Dodaj do ulubionych

Błogosławione wątpliwości

12.04.07, 11:28
www.mateusz.pl/czytania/20070412.htm
"Jezus, ukazawszy się Magdalenie, pobożnym niewiastom, Piotrowi i uczniom z
Emaus, w sam wieczór Paschy ukazuje się Jedenastu i innym, którzy byli zebrani
z nimi w Jerozolimie (Łk 24, 35-48). Oni wierzą w Zmartwychwstanie i
rozmawiają o tym: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi”;
ponadto usłyszeli przed chwilą opowiadanie dwóch uczniów z Emaus. A jednak,
kiedy Jezus stanął pośród nich, „zatrwożyli się i wylękli”, bo zdawało się im,
„że widzą ducha”. Zjawienie się czegoś Bożego tak olśniewa umysł ludzki, że
budzi się samorzutnie wątpliwość: czy to prawdziwe? czy to zjawa?
Błogosławione jednak są te wątpliwości uczniów! Dowodzą one, że ich wiara w
Zmartwychwstałego nie pochodzi z łatwowierności czy entuzjazmu ani z sugestii,
ale opiera się na danych obiektywnych, stwierdzonych przez zmysł
rzeczywistości. Sam Jezus pomaga im zdać sobie sprawę z prawdy: „Popatrzcie na
moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie
ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”. Nie tylko zobaczyć, lecz nawet
dotknąć; to, czego się dotyka, nie może być urojone. Radość jednak, że
odzyskali Mistrza żywego, jest tak wielka, że nie śmią jeszcze wierzyć sobie
samym. A Pan, przystosowując się coraz więcej do ich odczuć psychicznych,
mówi: „Macie tu coś do jedzenia?” Wziął kawałek ryby i jadł „wobec nich”. Jego
chwalebny stan uwalnia Go od wszelkich potrzeb fizycznych, a jednak przyjmuje
pokarm, aby udowodnić uczniom konkretną rzeczywistość swojej Osoby. Jest
pośród nich w swoim ciele uwielbionym, a chociaż ma ono szczególne
właściwości, jak niespodziewane zjawianie się i znikanie, jest to jednak
prawdziwe Jego ciało; potwierdzają to znaki gwoździ w rękach i nogach (J 20,
25-27).

Pan zmartwychwstały, we wszystkich zjawieniach dostosowuje się z niezwykłą
łaskawością do stanu duszy tych, którym się ukazuje. Nie ze wszystkimi
postępuje w jednakowy sposób, lecz różnymi drogami i środkami doprowadza
wszystkich do pewności co do swego zmartwychwstania. A właśnie to się liczy.
Zmartwychwstanie jest kluczem całego chrześcijaństwa, a Zmartwychwstały chciał
wszelakim sposobem upewnić o tym fakcie rodzący się Kościół, aby w ciągu
wszystkich wieków wiara wierzących opierała się na mocnym fundamencie. „Pan
rzeczywiście zmartwychwstał!” Na tej wielkiej rzeczywistości każdy wierzący
może oprzeć własne życie."

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 440
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka