bibiko
06.04.05, 10:04
W latach 80-tych był kryzys nie było ubrań itp, byłam wtedy studentką KUL-u.
Wydarzyło się wtedy coś niesamowitego, Papież dla swoich studentów przysłał
dżinsy, każdy dostał od niego jedną parę spodni, rzadko kogo w naszym
środowisku stać było na takie ubranie, ale On wiedział, znał pragnienia i
marzenia młodych ludzi, które nie mają nic wspólnego z doktrynami Kościoła. W
naszym środowisku nikt nie przywiązywał wagi do takich błahostek, niektórzy
nawet byli bardziej święci od Papieża, ale On dając wierzył, że chwile
radości dodadzą nam pewności siebie, pozwolą wyzwolić się z kompleksów i
pozwolą tę sytuację posiadania czegoś, co miało określoną wartość w świecie
materialnym przetworzyć na wartości duchowe. Darzył nas ogromnym zaufaniem,
świadomie zachowywał się jak kochający rodzic, który dba o swoje dzieci
wszechstronnie. Cudem było Jego Istnienie wśród nas. Bibianna.