Dodaj do ulubionych

"Wygnańcy Ewy"

08.07.08, 16:02
W pewnej pieśni maryjnej są słowa : "Wygnańcy Ewy, do ciebie wołamy,
zlituj się, zlituj, niech się tułamy ! Moje pytanie dotyczy kim są "wygnańcy
Ewy", kiedy wygnała ich Ewa, skąd i dokąd ? Chrześcijanie to b. życzliwy
gatunek ludzi, więc pewnie znajdzie się ktoś, kto mi i innym objaśni. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • zuq1 Re: "Wygnańcy Ewy" 08.07.08, 16:15
      Nie pytaj chrześcijan, tylko katolików radiomaryjnych. To zapewne
      jakiś skrót myślowy - wygnańcy z raju a wołanie jest do Maryi, skoro
      to maryjna pieśń.
      • sigma.33 Re: "Wygnańcy Ewy" 08.07.08, 16:19
        zuq1 napisał:

        > Nie pytaj chrześcijan, tylko katolików radiomaryjnych. To zapewne
        > jakiś skrót myślowy - wygnańcy z raju a wołanie jest do Maryi, skoro
        > to maryjna pieśń.

        :))))) A sa tu tacy??Mam nadzieje ,ze tak i wytłumaczą mi dlaczego:)
        Pozdrawiam
        • ja.7 Re: "Wygnańcy Ewy" 08.07.08, 16:33
          sigma.33 napisała:

          - wygnańcy z raju a wołanie jest do Maryi, skoro
          > > to maryjna pieśń.
          >
          > :))))) A sa tu tacy??Mam nadzieje ,ze tak i wytłumaczą mi
          dlaczego:)
          > Pozdrawiam

          nie czuje sie upowazniona po tych slowach o ekspertach
          radiomaryjnych,ale mysle,ze jesli Ewa jest matka wszystkich ludzi to
          jej nastepczyni w wierze,Maryja,jest matka wszystkich chrzescijan,a
          zwlaszcza katolikow,bo ci inni chrzescijanie to jakies 'dzieci'z
          nieprawego loza,gdyz ci inni kaplani moga sie zenic.a Ewa jednak
          miala meza,ponoc Adam bylo mu na imie,i biblia nie opisuje jakoby
          Ewa byla dziewica gdy rodzila swoje dzieci,a wprost przeciwnie.nic
          juz na tym swiecie nie potrafia swietego uszanowac!piesn do Maryji
          zyskuje na wartosci jesli odniesc sie do dziewiczej Ewy z raju
          utraconego.
          • krytykantka07 Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 16:29
            Tu chyba chodzi o coś innego ;). Przeciwstawienie Maryi - Ewie.
            Składnia tylko jest cokolwiek dziwna ;). Ciekawe są dalsze słowa tej
            pieśni, które świadczą o roli Maryi: " ratuj nas ratuj Matko
            ukochana zagniewanego gdy zobaczysz Pana, mieczem przebite pokazuj
            mu serce gdy Syna na krzyż wbijali morderce. Dla Twego serca
            wszystko Bóg uczynił daruje plagi choć człowiek zawinił, jak Cię cna
            Matko nie kochać serdecznie gdy się skryć można pod Twój płaszcz
            bezpiecznie ". Ciekawe jest to, że przy objawieniach Maryja zawsze
            wyraża się takimi słowami: " nie może powstrzymywać karzącego
            ramienia swojego Syna jesli ludzie sie nie nawrócą ". To dziwne, ale
            Maryja w czasie objawień ma wkładane w usta słowa kleru!
            • ja.7 Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 16:42
              krytykantka07 napisała:

              To dziwne, ale
              > Maryja w czasie objawień ma wkładane w usta słowa kleru!

              mnie to nie wydaje się dziwne.mało znam ludzi,którzy mają
              umiejętność abstrakcyjnego myślenia.trzeba im 'kawa na ławę'to co
              sami czują i znają.a Ewa? matka wszystkich ludzi? to za duża
              abstrakcja dla wierzących w dogmaty.
              • krytykantka07 Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 17:15
                No tak ;). Tym bardziej, że ojcem jest Abraham. Ale tutaj chodzi o
                coś innego. Maryja ma przysporzyć klerowi władzy. Dlatego powtarza
                słowa kleru.
                • ja.7 Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 17:59
                  krytykantka07 napisała:

                  > No tak ;). Tym bardziej, że ojcem jest Abraham. Ale tutaj chodzi o
                  > coś innego. Maryja ma przysporzyć klerowi władzy. Dlatego powtarza
                  > słowa kleru.

                  generalnie masz rację.ja tylko próbowałam znaleźć usprawiedliwienie
                  dla błędów i wypaczeń kleru :)
                  wybacz im Panie bo nie wiedzą co czynią.
                  ale ja już wybaczać nie muszę.nie jestem Panem :)
                  • krytykantka07 Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 18:10
                    Wiesz moja droga i to jest dziwne. Maryja ma przysporzyć klerowi
                    władzy, podczas gdy władzy nie dał mu Jezus. Czy te objawienia to
                    dzieło szatana, żeby mógł mieć bezpieczne gniazdko w KK?
                    • ja.7 Re: "Wygnańcy Ewy" 10.07.08, 09:30
                      krytykantka07 napisała:

                      Czy te objawienia to
                      > dzieło szatana, żeby mógł mieć bezpieczne gniazdko w KK?

                      szatan ogonem na msze dzwoni.
        • kolter_hugh Re: "Wygnańcy Ewy" 08.07.08, 21:02
          sigma.33 napisała:

          > zuq1 napisał:
          >
          > > Nie pytaj chrześcijan, tylko katolików radiomaryjnych. To zapewne
          > > jakiś skrót myślowy - wygnańcy z raju a wołanie jest do Maryi, skoro
          > > to maryjna pieśń.
          >
          > :))))) A sa tu tacy??Mam nadzieje ,ze tak i wytłumaczą mi dlaczego:)
          > Pozdrawiam

          Moherki warczą tylko anonimowo ::)))
      • krytykantka07 Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 10:14
        O tak. Wołanie jest do Maryi. Zwłaszcza słowa: " lecz kiedy ojciec
        rozgniewany siecze, szczęśliwy kto sie do Matki uciecze ". To już
        stawia Maryję na równi z Bogiem. Gdyby nie kult Maryi, KK wcale nie
        byłby taki potężny. Ale przyznać sie do tego, że Maryja jest
        boginią - KK nie chce!
        • prawy_czlowiek Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 10:19
          Maryja czczona jest ze względu na fakt bycia matką Jezusa.
          Mariologia jest zarazem zwrotem ku roli kobiety w dziejach ludzkości.
          Żadna inna religia nie podkreśla tak mocno znaczenia kobiety we
          współczesnym świecie.
          • krytykantka07 Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 11:40
            No to sie zmień w kobietę. Teraz to łatwe. Wtedy porozmawiamy o
            znaczeniu kobiet. Gdyby nie walka z KK, kobiety byłyby niewolnicami.
            Mariologia jest chwytem marketingowym i niczym więcej. Bogiń w
            starożytności było dosyć i kobiety były kapłankami!
            • prawy_czlowiek Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 12:38
              > Mariologia jest chwytem marketingowym i niczym więcej. Bogiń w
              > starożytności było dosyć i kobiety były kapłankami!

              Odnoszę wrażenie, że kompletnie nie orientujesz się w temacie, a na
              siłę próbujesz się wypowiedzieć.

              Mariologia jest dogmatem, nie podlegającym dyskusji wywyższeniem
              Maryi i zarazem każdej matki.
              Gdyby nie kobiety nie byłoby rodzaju ludzkiego.
              Gdyby nie było kobiety przy boku mężczyzny (niekoniecznie fizycznie
              obecnej), jego świat byłby ograniczony do cech typowo męskich.

              Racja, w starozytności było wiele kapłanek. I co z tego wynika ?
              Brakowało wzoru kobiecego w postaci jednej konkretnej osoby.
              Nie zapominaj,że w odległych czasach cześć oddawano też krowom,
              kotom i bykom (pomijając całą resztę).
              • krytykantka07 Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 13:11
                Tiaaaaaaaaa wywyższenie każdej matki. No to dlaczego to właśnie
                kobiety są dyskryminowane w tej religii? No to dlaczego Kościół
                odmawiał kobietom prawa do orgazmu, a ich rolę sprowadzał do
                rodzenia dzieci i decydował za kobiety co jest dla nich dobre
                równoczesnie zabierając im prawo do samostanowienia? Dlaczego
                kobiety bez opieki mężczyzn ( ojców, mężów i braci ) były nikim? To
                feministki wywalczyły prawa dla kobiet, a nie religia. Wtedy kapłani
                przypomnieli sobie o kulcie Maryi, bo widzieli, że inaczej niż
                wywyższając Matkę Boga nad kobietami nie zapanują. To był najlepszy
                chwyt marketingowy! Skoro tak ważna jest rola kobiet to dlaczego są
                domy samotnej matki dla kobiet ofiar przemocy w rodzinie, a nie domy
                samotnych ojców dla sprawców przemocy? ! Dlaczego kobiety
                chrześcijanki są zmuszane do życia z katolikami - poganami i
                rodzenia dzieci - kolejnych ofiar przemocy domowej, bo mają ślub
                kościelny i dlaczego śródków antykoncepcyjnych stosować im nie
                wolno? Kto ma dbać o ich bezpieczeństwo, skoro w domu nie czują się
                bezpieczne dzięki mężom katolikom?
                • prawy_czlowiek Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 13:51
                  krytykantka07 napisała:

                  > Tiaaaaaaaaa wywyższenie każdej matki. No to dlaczego to właśnie
                  > kobiety są dyskryminowane w tej religii?

                  Dyskryminacją nazywasz pewnie niemożność sprawowania posług
                  kapłańskich - odprawiania mszy św., udzielania chrztu św.,
                  sakramentu małżeństwa itp. przez kobiety. Otóż ma to swoje
                  uzasadnienie w naśladownictwie Syna Bożego jako mężczyzny. Wybór
                  czlowieka płci męskiej nie był raczej przypadkiem. W tamtych czasach
                  mężczyzna miał większy autorytet.


                  > No to dlaczego Kościół
                  > odmawiał kobietom prawa do orgazmu, a ich rolę sprowadzał do
                  > rodzenia dzieci i decydował za kobiety co jest dla nich dobre
                  > równoczesnie zabierając im prawo do samostanowienia?

                  Kobietom nie zabraniało sie czerpania przyjemności z kontaktów
                  seksualnych, a jedynie uczulano na specyfikę ich płciowości. Nie
                  jest tajemnicą, że kobieta zawsze ponosiła większą odpowiedzialność
                  za konsekwencje zbliżeń fizycznych z mężczyzną.


                  > Dlaczego kobiety bez opieki mężczyzn ( ojców, mężów i braci ) były
                  nikim?

                  Był taki okres w historii, kiedy samotną kobietę okrywano hańbą i
                  oceniano według kryterium posiadania bądź nie potomstwa.
                  Sądzę, że dawniej panował inny sposób myślenia. Może kobiety chciały
                  polegać wyłącznie na mężczyznach ? W końcu to było łatwiejsze
                  rozwiązanie. Jednakże i wtedy znalazły sie niewiasty zbuntowane, a
                  wśród nich parę późniejszych świętych.

                  >To feministki wywalczyły prawa dla kobiet, a nie religia.

                  Feministki kontynuowały proces, którego początki sięgają znacznie
                  wcześniej niż wystąpienia sufrażystek.

                  > Wtedy kapłani przypomnieli sobie o kulcie Maryi, bo widzieli, że
                  inaczej niż wywyższając Matkę Boga nad kobietami nie zapanują. To
                  był najlepszy chwyt marketingowy!

                  Obawiam się, że kult maryjny istniał wcześniej.
                  Kapłani nie imają się wszelikich sposobów okiełznania niesfornego
                  człowieka, lecz ukazują alternatywny sposób na życie. Zgadzam się,
                  że przeciwstawiają się biologii. Ale nieraz to co wydaje się nie do
                  opanowania, ulega kontroli.

                  > Skoro tak ważna jest rola kobiet to dlaczego są
                  > domy samotnej matki dla kobiet ofiar przemocy w rodzinie, a nie
                  domy samotnych ojców dla sprawców przemocy? !

                  Kto przeciwstawia się przebywaniu pokrzywdzonych mężczyzn w
                  ośrodkach opieki społecznej ?

                  > Dlaczego kobiety
                  > chrześcijanki są zmuszane do życia z katolikami - poganami i
                  > rodzenia dzieci - kolejnych ofiar przemocy domowej, bo mają ślub
                  > kościelny i dlaczego śródków antykoncepcyjnych stosować im nie
                  > wolno? Kto ma dbać o ich bezpieczeństwo, skoro w domu nie czują
                  się bezpieczne dzięki mężom katolikom?

                  Trzeba się zdecydować: albo katolik albo poganin.
                  Dotykasz tu kwestii nie przestrzegania zasad wiary katolickiej przez
                  wiele osób. W katolicyźmie Bóg nie przymusza czlowieka do wierności
                  przykazaniom w takim stopniu jak podaja inne religie.
                  Bóg pozostawia człowiekowi wolną wolę. Wtedy możliwa staje się
                  nagroda za postępowanie według Jego wskazań, a kara za odrzucenie
                  ich.

                  Odrzucenie antykoncepcji to najbardziej sporna kwestia, ale zarazem
                  ukazująca jak wysokie wymagania stawia Bóg człowiekowi.

                  W obecnych czasach nie widzę przeszkód, by bite kobiety nie
                  poradziły sobie bez mężów stosujących wobec nich przemoc.
                  Myślę, że kazda bita kobieta i w ogóle człowiek potrzebujący pomocy
                  stwarzają dla nas okazje do sprawdzenia siebie - na ile potrafię
                  wczuć się w położenie drugiego człowieka i zaoferować mu odpowiednie
                  (nie tylko finansowe !!!!!) wsparcie.

                  • krytykantka07 Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 14:46
                    prawy_czlowiek napisał:

                    > Dyskryminacją nazywasz pewnie niemożność sprawowania posług
                    > kapłańskich - odprawiania mszy św., udzielania chrztu św.,
                    > sakramentu małżeństwa itp. przez kobiety. Otóż ma to swoje
                    > uzasadnienie w naśladownictwie Syna Bożego jako mężczyzny. Wybór
                    > czlowieka płci męskiej nie był raczej przypadkiem. W tamtych
                    czasach > mężczyzna miał większy autorytet.

                    O właśnie i dlatego Jezus kazał uczyć się kobietom, a nie być kurami
                    domowymi. Kobiety uczone też miałyby autorytet. Jezus nie wprowadzał
                    żadnej dyskryminacji, bo dyskryminacja bierze sie z grzechu pychy,
                    który on określił jako pierwszy z grzechów głównych. Nie ma żadnej
                    zasługi faceta w tym, że jest facetem! Co do posług kapłańskich. Nie
                    zapominaj, że Jezus kapłanów wcale nie powołał. Jego uczniowie mieli
                    głosić dobrą nowinę, ale nie poprzez gadulstwo tylko przede
                    wszystkim poprzez czyny. No i Jezus nie ustanowił sakramentu pokuty
                    ani niczego co dałoby kapłanom władzę. Władza dla Jezusa to była
                    służba.

                    > Kobietom nie zabraniało sie czerpania przyjemności z kontaktów
                    > seksualnych, a jedynie uczulano na specyfikę ich płciowości. Nie
                    > jest tajemnicą, że kobieta zawsze ponosiła większą
                    odpowiedzialność > za konsekwencje zbliżeń fizycznych z mężczyzną.

                    Jasne, a kto deliberował nad tym, czy kobieta ma duszę? Wtedy już
                    było wiadomo, czego można im zabronić, a do nieba i tak nie pójdą!
                    Czerpanie przyjemności z kontaktów seksualnych było grzechem, bo
                    kler nie po to wymyślił celibat, żeby facet był w łóżku z kochającą
                    kobietą. Miały się rodzić dzieci, które powiększałyby grono baranów
                    do strzyżenia! Facet w łóżku miał być sam, bo kler był zawistny.
                    Walcząc o swoje prawa kobiety walczyły też o prawa dla facetów ;).

                    > Był taki okres w historii, kiedy samotną kobietę okrywano hańbą i
                    > oceniano według kryterium posiadania bądź nie potomstwa.
                    > Sądzę, że dawniej panował inny sposób myślenia. Może kobiety
                    chciały > polegać wyłącznie na mężczyznach ? W końcu to było
                    łatwiejsze > rozwiązanie. Jednakże i wtedy znalazły sie niewiasty
                    zbuntowane, a > wśród nich parę późniejszych świętych.

                    O tak zwłaszcza te niewiasty, które postanowiły w małżeństwie
                    wprowadzić białe małżeństwo ;).

                    > Feministki kontynuowały proces, którego początki sięgają znacznie
                    > wcześniej niż wystąpienia sufrażystek.

                    Tak początki sięgają polowania na czarownice.

                    > Obawiam się, że kult maryjny istniał wcześniej.
                    > Kapłani nie imają się wszelikich sposobów okiełznania niesfornego
                    > człowieka, lecz ukazują alternatywny sposób na życie. Zgadzam się,
                    > że przeciwstawiają się biologii. Ale nieraz to co wydaje się nie
                    do > opanowania, ulega kontroli.

                    O tak bo niektórych się boją. Dlatego manipulują słabszymi. Co do
                    kultu. Nawet jeśli istniał, to nie znaczył to samo co teraz.

                    > Kto przeciwstawia się przebywaniu pokrzywdzonych mężczyzn w
                    > ośrodkach opieki społecznej ?

                    Tiaaaaaaaaaaa mają domy opieki społecznej? Chyba, że więzienia jak w
                    końcu uda sie wygrać proces, bo kobieta zbierze dowody niepodważalne
                    na przemoc w jej rodzinie. I powiedz jeszcze, że takie domy dla
                    facetów powstają z inicjatywy kleru ;)

                    > Trzeba się zdecydować: albo katolik albo poganin.

                    Tak trzeba sie zdecydować, czy ślub kościelny powinni dostawac
                    ochrzczeni, czy wymagać od nich czegoś więcej. Jak na razie wymogów
                    dodatkowych nie ma, a sakrament pokuty załatwia resztę!

                    > Dotykasz tu kwestii nie przestrzegania zasad wiary katolickiej
                    przez > wiele osób. W katolicyźmie Bóg nie przymusza czlowieka do
                    wierności > przykazaniom w takim stopniu jak podaja inne religie.

                    O tak i dlatego ochrzczonemu poganinowi, ale postępującymi jak
                    poganin wiary dotrzymywać nie trzeba i rozwód kościelny powinien być
                    po nieudzieleniu mu rozgrzeszenia, jesli spowiada się z tego, że
                    jest sprawcą przemocy domowej! A kobieta ma wtedy prawo związać się
                    z kimś kto rozumie czym jest wiara chrześcijańska. No to dlaczego
                    tak nie ma? Kościół wcale takich praw jej nie przyznaje.

                    > Bóg pozostawia człowiekowi wolną wolę. Wtedy możliwa staje się
                    > nagroda za postępowanie według Jego wskazań, a kara za odrzucenie
                    > ich.

                    O tak, szczególnie wolna wola jest widoczna w zabraniu kobietom
                    szansy na to, aby mogły godnie żyć wraz z dziećmi. To Bóg wymyślił
                    przemoc domową u katolików czy kler ją popiera? Bo ze spowiedzi o
                    niej wie!

                    > Odrzucenie antykoncepcji to najbardziej sporna kwestia, ale
                    zarazem > ukazująca jak wysokie wymagania stawia Bóg człowiekowi.

                    O tak szczególnie gwałconym kobietom. Bóg stawia wymaganie takie
                    same facetom i kobietom i to przede wszystkim dla nich jest
                    sprawdzian ich miłości. Ale skoro to jest za trudne dla nich to
                    własnie środki antykoncepcyjne są potrzebne. Łatwiejszym sposobem są
                    białe małżeństwa, ale wtedy facet naprawdę musi rozumieć czym jest
                    miłość.

                    > W obecnych czasach nie widzę przeszkód, by bite kobiety nie
                    > poradziły sobie bez mężów stosujących wobec nich przemoc.
                    > Myślę, że kazda bita kobieta i w ogóle człowiek potrzebujący
                    pomocy > stwarzają dla nas okazje do sprawdzenia siebie - na ile
                    potrafię > wczuć się w położenie drugiego człowieka i zaoferować mu
                    odpowiednie > (nie tylko finansowe !!!!!) wsparcie.

                    W co problem? KK o takich przypadkach wie. Dlaczego nie działa i nie
                    pomaga? Stać go tylko na dawanie jałmużny? Dlaczego każe się modlić
                    za alkoholików i sprawców przemocy zamiast ich wykluczyć z KK? Tym
                    samym odbiera maltretowanym kobietom nadzieję.

                    Pozdrawiam. Basia

                    PS. Widziałam Cię na moim ulubionym forum ;).

                    • prawy_czlowiek Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 21:30
                      Wcięło mi całą piękną wypowiedź, więc napiszę w skrócie.

                      Po pierwsze. Jezus nie kazał dokształcać się kobietom, ale na
                      przykładzie Marty i jej siostry pokazał wyższość "spraw boskich" nad
                      ziemskimi.

                      Po drugie. Jeus mówił "pójdźcie za Mną" - to swoistego rodzaju
                      wezwanie do pełnienia zadania dziejowego, tj. obserwowania Jego
                      działań na Ziemi, a w późniejszym czasie głoszenie o nich i
                      świadczenie o Synu Bożym poprzez własne czyny.

                      Po trzecie. Celibat został wprowaedzony, by duchowni mogli
                      skoncentrować energię wyłącznie na pełnieniu zadań kapłańskich.

                      Po czwarte. Kler nie miał powodów do zawiści, gdyż cieszy się wysoką
                      estymą wśród ludzi.

                      Po piąte. Racja. Kobiety walczyły o swoje prawa ramię w ramię z
                      homoseksualistami, kolorowymi mieszkańcami USA, a w późniejszym
                      okresie z hipisami i narkomanami.

                      Po szóste. Sugerujesz, że kapłani nie potrafili okiełznać własnych
                      popędów i dlatego wzbudzali strach u poddanego ludu. Strach wiążący
                      sie oczywiście z obawą przed potępieniem. Nieprawda. Krótko -
                      przeczą temu: zjawisko opętania (jawnie świadczace o istnieniu
                      istoty opanowującej ciało i umysł osoby) i skuteczność (w większości
                      przypadków) odprawianych przez kapłana egzorcyzmów.

                      Po siódme. Oczywiście, że to kler był pomysłodawcą i służył
                      schronieniem dla wszelkiego typu biedaków, tędowatych, "obłąkanych"
                      czy w jakiś inny sposób "skrzywdzonych przez los". Na wzór tego
                      powstały pierwsze placówki zajmujące się działalnością charytatywną.

                      Po ósme. O kazusach z prawa kanonicznego się nie wypowiadam.

                      Po dziewiąte. Nie obwiniaj kleru vs. Kościoła za całe zło, które
                      istnieje na świecie. Brak w tym podstawowych zasad logiki.

                      Po dziesiąte. Bóg nigdzie nie optował za tym, by czlowiek był
                      nieszczęsliwy. Jeżeli w małżeństwie pojawia się przemoc, nikt nie
                      nakazuje ofierze do pozostawania ze sprawcą.

                      Po jedenaste. Oboje małżonkowie powinni rozumieć czym jest miłość i
                      jak ich miłość wygląda.

                      Po dwunaste. Tajemnica sakramentu spowiedzi uniemożliwia stanowczą
                      interwencję w środowisku (zgłoszenie sprawy na policji, zwrócenie
                      się do prokuratury), natomiast nakłania do posługiwania
                      się "miękkimi środkami" (niektórzy powiedzą "półśrodkami") tzn.
                      głoszenia o tym w trakcie mszy, na kazaniach.

                      Po trzynaste. Nadzieja związana jest z "trwaniem" czyli
                      doświadczeniem własnej nieskończoności. U większośi filozofów
                      wiązana bywa z życiem wiecznym.

                      Po czternaste. Naturalnie, że sakrament spowiedzi został nieco
                      przeszkałcony i różni się od swojej pierwotnej postaci. Tak jak i
                      sakrament Eucharystii.


                      Jeżeli i tym razem ten post zniknie przed wysłaniem, to rezygnuje z
                      dyskusji.
                      :)

                      P.s. Mam rozumieć, że tak zafascynowały Ciebie moje wypowiedzi, że
                      aż wyszukiwarka poszła w ruch ?

                      pzdr





                      • krytykantka07 Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 22:04
                        No już sobie wyobrażam tę całą piękną wypowiedż. Pewnie
                        przekroczyłeś limit słów ;). Kopiuj sobie po trochu w Wordzie ;). Ja
                        tak robię jak zamierzam napisać za dużo, albo samo mi tak wychodzi.
                        Czasami dzielę post na dwa posty ;).
                        Nie wiem, dlaczego wyszukiwarka miała iść w ruch dopiero teraz, ale
                        przyznaję, że Twoje wypowiedzi są ciekawe. A Twoja osoba mnie
                        zafascynowała ;)
                        Aż 14 punktów do opracowania ;). No to zaczynamy.
                        Ad. 1. Jezus pokazał Marcie, że sprawy Boskie są ważniejsze niż
                        ziemskie. Ale to znaczyło tylko jedno w kontekście niezakopywania
                        talentów. Jeśli kobiety chcą i mają predyspozycję do zajmowania sie
                        sprawami Boskimi w tym nauczaniem - to mają sie tym zając i nikt nie
                        może im tego zabronić.
                        Ad. 2. Zupełnie nie widzę powodu dla którego kobiety nie miałyby
                        głosić słowa Bożego poprzez obserwację Jezusa i własne czyny. No ale
                        skoro w KK były dyskusje o tym, czy kobiety mają duszę, a Paweł
                        zabrał prawo do nauczania kobietom to zrozumiałe, ale tego Jezus nie
                        chciał i o tym nie mówił.
                        Ad. 3. Celibat został wprowadzony, aby nie było problemów z
                        majątkami księży ;). Czy mam rozumieć, że zgodnie z tą religią
                        koncentrowanie się na nauce Jezusa miało powodować białe
                        małżeństwa? ;). Wtedy wyznawcy Jezusa dbaliby o sprawy Boże.
                        Ad. 4. Kler miał powody do zawiści, bo nie mógł przeboleć
                        narzuconego mu celibatu i dlatego nie chciał, żeby faceci wiedzieli
                        czym jest miłość kobiety. Hmmmm wygląda na to, że kler wiedział co
                        traci ;)
                        Ad. 5. Kobiety walczyły ramię w ramię z tymi co byli mniejszością,
                        bo im też odmawiano praw.
                        Ad. 6. Tiaaaaaaaa egzorcyzmy i opętania ;). Nikt nie udowodnił ich
                        prawdziwości. A jeśli już to tylko jako dowód na to, że szatan uwił
                        sobie gniazdko w KK i nie chce, żeby kler został zdetronizowany.
                        Temu służą cuda i objawienia.
                        Ad. 7. No jak zaprzestał polowań na czarownice i torturowania
                        heretyków to zajął sie dobroczynnością, aby tym silniej zniewolić
                        wyznawców. To taki chwyt marketingowy jak wilk działa w przebraniu
                        owcy.
                        Ad. 8. Nie ma prawa kanonicznego. Jest prawo Boskie takie samo dla
                        wszystkich. Prawo kanoniczne to przywilej kleru.

                        Na razie na tym zakończę. Reszta w drugim poście ;)

                        • prawy_czlowiek Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 23:07
                          Przekroczenie limitu słów to nic.
                          Word mi nie chce prawidłowo działać. Ciekawa sprawa :)

                          Ad. 1. Niemarnowanie talentów występowało w innym fragmencie Pisma
                          św. i nie przypominam sobie, by dotyczyło kobiet.

                          Ad. 2. Wybranie kobiety w roli apostolskiej umożliwiłoby piastowanie
                          przez nią najwyższych stanowisk kościelnych. Łatwo wytworzyłaby się
                          z tego koedukacyjna mieszanka i dopiero wtedy popędy mogłyby być nie
                          do opanowania.


                          Ad. 3. Tak, przypominam sobie, chodziło o wyrzeczenie się
                          przywiązania do dóbr materialnych (majątek).
                          Gdzie tu mowa o białych malżeństwach ?
                          Sądzisz, że w białym małżeństwie popęd seksualny zostaje zupełnie
                          wyeliminowany ? Błąd. Jest tylko wyciszony.

                          Ad. 4. Celibat powodował, że księża mogli niejako "z dystansu"
                          przyjrzeć się problemom rodziny.
                          Jak podkreśla wielu księży, stan duchowny umożliwił im odczucie
                          innego rodzaju miłości niż erotyczna. To miłość ojcowska - niektórzy
                          nawet porównują ten rodzaj miłości do instyktu ojcowskiego (jeśli
                          takowy w ogóle istnieje).

                          Oczywiście, że kler wiedział co traci. W końcu celibat księży nie
                          zawsze był obecny.

                          Ad. 5. Co tu dużo mówić, wykorzystały kobitki ogólne zamieszanie i
                          sprzeciwiły się męskiej dominacji. Zresztą do dzisiaj się przeciwko
                          temu buntują /patrz feminizm/

                          Ad. 6. To zależy jakie kryterium prawdziwości przyjmiemy. Jesli
                          naukowe - to próżno szukać potwierdzenia w sztucznie wywoływanych i
                          w pełni kontrolowanych warunkach laboratoryjnych.

                          Ad. 7. Z Twojego spostrzeżenia wynika, że nie ma rozróżnienia
                          pomiędzy dobrem a złem.
                          Jednoczesnie kilkakrotnie powołujesz się na sytuacje przemocy w
                          rodzinie przedstawiając ją jako zło ostateczne.
                          Przynajmniej tak to wygląda.

                          Ad. 8. Kodeks prawa kanonicznego rozstrzyga w sprawach spornych,
                          nieobjętych laickimi normami prawnymi lub też niektóre kwestie
                          przedstawia odmiennie.
                      • krytykantka07 Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 22:18
                        Ad. 9. Całe zło na świecie jest spowodowane wypaczeniem religii
                        Jezusa. O tym już pisałam w innym temacie. Nawet zrobiłam robocze
                        założenie, że KK jest święty, a udowodnienie tej tezy doprowadziło
                        mnie do absurdu ;).
                        Ad. 10. Drogi przyjacielu, jak w małżeństwie może pojawić się
                        przemoc? W małżeństwie chrześcijańskim nawet o tym pomyśleć nie
                        wolno, a co dopiero wykonać. KK nie ma prawa takich małżeństw
                        uświęcać! Czyli nie ma rozgrzeszenia dla potencjalnych nawet
                        sprawców przemocy. Zanim to wykonają to o tym myślą.
                        Ad. 11. O tak, jeśli są małżeństwami prawdziwie chrześcijańskimi. A
                        ile takich jest?
                        Ad. 12. Ty chyba żartujesz? ;). Chodzi o pouczenie " chrześcijan " o
                        możliwości wykluczenia ich z KK jeśli nie chcą żyć jak nakazał Jezus.
                        No i udzielenie rozwodu kościelnego. Bo małżeństwo z poganinem
                        wskazane nie jest.
                        Ad. 13. Nadzieja związana jest z tym, że po śmierci spotkamy swoje
                        rodziny. Ale w jakim celu? No i jeszcze modlić się za
                        " chrześcijańskich " mężów, aby wraz ze swoimi ofiarami poszli do
                        nieba. Toż to byłaby kara dla ofiar ;).
                        Ad. 14. Sakrament spowiedzi był niepotrzebny, bo Jezus go nie
                        wprowadził. Miało się tylko raz przed przyjęciem religii
                        chrześcijańskiej wyznać grzechy i już nigdy do nich nie wracać.
                        Jezus nie mówił o recydywie i usprawiedliwianiu własnych słabości.
                        To wymyślił kler.

                        Pozdrawiam. Basia.
                        • prawy_czlowiek Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 23:31
                          Ad. 9. Naturalnie wcieleniem największego zła był nasz ostatni
                          Papież. Wybacz, ale to nonsens.

                          Ad.10. Idąc tym tropem, śluby są niepotrzebne.
                          Kolejna bzdura. Sakrament małżeństwa łączy ze sobą dwoje ludzi,
                          którzy decydują się tworzyć rodzinę. Nakłania do przekazu wiary,
                          nauki moralności.

                          Ad. 11. Ideałów nie ma. Staraja się wszyscy. Każdy na swój sposób.

                          Ad. 12. Bramy Kościelne nigdy nie są zamknięte. Nawet dla
                          największych grzeszników. Bezzasadne wydaje sie mówić tutaj o
                          wyrzuceniu kogoś ze wspólnoty z powodu niewypełniania przykazań.

                          Nie ma rozwodów w Kościele. Jest tylko unieważnienie malżeństwa.

                          Ad. 13. I u kogo ujawnia się tutaj lęk ?
                          Spójrz, o życiu mawia się, że jest pielgrzymowaniem, czyli
                          wędrowaniem do jakiegoś celu. Jeśli zakładamy rodziny (jeszcze w
                          trakcie życia doczesnego), spotkanie się z nimi nie jest samo w
                          sobie celem, ukoronowaniem dotychczasowej egzystencji.

                          Ad. 14. Jezus modląc sie w Ogrojcu sam spostrzega slabość człowieka.
                          I ją w pewnym stopniu usprawiedliwia. Nie budzi z wrzaskiem
                          śpiących, tylko samotnie kontynuuje modlitwę i czekanie w skupieniu.

                          Przekręcasz

                  • ewajanson-on-line Re: "Wygnańcy Ewy" 13.07.08, 19:45
                    Nie jako mężczyzny - poprzez tę symbolike Bóg wyznaczył pewną hierarchię duchową
                    i rolę mężczyzny, ale jako opiekuna, a nie zaślepionego pozycją dominanta.
                    Ta pozycja to odpowiedzialność, a nie chodzenie w sutannie i tyle.
              • ewajanson-on-line Re: "Wygnańcy Ewy" 13.07.08, 19:43
                oj, słoneczko, moment - dogmat? Oczywiście - ale dlaczego kościół sam sobie dał
                prawo do ustanawiania dogmatów? cokolwiek miało zostac powiedziane, zostało
                powiedziane przez apostołów?
                Jaka szczególna rola kobiety? My od początku mamy szczególną rolę w życiu i jako
                towarzyszki mężczyzny - tylko najpierw kk nas paliło na stosach celibat im
                szkodził, czy jak? - a potem sobie kult maryjny stworzyli. to mi cos wygląda na
                continuum czasowe...
          • kolter_hugh Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 19:30
            prawy_czlowiek napisał:

            > Maryja czczona jest ze względu na fakt bycia matką Jezusa.
            > Mariologia jest zarazem zwrotem ku roli kobiety w dziejach ludzkości.
            > Żadna inna religia nie podkreśla tak mocno znaczenia kobiety we
            > współczesnym świecie.

            Ta , a to ciekawe popatrz na hinduizm !!
    • caroli_ne_86 Re: "Wygnańcy Ewy" 08.07.08, 20:53
      Wiele lat temu często śpiewałam z Babcią różne pieśni .:)
      Zapamiętałam z tego okresu dwie - nie w całości ale fragmenty:)

      Pierwsza to ". My chcemy Boga, Panno Święta!
      O, usłysz naszych wołań głos!Miłości Bożej dźwigać pęta.."

      Druga: " Pan Jezus już się zbliża ,już puka do mych drzwi
      Pobiegnę Go przywitać, z radości serce drży."..:)
      Bardzo ją lubię i często sobie ..nucę:)
      Pozdrawiam
      asiorek.wrzuta.pl/audio/nG19XVxwQr/edyta_geppert_-_zamiast
      • astrotaurus Re: "Wygnańcy Ewy" 08.07.08, 23:27

        caroli_ne_86 napisała:

        **Wiele lat temu często śpiewałam z Babcią różne pieśni .:)
        Zapamiętałam z tego okresu dwie - nie w całości ale fragmenty:)
        Pierwsza to ". My chcemy Boga, Panno Święta!**

        A ja zawsze i wciąż uwielbiam śpiewać i śpiewam również ze swoją córeczką
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,928147,2,1.html.
        Śpiewamy również różne kościelne śpiewki, a "serc naszych matko, panno
        święta...." brzmi prawie jak hymn! :D
        • astrotaurus Re: "Wygnańcy Ewy" 08.07.08, 23:30

          O, kurde cuś link do fotki mojego skarba jest walnięty.... może ten:
          fotoforum.gazeta.pl/5,2,astrotaurus.html
          • caroli_ne_86 Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 10:05
            astrotaurus napisał:

            >
            > O, kurde cuś link do fotki mojego skarba jest walnięty.... może ten

            O jejciu!!Cudne to ..szczęście Tatuś dumny ze swojej ..córci:)
            Dobrze myślałam ,że należysz do tych co to nazywam ich iż są "sercami
            połatanymi jak żagiel"(Grek Zorba)A Tatusia wyobrażam sobie tak:
            pl.youtube.com/watch?v=ZRHm-Jt5o1k&feature=related
            Super Ci nasi Tatusiowie!!!Wiem coś o tym:)Mój nawet opanował zaplatanie warkoczy:)
            Oj co to będzie ,co to będzie jak przyjdzie czas oddać córeczkę ..innemu Mężczyznie???:)
            Pozdrawiam:)
            pl.youtube.com/watch?v=bZTsW8WKy5c
    • kolter_hugh Re: "Wygnańcy Ewy" 08.07.08, 21:01
      sigma.33 napisała:

      > W pewnej pieśni maryjnej są słowa : "Wygnańcy Ewy, do ciebie wołamy,
      > zlituj się, zlituj, niech się tułamy ! Moje pytanie dotyczy kim są "wygnańcy
      > Ewy", kiedy wygnała ich Ewa, skąd i dokąd ? Chrześcijanie to b. życzliwy
      > gatunek ludzi, więc pewnie znajdzie się ktoś, kto mi i innym objaśni. Pozdrawia
      > m.

      Pewno twórcy tej pieśni nie bardzo wiedzą o kim to jest ::))))
    • caroli_ne_86 Re: "Wygnańcy Ewy" 08.07.08, 21:14
      Ja też ..nie wiem:) Może " wygnanych z powodu czynu Ewy".? Uważasz, ze inna interpretacja jest możliwa? Jaka?
      fajnazabawa.wrzuta.pl/audio/jRCDoltyuH/wojciech_kilar_-_walc_tredowata
    • astrotaurus Re: "Wygnańcy Ewy" 08.07.08, 23:20

      sigma.33 napisała:

      **W pewnej pieśni maryjnej są słowa : "Wygnańcy Ewy, do ciebie wołamy, zlituj
      się, zlituj, niech się tułamy ! Moje pytanie dotyczy kim są "wygnańcy Ewy",
      kiedy wygnała ich Ewa, skąd i dokąd ? Chrześcijanie to b. życzliwy gatunek
      ludzi, więc pewnie znajdzie się ktoś, kto mi i innym objaśni. Pozdrawiam.**

      Aleś temat wywołała...!
      Dla mnie piosenki kościelne i disco polo to jest jeden czort: lekkie, chwytliwe
      melodyjki, a teksty takie debilne, że skóra się marszczy na plecach... :(
      • caroli_ne_86 Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 10:42
        astrotaurus napisał:

        >
        > sigma.33 napisała:
        >
        > **W pewnej pieśni maryjnej są słowa : "Wygnańcy Ewy, do ciebie wołamy, zlituj
        > Dla mnie piosenki kościelne i disco polo to jest jeden czort: lekkie,
        chwytliwe melodyjki, a teksty takie debilne, że skóra się marszczy na plecach...
        :(
        Cha cha cha ,dobrze ,ze na plecach ,tylko:)
        Jest wielu miłośników dysko polo- twierdzą ,że można się świetnie bawić przy tej
        muzyce :)
        pl.youtube.com/watch?v=c7-AfasYhvQ
      • sigma.33 Re: "Wygnańcy Ewy" 10.07.08, 13:25
        astrotaurus napisał:

        >
        > sigma.33 napisała:
        >
        > **W pewnej pieśni maryjnej są słowa : "Wygnańcy Ewy, do ciebie wołamy, zlituj
        > się, zlituj, niech się tułamy ! Moje pytanie dotyczy kim są "wygnańcy Ewy",
        > kiedy wygnała ich Ewa, skąd i dokąd ? Chrześcijanie to b. życzliwy gatunek
        > ludzi, więc pewnie znajdzie się ktoś, kto mi i innym objaśni. Pozdrawiam.**
        >
        > Aleś temat wywołała...!
        > Dla mnie piosenki kościelne i disco polo to jest jeden czort: lekkie, chwytliwe
        > melodyjki, a teksty takie debilne, że skóra się marszczy na plecach... :(
        >

        Dobry temat:)Nawet o dysko polo mozesz sobioe popisac:)Coreczka pikna.Juz
        wybrales dla niej meza??Bo to najczesciej tatusiowie wybieraja swoim ukochanym
        coreczkom i koniecznie musi byc podobny a najlepiej miec wszystko to co tatuś
        posiada.Chyba sie nie myle???Pozdrawiam
        • astrotaurus Re: "Wygnańcy Ewy" 11.07.08, 06:58

          sigma.33 napisała:

          **Dobry temat:)Nawet o dysko polo mozesz sobioe popisac:)Coreczka pikna.Juz
          wybrales dla niej meza??Bo to najczesciej tatusiowie wybieraja swoim ukochanym
          coreczkom i koniecznie musi byc podobny a najlepiej miec wszystko to co tatuś
          posiada.Chyba sie nie myle???Pozdrawiam **

          Uffff, ale Ci się ulało!
          A czymże sobie na to zasłużyłem?
          Uważasz za nietrafione porównanie piosenek kościelnych z piosenkami disco polo?
          Masz jakieś zastrzeżenia do tego jak wychowuję swoją córkę i jak próbuję
          przygotować ją do życia?

          Ej, sigmo.33, naprawdę nie zdążyłaś pomyśleć przed kliknięciem "wyślij"? ;)
    • prawy_czlowiek Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 03:57
      Podobno na idiotyczne pytania nie ma odpowiedzi.

      • kaprys9 Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 09:15
        prawy_czlowiek napisał:

        > Podobno na idiotyczne pytania nie ma odpowiedzi.

        Nie ma glupich pytań ,sa tylko glupie odpowiedz\i
        >
        • prawy_czlowiek Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 09:37
          tworzymy nowe powiedzonka ?
          tylko dlaczego nie piszemy pod starym nickiem ?
          • kaprys9 Re: "Wygnańcy Ewy" 10.07.08, 21:49
            prawy_czlowiek napisał:

            > tylko dlaczego nie piszemy pod starym nickiem ?

            Czyzbys osadzal wszystkich wedlug siebie?
            To nie przystoi prawemu czlowiekowi .
    • prawy_czlowiek Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 03:58
      nie namnażaj niepotrzebne debilnych wątków
      • kabja Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 11:56
        Mieliśmy na studiach fajną zabawę polegającą na tropieniu
        różnych "kwiatków" w pieśniach religijnych. Znaleźliśmy nawet tekst
        heretycki,więc lepiej nie rozstrząsac tego, "co autor miał na myśli"
        pisząc pieśń ;-)
        • prawy_czlowiek Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 12:41
          to bardzo "dojrzałe" podejście do wiary

          • kabja Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 15:15
            Ale co? Że szukaliśmy błędów w tekstach liturgicznych?
      • kolter_hugh Re: "Wygnańcy Ewy" 09.07.08, 19:29
        prawy_czlowiek napisał:

        > nie namnażaj niepotrzebne debilnych wątków

        Obnażanie durnoty katolików to sama radocha !!
        • kaprys9 Re: "Wygnańcy Ewy" 15.07.08, 23:25
          kolter_hugh napisał:

          > prawy_czlowiek napisał:
          >
          > > nie namnażaj niepotrzebne debilnych wątków
          >
          > Obnażanie durnoty katolików to sama radocha !!

          Tylko to ci sprawia radosc? to nie wiele .
          • kolter_hugh Re: "Wygnańcy Ewy" 16.07.08, 20:02
            kaprys9 napisała:

            > kolter_hugh napisał:
            >
            > > prawy_czlowiek napisał:
            > >
            > > > nie namnażaj niepotrzebne debilnych wątków
            > >
            > > Obnażanie durnoty katolików to sama radocha !!
            >
            > Tylko to ci sprawia radosc? to nie wiele .

            Bo ty nie widzisz skali zjawiska !!!
    • ewajanson-on-line Re: "Wygnańcy Ewy" dobre! 09.07.08, 21:43
      Ale tam na pewno jest niech się tułamy czy miało być "nie tułamy"?
      Bo w tej wersji to jakis totalny bełkot jest logiczny.
      Ewa i Maria to jakieś etapy ewolucji czasu i człowieka.
      Syn Ewy został poczęty w ciele, bo Ewa sprzeniewierzyła się Bogu, syn Marii
      został poczęty z Ducha, którego Ewa odrzuciła, ale w ciele człowieka.
      • caroli_ne_86 Re: "Wygnańcy Ewy" dobre! 09.07.08, 22:53
        ewajanson-on-line napisała:

        > Ale tam na pewno jest niech się tułamy czy miało być "nie tułamy"?
        > Bo w tej wersji to jakis totalny bełkot jest logiczny.
        > Ewa i Maria to jakieś etapy ewolucji czasu i człowieka.
        > Syn Ewy został poczęty w ciele, bo Ewa sprzeniewierzyła się Bogu, syn Marii
        > został poczęty z Ducha, którego Ewa odrzuciła, ale w ciele człowieka.

        Chyba Sigma połknęła jedno słówko:

        Serdeczna Matko, Opiekunko ludzi,
        Niech Cię płacz sierot do litości wzbudzi!
        Wygnańcy Ewy do Ciebie wołamy,
        Zlituj się zlituj, niech się nie tułamy.
        2. Do kogóż mamy wzdychać, nędzne dziatki?
        Tylko do Ciebie, ukochanej Matki,
        U której serce otwarte każdemu,
        A osobliwie nędzą strapionemu.
        3. Zasłużyliśmy, to prawda przez złości,
        By nas Bóg karał rózgą surowości:
        Lecz kiedy Ojciec rozgniewany siecze,
        Szczęśliwy, kto się do Matki uciecze.
        4. Ty masz za sobą najmilszego Syna,
        Snadnie Go Twoja przejedna przyczyna:
        Gdy Mu przypomnisz, jakoś Go karmiła,
        Łatwo Go skłonisz o Matko przemiła.
        5. Dla Twego Serca wszystko Bóg uczyni,
        Daruje plagi, choć człowiek zawini:
        Jak Cię, cna Matko, nie kochać serdecznie,
        Gdy się skryć możem pod Twój płaszcz bezpiecznie.

        Pa
        pl.youtube.com/watch?v=pZMrMTO8Lbo
        • krytykantka07 Re: "Wygnańcy Ewy" dobre! 09.07.08, 23:01
          Zgubiłaś jedną zwrotkę ;). A ona jest interesująca ze względu na
          rolę Maryi jako nadopiekuńczej matki.

          " ratuj nas ratuj Matko ukochana zagniewanego gdy zobaczysz Pana,
          mieczem przebite pokazuj mu serce gdy Syna na krzyż wbijali
          morderce "
    • pablo.war Re: "Wygnańcy Ewy" 10.07.08, 12:04
      Zapytaj moderatora .haha On wie napewno kim sa ci wygnancy Ewy:)
    • sigma.33 Re: "Wygnańcy Ewy" 10.07.08, 12:51
      Nadal nie wiem co z tymi wygnancami??Pozdrawiam
      • prokasia75 Re: "Wygnańcy Ewy" 10.07.08, 13:31
        Wg mojej skromnej interpretacji wygnańcy to wszyscy ludzie, jako potomkowie Ewy.
        "Wygnańcy" - dlatego, że Po Adamie i Ewie jesteśmy poza Edenem, wciąż wygnani
        poza obręb Bożej obecności
        "Ewy" - dlatego, że to ona pierwsza wyciągnęła rękę po owoc, ona została
        zwiedziona, ona pewnie wg autora tekstu niesie ciężar winy za to
        nieposłuszeństwo, za wygnanie.
        • sigma.33 Re: "Wygnańcy Ewy" 10.07.08, 13:33
          Prokasia.jestem wdzieczna:)Pozdrawiam
        • kaprys9 Re: "Wygnańcy Ewy" 13.07.08, 16:09
          prokasia75 napisała:

          > Wg mojej skromnej interpretacji wygnańcy to wszyscy ludzie, jako potomkowie Ewy
          > .
          > "Wygnańcy" - dlatego, że Po Adamie i Ewie jesteśmy poza Edenem, wciąż wygnani
          > poza obręb Bożej obecności
          > "Ewy" - dlatego, że to ona pierwsza wyciągnęła rękę po owoc, ona została
          > zwiedziona, ona pewnie wg autora tekstu niesie ciężar winy za to
          > nieposłuszeństwo, za wygnanie.

          Tak samo mysle jak Ty Prokasiu
          • ewajanson-on-line Re: "Wygnańcy Ewy" 15.07.08, 23:50
            ?? hmmm wracamy trochę do punktu wyjścia, bo jakby tak było, to Duch Święty nie
            zostałby tu posłany z taka mocą.

            Wygnańcy Ewy tu brzmią paradoksalnie ze względu na kult maryjny oraz to, że
            nasze grzechy zostały zmyte krwią Jezusa i wystarczy Boga poprosić, by móc za
            Nim i w Nim iść.
            Raczej kk dorabia "mistyczn3ego pośrednika", ale po co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka