kasia9211
14.02.07, 12:08
Jejku... jak czytam wszystkie watki na tym forum, to az cos mi sie dzieje...
dlaczego to wszystko... cale nasze zycie, cala nasza wiara nie moze byc taka
latwa jak to mowila pani w podstawowce...
~Jak bedziemy pomagac bliznim i modlic sie pojdziemy do nieba i tam bedziemy
sobie mieszkac ze swoimi bliskimi i Bozia...~
ostatnio wszystko mi sie juz miesza :(
moze wezmiecie mnie za jakas wariatke... ale mam dopiero 14 lat i nie wszystko
rozumiem...
dlaczego np. w ST pisze, ze Bog karze do ktoregos tam pokolenia za grzechy ojca...
Czy to znaczy, ze ja jestem zalezna od moich przodkow??
nie wiem gdzie mowia prawde...
czy w szkole na religii, w ST, w NT...
Nie rozumiem i boje sie, ze przez ta moja niewiedze zgine...
I to mnie juz, kurcze, meczy :(