie zależał od kultury, wykształcenia, wyznawanej religii, statusu
                  > materialnego.

                  Reakcje mózgu na niedotlenienie nie zależą od kultury, wykształcenia, religii, statusu materialnego. Za to opisy tych reakcji już od tego wszystkiego zależą.

                  S.
                • wariant_b Re: Istota Świetlista 17.06.23, 00:25
                  adam.eu napisał:

                  > Opis przeżyć nie zależał od kultury, wykształcenia, wyznawanej religii, statusu
                  > materialnego.

                  Ależ zależał - nie znaleziono korelacji między występowaniem przeżyć a kulturą, wykształceniem etc.
                  Ale sam opis przeżyć był mocno zależny kulturowo, zwłaszcza religijnie.

                  > Z tego co ja czytałem, to tunel nie był obowiązkowy.

                  Ale dość częsty, częstszy niż "istota świetlista". Najczęstsze było wrażenie oddzielenia
                  od ciała, ale dla odmiany wrażenie widzenia ciała "z zewnątrz" stosunkowo rzadkie.
                  • adam.eu Re: Istota Świetlista 17.06.23, 07:56
                    Wariant_b:

                    Ale sam opis przeżyć był mocno zależny kulturowo, zwłaszcza religijnie.

                    Tak, nawet postać świetlista było przez wielu nazywana zgodnie z postaciami ich religii, (Jezus, Bóg, czy Mahomet), opierali się na swojej wiedzy.
                    Ale komunikacja z tą postacią, samopoczucie było bardzo zbieżne, dotyczyło również niewierzących.

                    Ale dość częsty, częstszy niż "istota świetlista". Najczęstsze było wrażenie oddzielenia
                    od ciała, ale dla odmiany wrażenie widzenia ciała "z zewnątrz" stosunkowo rzadkie.


                    Rzadkie? Czyli jednak nie negujesz, mino sceptycyzmu? Czy próbowałeś sięgać po naukowe próby wyjaśnienia?

                    Jest też wiele opisów nie tylko widzenia ciała z zewnątrz, ale i widzenia w innych pomieszczeniach.
                    • wariant_b Re: Istota Świetlista 17.06.23, 09:49
                      adam.eu napisał:

                      > Tak, nawet postać świetlista było przez wielu nazywana zgodnie z postaciami ich
                      > religii, (Jezus, Bóg, czy Mahomet), opierali się na swojej wiedzy.
                      > Ale komunikacja z tą postacią, samopoczucie było bardzo zbieżne, dotyczyło
                      > również niewierzących.

                      Generalnie, to co da się wyjaśnić za pomocą biologii musi być wspólne,
                      to co świadomością (lub pamięcią) musi być różne.

                      > Rzadkie? Czyli jednak nie negujesz, mino sceptycyzmu? Czy próbowałeś sięgać po
                      > naukowe próby wyjaśnienia?

                      Parnia próbował "naukowo" zweryfikować tego typu doznania - udało się w przypadku
                      wrażeń słuchowych, nie udało w przypadku wrażeń wzrokowych OOBE.
                      Ale zauważyłem, że ilość deklarowanych przypadków zaczęła w związku z tym maleć.
                      To typowy problem w badaniach społecznych i socjologicznych, że badani zetknęli
                      się z wynikami wcześniejszych badań i dostosowują do nich.
                      • adam.eu Re: Istota Świetlista 17.06.23, 21:51
                        wariant_b napisał:

                        ..................................
                        > Parnia próbował "naukowo" zweryfikować tego typu doznania - udało się w przypad
                        > ku
                        > wrażeń słuchowych, nie udało w przypadku wrażeń wzrokowych OOBE.
                        > Ale zauważyłem, że ilość deklarowanych przypadków zaczęła w związku z tym maleć
                        > .
                        > To typowy problem w badaniach społecznych i socjologicznych, że badani zetknęli
                        > się z wynikami wcześniejszych badań i dostosowują do nich.

                        Dzięki, zerknąłem na opis OOBE. Nie znałem tego tematu wcześniej.
                        Z pobieżnego przeglądu wydaje mi się, że jest znaczący wspólny mianownik z NDE.
                        Ale są też różnice, zapewne wtedy jest wykluczone chociażby spotkanie istoty świetlistej.
                        Przypuszczam, że Ty też nie wnikałeś w ustalanie podobieństw i różnic między tym formami.
                        Fascynacją jest, że byt, dusza czy świadomość potrafi oddzielić się od ciała.
                        Ale tu co najmniej waro by sie zapoznać z przekonywującymi materiałami.
                        • wariant_b Re: Istota Świetlista 18.06.23, 12:27
                          adam.eu napisał:

                          > Dzięki, zerknąłem na opis OOBE. Nie znałem tego tematu wcześniej.

                          Ale właśnie to opisywałeś - OOBE, wrażenie obserwowania zdarzeń z zewnątrz.
                          Natomiast wrażenie oddzielenia od ciała to brak czucia własnego ciała
                          - mózg, choć działa, nie odbiera i nie analizuje sygnałów zmysłowych.

                          NDE to wrażenia ze stanów bliskich śmierci, dla naszych potrzeb jest
                          to potwierdzona śmierć kliniczna, czyli zatrzymanie krążenia i oddychania.
                          Najczęstszym wrażeniem ze śmierci klinicznej jest jej niepamiętanie.

                          > Z pobieżnego przeglądu wydaje mi się, że jest znaczący wspólny mianownik z NDE.
                          > Ale są też różnice, zapewne wtedy jest wykluczone chociażby spotkanie istoty świetlistej.

                          Efekt "tunelu" jest powszechny i może mu towarzyszyć "osoba świetlista", choć
                          identyfikacja takowej jest zależna kulturowo. Ale również opisywany jest
                          kontakt z "realnymi osobami" na przykład z rodzicami czy znajomymi. Można by
                          przyjąć, że katolik częściej będzie widział Matkę Boską, a niewierzący - własną.

                          > Przypuszczam, że Ty też nie wnikałeś w ustalanie podobieństw i różnic między
                          > tymi formami.

                          Pobieżnie - przeglądając metodologię, wyniki i interpretacje statystyczne, żeby
                          móc dyskutować z wawrzanką.

                          > Fascynacją jest, że byt, dusza czy świadomość potrafi oddzielić się od ciała.
                          > Ale tu co najmniej warto by sie zapoznać z przekonywującymi materiałami.

                          Świadomość, dopóki działa, jest poniekąd autonomiczna względem ciała,
                          bo ludzki mózg nie jest prostym przetwornikiem sygnałów. Ale nie jest "duszą".

                          Dusza nie jest bytem rzeczywistym - przynajmniej jak dotąd.
                          Można postulować jej istnienie, ale hipotezy nie można ani udowodnić,
                          ani wykluczyć z powodu wewnętrznej sprzeczności przyjętej definicji,
                          bo takowej też nie ma. Coś jak z bogiem. Możemy w nią wierzyć, lub nie.
                          • adam.eu Re: Istota Świetlista 19.06.23, 19:28
                            Wariant_b:

                            "Efekt "tunelu" jest powszechny i może mu towarzyszyć "osoba świetlista", choć
                            identyfikacja takowej jest zależna kulturowo. Ale również opisywany jest
                            kontakt z "realnymi osobami" na przykład z rodzicami czy znajomymi. Można by
                            przyjąć, że katolik częściej będzie widział Matkę Boską, a niewierzący - własną."


                            "Tunel" tak na marginesie, to bywa, ale nie musi być. A wpływ kultury, religii (pisałem o tym już) to ma znaczenie przy używaniu słów, nazywaniu istoty świetlistej, ale właściwości i opis są zaskakująco zbieżne. Zwróciłem na to uwagę szczególnie przy czytaniu książki "Potem" i przywoływaniu z pamięci opisów z "Życia po życiu"
                            I co bardzo ważne, wspomnienia te są bardzo wyraziste, używane porównania, to bardziej realne od ziemskiego życia!!!

                            W sądzie świadkowie w różny sposób opisują powiedzmy wypadek samochodowy mimo, że wszyscy widzieli ten sam. A tu w moim odczuciu jest bardzo wiele wspólnych cech, w tym wrażenie realizmu.

                            • wariant_b Re: Istota Świetlista 19.06.23, 23:48
                              adam.eu napisał:

                              > "Tunel" tak na marginesie, to bywa, ale nie musi być. A wpływ kultury, religii
                              > (pisałem o tym już) to ma znaczenie przy używaniu słów, nazywaniu istoty
                              > świetlistej, ale właściwości i opis są zaskakująco zbieżne.

                              Wszystko bywa, ale nie musi.
                              Ale może na wstępie trochę linków (niestety po angielsku), żeby uzgodnić pojęcia:

                              NDE - en.wikipedia.org/wiki/Near-death_experience
                              (tu m.in skala Greysona (1983) do wykrywania NDE)

                              badania nad NDE - en.wikipedia.org/wiki/Near-death_studies

                              skala NDE-C - med.virginia.edu/perceptual-studies/wp-content/uploads/sites/360/2020/11/Nov-2020-NDE-C-CC.pdf

                              badanie prospektywne - ccforum.biomedcentral.com/articles/10.1186/s13054-023-04348-2
                              (to z uwagi na ciekawe zależności z innymi badaniami ankietowymi, w szczególności WHOQOL-SRPB
                              w temacie wpływów kulturowych)

                              > W sądzie świadkowie w różny sposób opisują powiedzmy wypadek samochodowy mimo,
                              > że wszyscy widzieli ten sam.

                              Tu jest najciekawszy aspekt sprawy, czyli ocena rzetelności świadków, a najczęściej jedynego
                              świadka, będącego zarazem uczestnikiem opisywanego przez siebie zdarzenia.
                              Okazuje się, że osoby które przeżyły śmierć kliniczną, rzadziej pamiętają doznania NDE niż osoby,
                              dla których nie potwierdzono realnego zagrożenia życia - znaczy gorzej wychodzą na skali NDE.
                              Przypomnę, że w badaniach Greysona przypadek NDE zgłaszany jest średnio po ok. 20 latach.

                              W którejś z dyskusji z wawrzanką wspomniałem o badaniach biegłej sądowej Julii Shaw
                              na temat wywoływania fałszywych wspomnień. To był ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,721,174375032,174375032,Czy_podczas_smierci_klinicznej_obcujemy_z_Bogiem_.html?so=0

    • tade-k53 Re: Istota Świetlista 15.06.23, 21:47
      Diabeł potrafi wiele zrobić, by zwieść nawt wybranych. Śmierć kliniczna to nie prawdziwa śmierć.
      Celem życia zbawienie duszy! "Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?" Mt 16:26
      tradycja2012.blogspot.com/
      • adam.eu Re: Istota Świetlista 16.06.23, 12:04
        Tade-k53:

        "Diabeł potrafi wiele zrobić, by zwieść nawt wybranych. Śmierć kliniczna to nie prawdziwa śmierć."
        ...................................

        Przeżycia w stanie śmierci klinicznej są niezależne od religii, wykształcenia, kultury, czy narodowości.
    • antares504 Re: Istota Świetlista 16.06.23, 00:30
      Hejka ~adam.eu, temat poruszyłeś ciekawy, wiesz, ludzie mają podobne doznania w czasie śmierci gdyż mamy podobne mózgi, które podobnie reagują na podobne bodźce. Trochę jak byś zapytał: dlaczego każdy jak go się ukłuje w kolano to czuje ukłucie w kolanie ???. Jako że mamy specjalną sekwencję wydarzeń którą nasz mózg uruchamia kiedy umieramy żebyśmy umierali spokojnie i nie stresowali stada; nic dziwnego że u wszystkich będzie to wyglądać podobnie. OK, a to światełko czyli ta istota emanująca światłem jak piszesz, to być może to nasza świadomość wpadająca w kabel transferujący ją do nowego bytu. Można sobie nazwać to reinkarnacją ale w zasadzie to takie ultraszybkie kopiowanie tyle że bez korekcji błędów. Dlatego potem najczęściej wielu rzeczy nie pamiętamy z poprzedniego życia. Ja cały czas twierdzę, że nasz mózg to najlepsza maszyna jaką mamy do projektowania złudzeń. Np. świadomość siebie jest rodzajem takiego złudzenia, a stan śmierci klinicznej jest produkowany przez autostymulację chemiczną mózgu. To mechanizm łagodzący proces przejścia od życia do śmierci. A nasze życie to i tak iluzja, co wykaże za kilka lat mechanika kwantowa.
      • adam.eu Re: Istota Świetlista 16.06.23, 12:21
        antares504 napisał:

        > Hejka ~adam.eu, temat poruszyłeś ciekawy, wiesz, ludzie mają podobne doznania w
        ..................................

        Ciekawie to wszystko piszesz. Nie wiem, co czytałeś, z kim rozmawiałeś o przeżyciach w stanie śmierci klinicznej.
        Ale na razie w tym wątku chciałbym się najbardziej skupić na hipotetycznym kontakcie człowieka z Istotą Świetlistą w stanie śmierci klinicznej. Nie wszyscy "pamiętający" tego doświadczają.
        Zakładam, że ludzie mówią prawdę. Praktycznie dowiedziono, że niektóre osoby w stanie śmierci klinicznej wiedzą nie tylko, co się działo w ich sąsiedztwie, ale i w dalszym otoczeniu. Na tej podstawie skłaniam się do powożnaego traktowania również ich "rozmów" ze Światłością.
    • hana2 Re: Istota Świetlista 16.06.23, 08:02
      Istota świetlista nie jest bogiem, ani Jezusem, ale jest naszym opiekunem (aniołem). Tak doczytałam. Każdy z nas ma taką istotę świetlistą (opiekuna), jakby nasze wyższa "ja". Tu podczas życia ziemskiego następuje oddzielenie od istoty świetlistej, aby móc doświadczyć życia na ziemi.



      • hana2 Re: Istota Świetlista 16.06.23, 08:46
        Ciekawe, że ludzie doświadczający śmierci klinicznej mają podobne wspominania z tego stanu. Pierwszy raz właściwie sprawdziłam w google informacje na ten temat, chcąc sprawdzić kto to jest ta istota świetlista. Może faktycznie jest tak, jak pisze Antares, że tuż przed śmiercią mózg każdego z nas zaczyna generować podobne obrazy. Być może nasz ziemski mózg widzi postać, a jest to po prostu jakaś energia, z którą się łączymy. Nie mam własnych przekonań na ten temat.
        • tade-k53 Re: Istota Świetlista 16.06.23, 11:49
          Śmierć kliniczna nie jest śmiercią, podobnie jak krzesło eletryczne nie jest krzesłem. To niedotlenienie mózgu i majaki.
          Celem życia zbawienie duszy! "Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?" Mt 16:26
          tradycja2012.blogspot.com/
          • hana2 Re: Istota Świetlista 16.06.23, 12:25
            A co to jest zbawienie?
            • tade-k53 Re: Istota Świetlista 16.06.23, 14:37
              hana2 napisała:

              > A co to jest zbawienie?
              Zbawienie to dostanie się do Nieba, gdzie szczęście jest nie do opisania.
              • wariant_b Re: Istota Świetlista 16.06.23, 15:26
                tade-k53 napisał:

                > Zbawienie to dostanie się do Nieba, gdzie szczęście jest nie do opisania.

                Nie wydaje ci się, że wieczny orgazm też kiedyś może się znudzić,
                a potem zmienić w uciążliwy obowiązek?
        • adam.eu Re: Istota Świetlista 16.06.23, 12:39
          hana2 napisała:

          > Ciekawe, że ludzie doświadczający śmierci klinicznej mają podobne wspominania z
          > tego stanu. Pierwszy raz właściwie sprawdziłam w google informacje na ten tema
          > t, chcąc sprawdzić kto to jest ta istota świetlista. Może faktycznie jest tak,
          > jak pisze Antares, że tuż przed śmiercią mózg każdego z nas zaczyna generować
          > podobne obrazy. Być może nasz ziemski mózg widzi postać, a jest to po prostu ja
          > kaś energia, z którą się łączymy. Nie mam własnych przekonań na ten temat.

          Tak sobie myślę, gdyby nasz ziemski mózg generował jakieś obrazy, to byłyby one albo podobne dla wszystkich, albo zupełnie oderwane od rzeczywistości. A tymczasem są one związane dokładnie z otoczeniem, albo ze wcześniejszymi indywidualnymi przeżyciami. A więc nie trąci fikcją.
          Przynajmniej ja to tak odbieram.
      • adam.eu Re: Istota Świetlista 16.06.23, 12:32
        hana2 napisała:

        > Istota świetlista nie jest bogiem, ani Jezusem, ale jest naszym opiekunem (anio
        > łem). Tak doczytałam. Każdy z nas ma taką istotę świetlistą (opiekuna), jakby n
        > asze wyższa "ja". Tu podczas życia ziemskiego następuje oddzielenie od istoty ś
        > wietlistej, aby móc doświadczyć życia na ziemi.

        Nie spotkałem się z takim tłumaczeniem, ale jest mi ono bliższe, niż powiązanie Istoty, z biblijnym Bogiem.
        Jestem skłonny do twierdzenia, że w śmierci klinicznej przechodzi się do innego, wyższego wymiaru (przykładowo, inaczej biegnie czas)

        Z opisów wynika, że podczas kontaktu z tą Istotą człowiek widzi swoje dotychczasowe życie, swoje decyzje, emocje oraz jak jego decyzje wpływały np na uczucia osób trzecich.
    • snajper55 Re: Istota Świetlista 16.06.23, 12:32
      adam.eu napisał:

      > Jak wiadomo, niektóre osoby w stanie śmierci klinicznej mają szczególne przeży
      > cia nieporównywalne z żadnym ziemskim doświadczeniem. Jednym z elementów przeży
      > ć w stanie śmierci klinicznej może być spotkanie z istotą emanującą bardzo jasn
      > ym, lecz nieoślepiającym światłem. Przeżycia te były zbieżne dla różnych środow
      > isk bez względu na wyznawaną religię jak i dla osób niewierzących.
      >
      > Dużo o tym pisze Monday w "Życiu po życiu" czy Grayson w książce "Potem". Autor
      > zy poważnie podeszli do tematu, a Bruce Grayson wręcz w sposób naukowy. Można t
      > eż samemu znaleźć podobne opisy w internecie.
      >
      > Co sądzicie o Istocie Świetlistej?
      > Skąd takie ludzkie przeżycia?

      To dotyczy nie tylko ludzi. Podobnie jest z samochodami. Co prawda w przypadku samochodów nie jest to istota świetlista, ale istota chmurzasta. Ale nie ma się czego dziwić, w końcu trochę się różnimy. Za to w przypadku samochodu istota ta jest widziana przez kierowcę. Jeśli chcecie ją zobaczyć to przedziurawcie chłodnicę. Po krótkim czasie samochód znajdzie się w stanie śmierci klinicznej a wy zobaczycie jak spod maski unosi się istota chmurzasta. Zadziwiające zjawisko. Naukowcy je ignorują i nie chcą tego zjawiska badać. A przecież może to być dusza samochodu. A skoro widzimy dusze samochodów, to w sprzyjających warunkach będziemy w stanie zobaczyć dusze innych istot. Fakt ten daje dużo do myślenia i pozwala mieć nadzieję na przełom w badaniach ludzkiej duszy.

      S.
    • ytartu Prawie każdej nocy to mam 20.06.23, 20:35
      adam.eu napisał:

      > Jak wiadomo, niektóre osoby w stanie śmierci klinicznej mają szczególne przeży
      > cia nieporównywalne z żadnym ziemskim doświadczeniem...

      Prawie każdej nocy to mam, bowiem niemal zawsze mi się coś sni jak śpię. Istoty nieswietliste i świetliste.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka