Dodaj do ulubionych

Módl się? Nie! Walcz!

17.05.25, 17:23
Rzecz autentyczna.
4 studentów przemierza od tygodni Turcję.
Pociągami, autobusami...
Turcja budzi mieszane odczucia: ludzie życzliwi, gościnni, Europa, rano na plaży widzieli kobiety opalające się topless. Choć... W namiocie na biwaku faceci tańczyli, a ich kobiety, ciężarne prały, gotowały....
.....
W końcu zdecydowali się na autostop.
Skończyło się o mało nie tragicznie. Zostali napadnięci na jakimś odludziu
......
W decydującym momencie, w bezradności, ktoś zaproponował modlitwę " Ojcze nasz!"
....
Spotkało się to że zdecydowanym protestem jednego z nich.
Był człowiekiem wierzącym, ale ostro zaprotestował: " Jakie Ojcze nasz?!"
Walczyli solidarnie, zgodnie, nikt nikogo nie zdradził, otarli się o śmierć, ale wyszli z tego cało.
Do sprawy modlitwy w decydującym momencie więcej nie wracali.
Obserwuj wątek
    • feelek Re: Módl się? Nie! Walcz! 18.05.25, 17:34
      Historia ta ma jeszcze 1 fragment związany z religią.
      Każdy, kto choć trochę zna Turcję wie, że tam na maskach samochodów, z przodu, jest napis: " Masallah", co znaczy mniej więcej tyle, co " Boże dopomóż". Widząc ten napis na aucie napastników i znając co znaczy, napadnięci, wydzierali się: " Masallah!" co dodawało im animuszu i w końcu .... wygrali.
      • feelek Re: Módl się? Nie! Walcz! 20.05.25, 17:01
        Wątek potrąca o rodzaje motywacji w sytuacjach skrajnie ekstremalnych.
        .....
        Modlitwa?
        .......
        Jak widać- niekoniecznie.
        .....
        Choć fragment " O 1 most za daleko* jest przykładem - gdy żołnierze wiosłują w rytm odmawianej " Zdrowaś Mario...."., pod ostrzałem, giną, ale modlitwa pomogła przepłynąć Ren. Nie wszystkim.
        .......
        Poniżej ostatni przykład z opisywanej historii
        Przykład skutecznej motywacji w sytuacji ekstremalnej:
        Rzecz cała była na wywrotce, napastnicy ją podnosili, aby napadnięci spadli na ziemię. Ci wspinali się i siadali na wysoko podniesionej burcie. Nie było to łatwe ( burty 2m), ale skuteczne - byli tam niedostępni Tak było kilka razy. W końcu 1 z napadniętych opadła kompletnie z sił. Poinformowała pozostałych, że się już nie wespnie. Kolega powiedział jej że da radę. Ona - że nie. To on ją .... ugryzł w ... powiedzmy, że ... nogę ( ślady pono ma do dziś) i ona ( ta osoba) dała radę i się na tę burtę wspięła.
        ....
        No skąd wzięła tę siłę?
        Adrenalina?
        Bo nie modlitwa
        .......
        To tutaj to próba wywołania dyskusji na temat religijny/ poglądowy.
        Trudno się dyskutuje samemu ze sobą.
        Choć - jak widać- jest to możliwe.
        Dlatego tu bywam.
        : aby wziąć udział w rozmowie z kimś inteligentnym.
    • feelek Re: Módl się? Nie! Walcz! 22.05.25, 00:31
      ...z rozmowy z 1 z ( ówczesnych) studentów:
      - Czemu nie chciałeś się modlić?
      - A jakoś tak, nie pasowało. Tu rzucamy: k.... zaj.... cię ...ch.... i " ...przyjdź królestwo twoje... i " bądź wola twoja..."??? Jak k... wola... mamy zginąć???? To obudziło we mnie jakiś wewnętrzny sprzeciw...
      - Ale " Masallah" wołałeś?
      - A tak. Ktoś nam to przetłumaczył... Ciekawy był mechanizm: krzyczymy " Masallah" i sru kamieniami. To nam dodawało energii, a tamtym ... odbierało. Zaczęli pojednawczo: " dont worry, we friends...".
      - kolega ugryzł koleżankę?
      - Nie widziałem, ale uratował ją.
      - Waszą przygoda - coś nieprawdopodobnego, trudno to sobie wyobrazić.
      - Ale w 100% - prawda. Sam nie wiem jak się to nam wszystko udało...
      - cud, dzieło Boga?
      - wielka chęć życia, adrenalina. Boga tam nie zauważyłem.
      - Spadłeś pod wywrotkę i wyszedłeś bez szwanku.
      - No tak, od tego czasu mam zajebiście powyginany kręgosłup. Jeśli cud, to odrobinę wybrakowany.
      • feelek Re: Módl się? Nie! Walcz! 23.05.25, 13:08
        Na tym kończę tę ... dyskusję.
        Poza mną samym problem tu poruszony nikogo, jak widać, nie zainteresował.
        : Jak sobie pomóc w sytuacji ekstremalnej?
        Gdy zostałeś napadnięty i szukasz rozwiązania dla arcytrudnej sytuacji.
        Wielu się modli, wielu - nie?
        .....
        Temat bez p. księdza pedofila?
        Bez rozstrzygania jakiego koloru będą buty przyszłego p. papieża religii rzymsko- katolickiej?
        Bez tak poruszającej rzeczy jak to ile dać na tacę podczas tak emocjonującego życiowego czyjegoś dylematu jak msza święta?
        To w istocie nieinteresujące.
        i "...wszystko zapewne wymyślone...."
        (policyjny protokół temu przeczy).
        ......
        No to cześć - pp. dyskutanci.
    • petrus1981 Re: Módl się? Nie! Walcz! 15.04.26, 22:36
      ciekawe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka