Dodaj do ulubionych

Tolerancja religijna

15.06.08, 12:49
"szacunek dla cudzych poglądów lub wierzeń wyrażający się w dopuszczeniu ich
do głosu; wyrozumiałość, pobłażanie, wobec jakiegoś zjawiska".Tyle slownik .
Przejawem tolerancji religijnej będzie zatem szacunek dla wyznawców innych
religii.

Czy jest mozliwa tolerancja religijna?
Czy sa granice takiej tolerancji??
Obserwuj wątek
    • l.george.l Re: Tolerancja religijna 15.06.08, 14:00
      pat-i27 napisała:

      [...]
      > Czy jest mozliwa tolerancja religijna?
      [...]

      Najlepiej wyegzekwować ją kijem
      tinyurl.com/5ycv3x
    • mala.mi74 Re: Tolerancja religijna 15.06.08, 17:02
      pat-i27 napisała:

      > "szacunek dla cudzych poglądów lub wierzeń wyrażający się w
      dopuszczeniu ich
      > do głosu; wyrozumiałość, pobłażanie, wobec jakiegoś zjawiska".Tyle
      slownik .
      > Przejawem tolerancji religijnej będzie zatem szacunek dla
      wyznawców innych
      > religii.
      >
      > Czy jest mozliwa tolerancja religijna?
      > Czy sa granice takiej tolerancji??

      Tolerancyjni w zakresie religii sa zazwyczaj ludzie:
      którzy maja wiedze na temat danych wierzen,
      sprawiedliwi w ocenie, nie uogolniajacy, nie wierzacy w
      odpowiedzialnosc zbiorowa
      myslacy, wolni od uprzedzen i zranien,a jesli juz takowe maja
      pokorni wobec wlasnych uczuc
      przebaczajacy i czyniacy pokój
      tak naprawde tacy o jakich mowił Jezus w slawetnym Kazaniu na Gorze
      Niestety tutaj prawie nieobecni:(
      • piwi77 Re: Tolerancja religijna 15.06.08, 17:07
        mala.mi74 napisała:

        > Niestety tutaj prawie nieobecni:(

        Tego nie możesz wiedzieć, tolerancja to czynność, a nie gadanie, nie
        wiem jak to byłaś w stanie ocenić na forum.
      • kolter_hugh Re: Tolerancja religijna 15.06.08, 18:26
        mala.mi74 napisała:
        > Tolerancyjni w zakresie religii sa zazwyczaj ludzie:
        > którzy maja wiedze na temat danych wierzen,

        Katolicy -nie dotyczy !!

        > sprawiedliwi w ocenie, nie uogolniajacy, nie wierzacy w
        > odpowiedzialnosc zbiorowa

        Katolicy -nie dotyczy !!

        > myslacy, wolni od uprzedzen i zranien,a jesli juz takowe maja
        > pokorni wobec wlasnych uczuc

        Katolicy -nie dotyczy !!

        > przebaczajacy i czyniacy pokój
        > tak naprawde tacy o jakich mowił Jezus w slawetnym Kazaniu na Gorze
        > Niestety tutaj prawie nieobecni:(

        Katolicy -nie dotyczy !!
        • pat-i27 Re: Tolerancja religijna 15.06.08, 20:42
          kolter_hugh napisał:

          >
          > > Tolerancyjni w zakresie religii sa zazwyczaj ludzie:
          > > którzy maja wiedze na temat danych wierzen,
          >
          >Ateisci -nie dotyczy !!
          >
          > > sprawiedliwi w ocenie, nie uogolniajacy, nie wierzacy w
          > > odpowiedzialnosc zbiorowa
          >
          >Ateisci -nie dotyczy !!
          >
          > > myslacy, wolni od uprzedzen i zranien,a jesli juz takowe maja
          > > pokorni wobec wlasnych uczuc
          >
          > Ateisci -nie dotyczy !!
          >
          > > przebaczajacy i czyniacy pokój
          > > tak naprawde tacy o jakich mowił Jezus w slawetnym Kazaniu na Gorze
          > > Niestety tutaj prawie nieobecni:(
          >
          > Ateisci -nie dotyczy !!

          Nie wszyscy ateisci ,sa male wyjatki
          • kolter_hugh Re: Tolerancja religijna 15.06.08, 21:05
            pat-i27 napisała:
            > Nie wszyscy ateisci ,sa male wyjatki

            Zaraz ,zaraz czy to ateiści palili na stosach swoich oponentów , czy może robił
            to kler katolicki i protestancki ??????
            • pat-i27 Re: Tolerancja religijna 17.06.08, 13:04
              kolter_hugh napisał:

              > pat-i27 napisała:
              > > Nie wszyscy ateisci ,sa male wyjatki
              >
              > Zaraz ,zaraz czy to ateiści palili na stosach swoich oponentów , czy może robił
              > to kler katolicki i protestancki ??????

              Wcale bym sie nie zdziwila Sadzac po waszej nienawisci do katolikow!!
              W dodatku katolik( byly) do katolika Tacy sa najgorsi!!Ty tez jestes katolikiem!!
              • kolter_hugh Re: Tolerancja religijna 17.06.08, 13:08
                pat-i27 napisała:
                > Wcale bym sie nie zdziwila Sadzac po waszej nienawisci do katolikow!!
                > W dodatku katolik( byly) do katolika Tacy sa najgorsi!!Ty tez jestes katolikiem

                Oj kozo naiwna ja nie jestem wrogiem katolików ,ale chorej doktryny jaką są
                zatruwani od 17 wieków ::)) ,co do bycia katolikiem sam podjąłem decyzje o
                opuszczeniu tej bandyckiej sekty jako 11 latek i do dziś bogu dziękuje za ta
                jedyną słuszna decyzję ::)))
                Nie przeczę że katolik katolikowi katolikiem cokolwiek to znaczy ::))))
                • pat-i27 Re: Tolerancja religijna 17.06.08, 13:10
                  Oj baranie Dziecko 11 letnie nie moze samo decydowac o sobie
                  eol!
                  • kolter_hugh Re: Tolerancja religijna 17.06.08, 13:14
                    pat-i27 napisała:

                    > Oj baranie Dziecko 11 letnie nie moze samo decydowac o sobie
                    > eol!

                    Ot widać owieczkę bezwolną , wiedz że miałem ten komfort ze mój ojciec jest
                    ateistą , matka też tym kościelnymi durnotami za bardzo się nie przejmowała , za
                    to moim ,,wierzący" dziadkowie to paska mi nie żałowali ::(((
    • piwi77 Re: Tolerancja religijna 15.06.08, 17:05
      pat-i27 napisała:

      > Czy jest mozliwa tolerancja religijna?

      Nie, każda religia żąda ewangelizacji, za wszelką cenę.

      > Czy sa granice takiej tolerancji??

      Tak, puste deklaracje.
    • lux_occulta Re: Tolerancja religijna 15.06.08, 17:25
      > Czy jest mozliwa tolerancja religijna?

      Nie. Z prostej przyczyny - każdy wyznawca danej religii jest do tego stopnia przekonany o jej słuszności, że będzie walczył z każdym, kto uważa inaczej.

      > Czy sa granice takiej tolerancji??

      Gdyby juz jakims cudem wystąpiła to z pewnością byłyby jakieś granice. Nas przykład można wykładać swoje racje i punkt widzenia, ale narzucać je komus to juz przesada.
      • krytykantka07 Re: Tolerancja religijna 15.06.08, 17:55
        Dlatego nie walczy sie z religiami ;). Walcząc z religiami działa
        sie przeciwko kapłanom, a oni mają zbyt wielki wpływ na ludzi. Wtedy
        do głosu dochodzą fanatycy. Religie się wykorzystuje przeciwko
        kapłanom. Religia, którą można i trzeba wykorzystać to religia,
        którą zapoczątkował Jezus. Jeśli udowodnimy, że to inny Bóg niż
        Jehowa jest ojcem Jezusa - trzy najpotężniejsze religie judaistyczne
        przestaną istnieć ;). Pierwszy krok zrobiony : podważamy przekaz o
        potopie biblijnym ;). Z wątku o potopie można wyciągnąć następujące
        wnioski: cała ludzkość sie potopiła na ziemi i życie zaczęło się od
        nowa od potomków Noego ;). Teraz mam jeszcze pytanie. Kto był w
        arce ? Noe, jego żona, jego potomstwo z mężami i żonami. A słudzy
        Noego albo niewolnicy też byli? ;)
        • lux_occulta Re: Tolerancja religijna 16.06.08, 22:15
          krytykantka07 napisała:

          Teraz mam jeszcze pytanie. Kto był w
          > arce ? Noe, jego żona, jego potomstwo z mężami i żonami. A słudzy
          > Noego albo niewolnicy też byli? ;)

          Dobre pytanie, jakoś nigdy nie zwróciłam na to uwagi... Ale ja mam jeszcze inne - jakim cudem Hebrajczycy mogli mieć niewolników i dlaczego Bóg im na to pozwolił? Kogo wogóle mieli za niewolników?
          • krytykantka07 Re: Tolerancja religijna 16.06.08, 22:30
            Wyznawcy Jehowy mieli za niewolników innych wyznawcow Jehowy. Nie
            zapominaj, że wszyscy pochodzili od Adama i Ewy a ich bogiem był
            Jehowa ;). Ale dlaczego niektórzy obrazili sie na Jehowę i nazywali
            go Zeusem albo Ozyrysem albo jeszcze inaczej to nie wiem ;). A już
            zupełnie nie rozumiem dlaczego do Jehowy dołożyli cały penteon bogów
            i bogiń. No bo każdemu musieli składać ofiary i tylu kapłanów
            utrzymywać! Ludzie to jednak dziwni są...
            • kolter_hugh Re: Tolerancja religijna 17.06.08, 10:14
              krytykantka07 napisała:

              > Wyznawcy Jehowy mieli za niewolników innych wyznawcow Jehowy. Nie
              > zapominaj, że wszyscy pochodzili od Adama i Ewy a ich bogiem był
              > Jehowa ;). Ale dlaczego niektórzy obrazili sie na Jehowę i nazywali
              > go Zeusem albo Ozyrysem albo jeszcze inaczej to nie wiem ;). A już
              > zupełnie nie rozumiem dlaczego do Jehowy dołożyli cały penteon bogów
              > i bogiń. No bo każdemu musieli składać ofiary i tylu kapłanów
              > utrzymywać! Ludzie to jednak dziwni są...

              Aha czyli wyznawcy Jezusa już niewolników nie mieli ::)))))
              • krytykantka07 Re: Tolerancja religijna 17.06.08, 18:21
                kolter_hugh napisał:

                > > Aha czyli wyznawcy Jezusa już niewolników nie mieli ::)))))

                Powoli Kolterku. Uporządkujmy wiedzę. Najpierw skąd sie wzięły inne
                religie, skoro od pierwszych ludzi był kult Jehowy. No więc wszyscy
                którzy wyznawali jakąś wiarę tak naprawdę mieli Jehowę. On był ich
                bogiem. Ale wyjaśniliśmy sobie, że z wyznawców Jehowy powstały nowe
                pokolenia, które założyły własne państwa. Tutaj już całkowicie się
                pogubiłam. Bo oto okazuje się, że wyznawcy Jehowy odwrócili się od
                Jehowy i znaleźli innego boga, a właściwie bogów. No i pomiędzy sobą
                toczyli boje, mordowali się i nawzajem brali w niewolę. Później mamy
                potop gdzie zostają potopieni wszyscy z całej kuli ziemskiej. Czyli
                nie ma wtedy innych państw i narodów oraz innych bogów. Historia
                wyznawców Jehowy zaczyna sie od początku. No i znów jest to samo.
                Znów następne pokolenia Noego odwracają sie od Jehowy i znów szukają
                nowych bogów. Znów są wojny i niewolenie innych wyznawców Jehowy.
                Ale Jehowa już nie zsyła potopu. Godzi sie z tym, że ludzie, którzy
                powinni być jego wyznawcami mają innych bogów. Sam chce tylko ocalić
                jedno państwo - Izrael. No i w tym państwie na świat przychodzi
                Jezus syn Jehowy ( tak ja akurat nie uważam, ale pomińmy to ).
                Wyznawcy Jezusa ciągle dalej są wyznawcami Jehowy jakkolwiek by nie
                nazywali swoich bogów. Ale wybrani wyznawcy Jezusa są wyznawcami
                Jehowy. No i historia znowu się powtarza. Wyznawcy Jezusa a zarazem
                Jehowy mają za niewolników wyznawców Jehowy, bo tamci o Jezusie nie
                słyszeli ;).
                • kolter_hugh Re: Tolerancja religijna 17.06.08, 18:43
                  krytykantka07 napisała:

                  > kolter_hugh napisał:
                  >
                  > > > Aha czyli wyznawcy Jezusa już niewolników nie mieli ::)))))
                  >
                  > Powoli Kolterku. Uporządkujmy wiedzę. Najpierw skąd sie wzięły inne
                  > religie, skoro od pierwszych ludzi był kult Jehowy. No więc wszyscy
                  > którzy wyznawali jakąś wiarę tak naprawdę mieli Jehowę.

                  Nie , bzdura i to wierutna już w raju wiara w tego Boga padła pod wpływem ataku
                  szatana ,wiec niekoniecznie musiał to być kult Jehowy !!

                  Nie mam czasu odpisać na reszte!!
                  • krytykantka07 Re: Tolerancja religijna 17.06.08, 19:13
                    kolter_hugh napisał:

                    > Nie , bzdura i to wierutna już w raju wiara w tego Boga padła pod
                    wpływem ataku > szatana ,wiec niekoniecznie musiał to być kult
                    Jehowy !!

                    A pewnie, bo jak wiara w boga padła, to ludzie już niczego się nie
                    bali. To rzeczywiście byli odważni. Ale to nieprawda. A skoro sie
                    bali, bo niektórych zjawisk nie umieli sobie wyjaśnić, to zamiast
                    wrócić do Jehowy znaleźli kapłanów pośredników nowych bogów. To
                    niedorzeczność. Gdyby całkowicie z religii zrezygnowali to jeszcze
                    byłoby zrozumiałe. Dlaczego wtedy gdy sie bali nie pomyśleli, że to
                    dlatego, że obrazili Jehowę i powinni go przebłagać? Zamiast tego
                    wynaleźli nowych bogów. No więc kiedy zaczęli sie bać i kiedy
                    zrozumieli, że potrzebują religii? No i potrzebują bogów...
      • mala.mi74 Re: Tolerancja religijna 15.06.08, 17:59
        lux_occulta napisała:

        > > Czy jest mozliwa tolerancja religijna?
        >
        > Nie. Z prostej przyczyny - każdy wyznawca danej religii jest do
        tego stopnia pr
        > zekonany o jej słuszności, że będzie walczył z każdym, kto uważa
        inaczej.

        A co rozumiesz przez walke? Bo mam wrazenie,ze dla Ciebie jak ktos
        sie przyzna ze jest wierzcy, a nie daj Boze powie w co wierzy to
        juz "walczy"... To moze wogole zakazmy ludziom mowic o własnych
        swiatopogladach-to bedzie sprawiedliwe...
        >
        > > Czy sa granice takiej tolerancji??
        >
        > Gdyby juz jakims cudem wystąpiła to z pewnością byłyby jakieś
        granice. Nas przy
        > kład można wykładać swoje racje i punkt widzenia, ale narzucać je
        komus to juz
        > przesada.

        Oczywiscie narzucanie komus siła wierzen i niewierzen jak i
        wszelkich przekonan to brak tolerancji. Stad trzeba wypracowac
        kompromis ale ten mozliwy jest tylko w atmisferze szacunku i
        zrozumienia ,a nie ataku i pyskówek jakie towarzysza chyba wszystkim
        watkom tego forum.
        Na tym forum cos takiego jak tolerancja religijna nie istenieje-
        wrost mozna napisac prace doktorska co to jest brak tolerancji do
        wierzacych i wierzen...ba tu juz nie chodzi o tolerowanie, tu sie
        agresywnie zwalcza i nawoływuje do zwlaczania i nienawisci.
        • krytykantka07 Re: Tolerancja religijna 15.06.08, 18:03
          mala.mi74 napisała:

          > Na tym forum cos takiego jak tolerancja religijna nie istenieje-
          > wrost mozna napisac prace doktorska co to jest brak tolerancji do
          > wierzacych i wierzen...ba tu juz nie chodzi o tolerowanie, tu sie
          > agresywnie zwalcza i nawoływuje do zwlaczania i nienawisci.

          Nie wiem, gdzie to wyczytałaś. Ale gdyby udało Ci się to wyczytać z
          moich postów musiałabym powiedzieć, że niewiele o ludziach wiesz.
        • piwi77 Re: Tolerancja religijna 15.06.08, 18:15
          mala.mi74 napisała:

          > Na tym forum cos takiego jak tolerancja religijna nie istenieje-

          Tolerancja z forum nie ma nic wspólnego, więc Twoja uwaga jest od
          rzeczy. Co najwyżej tolerancyjny może być jeszcze moderator, ale
          chyba jest, bo rzadko się wtrąca.

          > wrost mozna napisac prace doktorska co to jest brak tolerancji do
          > wierzacych i wierzen...

          Mozna, głupich prac doktorskich mamy co niemiara.

          > ba tu juz nie chodzi o tolerowanie, tu sie
          > agresywnie zwalcza i nawoływuje do zwlaczania i nienawisci.

          Tutejsze nawoływanie ma sie nijak np do nawoływania do walki i
          nienawiści do prawowitej władzy w Warszawie przed sierpniem 1944
          roku. To była nienawiść! Doszło w końcu nawet do rzezi. Tutaj, to my
          sie przyjaźnimy.
        • lux_occulta Re: Tolerancja religijna 15.06.08, 18:50
          > A co rozumiesz przez walke? Bo mam wrazenie,ze dla Ciebie jak ktos
          > sie przyzna ze jest wierzcy, a nie daj Boze powie w co wierzy to
          > juz "walczy"... To moze wogole zakazmy ludziom mowic o własnych
          > swiatopogladach-to bedzie sprawiedliwe...

          W żadnym razie nie uznaję deklarowania się jako wierzący/niewierzący/satanisa za walkę! Nigdzie czegoś takiego nie napisałam i nie napiszę. Każdy ma prawo do własnych poglądó i staram sie te poglądy szanować. Walka a wręcz wojna powstaje w momencie, gdy któraś osoba wywyższa się nad inne dlatego, żę jest albo wierząca, albo niewierząca albo jest satanistą. Co innego być dumnym z tego, kim się jest a co innego pogardzać kimś bo jest inny i ma inny światopogląd! Zauważ, że tu się nawzajem wszyscy w większym lub mniejszym stopniu mięsem obrzucają i mieszają z błotem i zwykle zaczyna się od tego, że ktoś się z kims nie zgodzi w bardziej lub mniej delikatny sposób dając do zrozumienia, że nie ma racji, "bo ...".
          Jak ktoś chce być "wierzący" - a prosze bardzo! Ale ode mnie i od mojego życia wara. Można coś krytykować ale nie narzucać.
          • mala.mi74 Re: Tolerancja religijna 16.06.08, 10:42
            lux_occulta napisała:

            > > A co rozumiesz przez walke? Bo mam wrazenie,ze dla Ciebie jak
            ktos
            > > sie przyzna ze jest wierzcy, a nie daj Boze powie w co wierzy to
            > > juz "walczy"... To moze wogole zakazmy ludziom mowic o własnych
            > > swiatopogladach-to bedzie sprawiedliwe...
            >
            > W żadnym razie nie uznaję deklarowania się jako
            wierzący/niewierzący/satanisa z
            > a walkę! Nigdzie czegoś takiego nie napisałam i nie napiszę. Każdy
            ma prawo do
            > własnych poglądó i staram sie te poglądy szanować. Walka a wręcz
            wojna powstaje
            > w momencie, gdy któraś osoba wywyższa się nad inne dlatego, żę
            jest albo wierz
            > ąca, albo niewierząca albo jest satanistą. Co innego być dumnym z
            tego, kim się
            > jest a co innego pogardzać kimś bo jest inny i ma inny
            światopogląd! Zauważ, ż
            > e tu się nawzajem wszyscy w większym lub mniejszym stopniu mięsem
            obrzucają i m
            > ieszają z błotem i zwykle zaczyna się od tego, że ktoś się z kims
            nie zgodzi w
            > bardziej lub mniej delikatny sposób dając do zrozumienia, że nie
            ma racji, "bo
            > ...".
            > Jak ktoś chce być "wierzący" - a prosze bardzo! Ale ode mnie i od
            mojego życia
            > wara. Można coś krytykować ale nie narzucać.

            A kto Ci cos w zyciu narzuca?
            • lux_occulta Re: Tolerancja religijna 16.06.08, 22:11
              "Wierzący" swoją wiarę i sposób myślenia na przykład. Do co poniektórych zupełnie nie dociera, że można w coś nie wierzyć i całkiem dobrze radzić sobie w życiu.
    • grgkh Re: Tolerancja religijna 16.06.08, 08:39
      pat-i27 napisała:

      > Tolerancja religijna
      > "szacunek dla cudzych poglądów lub wierzeń wyrażający się
      > w dopuszczeniu ich do głosu; wyrozumiałość, pobłażanie,
      > wobec jakiegoś zjawiska".
      > Tyle slownik . Przejawem tolerancji religijnej będzie
      > zatem szacunek dla wyznawców innych religii.
      >
      > Czy jest mozliwa tolerancja religijna?
      > Czy sa granice takiej tolerancji??

      Tolerancja zakłąda wzajemność. A więc jesli ja toleruję Ciebie to i
      od Ciebie powinienem się spodziewać analogicznego postepowania. Ale
      czy jest możliwe wyważenie tego tolerowania? Chyba nie, bo
      miernikiem tolerancji jest nie to kto toleruje, ale kto JAK czuje
      się tolerowany. A więc nie ten kto daje, ale ten kto jest odbiorcą.

      Tolerancja to bzdura. W rzeczywistości nigdy nie istnieje. Opiera
      się na statystyce i ustanowionym prawie lub obyczaju. Dopuszcza, bo
      musi, dyktat członków jednej grupy o pewnych poglądach nad
      wszystkimi innymi. W praktyce dzieje się tak, że tolerancja
      sprowadza się do wychowywania całego społeczeństwa według jednych
      poglądów, po dobroci lub przymusem, i gdy to się uda, to wszyscy są
      zadowoleni i uważają, że warunek tolerancji jest spełniony. :)

      • kabja Re: Tolerancja religijna 16.06.08, 10:47
        Tolerancja wg.mnie jest możliwa a nawet konieczna szczególnie w
        społeczeństwach wielokulturowych jak to, w którym przyszło mi
        mieszkać. Przecież muszę tolerować to,że obok mojego kościoła stoi
        meczet a kawałek dalej synagoga. Nie oznacza to wcale,że muszę
        zgadzać się z doktryną muzułmańską czy żydowską. Dla mnie fakt,że
        ktoś nie należy do mojego koscioła nie oznacza,że nie mam go
        szanować.
        • 0-zdziwiona Re: Tolerancja religijna 16.06.08, 10:50
          kabja napisała:

          > Tolerancja wg.mnie jest możliwa a nawet konieczna szczególnie w
          > społeczeństwach wielokulturowych jak to, w którym przyszło mi
          > mieszkać. Przecież muszę tolerować to,że obok mojego kościoła stoi
          > meczet a kawałek dalej synagoga.

          To nie tolerancja .Nawet gdybys sie nie zgadzala to i tak stalby ten kosciol
          czy inny przybytek swiety bo liczy sie zdanie ogolu a nie jednostki
          • 0-zdziwiona Re: Tolerancja religijna 16.06.08, 10:52
            Ogolu tzn wiekszosci!
            • kabja Re: Tolerancja religijna 16.06.08, 12:14
              Niby tak,ale mogłabym np.napisać sprajem na meczecie,że nie lubię
              muzułmanów (mówiąc delikatnie).
              • grgkh Re: Tolerancja religijna 17.06.08, 21:01
                Taki napis, to byłaby już otwarta agesja. Ale czy rytuały, które są częścią każdej z tych religii, nie musiały być ograniczone?

                Meczety i świątynie hinduistyczne stoją też obok siebie na przykład w Indiach. I wciąż słyszymy o zamieszkach, często bardzo krwawych, pomiędzy wyznawcami różnych religii. Religie to beczki prochu i wystarczy byle pretekst, by spokojni i przyjaźniący się dotąd ze sobą ludzie, w ich imieniu, stawali się nienawidzącymi się bestiami. Tak też przecież stało się w byłej Jugosławii z Chorwatami i Serbami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka