Dodaj do ulubionych

Pierwsze przykazanie. Jak to jest?

31.01.26, 11:00
Za "moich czasów" pierwsze przykazanie brzmiało; Nie będziesz miał innych bogów przede mną". Teraz (sprawdziłam)" nie będziesz miał innych bogów obok mnie. CO SIĘ STAŁO!!!!!! I po co?
Obserwuj wątek
    • c2h3oh Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 11:28
      Dla wiary osobistej nie ma to znaczenia.
      Jednakże zapytałaś o to, co dla mnie jest bardzo cenne więc w drodze wyjątku odpowiem.
      W najstarszym przekładzie greckim (Septuagincie) sens jest oddany jako 'poza/oprósz mnie' (oprócz mnie), czyli czysto wyłącznościowo.
      Hebrajski ma: (lo yihyeh lecha … al-panay) — dosłownie: nie będzie ci innych bogów przed moim obliczem / w mojej obecności.
      W polszczyźnie 'obok mnie' jest bardziej poprawne semantycznie (czytelniej komunikuje zakaz jakichkolwiek innych bogów), a przede mną jest bardziej tradycyjne i bliższe dosłowności, ale łatwiej je źle zrozumieć.
      • kaminska-j Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 15:37
        Czyli to kwestia tłumaczenia?
        • c2h3oh Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 16:09
          Można chyba tak powiedzieć.
          Funkcją kościoła jest propagacja wiary.
          Ludzie i czasy się zmieniają, więc treść i forma przekazu kościoła także podąża w pewnej odległości za nimi. Raz lepiej, a raz gorzej.
          Ważne jest Słowo Boże, warto mu zaufać i ono zawsze znajdzie najlepsze znaczenie dla wierzącego.
          • kaminska-j Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 18:18
            Ja rozumiem. Czasami i językach obecnie używanych trudno dokładnie przetłumaczyć bo nie ma konkretnego wyrażenia, czy słowa. To zapytam jeszcze. Skoro katolicy wierzą, że Bóg jest jeden. To skąd obawy o tych "innych bogów"? Zgodnie z wiarą ich nie ma
            • c2h3oh Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 21:21
              Lud wybrany, który wyprowadził Mojżesz do ziemi obiecanej składał się z różnych wyznawców. Przymierze, które zawarł Mojżesz obiecywało, że innych bogów już więcej nie będzie wśród tego ludu ani wyznawców ich Boga.
            • wawrzanka Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 01.02.26, 09:24
              kaminska-j napisała:

              > To zapytam jeszcze. Skoro katolicy wierzą, że Bóg jest jeden. To skąd obawy o tych "innych bogów"? Zgodnie z wiarą ich nie ma

              Może stąd, że przykazanie nie mówi o tym, w co Bóg wierzy, tylko o tym, w co wierzy człowiek.

              „Inni” to nie konkurencyjni bogowie, lecz to, co człowiek de facto absolutyzuje: władzę, pieniądz, ideologie, lęk, ego, bezpieczeństwo. Biblia jest w tym sensie bardzo realistyczna: ludzie zawsze coś stawiają „na miejscu Boga”, nawet jeśli deklarują wiarę w jednego. Dlatego problemem nie jest istnienie innych bogów, tylko ludzka skłonność do ich produkowania.
              • kaminska-j Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 02.02.26, 09:48
                Ok, ma to sens
        • privus Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 10.02.26, 16:46
          kaminska-j napisała:

          > Czyli to kwestia tłumaczenia?

          Jest to kwestia bezczelnej i nachalnej propagandy, która nakazuje wiernym dostosowywać posłusznie własną jaźń do korporacyjnych potrzeb.

          https://img12.dmty.pl//uploads/202508/1756116746_edbuzr_600.jpg
    • feelek Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 17:54
      kaminska-j napisała:

      > Za "moich czasów" pierwsze przykazanie brzmiało; Nie będziesz miał innych bogó
      > w przede mną". Ter
      > az (sprawdziłam)" nie będziesz miał innych bogów obok mnie. CO SIĘ
      > STAŁO!!!!!! I po co?
      .....
      f.: Ktoś zwraca się do czytającego zakazując mu posiadania innych istot, które określa mianem " b/Bóg", które znajdują się gdzieś obok/ przed nim.
      .....
      Nie bardzo wiadomo dlaczego przyszło mu do głowy, że ten do którego się ze swoim zakazem/ nakazem zwraca, ma jakichś b/ Bogów gdziekolwiek: przed/ obok....
      .......
      Sformułował ten zakaz jakiś człowiek. któremu chodzi o to aby przyjąć jego sposób myślenia/ rozumowania.
      .....
      Naszym z kolei życiowym zadaniem jest aby samemu drogą rozumowania/ myślenia wyznaczać sobie co jest dla nas ważne.
      ......
      To ww. jest trudne. Nie możemy tą drogą dojść do dowolnego miejsca. Celu, co jest nam wygodny. Aby nie popaść w jakiś negatywny wybór kierujemy się rozmaitymi drogowskazami z dopiskiem, w nawiasie:: ( copyright by humanity)
      • kaminska-j Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 21:11
        feelek napisał:
        > f.: Ktoś zwraca się do czytającego zakazując mu posiadania innych istot, które
        > określa mianem " b/Bóg", które znajdują się gdzieś obok/ przed nim.
        > .....
        > Nie bardzo wiadomo dlaczego przyszło mu do głowy, że ten do którego się ze swoi
        > m zakazem/ nakazem zwraca, ma jakichś b/ Bogów gdziekolwiek: przed/ obok....
        > .......
        > Sformułował ten zakaz jakiś człowiek. któremu chodzi o to aby przyjąć jego spos
        > ób myślenia/ rozumowania.
        > .....
        > Naszym z kolei życiowym zadaniem jest aby samemu drogą rozumowania/ myślenia wy
        > znaczać sobie co jest dla nas ważne.
        > ......
        > To ww. jest trudne. Nie możemy tą drogą dojść do dowolnego miejsca. Celu, co je
        > st nam wygodny. Aby nie popaść w jakiś negatywny wybór kierujemy się rozmaitymi
        > drogowskazami z dopiskiem, w nawiasie:: ( copyright by humanity)
        Czyli, skracając i upraszczając; Masz słuchać tylko mnie! Pomyślałam chwilę 😏 i faktycznie, trudne to🤔 Wolałabym posłuchać wszystkich rozmówców i wybrać z kim się zgadzam
        • feelek Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 01.02.26, 12:04
          Kamińska: Czyli, skracając i upraszczając; Masz słuchać tylko mnie! Pomyślałam chwilę 😏 i faktycznie, trudne to🤔 Wolałabym posłuchać wszystkich rozmówców i wybrać z kim się zgadzam.
          .....
          f : Też tak uważam
          " Masz słuchać tylko mnie" to mówi do nas jakiś ktoś - podobny do nas, ale różnica jest zasadnicza: on podaje się za b/Boga i każe nam uważać że tak jest (: że to mówi do nas " Istota Wyższa"). My z kolei nie tylko możemy " wybrać z którym się zgadzam". My sami możemy dojść do jakichś wniosków. Możemy i powinniśmy - nie dajmy sobie wmawiać.
    • privus Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 19:42
      Normalnie. Co było a nie jest, nie pisze się w rejestr. :)

      Przykazania biblijne uległy zmianom poprzez dokonaną interpretację teologiczną i podział wersetów.
      Usunięty został zakaz kultu obrazów oraz podział drugiego przykazania na dwa, aby utrzymać liczbę dziesięciu.

      W przypadku przykazań kościelnych przyczyniały się do tego nowelizacje.
      • kaminska-j Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 21:01
        Czyli przykazania są jak współczesne prawo, które dostosowuje się do zmieniającej rzeczywiśtości?
        • privus Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 21:17
          Nie. Do potrzeb je zmieniających.
          • kaminska-j Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 21:23
            privus napisał:

            > Nie. Do potrzeb je zmieniających.
            😂 Uczciwe stwierdzenie. Zamiast "do potrzeb członków KK" pod uwagę brane są potrzeby tylko zmieniających
            • wawrzanka Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 01.02.26, 09:27
              kaminska-j napisała:

              > > Nie. Do potrzeb je zmieniających.
              > 😂 Uczciwe stwierdzenie. Zamiast "do potrzeb członków KK" pod uwagę brane są
              > potrzeby tylko zmieniających

              Niezupełnie. Zmieniający nie mogą zignorować potrzeb członków KK, bo ich stracą. Muszą być rozważni, jeśli zależy im na wyznawcach.
              • privus Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 08.02.26, 05:15
                wawrzanka napisała:

                > kaminska-j napisała:
                >
                > > > Nie. Do potrzeb je zmieniających.
                > > 😂 Uczciwe stwierdzenie. Zamiast "do potrzeb członków KK" pod uwagę bra
                > ne są
                > > potrzeby tylko zmieniających
                >
                > Niezupełnie. Zmieniający nie mogą zignorować potrzeb członków KK, bo ich stracą
                > . Muszą być rozważni, jeśli zależy im na wyznawcach.

                Też niezupełnie. Tej zasady nie przestrzegają ani wierni, ani ich pośrednicy boscy.
        • c2h3oh Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 21:26
          Przykazania są niezmienne. W Biblii i w oficjalnym Katechizmie Kościoła Katolickiego (KKK) są wszystkie. Tylko kościół pomija drugie w swoich nauczkach, a z ostatniego zrobił dwa przykazania.
          Jednak oficjalnie zachowane są wszystkie.
          Zabieg ten, podobnie jak i inne, korzysta ze standardowego mechanizmu tworzenia nałogu - w tym przypadku nałogu wiary.
          • kaminska-j Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 21:36
            Nałóg wiary... czy tak nazywasz bezrefleksyjne wygłaszanie pacierzy?brak zastanowienia nad tym po co właściwie stoję w tym kościele?
            • c2h3oh Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 21:57
              Bardzo trafnie to ujęłaś.
              Chociaż taki nałóg i tak jest lepszy niż brak wiary, czy nieświadome, kompulsywne czczenie bożka ignorancji przez ateistów.
              Nawet jak ktoś nałogowo i mechanicznie wyznaje właściwą wiarę, to jeśli sam na tym nic nie zyska, to przynajmniej poniesie ją dalej, do swoich dzieci czy innych ludzi i może trafi u kogoś na dobre serce i umysł.
              • kaminska-j Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 22:32
                c2h3oh napisał:

                > Bardzo trafnie to ujęłaś.
                > Chociaż taki nałóg i tak jest lepszy niż brak wiary, czy nieświadome, kompulsyw
                > ne czczenie bożka ignorancji przez ateistów.
                > Nawet jak ktoś nałogowo i mechanicznie wyznaje właściwą wiarę, to jeśli sam na
                > tym nic nie zyska, to przynajmniej poniesie ją dalej, do swoich dzieci czy inny
                > ch ludzi i może trafi u kogoś na dobre serce i umysł.
                Nie zgadzam się. Dlaczego uważasz, że ta wiara jest właściwa a inna nie? W czym jest lepsza? Zainteresowałam się też listami świętego Pawła. Jest tam przesłanie z którym nie mogę się zgodzić w żaden sposób. Chodzi o listy do Rzymian ido Galatów. Paweł twierdzi, że łaski bożej doznają ci którzy wierzą w Boga a nie Ci którzy stosują się do jego nauk. Czyli jeśli wierzący przykładowo zamorduje kogoś to dozna łaski bożej, a niewierzący choćby żył zgodnie ze wszystkimi przykazaniami nie. Sensu tu brak! Po krótkim przemyśleniu stwierdzam że ma to promować nie "życie w cnocie " i dobre uczynki a chodzenie do kościoła i rzucanie na tacę. Żyj sobie jak chcesz byleś należał do naszej wspólnoty
                • c2h3oh Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 22:45
                  Tworzysz trochę nieprawdziwe przykłady.
                  Ci, którzy wierzą w Boga nie dopuszczają się niegodziwości.
                  Taka wiara wydobywa z człowieka to, co najlepsze.
                  Są tylko 2, powszechnie znane i proste jak budowa dzidy, warunki naszej wiary.
                  Gdy one są spełnione, to żaden przykład negatywny nigdy nie będzie miał miejsca.
                  To prawdopodobnie już moja ostatnia odpowiedź w tym wątku.
                  • kaminska-j Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 23:08
                    Oglądałam kiedyś program z prowokacji policyjnej. Busa z kamerami w środku podstawiono na parkingu. Złodziei dostał się do środka i przed próbą odpalenia samochodu przeżegnał się 😁 Wnioskuję z tego że był wierzący. Ale pójdzie do spowiedzi ,, wyspowiada się, odmówi kilka zdrowasiek , i dozna łaski Bożej. Prawda? Nie dziwię się że to Twój ostatni wpis. Wydaje mi się że masz wiedzę i chcesz bronić coś co bronić jest trudno.
                    • c2h3oh Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 31.01.26, 23:27
                      Spróbuję powoli jeszcze raz.
                      Jeśli wierzysz w Boga i masz w sercu wiarę, to Twoje przykłady są nieadekwatne.
                      Napisałem po co kościół tak działa, a nie inaczej.
                      Nawet dziecko ze złej rodziny kiedyś dorasta, poznaje kogoś wartościowego i wskakuje na poprawne tory moralne. Trudne lekcje życia go hartują, hartują jego godność i wartość jak stal.
                      Wychodzi na ludzi lepiej niż zepsute dziecko z dobrej rodziny.
                      Gdybyś wierzyła w naszego Boga, to wiedziałabyś, że nie ma żadnego odpuszczenia grzechów przez żadnego księdza, ani tym bardziej papieża.
                      A już na pewno przeciw Duchowi Świętemu. Tego grzechu nie odpuści nawet sam Bóg.
                      To jest w oficjalnych naukach Kościoła, nie kościoła.
                      Tylko 10 z 15 apostołów miało tą możliwość i nie mogli przekazać jej pozostałej 5, a co dopiero potomnym.
                      Sukcesja apostolska jest niebiblijna.
                      Jeśli chcesz o czymś porozmawiać lub zapytać nt. naszej wiary, to służę moim słowem pochodzącym z mojego serca.
                      Jednak z Twoim coraz bardziej wyraźnym nałogiem wiary więcej korespondować już nie będę.
                      • kaminska-j Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 01.02.26, 00:06
                        Ok
                  • elka-sulzerowa2 Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 06.02.26, 23:44
                    c2h3oh napisał:

                    > Tworzysz trochę nieprawdziwe przykłady.
                    > Ci, którzy wierzą w Boga nie dopuszczają się
                    niegodziwości.

                    ????
                    O ktorym bogu mowisz? Chyba nie o tym z biblijnych barbarzynskich mitow ... ?
                    Czy moralnymi i sprawiedliwymi sa boskie kary do dziesiatego pokolenia za np. nieposluszenstwo?
                    Niewolnictwo z calym instruktazem- jak ich nabywac, ile za nich placic, jak karac ... jest godziwym, nieprawdaz?
                    Kanibalizowanie wlasnych dzieci ...
                    Ludobojstwo, gwalty na dzieciach, traktowanie kobiet jak dobytku ...

                    > Taka wiara wydobywa z człowieka to, co najlepsze.

                    Czy aby? Taka wiara czyni tez ludzi oprawcami gotowymi popelnic kryminalne akty, ktorych bez tej wiary pewnie by nie popelnili.

                    > Są tylko 2, powszechnie znane i proste jak budowa dzidy, warunki naszej wiary.

                    O jakich warunkach mowisz?


                    • c2h3oh Re: Pierwsze przykazanie. Jak to jest? 10.02.26, 18:43
                      No właśnie pojęcia nie masz, o jakich warunkach mówię, a bluźnisz.
                      Prościej niż to jest w Biblii to chyba już nikt Ci nie wyjaśni.
                  • privus Ite, missa est 08.02.26, 05:23
                    Czyli tyle słów przeznaczono na dzisiejsze forumowe nauki :)


                    c2h3oh napisał:

                    > Ci, którzy wierzą w Boga nie dopuszczają się niegodziwości.
                    • kaminska-j Re: Ite, missa est 08.02.26, 10:57
                      privus napisał:
                      > c2h3oh napisał:
                      >
                      > > Ci, którzy wierzą w Boga nie dopuszczają się niegodziwości.

                      Też się obśmiałam😁
                      • privus Re: Ite, missa est 10.02.26, 17:25
                        Trudno czasami nie uśmiechnąć się przy takim zaprzaństwie i tak zapisywanych na tablicy wiecznych prawdach kościelnych. W przeszłości do krytyki przyczyniały się różne niespójne interpretacje Pisma Świętego i różne inne krytyki związane nieustanie pojawiającymi się schizmami. Również mantry różańcowe uprawiane na ulicach miast chwały też tej religii nie przynosiły i często były traktowane jako manifestacyjne wyzwanie w stosunku do inaczej myślących czy postrzegających rzeczywistość. Kościół katolicki był i nadal jest krytykowany za niektóre ze swoich działań historycznych, takie jak promowanie Krucjat czy wspieranie różnych nacjonalistycznych grup, które obawiały się wpływu katolicyzmu na osłabienie swojej władzy. Ponadto Kościół katolicki był i jest krytykowany m.in. za podrzędną rolę kobiet, brak praktyki święcenia kobiet do kapłaństwa, postępowania w przypadku incydentów wykorzystywanie seksualnego, zaangażowanie w różne dyktatorskie reżimy czy też różne interakcje międzywyznaniowe.

                        Coraz częściej też spotykana jest krytyka Kościoła katolickiego przez osoby identyfikujące się jako katolicy z niejednokrotną krzyżową krytyką osób z innych wyznań samego chrześcijaństwa, innych religii, nie wspominając już o ateizmie, agnostycyzmie albo nawet wyraźnie wykazywanej obojętności.
                        • kaminska-j Re: Ite, missa est 10.02.26, 18:35
                          Wyprawy krzyżowe bym już im darowała. Niech się wytłumaczą z paszportów watykańskich dla Ssmanów w czasie 2wś
                          • dunajec1 Re: Ite, missa est 10.02.26, 19:25
                            Te paszporty mialy wartosc, zapytasz ile i kogo?
                            To juz tajemnica spowiedzi-uslyszysz, oby nie bylas opluta za to pytanie.
                            • privus Re: Ite, missa est 10.02.26, 19:33
                              Też przekręt godny wyniesienia na ołtarze. ;(
                            • privus Re: Ite, missa est 10.02.26, 19:36
                              dunajec1 napisał:

                              > Te paszporty mialy wartosc, zapytasz ile i kogo?
                              > To juz tajemnica spowiedzi-uslyszysz, oby nie bylas opluta za to pytanie.
                              >
                              Wiewiórki odnotowały, że cała ta operacja finansowana była z pieniędzy skrycie wywiezionych z Reichsbanku a paserstwo nie jest precież grzechem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka