gold-fish
21.04.08, 12:37
Do tego doszłam już dawno temu. Dziś pierwszy raz zajrzałam na to
forum i jesem ciekawa ile jeszcze osób ma podobne podejście do
swojej wiary. Kiedyś byłam bardzo dobrą (aż nadgorliwą)
chrześcijanką. Należałam do oazy, duszpasterstwa, nawet przez długi
czas codzinnie chodziłam na mszę. I nagle to się skończyło. Nie wiem
jak mogłam wierzyć w Jezusa, Maryję... w to co napisane w Biblii.
Nadal wierzę, ale trochę inaczej. Wierzę w Boga Wszechmocnego, ale
nie zastanawiam się jaki jest czy jak ma na imię.