Dodaj do ulubionych

odchodzenie z KK

04.10.24, 17:20
Jakie są według was przyczyny odchodzenia z KK? Biskupi próbują ten proces nazwać ateizacją, a przecież odejście od KK nie jest tożsame z negowaniem istnienia sił wyższych.
Obserwuj wątek
    • feelek Re: odchodzenie z KK 04.10.24, 17:30
      Nie wszyscy biskupi tak podchodzą nazywając odchodzenie ateizacją.
      Czytałem analizę anglikańskiego teologa i on stwierdził dokładnie odwrotnie: ludzie odchodząc od koscioła nie stają się ateistami.
      Przestaje im odpowiadać religijną narracja.
      To także jest moja odpowiedź.
      • privus Re: odchodzenie z KK 17.10.24, 01:23
        Biskupi s przerażeni, że coraz mniej majado powiedzenia a sami staj ię na cenzurowanym nawet w kwestii orzesztrzegana deklogu. Sami błaźni
        • hrasier_2 Re: odchodzenie z KK 17.10.24, 09:58
          privus napisał:

          > Biskupi s przerażeni, że coraz mniej majado powiedzenia a sami staj ię na cenzu
          > rowanym nawet w kwestii orzesztrzegana deklogu. Sami błaźni
          Raczej to jest twoje zdanie. Przydał by się teraz taki Popiełuszko. Komunizm fałszował historię, posługiwał się kłamstwem, przemocą, odbierał ludziom wolność. Spór o wartości wciąż trwa. Wolność bez Boga i bez prawdy staje się dziś pociągającą dla niektórych karykaturą wolności. Amen.
          • privus Re: odchodzenie z KK 17.10.24, 15:49
            Nie obowizuje mnie żadna reguła zakonna zakonniku i poza katolicką korporacją nikomu myśleć nie zakazano. Mylisz swój fanatyzm z woln wolą i swobodą stosowania logiki w życiu :)
    • banowanyzaprawde1 Re: odchodzenie z KK 04.10.24, 17:44
      Biskupi mówiący o ateizacji równie dobrze mogą nazwać tych odchodzących od kościoła Katarami i spalić ich na stosie. Biskupom chodzi tylko o kasę i nic więcej, no może nie wszystkim.
    • jakornelia12345 Re: odchodzenie z KK 04.10.24, 17:56
      Mogę odpowiedzieć tylko za siebie. Będzie osobiście. Byłam osobą wychowaną w bardzo religijnej rodzinie (na ile wierzącej, nie wiem). I w moim przypadku najpierw doszło do zanegowania istnienia sił wyższych. Jak to było? Módl się, a będzie ci dane? Pukaj a otworzą ci? Modliłam się, ze szczerą wiarą. Pukałam i kołatałam, bo wierzyłam w kłamliwą naukę KK. Jaki był efekt modlitw i pukania? Diagnoza jeszcze gorsza niż myślałam. Odejście od KK było tylko konsekwencją. Dlaczego mam wspierać oszustów wyłudzających dostatnie życie za czcze obietnice?
      • hana2 Re: odchodzenie z KK 05.10.24, 17:50
        Ja też byłam wychowana w religijnej, zasadniczej rodzinie. Do wczesnej młodości towarzyszył mi lęk przed bogiem. Aż ktoś mi powiedział, że bym tego lęku nie miała, gdyby mnie od urodzenia nie straszno Bogiem i karą boską. I przestałam się boga bać. Co nie znaczy że wybieram zło. Zlo to krzywda.
    • hrasier_2 Re: odchodzenie z KK 04.10.24, 23:44
      Ale nikt nikogo do tego nie zmusza. U mnie córka co niedzielę z dziewczynkami chodzi. Syn z synową nie. Były ministrant. Ostatni raz do mszy służył gdy chowaliśmy ojca, a jego dziadka. Proboszcz się ucieszył gdy go zobaczył. Nie zmuszam nikogo do chodzenia do kościoła i do polityki wyboru też. Ich sprawa ich życie. Oboje mieli śluby kościelne i córka obie ochrzciła i były u komunii świętej. W domu nie ma wojny światopoglądowej i o polityce też nie rozmawiamy.
    • adam.eu Re: odchodzenie z KK 05.10.24, 11:23
      Abym wyrobił sobie zdanie na ten temat musiałbym mieć np. dostęp do statystyk, jak ta sprawa wygląda w różnych społeczeństwach, w różnych państwach i szukać jakiś logicznych powiązań.
      Pewnie warto by na sprawy religii spojrzeć szerzej, a nie tylko rozpatrywać KK.

      Jeżeli chodzi o moje odejście (końcówka szkoły podstawowej) to widziałem rozbieżności między ideami wiary a praktycznym postępowaniem katolików. Widziałem też wtrącanie się księży do życia doczesnego w tym również do polityki. Tu muszę powiedzieć, że wówczas nawet nie byłem świadomy o jakiś aferach pedofilskich (nie znałem nawet tego pojęcia) czy innych.

      A dlaczego inni odchodzą? To są indywidualne sprawy. Jakie? Zapewne też dlatego, że ludzie nie boją się żyć poza kościołem, nie czują się wyobcowani i mają większą odwagę czynić to co uważają za słuszne.
      Pewnie też więcej afer KK wychodzi na światło dzienne i niektórymi ludźmi to wstrząsa.

      Ale jakie czynniki mają główny wpływ, to tak jak napisałem na wstępie, jakieś wnioski można by wyciągnąć na podstawie statystyk.
      • hrasier_2 Re: odchodzenie z KK 05.10.24, 20:44
        adam.eu napisał:

        > Abym wyrobił sobie zdanie na ten temat musiałbym mieć np. dostęp do statystyk,
        > jak ta sprawa wygląda w różnych społeczeństwach, w różnych państwach i szukać
        > jakiś logicznych powiązań.
        > Pewnie warto by na sprawy religii spojrzeć szerzej, a nie tylko rozpatrywać KK.
        >
        >
        > A dlaczego inni odchodzą? To są indywidualne sprawy. Jakie? Zapewne też dlatego
        > , że ludzie nie boją się żyć poza kościołem, nie czują się wyobcowani i mają wi
        > ększą odwagę czynić to co uważają za słuszne.
        > Pewnie też więcej afer KK wychodzi na światło dzienne i niektórymi ludźmi to ws
        > trząsa.
        >
        > Ale jakie czynniki mają główny wpływ, to tak jak napisałem na wstępie, jakieś w
        > nioski można by wyciągnąć na podstawie statystyk.
        Nie masz Google by wyszukać statystyki. Może problem w pewnym wieku? Wierzysz nie wierzysz twoja sprawa. Mnie nie przeszkadzają ateiści. Jak mam potrzebę do idę do kościoła się pomodlić. Czasami nawet w czyjeś intencji. Sporo ludzi przychodzi na pielgrzymkę na Jasną. To widać. Także sporo autokarów każdego dnia. Do mojego kościoła to sporo starszych. Co mnie nie dziwi. Młodzi to tylko chrzciny, komunia. Bo to w dobrym tonie. I tyle ich zobaczysz. Ale na Jasną to już inna bajka. PS Trochę się zmieniłeś i to w odwrotną. Gdzie ten spokojny Adaś i taki grzeczny.
        • mim1656awo Re: odchodzenie z KK 05.10.24, 21:07
          hrasier_2Re: odchodzenie z KK
          . PS Trochę się zmieniłeś i to w odwrotną. Gdzie ten spokojny Adaś i taki grzeczny.
          ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
          Adaś dorósł i zmądrzał.
    • adam.eu Re: odchodzenie z KK 05.10.24, 11:33
      hana2 napisała:

      >................................. a przecież odejście od KK nie jest tożsame z negowaniem istnienia
      > sił wyższych.

      No to więc inna świadomość społeczeństwa, że nie tylko KK ma monopol na wyjaśnianie spraw.
      Niektórzy dzięki rozwojowi i szerszemu dostępowi do nauki wyjaśniają pewne sprawy poza KK, chociaż podobno inni dzięki nauce zbliżają się Boga w tym nawet do Boga katolickiego.
    • wariant_b Re: odchodzenie z KK 05.10.24, 13:00
      Zmierzch ustroju feudalnego i dziedzicznych podziałów klasowych, osłabienie sojuszu
      tronu i ołtarza, ogólny wzrost poziomu życia w tym dobrobytu i bezpieczeństwa, brak wojen,
      epidemii i większych klęsk żywiołowych, nowe środki komunikacji społecznej w tym komunikacja,
      media a zwłaszcza Internet. A tam, gdzie powyższe warunki nie zachodzą - konkurencja ze strony
      innych wyznań. Innymi słowy: postęp społeczny. A Kościół pozostał mentalnie w Średniowieczu.

      Co zależy od Boga, może nam obecnie zaoferować Bóg (choćby był w Trójcy Jedyny)?
      Najwyżej Zbawienie Wieczne. Tyle, że nikt nie wie, co to jest oraz kiedy, i czy w ogóle, nastąpi.
      • hana2 Re: odchodzenie z KK 05.10.24, 17:45
        "Zmierzch ustroju feudalnego i dziedzicznych podziałów klasowych"

        Czyli jest częścią większego procesu. Ustrój feudalny jeszcze istnieje, na przykład w służbie zdrowia, innych instytucjach państwowych.

        "Kościół pozostał mentalnie w Średniowieczu"

        Polski kościół. Profesor Obirek porównał nasz kościół do skansenu. W innych częściach Europy KK przechodzi metamorfozę. Ale szybkość zmian odzwierciedla gotowość społeczeństwa do zmian. My sto lat temu zaczynaliśmy od zera, bez żadnego spadku po przodkach. Na innym poziomie realizujemy nasze potrzeby niż obywatele innych państw zachodnich.

        Na innym forum kobieta mówiła, że jej katolicka znajoma z Francji dziwiła się, że jak to możliwe, że u nas KK zabrania aborcji i jednocześnie utrudnia zapobiegania niechcianych ciąż (antykoncepcja, edukacja). Dla niej bylo logiczne, że zakazując aborcji dajemy inne możliwości niepowoływania niechcianego życia.
        • mim1656awo Re: odchodzenie z KK 05.10.24, 19:26
          odchodzenie z KKhana2 04.10.24, 17:20
          Jakie są według was przyczyny odchodzenia z KK? Biskupi próbują ten proces nazwać ateizacją, a przecież odejście od KK nie jest tożsame z negowaniem istnienia sił wyższych.
          ------------------------------------------------------------------
          Ja wykreślam z tytułu wątku literę zeta, i zaraz - dla mnie - tytuł wątka ma sens.To Kościół pozostał w tyle. to on, nie tyle, odchodzi ile został w tyle postepu, nauki, wszechobecnej informacji i nauki.Wg mnie, ta instytucja nie ma podstaw - dzisiaj - do tkz. ewangelizacji (teoria) a w praktyce jest organizacją o charakterze przwestepczym złożoną z mężczyzn seksualnie zboczonych, pedofili, homosów, nekrofili, gerontofili, narkomanów.Dla nich, dla ich teori w 2024 roku nie ma miejsca, a organizacja powinna zostać postawiona poza prawem.
          • hrasier_2 Re: odchodzenie z KK 05.10.24, 23:35
            mim1656awo napisał:

            > odchodzenie z KKhana2 04.10.24, 17:20
            > Jakie są według was przyczyny odchodzenia z KK? Biskupi próbują ten proces nazw
            > ać ateizacją, a przecież odejście od KK nie jest tożsame z negowaniem istnienia
            > sił wyższych.
            > ------------------------------------------------------------------
            > Ja wykreślam z tytułu wątku literę zeta, i zaraz - dla mnie - tytuł wątka ma se
            > ns.To Kościół pozostał w tyle. to on, nie tyle, odchodzi ile został w tyle post
            > epu, nauki, wszechobecnej informacji i nauki.Wg mnie, ta instytucja nie ma pods
            > taw - dzisiaj - do tkz. ewangelizacji (teoria) a w praktyce jest organizacją o
            > charakterze przwestepczym złożoną z mężczyzn seksualnie zboczonych, pedofili, h
            > omosów, nekrofili, gerontofili, narkomanów.Dla nich, dla ich teori w 2024 roku
            > nie ma miejsca, a organizacja powinna zostać postawiona poza prawem.
            Serio tak myślisz. To żałosne jest. Sporo porządnych księży jest. Jak teraz mój proboszcz. Nie ma Kociaka, by ci wytłumaczył. Sporo fajnych ludzi, ateistów tu już nie ma...
            • olszak-przytycki Re: odchodzenie z KK 06.10.24, 20:19
              Ludzie odchodzą z Kk z różnych powodów.
              Jednym nie podoba się teologia,innym archaiczny system feudalny władzy,innym zachowanie księży a jeszcze innym wydawanie kasy na opojów.
              • mim1656awo Re: odchodzenie z KK 06.10.24, 20:44
                olszak-przytycki
                Ludzie odchodzą z Kk z różnych powodów.
                Jednym nie podoba się teologia,innym archaiczny system feudalny władzy,innym zachowanie księży a jeszcze innym wydawanie kasy na opojów.
                ==========================================
                Podzielam całkowicie.Dodam, że też mądrzeją.

                P.S. Jestę pewny, że nie podobasz sie dzieweczkom?
                • olszak-przytycki Re: odchodzenie z KK 06.10.24, 21:05
                  Mając 61 lat można się podobać dzieweczkom tylko wtedy gdy się ma gruby portfel.

                  W Europie nie tylko katolicyzm upada,z protestantyzmem nie jest wcale lepiej.
                  • mim1656awo Re: odchodzenie z KK 06.10.24, 21:08
                    olszak-przytycki
                    Mając 61 lat można się podobać dzieweczkom tylko wtedy gdy się ma gruby portfel.
                    ------------------------------------
                    Dziecko moje !!!!!!
                    • jakornelia12345 Re: odchodzenie z KK 06.10.24, 21:22
                      Tak, a każda dzieweczka poleci na starego śmierdzącego, zaszczanego ale za to przekonanego o własnej zajebistości prawie, że trupa. Acha, To tylko w chorych łbach tych stojących and grobem idiotów.
                      • mim1656awo Re: odchodzenie z KK 06.10.24, 21:50
                        kornelia12345
                        Tak, a każda dzieweczka poleci na starego śmierdzącego, zaszczanego ale za to przekonanego o własnej zajebistości prawie, że trupa. Acha, To tylko w chorych łbach tych stojących and grobem idiotów.
                        ------------------------------------------------------
                        Mam słabość do ognistych niewiast, które potem, w rzeczywistości są zaprzeczeniem obrazka jaki daja same sobą.
                        P.S. jakomelia 123..n. to co napisałaś to na podstawie twoich doświadczeń, czy tylko efekt tymczasowego "tak mi sie wydaje".Nie daj się prosić, odpowiedz szczerze, jesteś wśród przyjaciół.
                        • jakornelia12345 Re: odchodzenie z KK 06.10.24, 22:18
                          Miśku, jestem wśród przyjaciół powiadasz. Dobrze, odpowiem jak przyjacielowi. Rok 1992. Mam się spotkać z moim chłopakiem. Oboje nie zmotoryzowani. Komunikacja publiczna działa tak, że ja jestem wcześniej niż on. I przypierdala się do mnie taki stary oblech, który zaprasza mnie na "kawę". No faktycznie, według ciebie, skoro on funduje to powinnam czuć zaszczycona, tak?
                          • elka-sulzerowa2 Re: odchodzenie z KK 07.10.24, 05:48
                            Dlaczego ludzie odchodza od KK?
                            Jestem sklonna przyznac racje twierdzeniu, ze to nie ludzie odchodza. To KK odchodzi od ludzi i rzeczywistosci motajac sie w idiotycznych dogmatach
                            usnutych w oparach koszmarnych bajan barbarzynskich ludow epoki zelaza. Zmurszale dogmaty z odchlani czasow sprzezone z ewidentnym brakiem etyki
                            tzw. pasterzy jest gwarantem dyskomfortu wsrod racjonalych ludzi. U dewotow dysonans pozmawczy pewnie nigdy nie daje znac o sobie. A jesli juz ... to pewnie diabelskie moce sa winione, hehe. I dewot bedzie dalej przeblagiwal niewidzalnego pana i rzucal na tace "co laska".
    • mieszkankaroztocza Re: odchodzenie z KK 09.10.24, 17:12
      Biskupi to myślą że jak się nie jest w kościele katolickim to jest się ateistą i że to wina kogoś tam w świecie.
      Ludzie mają różne powody. Samo zachowanie księży, zakonnic, zakonników. Niektórzy z nich dalej wierzą w to wszystko tylko beż kościoła. Niektórzy z powodu osoby związanej z kościołem. Niektórzy są odrzuceni przez kościół znam jedna taką osobę, która była źle potraktowana i nie wierzy. Niektórzy po prostu chodzili na przymus. Niektórym bardziej podpasowala inne wyznanie chrześcijańskie lub inna religia i bardziej się z tym utożsamiają. Inni nie wierzą lub przestali wierzyć w Boga w ogóle jakiego kolwiek, czy inne siły. Inni dlatego że coś się stało w ich życiu i obwiniają za to Boga i religię, ale wierzą. Inni z powodu że coś się stało przestali wierzyć że ktoś taki jest. Inni przez innych wierzących i siłowe zmuszanie do wiary, mam taką osobę w rodzinie. Inni bo im to do niczego nie potrzebne i nawet się nie zastanawiają czy coś jest czy nie.
      A ja po rozmowach tutaj, czytaniu, analizowaniu, myśleniu o tym wszystkim, o życiu i w ogóle doszłam do tego że ktoś taki jak chrześcijański Bóg nie istnieje, w ogóle jaki kolwiek. Ale wierzę w takie zjawiska jak reinkarnacja, duchy i energia która zmarli po sobie zostawiają, niewyjaśnione rzeczy które próbuje sobie wyjaśnić a słyszałam opowieści i czytałam. No i doszlam do tego że moja wiara na początku to było to w czym się wychowałam, ale oprócz pojedynczych osób takich bardzo wierzących to u mnie nie ma, może bardziej praktykujący. Potem chwilę wierzyłam. A w większości byłam w tym z lęku. Czasem mnie jeszcze to nachodzi, ale szybciej to mija jak umiem sobie to teraz wytłumaczyć racjonalnie a nie religią, bo religia mnie jeszcze w tym lęku trzymała.
      • hrasier_2 Re: odchodzenie z KK 10.10.24, 08:40
        Zagubilaś się dziecko drogie w tym wszystkim. Tak jak mój szwagier, który stwierdził że kościół nie dla niego. A z jedynego powodu. Bo nie uzyskał rozwodu. A przyrzekał że nie opuści aż do śmierci. Cywilny dostał, a na kościół się obraził.
        • jakornelia12345 Re: odchodzenie z KK 10.10.24, 16:02
          No i miał rację, ze się obraził. Taki Kurski i druga Kurska jakoś dostali bez żadnych problemów.
          • privus Re: odchodzenie z KK 17.10.24, 15:53
            Dla wybranych w tym Kościele jest wszystko :)
            • hrasier_2 Re: odchodzenie z KK 18.10.24, 09:20
              Nie ma czegoś takiego jak dla wybranych. Jesteś, wierzysz, istniejesz w kościele katolickim. Niektórzy by chcieli podzielić. Ale się nie da.
              • mieszkankaroztocza Re: odchodzenie z KK 18.10.24, 11:55
                Raczej mieli na myśli unieważnienie małżeństwa. I to akurat prawda dla wybranych lub gotowych dużo zapłacić. Były takie przypadki nawet w parafii z której pochodzę. Proboszcz jest kolega biskupa i ma w kurii swoich kolegów księży. Parę osób z rodzin zaprzyjaźnionych księdzu takie unieważnienia dostały i wszyscy o tym wiedzą. A proboszcz pracował tam jako obrońca tych małżeństw, wynajdywał powody dlaczego jest ważne więc są równi i równiejsi. Tak samo jedna rozwodka mająca z drugim mężem dzieci, ale bez unieważnienia poprzedniego ślubu jest blisko księdza, po za tym należy do pewnej partii. Ona jest wychwalana jak święta, a potępiani inni nie majacy takiego przypadku, na przykład osoby co maja rodziców alkoholików, osobę co nie lubi księdza w rodzinie, czy np. Jak się ksiadz awanturował w jej sklepie z innym klientem to wyprosiła obu. Dużo takich sytuacji.
                • hrasier_2 Re: odchodzenie z KK 18.10.24, 22:49
                  Nie uważnisz. Jedyny taki przypadek to u prezesa telewizji Kurskiego. Reszta nie ma szans. Nawet jak idziesz do spowiedzi i nie wyrazisz skruchy to Ci nie da rozgrzeszenia. Nawet mi tak ostatnio powiedział. Ksiądz spowiednik.
                  • mieszkankaroztocza Re: odchodzenie z KK 19.10.24, 10:13
                    To nie jedyny przypadek, znam takich przypadkow trzy okolicy i uniewaznili. Słyszałam jeszcze o innych ale tych ludzi nie znam nawet z widzenia i nie wiem jak sie udało. Ty po prostu nie znasz. Napisze o tych o których kojarze. W jednym osoba która sobie unieważniała powiedziała że wydała dużo kasy na to, ( niedojrzałość do małzenstwa czy jakoś tak powód) w innym dziewczyna z rodziny zaprzyjaźnionej z proboszczem i on je u nich nie raz obiad. Jaki powód nie wiem, ale wszyscy wiedzą że ksiądz działał. Trzeci też nie wiem powód. Ale tak w ogóle miał być księdzem przyjął te pierwsze swiecania komunie dawał, ale potem się ożenił. No i się rozwiedli, nie wiem jak on bo tu nie mieszka, ale jego zona brała drugi ślub kościelny. A on żyje żeby nie było bo ma tu swoją rodzinę i przyjeżdża.
                    • hrasier_2 Re: odchodzenie z KK 21.10.24, 10:08
                      Ciekawe, jaki odsetek ateistów wpada w panikę koło 80-tki.
                      • wariant_b Re: odchodzenie z KK 21.10.24, 11:57
                        hrasier_2 napisał:

                        > Ciekawe, jaki odsetek ateistów wpada w panikę koło 80-tki.

                        Równie ciekawy jest problem, jaki procent rodzin ateistów wpada w panikę, że dziadek
                        czy babcia nie będą mieli prawdziwego pogrzebu. Co na to powiedzą sąsiedzi?
                      • feelek Re: odchodzenie z KK 21.10.24, 12:48
                        hrasier_2 napisał:

                        > Ciekawe, jaki odsetek ateistów wpada w panikę koło 80-tki.
                        ....
                        ale na jakim tle?
                        Wiem, martwią się, że nie umiecie sobie poradzić z przemijaniem.
                        To trudna sztuka musisz to jakoś ogarnąć.
              • privus Re: Bezbożnicy Krk 01.03.25, 16:54
                hrasier_2 napisał:

                > Nie ma czegoś takiego jak dla wybranych. Jesteś, wierzysz, istniejesz w kościel
                > e katolickim. Niektórzy by chcieli podzielić. Ale się nie da.

                Podobno przed kilkunastu laty biskup Grzegorz Ryś (obecny kardynał) miał wyznać, że podobnie jak 80 proc. duchowieństwa jest ateistą, a Kościół traktuje jak dobry biznes.

                Więcej w Gościu Niedzielnym:
                www.gosc.pl/doc/8550440.Kardynal-bezboznikiem

                Reakcja Kurii Łódzkiej w zupełności wystarczy za komentarz na ten temat tak samo, jak oświadczenie bp Józefa Michalika, że za pedofilstwo księży odpowiadają rodzice gwałconych małolatów.
        • mieszkankaroztocza Re: odchodzenie z KK 10.10.24, 22:46
          No u mnie jest inaczej, ale to wiesz, bo rozmawiamy. Ja się nie zagubiłam ja cały czas szukam. Różnie może być. Może na końcu tych poszukiwań nie będę wierzyć w nic, wrócę do tego w co wierzyłam, będę wierzyć w co innego. Albo będę tak poszukiwać do końca życia. Nie wiadomo.
          • hrasier_2 Re: odchodzenie z KK 18.10.24, 22:50
            Jesteś młoda, całe życie przed Tobą. Co Cię spotka w życiu niewiadomo. Byle było dobrze dla Ciebie.
      • feelek Re: odchodzenie z KK 19.10.24, 01:42
        mieszkankaroztocza napisała:

        > Biskupi to myślą że jak się nie jest w kościele katolickim to jest się ateistą
        > i że to wina kogoś tam w świecie.
        > Ludzie mają różne powody. Samo zachowanie księży, zakonnic, zakonników. Niektór
        > zy z nich dalej wierzą w to wszystko tylko beż kościoła. Niektórzy z powodu oso
        > by związanej z kościołem. Niektórzy są odrzuceni przez kościół znam jedna taką
        > osobę, która była źle potraktowana i nie wierzy. Niektórzy po prostu chodzili n
        > a przymus. Niektórym bardziej podpasowala inne wyznanie chrześcijańskie lub inn
        > a religia i bardziej się z tym utożsamiają. Inni nie wierzą lub przestali wierz
        > yć w Boga w ogóle jakiego kolwiek, czy inne siły. Inni dlatego że coś się stało
        > w ich życiu i obwiniają za to Boga i religię, ale wierzą. Inni z powodu że coś
        > się stało przestali wierzyć że ktoś taki jest. Inni przez innych wierzących i
        > siłowe zmuszanie do wiary, mam taką osobę w rodzinie. Inni bo im to do niczego
        > nie potrzebne i nawet się nie zastanawiają czy coś jest czy nie.
        > A ja po rozmowach tutaj, czytaniu, analizowaniu, myśleniu o tym wszystkim, o ży
        > ciu i w ogóle doszłam do tego że ktoś taki jak chrześcijański Bóg nie istnieje,
        > w ogóle jaki kolwiek. Ale wierzę w takie zjawiska jak reinkarnacja, duchy i en
        > ergia która zmarli po sobie zostawiają, niewyjaśnione rzeczy które próbuje sobi
        > e wyjaśnić a słyszałam opowieści i czytałam. No i doszlam do tego że moja wiara
        > na początku to było to w czym się wychowałam, ale oprócz pojedynczych osób tak
        > ich bardzo wierzących to u mnie nie ma, może bardziej praktykujący. Potem chwil
        > ę wierzyłam. A w większości byłam w tym z lęku. Czasem mnie jeszcze to nachodzi
        > , ale szybciej to mija jak umiem sobie to teraz wytłumaczyć racjonalnie a nie r
        > eligią, bo religia mnie jeszcze w tym lęku trzymała.
        .....
        f.: fajnie to MieszkankaRoztocza pidsumowałaś.
        Należę do jednego z tych zbiorów, co je przytoczyłaś. Konkretnie: po kilkudziesięciu latach obserwowania Świata, doszedłem do różnych wniosków nt. konstrukcji Wszechświata, diametralnie innych niż uważa na ten temat katolicyzm.
        .....
        Moim zdaniem nie powinno się uważać siebie za niewierzącego.
        Myslę, że ateiści zgadzając się, aby ich tak nazywano ( : niewierzący), robią błąd - niewierzący to pozbawiony nadziei. Przecież każdy ma nadzieję, że jak będzie się starał, będzie kimś dobrym, to mu się w życiu uda, osiągnie cel, który sobie wytyczył. Noooo zapewne drogą kolejnych przemysleń, modyfikacji, ale do jakiegoś celu dotrze.
        Jest więc wierzący, ale inaczej, w co innego.
        ....
        Jak? To każdy musi sobie sam zdefiniować.
        ....
        Może to zła drogą - tak chodzić i szukać.
        Przecież można trafić na jakieś manowce.
        Ja nie potrafię inaczej - latami szukałem odpowiedzi na oczywiste sprzeczności, a jak znikąd ich nie dostawałem, odszedłem z drogi katolickiej poczuwszy ogromną ulgę.
        ......
        Więc: moja rada:
        jak chcesz - szukaj własnej odpowiedzi,
        Gdy kto ma dobre intencje, nikt nigdy go nie potępi.Ani teraz, ani w przyszłości.
        ......
        Tylko skąd wiedzieć co jest dobre, a co złe?
        Prywatnie obserwuję Świat i to wiem.
        Powie ktoś - to b. wygodne tak sobie chodzić po Świecie i robić co komu wygodne.
        O nie! Każdy z nas wie co dobre, a co złe, i nie potrzeba nam do tego znajomości u lokalnego proboszcza czy biskupa, którzy komu trzeba unieważnią małżeństwo. Co za obłuda !
        .......
        Dla wewnętrznego spokoju, aby go nie tracić, może warto chodzić do kościoła, odmawiać ze wszystkimi: " Pan z wami. I z duchem twoim. W górę serca. Wznosimy he do pana. " Etc. etc.
        Tak robiąc - myśleć sobie - ani trochę tak nie uważam. Ale ma się spokój, " bracia i siostry w wierze" dadzą spokój....
        To rada, gdy nie da się Ci wytrzymać jakiegoś lokalnego ostracyzmu - gdy wystarczy, że zauważą, że nie uczęszczasz i nie dają spokoju.
        .....
        Z tym jak wiemy w Polsce bywa różnie.
        Szkoda bo zamiast przeksztalcać rzeczywistość na bardziej prawdziwą, musimy sobie glowę zawracać tym jak też spowodować, aby " bracia u siostry" zostawili nas w spokoju.
        .....
        Pzdr. MieszkankaR. - radź sobie - na pewno to potrafisz.
        Czego Ci życzę.

    • lumpior Re: odchodzenie z KK 19.10.24, 13:16
      Jędraszewski i jemu podobni mają tu sukcesy.Dzięki wam.
      • olszak-przytycki Re: odchodzenie z KK 21.10.24, 12:09
        Życie bez wiary jest niewiele warte.
        • feelek Re: odchodzenie z KK 21.10.24, 12:38
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Życie bez wiary jest niewiele warte.
          ....
          Noooo to musisz mieć wiarę:
          wiarę w sens ludzkiego wysiłku,
          wiarę w cywilizację,
          wiarę w dobro...
          ... w co tam zresztą chcesz
          • olszak-przytycki Re: odchodzenie z KK 21.10.24, 17:27
            Człowiek dokonał wiele.
            Ale też i wiele zniszczył.
            Mamy bomby jądrowe a to znaczy,że możemy w każdej chwili przestać istnieć.
            A Bóg i zaświaty są wieczne.Jak dla mnie brzmi to pozytywnie.
            • elka-sulzerowa2 Re: odchodzenie z KK 21.10.24, 23:55
              olszak-przytycki napisał(a):

              > Człowiek dokonał wiele.
              > Ale też i wiele zniszczył.
              > Mamy bomby jądrowe a to znaczy,że możemy w każdej chwili przestać istnieć.
              > A Bóg i zaświaty są wieczne.Jak dla mnie brzmi to pozytywnie.

              No ale Olszaku ... wszystko to z "bozej woli". Chyba, ze w jakiegos innego boga wierzysz.
              • feelek Re: odchodzenie z KK 22.10.24, 02:02
                elka-sulzerowa2 napisała:

                > olszak-przytycki napisał(a):
                >
                > > Człowiek dokonał wiele.
                > > Ale też i wiele zniszczył.
                > > Mamy bomby jądrowe a to znaczy,że możemy w każdej chwili przestać istnieć
                > .
                > > A Bóg i zaświaty są wieczne.Jak dla mnie brzmi to pozytywnie.
                >
                > No ale Olszaku ... wszystko to z "bozej woli". Chyba, ze w jakiegos innego boga
                > wierzysz.
                ...
                O_P, jak miliony/ miliardy wierzy w to, w co on chce, aby Świat taki był.
                Bo co gdyby okazało się, że tak jak mu wytłumaczono - nie jest?
                Np. to nieprawda, że istnieje jakaś istota, która załatwi za niego wszystkie ważne dla O_P sprawy?
                To ww. to nie jest ateizm, ale to mówi, że nie ma " Dobrej Bozi*, tylko Coś: Sprawstwo/ Przyczyna / Jestestwo ....
                Jaka jest podstawową różnica?
                .....
                Może taka, że z jakiegoś powodu/ z jakiegoś nieznanego splotu zdarzeń zaistnieliśmy, ale np. nie ma ciągu dalszego - nie ma życia po życiu?
            • wariant_b Re: odchodzenie z KK 25.01.25, 22:10
              olszak-przytycki napisał(a):

              > A Bóg i zaświaty są wieczne.

              Lista bogów, którzy już zeszli z tego świata, jest bardzo długa.
              Każda religia z czasem zostaje już tylko mitologią.
              • hrasier_2 Re: odchodzenie z KK 26.01.25, 04:25
                Ale niektóre są aktualne- katolicyzm, prawosławie, protestantyzm i islam. Nie jest mitomania.
                • privus Re: odchodzenie z KK 01.03.25, 21:18
                  Jeśli pogrzebałeś zaostratyzm, to popełniłeś i niewybaczalny wielki błąd. Jego idea dwóch duchów dała początek legendzie o Adamie i Ewie tak hołubionej w Krk do dnia dzisiejszego.
    • oszo-lom-z-rm Re: odchodzenie z KK 25.01.25, 18:57
      Zmieniasz wyznanie ?
    • oszo-lom-z-rm Re: odchodzenie z KK 26.01.25, 22:35
      pch24.pl/bp-stefan-oster-dostosowanie-kosciola-do-wspolczesnosci-nie-zbliza-nikogo-do-chrystusa/
    • petrus1981 Re: odchodzenie z KK 15.04.26, 22:43
      ciekawe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka