Gość: MichałJ......
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.04.05, 09:48
W 2002 roku miałem jechać z moją żoną, wówczas jeszcze narzeczoną na spotkanie
z Ojcem Świętym na krakowskich Błoniach. Niestety miałem przełożony egzamin z
prawa handlowego. Musiałem zostać i uczyć się. Egzamin zdałem i przyrzekłem
sobie że nastepnym razem nic mnie już nie powstrzyma i pojadę spotkać się z
Ojcem Świętym. Liczyłem że może w tym roku bo jeszcze na jesieni nieśmiało
zapowiadano że może będzie wizyta w 2005. Jednak nie było mi dane. Nie
zdążyłem... Teraz jednak, patrząc na Jego ostatnią drogę, zapamiętam do końca
życia dwa przesłania: "Nie lękajcie się" i "Miłóść jest silniejsza!". Mam
nadzieję że gdy będzie mi dane przekroczyć próg wieczności Ojciec święty
wyjdzie po mnie do piotrowej bramy i spotkam go osobiście. Do zobaczenia Ojcze
Święty! Do zobaczenia!