Dodaj do ulubionych

Pytanie do wierzących

17.04.26, 17:00
Nie przeszkadzają Wam ostatnie publikacje przedstawiające Trumpa w roli Chrystusa? Jak Wasze uczucia religijne?
Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: Pytanie do wierzących 17.04.26, 18:29
      Jakos nie ma komu isc do sadu za obraze tych uczuc. Ci ktorzy wyja o obraze pochowali sie teraz bo jakze to. kogo tu oskarzyc?
      • kaminska-j Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 12:36
        Nie bój! Jak przyjdzie pora będą skandować Trump, Trump... I własne uczucia do kieszeni schowają. Ja nie mówię do sądu, ale nawet na forach nie widzę oburzenia
        • wariant_b Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 12:47
          kaminska-j napisała:

          > ... nawet na forach nie widzę oburzenia

          Nie należy się śmiać z niepełnosprawnych.

          • wawrzanka Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 16:12
            wariant_b napisał:

            > Nie należy się śmiać z niepełnosprawnych.

            O ile nie są prezydentami USA.
            • internauta81 Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 16:40
              wawrzankaRe: Pytanie do wierzących18.04.26, 16:12
              wariant_b napisał:
              > Nie należy się śmiać z niepełnosprawnych.

              O ile nie są prezydentami USA.
              ---------------------------------------------------------------------------------------------------------
              Pomyślcie przez sekundę, tak absurdalnie, przecież to co się teraz dzieje, gdyby nie było rzeczywistością możnaby, śmiało, wziąść za rzeczywistość wirtualną, za śiwiat holograficzny.Ot, ktoś założył sobie na pyszczek okulary holograficzne i zacznie unosić się w powietrzu itd.
              Czy to co się dzieje to ą realne realia, lub jakiś sen horror z którego możemy jedynie obudzić się z ulgą.
              Z uśmieszkiem politowania do ludzkości całego świata – z wyjątkiem jednego , człowieczo fizycznie podobnego - myślę o momencie w którym za, powiedzmy, 500 lat jakiś archeolog znajdzie foto i filmiki tego człowieczo podobnego i krzyknie: „oto Bóg, zróbmy nową religię’
              Przesadzam, lecz czy dużo?
              Szalony geniusz, genialny szaleniec czy jedynie manipulowanie umysłami poprzez media w celu robienia bogactw?
    • c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 21:17
      Wierzący ma tylko jedno uczucie religijne, na które nic nie ma wpływu.
      Jeśli ktoś ma coś inaczej to raczej z nim jest coś nie halo.
      Prosty przykład, wyobraźcie sobie, że macie przyjaciela najbardziej kumatego i najsilniejszego ze wszystkich.
      Który z łatwością pokona wszystko i każdego.
      Czy ktoś naprawdę może mu podskoczyć?
      Zmartwiłoby kogoś, gdyby ktoś pokazał, że chciałby być taki mocny lub prezentował swój niedorozwój próbując go ośmieszyć?
      A Chrystus był jeszcze mocniejszy :P
      • dunajec1 Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 21:45
        I dlatego zostal przybity do krzyza.
        I dopiero teraz sie mowi ze to byl "boski" plan na zbawienie. Tylko jakie zbawienie i przed kim czy przed czym tego jakos nikt powiedziec nie chce.
        • c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 22:40
          Słaby żart.
          Wyznanie wiary głośno o tym trąbi, po co musiał umrzeć i kto został zbawiony.
          Podobno niektóre korki klepią skład apostolski mechanicznie, bez zrozumienia słów, ale to chyba mało prawdopodobnie, żeby ktoś był aż takim korkiem.
      • wariant_b Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 23:04
        c2h3oh napisał:

        > A Chrystus był jeszcze mocniejszy :P

        Ale praprzodkowie jego matki zjedli owoc z drzewa poznania więc i tak musiał umrzeć.
        Nie wiemy, czy jego ojciec jadł te owoce, ale jeśli jadł to pewnie już dawno nie żyje.
        A jeśli nie jadł, to nie rozróżnia dobra od zła, co zresztą sugeruje Biblia.

        • c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 18.04.26, 23:36
          Chrystus musiał umrzeć tyko po to, żeby zstąpić do piekieł. Właśnie po to przyszedł na nasz świat.
          Z dziejów apostolskich wiemy po co tam zstąpił. KKKK zresztą wyjaśnia to jak dla chłopa.
          To było kluczowe dla późniejszych decyzji Boga, ponieważ jak wiemy z Biblii, dopuścił udział pewnych zmiennych w swoim dziele.
          Jesteś tak silnie uwarunkowany, że raczej nie dam rady się przebić przez Twoje przekonania i nawet nie będę próbował.
          W 3 rozdziale Księgi Rodzaju zostało zdefiniowane dobro i zło. Różniące się diametralnie od tego co uroili sobie późniejsi.
          Jednak bardziej smutne jest to, że chociaż w tym rozdziale Bóg sam, swoimi słowami wyjaśnił najprościej jak można, dlaczego wąż kusił niewiastę, jaki miał motyw i po co to zrobił, to nigdy tego nie przeczytasz i nie rozpoznasz Jego słów, chociaż tekstu w tym rozdziale jest naprawdę bardzo mało.
          • wariant_b Re: Pytanie do wierzących 19.04.26, 00:39
            c2h3oh napisał:

            > Chrystus musiał umrzeć tyko po to, żeby zstąpić do piekieł.

            Musiał umrzeć, bo jego przodkowie zjedli owoc z drzewa poznania.
            Powiedziane jest, że kto go zje, ten umrze.
            Gdyby nie zginął na krzyżu (co zresztą jest dość wątpliwe) zmarłby ze starości.
            A jako heretyk i bluźnierca i tak trafiłby do piekła (o ile takowe istnieje).

            > Bóg sam, swoimi słowami wyjaśnił najprościej jak można, dlaczego wąż kusił niewiastę,
            > jaki miał motyw i po co to zrobił ...

            Węże nie mają wolnej woli, a przynajmniej nic o niej nie wiadomo.
            Kusił niewiastę, bo Bóg mu tak kazał. Ewy nie było gdy bóg zakazał Adamowi
            jedzenia owoców z tego drzewa, więc o zakazie nie wiedziała lub wiedziała
            z drugiej ręki. Była więc odpowiednią kandydatką na ofiarę tej boskiej intrygi.
            Na pewno ludzie tego zakazu nie rozumieli, bo w Ogrodzie Eden nie znali śmierci.
            Pokazał im ją dopiero Bóg zabijając jakieś żywe stworzenie, by z jego skóry
            zrobić dla nich okrycia. Zabił, bo nie jadł owoców z Drzewa Poznania Dobra i Zła.
            • c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 19.04.26, 10:06
              Formułujesz swoje wnioski, o ile są Twoje lub w ogóle jest jeszcze jakiś Ty, na bardzo ograniczonym zborze, trochę wyrwanym z kontekstu i trochę doklejonym z innych źródeł, byleby z grubsza pasowało.
              W zbiorze informacji o Chrystusie, a przynajmniej tym oficjalnie uznanym, był on w stanie naprawić ludzki organizm w każdym stanie degeneracji, nawet po 3 dniowym zgonie i rozkładzie, pokonać śmierć i to, co jest po drugiej stronie.
              Ale oczywiście masz wybór uważać co chcesz.
              • wariant_b Re: Pytanie do wierzących 19.04.26, 19:30
                c2h3oh napisał:

                Formułujesz swoje wnioski, o ile są Twoje lub w ogóle jest jeszcze jakiś Ty,
                na bardzo ograniczonym zborze, trochę wyrwanym z kontekstu i trochę doklejonym
                z innych źródeł, byleby z grubsza pasowało.


                A ty robisz coś innego?
                • c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 19.04.26, 20:52
                  Tak, coś innego.
                  • wariant_b Re: Pytanie do wierzących 19.04.26, 23:26
                    c2h3oh napisał:

                    > Tak, coś innego.

                    A dokładniej który wyraz się nie zgadza?
                    • c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 20.04.26, 12:33
                      Jedną z większych ludzkich pomyłek jest dla mnie apostoł Piotr, nazywanie go świętym to obraza Boska i ludzka.
                      Chociaż był świadkiem tych wszystkich rzeczy, które dokonał Chrystus i był o tym uprzedzony, to wyrzekł się Go po trzykroć.
                      Ty idziesz w jego ślady. Budujesz osądy o aspektach religii pomijając kluczowe dla niej informacje lub w ogóle większość. Z niewiedzy lub po złości. Zamiast wniosku wychodzi bełkot osoby uprzedzonej i uwarunkowanej.
                      Dobry wniosek w aspekcie religii to taki, który nie jest sprzeczny z żadną jej informacją ani założeniem. Zaprzeczyć może każdy, żadna sztuka tylko po co w ogóle myśleć.
                      Dla mnie taką rozrywką umysłową jest ewangelia Tomasza - jak wyjaśnić zawarte w niej informacje tak, żeby były spójne z religią i dzisiejszą wiedza, bo odrzucić je to potrafi każdy głupi.
                      Zainwestowałem już w ciebie swój czas na skutek mojej pomyłki więc zostawię też i tą odpowiedź.
                      Pewnie po nic ci to wyjaśnienie teraz, ale może kiedyś jakoś do ciebie dotrze.
                      Raczej wątpię, żeby chciało mi się jeszcze coś ci wyjaśniać.
                      • internauta81 Re: Pytanie do wierzących 20.04.26, 15:06
                        Z zainteresowaniem czytam wpisy c2itd. Trzyma się on/ona/ono (?) świętej Biblii jak pijany latarni : nie aby zostać olśnionym, lecz aby nie upaść.

                        Potem refleksja: czyżby było mozliwe, aby CSN przeciętnego homo erectus - w odróżnieniu od homo sapiens - jakim zakładam byłby c2itd. może wymyślać pewne bzdury?
                        Niemożliwe.
                        A więc dlaczego, z jakiej racji sulcus et girus CSN naszego podmiotu produkują pewne rzeczy?
                        Olśnienie: on/ona/ono (?) c2itd.) nie istnieje, nigdy nie istniało, to jest tylko i jedynie iluzja stworzona przez AI ! (Artificial idiocy ).
                        • c2h3oh Re: Pytanie do wierzących 20.04.26, 22:18
                          W mojej branży, zresztą jednej i drugiej, widziałem już kilka naprawdę świetnych patentów.
                          Gdyby weszły do produkcji to ludziom zdecydowanie żyłoby się lepiej.
                          Ale zostały wykupione przez potentatów, duże i znane firmy, do szuflady pogrzebane na wieki, żeby ich gorsze produkty mogły kontynuować swój cykl życia.
                          Nauka zawsze służyła tylko i wyłącznie interesom jej promotorów, a ewentualny postęp był przy okazji.
                          Widziałem też już parę tzw. cudów, głównie uzdrowień ze stanu krytycznego, którego żadna nauka nie jest w stanie wyjaśnić.
                          Doniesień o takich cudach idą dziejowo zapewne w tysiące. Jednak nauka uważa, że ich nie widzi, a przy przymusowym spotkaniu z nimi deprecjonuje je tylko lub wręcz dyskredytuje.
                          Każdy wybiera sobie z życia to co chce lub musi.
                          Można cieszyć się obsługą coraz "inteligentniejszego" pilota od telewizora głupiejąc przy tefałenie z d*pą obrastającą tłuszczem, można cieszyć się innymi rzeczami ale można też jednym i drugim :P
                          • wariant_b Re: Pytanie do wierzących 21.04.26, 00:26
                            c2h3oh napisał:

                            Przyznam, że dziwna mieszanka różnych teorii spiskowych

                            > W mojej branży, zresztą jednej i drugiej, widziałem już kilka naprawdę świetnych patentów.
                            > Gdyby weszły do produkcji to ludziom zdecydowanie żyłoby się lepiej.
                            > Ale zostały wykupione przez potentatów, duże i znane firmy, do szuflady ...

                            Problem w tym, że uzyskanie patentu trwa długo, a ważność patentów w szufladach trzeba przedłużać.
                            Uzyskanie patentu nie wymaga przedstawienia działającego prototypu urządzenia, więc możliwość
                            jego masowej produkcji jest czysto teoretyczna.
                            Nie podlegają patentom rozwiązania naukowe, w szczególności teorie fizyczne i metody matematyczne.
                            A że te muszą być ogłoszone, by uznać czyjeś autorstwo, więc są ogólnie dostępne.

                            Przykładem może być patent na pierwszy mikroprocesor (układ Intel 4004 Intela), o którego
                            współautora Federico Fagginę powoływał się tu internauta81. Ironia losu - wniosek o patent
                            na podobne urządzenie został zgłoszony wcześniej przez inną osobę, nie związaną z pracami
                            nad tym procesorem. Patent został przyznany po 20 latach, a zaraz potem cofnięty.
                            Praktyką jest nie tyle kupowania patentów, co firm lub osób posiadających lub zgłaszających
                            takowe, jeśli są bardziej zaawansowane w pracach nad wytworzeniem gotowego produktu.


                            > Widziałem też już parę tzw. cudów, głównie uzdrowień ze stanu krytycznego,
                            > którego żadna nauka nie jest w stanie wyjaśnić.

                            Nie wiem dlaczego nauka ma wyjaśniać takie przypadki, skoro ich cudotwórcy
                            nie są zainteresowani wykorzystaniem swoich możliwości na skalę przemysłową.
                            Trudno wykazać jakikolwiek związek między cudami, a stanem zdrowia społeczeństwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka