Dodaj do ulubionych

Ekskomunika za aborcje

26.09.08, 20:34


Przeprowadzenie lub dobrowolne poddanie sie aborcji grozi
ekskomunika w Kosciele katolickim.
Moze od niej uwolnic biskup ordynariusz lub upowazniony ksiadz.
Czy wie ktos jak dokonuje sie tego uwolnienia?
Czy aborcja ratujaca zycie matce grozi tez ekskomunika?
Co z uposledzonymi plodami?
Co z embrionami w kriobankach, ktore sie niszczy?
Obserwuj wątek
    • krytykantka07 Re: Ekskomunika za aborcje 26.09.08, 20:37
      E tam przejmujesz się byle czym ;). Za grzechy wołające o pomstę do
      nieba jest ekskomunika. Do tych grzechów należy też pedofilia. KK
      musiałby się sam ekskomunikować :P
      • kolebeczka Re: Ekskomunika za aborcje 26.09.08, 20:50
        krytykantka07 napisała:
        > KK musiałby się sam ekskomunikować :P


        Ale kto to zrobi?

        Nie- mnie to juz AZ tak nie interesuje- juz po piwie, bo sie sama
        eks-mitowalam, ale ciekawi mnie presja wobec lekarzy- bo oni ponosza
        tez odpowiedzialnosc.
        Mialam przed laty kolegow, ktorzy zdecydowali sie byc ginekologami i
        biegli po porade do ksiedza: co robic, gdy kobieta poprosi o srodki
        antykoncepcyjne?
        Bycie katolickim ginekologiem wydaje mi sie szpagatem nie do
        pozazdroszczenia.:P
        • krytykantka07 Re: Ekskomunika za aborcje 26.09.08, 20:54
          Ano widzisz, klechom marzy się chrześcijaństwo ale w wydaniu
          islamskim, bo nie może być innego autorytetu oprócz Kościoła ;). To
          kler powienien stanowić prawo i wtedy lekarze nie mieliby takich
          dylematów ;))).
          • kolebeczka Re: Ekskomunika za aborcje 26.09.08, 20:55

            ale wtedy mielibysmy szamanow
    • opornik4 Re: Ekskomunika za aborcje 26.09.08, 20:57
      kolebeczka napisala:

      "Przeprowadzenie lub dobrowolne poddanie sie aborcji grozi
      ekskomunika w Kosciele katolickim."

      Osobie, ktora zaciagnela ekskomunike, nie wolno
      przystepowac do sakramentow.
      Tylko tyle.
      Jezeli popadla w ekskomunike osoba publiczna,
      deklarujaca swoj zwiazek z Kk - oglaszane jest to wtedy
      publicznie.

      "Moze od niej uwolnic biskup ordynariusz lub upowazniony ksiadz.
      Czy wie ktos jak dokonuje sie tego uwolnienia?"

      Znaczy to, ze taka osoba moze przystapic do
      Sakramentu Pojednania tylko u wyznaczonego przez Kosciol kaplana.
      "Uwolnienie" nastepuje jak przy normalnej spowiedzi,
      tzn. musza zostac spelnione "Warunki Dobrej Spowiedzi":
      - rachunek sumienia
      - wyznanie grzechu
      - zal za grzech
      - postanowienie poprawy
      - zadoscuczynienie.

      "Co z uposledzonymi plodami?"

      Sa dzieckiem i maja prawo do zycia,
      zreszta, jak kazdy uposledzony czlowiek.
      Nie wolno nam zabijac - nikogo.

      "Co z embrionami w kriobankach, ktore sie niszczy?"

      Osoba, ktora niszczy embriony jest traktowana identycznie,
      jak usuwajaca ciaze.

      W Niemczech nie niszczy sie embrionow
      - wszystkie sa wszczepiane matce,
      dlatego tez nie wolno "produkowac" wiecej
      jak trzech embrionow.

      • kolebeczka Re: Ekskomunika za aborcje 26.09.08, 21:02
        opornik4 napisała:

        Dzieki za powyzsze, choc nie rozumiem "wyroznienia" osob
        publicznych. Dlaczego nie spowiadaja sie tez publicznie?

        ale co do
        > W Niemczech nie niszczy sie embrionow
        > - wszystkie sa wszczepiane matce,
        > dlatego tez nie wolno "produkowac" wiecej
        > jak trzech embrionow.

        Musisz wiedziec, ze nie chodzi o produkowanie embrionow, ale o ich
        wszczepianie do max.3. Zeby wszczepic 3- trzeba wielu
        wystymulowanych komorek jajowych, bo nie z kazdej bedzie embrion.
        • opornik4 Re: Ekskomunika za aborcje 26.09.08, 21:43
          kolebeczka napisała:
          kolebeczka napisala:

          "Dzieki za powyzsze, choc nie rozumiem "wyroznienia" osob
          publicznych. Dlaczego nie spowiadaja sie tez publicznie?"

          Osoby publiczne to glownie politycy.
          Pamietasz zapewne afere z min.Kopacz.
          Poniewaz wczesniej sie deklarowala ( w mediach)
          jako katoliczka, a pozniej ulatwila aborcje niejakiej "Agacie" - tym
          samym wpadla w ekskomunike.
          Nie ogloszono tego publicznie (choc niektorzy gorliwi
          katolicy sie tego domagali), nie bylo takiej potrzeby.
          Bez tego bylo wiadomym, iz zaden kaplan nie udzieli jej sakramentow.

          Nie ma czegos takiego, jak publiczna spowiedz.
          [na przykladzie tej pani opisze,bo latwiej]
          Spowiednik mogl jej naznaczyc (jako pokute)
          publiczne wyznanie, ze sie zagolopowala w swoim zadaniu.
          Nie wiem, jak tam dokladnie bylo, tego nie bedzie wiedzial
          nikt poza osoba, ktorej to dotyczy,ale jednak
          pani minister wykazuje oznaki "nawrocenia",
          m.in. wypowiada sie zdecydowanie przeciw refundacji
          in vitro.

          Nikt przeciez nie twierdzi, iz katolicyzm latwa wiara jest.
          Ja z wlasnego doswiadczenia powiem, ze trudniejsza
          od protestanckiej.

          "Zeby wszczepic 3- trzeba wielu
          wystymulowanych komorek jajowych, bo nie z kazdej bedzie embrion."

          Najlepiej wystymulowana komorka, jak i najpiekniejszy plemnik
          - nie sa osoba.
          Czlowiek zaczyna sie dopiero z chwila poczecia,
          czyli od momentu embrionalnego.
          Tak mowi wspolczesna medycyna - a wraz z nia wszystkie Koscioly,
          ktore traktuja serio nauke biblijna.
          • kolebeczka Re: Ekskomunika za aborcje 27.09.08, 11:17
            opornik4 napisała:
            > Najlepiej wystymulowana komorka, jak i najpiekniejszy plemnik
            > - nie sa osoba.
            > Czlowiek zaczyna sie dopiero z chwila poczecia,
            > czyli od momentu embrionalnego.
            > Tak mowi wspolczesna medycyna - a wraz z nia wszystkie Koscioly,
            > ktore traktuja serio nauke biblijna.

            Jasne, jasne. Tylko, ze nawet najpiekniejszy embrion niekoniecznie
            bedzie plodem- zagniezdzenie w macicy, odrzucenie plodu. Tak sie
            dzieje takze w naturalnych poczeciach.
            Transfer max.3 embrionow ma jeden jedyny cel- zminimalizowac ryzyko
            ciazy mnogiej. Zauwaz- co sie stanie, gdy z kazdego embrionu
            rozwinie sie plod/ plody?
            Stymulacja i punkcja jaj obciazaja niesamowicie zdrowie i psychike
            kobiety. Dlatego medycyna stara sie wystymulowac wiele jaj, aby
            zrobic ich zapas, aby oszczedzic kobiete, nie zas zeby "produkowac 3
            embriony". Musialabys miec wtedy 3 jaja i 3 plemniki. Zadnej
            gwarancji, ze powstanie nawet 1 embrion, zauwaz.
            • opornik4 Re: Ekskomunika za aborcje 28.09.08, 02:47
              kolebeczka napisała:
              > Stymulacja i punkcja jaj obciazaja niesamowicie zdrowie i psychike
              > kobiety. Dlatego medycyna stara sie wystymulowac wiele jaj, aby
              > zrobic ich zapas, aby oszczedzic kobiete, nie zas zeby "produkowac
              3
              > embriony". Musialabys miec wtedy 3 jaja i 3 plemniki. Zadnej
              > gwarancji, ze powstanie nawet 1 embrion, zauwaz.

              Kosciol jest przeciw metodzie in vitro, wcale nie dlatego,
              ze sie wystymulowane jajeczka niszcze.
              [to bylby jednak temat na inny watek]
              Same jajeczka i same plamniki nie stanowia jeszcze poczatku zycia
              czlowieka.
              Zycie rozpoczyna sie dopiero z chwila poczecia, czyli powstania
              oddzielnego organizmu jakim jest embrion.

              >Tylko, ze nawet najpiekniejszy embrion niekoniecznie
              > bedzie plodem- zagniezdzenie w macicy, odrzucenie plodu. Tak sie
              > dzieje takze w naturalnych poczeciach.
              Embrion juz jest dzieckiem, tak mowi nawet polska
              Ustawa z dnia 6 stycznia 2000 r.
              o Rzeczniku Praw Dziecka

              Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest kazda istota ludzka od
              poczecia do osiagniecia pelnoletnosci."

              Owszem wystepuja samoistne poronienia, tak jak sie zdaza,
              ze dzieci umieraja niedlugo po porodzie.
              Czy znaczy to, iz mozemy zabijac noworodki?
              • kolebeczka Re: Ekskomunika za aborcje 28.09.08, 04:06
                opornik4 napisała:
                > Kosciol jest przeciw metodzie in vitro, wcale nie dlatego, ze sie
                wystymulowane jajeczka niszcze.

                KK jest przeciwko niszczeniu embrionow.
                Stad sa kriobanki. W przypadku zagrozenia dla kobiety trzeba jednak
                zrezygnowac z "mrozakow". No chyba ze nie trzeba.
                Kim jest kobieta, ktora dobrowolnie idzie na smierc?
                Ktora dobrowolnie ryzykuje osierocenie juz zyjacych dzieciakow i
                meza? Swieta? Samobojczynia? Czy jednym i drugim? W imie czego-
                pytam?
                • opornik4 Re: Ekskomunika za aborcje 28.09.08, 05:34
                  kolebeczka napisała:
                  > KK jest przeciwko niszczeniu embrionow.
                  > Stad sa kriobanki. W przypadku zagrozenia dla kobiety trzeba jednak
                  > zrezygnowac z "mrozakow".

                  W Niemczech nie wolno przechowywac zamrozonych embrionow.
                  Dlatego "produkuje" sie tylko trzy.
                  Jajeczka wolno, i to mi sie podoba.
                  Mam jeszcze w pamiei afere ze szczecinskiej Kliniki
                  Leczenia Bezplodnosci.
                  Zostala zlikwidowana i pojemniki z embrionami krazyly
                  gdzies po kraju.
                  Obrzydlistwo i makabra.

                  > Ktora dobrowolnie ryzykuje osierocenie juz zyjacych dzieciakow i
                  > meza? Swieta? Samobojczynia? Czy jednym i drugim? W imie czego-
                  > pytam?

                  Podziwiam taki heroizm, choc zarazem uwazam, iz nie mamy prawa wywierac nacisku
                  w tej sprawie na zadna kobiete.
                  Ratowanie zycia matki, kosztem rozwijajacego sie w niej
                  zycia, nie jest aborcja.
                  Nie mowimy tutaj p przerwaniu ciazy, ale...
                  Podam przyklad.Kobieta chora na raka, decyduje sie podjac terapie,
                  wiedzac, ze ta moze zabic dzieko, ktore ona w sobie nosi.
                  O.K.
                  Sa jednaki takie, ktore odkladaja leczenie, do chwili
                  porodu.Zdaza sie (czesto), ze po porodzie juz jest za pozno,
                  wystapily rozlegle przerzuty i matka umiera.
                  [mialam taka kolezanke]

                  Swietosc, nie polega na wyniesieniu kogos na oltarze, abysmy mogli
                  sie do tej osoby modlic.
                  Swietosc to heroizm w jakiejs dziedzinie, ktory byl
                  mozliwym dzieki wierze.
                  Czyli to taki odpowiednik swieckiego bohatera, ktoremu przeciez
                  stawiamy pomniki.
                  Tylko tyle i AZ TYLE.

                  I jeszcze cos mi sie nasunelo.
                  Wojna, rodzina pomaga stronie przeciwnej - wpada, ginie cala
                  rodzina wraz z dziecmi.
                  Mielismy liczne takie przypadki podczas ostatniej wojny
                  w Ruandzie.
                  Mam listy (swiadectwa) dotyczace naszych wiernych
                  z Neokatechumenatu. Szli na smierc wielbiac Boga,
                  calymi rodzinami, byly wsrod nich mlode kobiety i dzieci.
                  Przyznaje, ze nie wiem czy bylo by mnie stac na taki czyn.
                  Sama moglabym swoje zycie poswiecic, ale dzieci?
                  Nie, na stan dzisiejego stopnia wiary - NIE.
                  • mala.mi74 Re: Ekskomunika za aborcje 01.10.08, 14:35
                    opornik4 napisała:

                    > >
                    > Podziwiam taki heroizm, choc zarazem uwazam, iz nie mamy prawa
                    wywierac nacisku
                    > w tej sprawie na zadna kobiete.
                    > Ratowanie zycia matki, kosztem rozwijajacego sie w niej
                    > zycia, nie jest aborcja.
                    > Nie mowimy tutaj p przerwaniu ciazy, ale...
                    > Podam przyklad.Kobieta chora na raka, decyduje sie podjac terapie,
                    > wiedzac, ze ta moze zabic dzieko, ktore ona w sobie nosi.
                    > O.K.
                    > Sa jednaki takie, ktore odkladaja leczenie, do chwili
                    > porodu.Zdaza sie (czesto), ze po porodzie juz jest za pozno,
                    > wystapily rozlegle przerzuty i matka umiera.
                    > [mialam taka kolezanke]
                    >
                    > Swietosc, nie polega na wyniesieniu kogos na oltarze, abysmy mogli
                    > sie do tej osoby modlic.
                    > Swietosc to heroizm w jakiejs dziedzinie, ktory byl
                    > mozliwym dzieki wierze.
                    > Czyli to taki odpowiednik swieckiego bohatera, ktoremu przeciez
                    > stawiamy pomniki.
                    > Tylko tyle i AZ TYLE.
                    >
                    > I jeszcze cos mi sie nasunelo.
                    > Wojna, rodzina pomaga stronie przeciwnej - wpada, ginie cala
                    > rodzina wraz z dziecmi.
                    > Mielismy liczne takie przypadki podczas ostatniej wojny
                    > w Ruandzie.
                    > Mam listy (swiadectwa) dotyczace naszych wiernych
                    > z Neokatechumenatu. Szli na smierc wielbiac Boga,
                    > calymi rodzinami, byly wsrod nich mlode kobiety i dzieci.
                    > Przyznaje, ze nie wiem czy bylo by mnie stac na taki czyn.
                    > Sama moglabym swoje zycie poswiecic, ale dzieci?
                    > Nie, na stan dzisiejego stopnia wiary - NIE.

                    Tego sie nie dowiesz i nie musisz, bo łaska Boza czasami przychodzi
                    zupełnie nieoczekiwanie, wtedy kiedy jej bedziemy potrzebowac.
                    To tak jak w tym fragmncie z Pisma sw, ktore mówi aby nie bac się w
                    czasie przesladowan bo sam Duch sw. bedzie nas pouczał jak się
                    zachowywac i co mówic. Czyli w momentach w ktorych bedzie wymagany
                    heroizm albo gdy bedzie ciezko bedzie nam dana siła. Taka "nagroda"
                    za wierne codzienne trwanie przy Panu:)
                    Pozdrowienia dla całej Rodzinki:)))))))))))))))))))))))
      • pocoo Re: Ekskomunika za aborcje 27.09.08, 08:47
        opornik4 napisała:
        >
        > "Co z uposledzonymi plodami?"
        >
        > Sa dzieckiem i maja prawo do zycia,
        > zreszta, jak kazdy uposledzony czlowiek.
        > Nie wolno nam zabijac - nikogo.
        >
        A to ci nowina.
        Wszystko zależy od tego jak katolikowi leży.
        Bóg dał swojemu wiernemu ludowi Dekalog.
        Może mało widoczne, ale jest przykazanie NIE ZABIJAJ.
        Czy misjonarze w Afryce zapomnieli o nim? MORDOWALI się wzajemnie Katolicy Tutsi i Hutu , a Ty piszesz o walkach etnicznych(NIE ZNALI TEGO PRZYKAZANIA?)o tym , że kobiety z dziećmi szły na rzeź jak pierwsi chrześcijanie bla , bla , bla...aż tu nagle czytam-"upośledzone" płody to też ludzie-NIE ZA-BI-JAJ.
        Czytanie Twoich tekstów jest chyba ponad moje siły.
        "Mydło , woal , woal , mydło".
    • kolter_hugh1 Re: Ekskomunika za aborcje 26.09.08, 21:35
      kolebeczka napisała:

      >
      >
      > Przeprowadzenie lub dobrowolne poddanie sie aborcji grozi
      > ekskomunika w Kosciele katolickim.
      > Moze od niej uwolnic biskup ordynariusz lub upowazniony ksiadz

      Biedne kobiet to szamcierze karają , zaś pedofilii byle by w sukience duchownej
      to ukrywają jak tylko mogą
      • opornik4 Re: Ekskomunika za aborcje 26.09.08, 21:52
        kolter_hugh1 napisał:
        >
        > Biedne kobiet to szamcierze karają , zaś pedofilii byle by w
        sukience duchownej
        > to ukrywają jak tylko mogą

        Rozczulaja mnie Twoje wyrazy wspolczucia.
        Nikt, nikogo nie karze.
        Dana osoba - karze sie sama.
        Kazdy ksiadz, ktory popelnil przestepstwo tez znajduje sie w
        eskomunice.
        To jest kwestia jego sumienia.
        Jesli przestepstwo bylo publiczne, to wtedy jest
        w ekskomunice publicznie.

        Wydaje mi sie, ze niektorzy myla Ekskomunike z Anathema.
        Ta ostatnia juz nie jest stosowana.
        Pedofile ukrywani nie sa - nie plec bzdur.
        calkiem niedawno mielismy afere seksualna w diecezji plockiej.
        Mimo, ze prokuratura nie stwierdzila znamion
        przestepstwa ( ofiry podejrzanych kaplanow, byly dorosle)
        - wobec pozwanych ksiezy zastosowano suspense.
        Suspensa - przeniesienie kaplana do stanu swieckiego,
        tzn. pozbawienie go mozliwosci poslugi kaplanskiej.
        • kolter_hugh1 Re: Ekskomunika za aborcje 26.09.08, 22:01
          opornik4 napisała:
          > Rozczulaja mnie Twoje wyrazy wspolczucia.
          > Nikt, nikogo nie karze.
          > Dana osoba - karze sie sama.

          Bo np została zgwałcona i nie czuje miłości do tego płodu ??

          > Kazdy ksiadz, ktory popelnil przestepstwo tez znajduje sie w
          > eskomunice.
          > To jest kwestia jego sumienia.
          > Jesli przestepstwo bylo publiczne, to wtedy jest
          > w ekskomunice publicznie.

          O tym, że irlandzki Kościół katolicki ukrywał przypadki pedofilii wśród księży,
          wiadomo było od końca lat 90. Wówczas to przełamane zostało milczenie w tej
          sprawie, a do sądów zaczęły zgłaszać się pierwsze ofiary. Kamieniem milowym na
          drodze do prawdy było jednak opublikowanie w październiku 2005 r. tzw. raportu z
          Ferns.

          wyborcza.pl/1,86703,3534888.html
          > Pedofile ukrywani nie sa - nie plec bzdur.

          interia360.pl/artykul/rysa-na-wizerunku-kosciola,11633
          > - wobec pozwanych ksiezy zastosowano suspense.
          > Suspensa - przeniesienie kaplana do stanu swieckiego,
          > tzn. pozbawienie go mozliwosci poslugi kaplanskiej.

          Bo to taniej kosztuje , nich teraz sobie ofiara skarży pedofila ,ale Krk nie
          musi już płacić ::)))
          • opornik4 Re: Ekskomunika za aborcje 27.09.08, 00:48
            kolter_hugh1 napisał:


            > Bo np została zgwałcona i nie czuje miłości do tego płodu ??

            Moj drogi - jakbysmy tak chcieli pozbawiac zycia wszystkich
            do ktorych nie czujemy milosci...
            Przede wszystkim powinnismy poslac wtedy "na szafot"
            kazdego gwalcilciela, o mordercy nie wspominajac.

            Nie ma co - swietna logika.
            gwalciciel dostanie kilka lat,
            a niczemu niewinne dziecko KS-a.

            > O tym, że irlandzki Kościół katolicki ukrywał przypadki pedofilii
            wśród księży,
            > wiadomo było od końca lat 90. Wówczas to przełamane zostało
            milczenie w tej
            > sprawie, a do sądów zaczęły zgłaszać się pierwsze ofiary.
            Kamieniem milowym na
            > drodze do prawdy było jednak opublikowanie w październiku 2005 r.
            tzw. raportu
            > z
            > Ferns.
            Co znaczy Kk - to jest bardzo szerokie pojecie.
            Nie przecze, ze niektorzy hierarchowie polozyli
            plame; ale to sie nijak ma do mojej wiary.
            Ja wierze w Boga, ktory CHCE mnie miec w Kk
            - nie w ksiedza, chocby byl najdoskonalszym kaplanem.

            > > - wobec pozwanych ksiezy zastosowano suspense.
            > > Suspensa - przeniesienie kaplana do stanu swieckiego,
            > > tzn. pozbawienie go mozliwosci poslugi kaplanskiej.
            >
            > Bo to taniej kosztuje , nich teraz sobie ofiara skarży
            pedofila ,ale Krk nie
            > musi już płacić ::)))

            Ciebie pogielo chyba.
            Przeciez (to logiczne)jeszcze "taniej" by kosztowalo
            od razu takiego suspendowac, zanim wiecej "numerow"
            wywinie.
            Tyle, ze to takie latwe nie jest.
            By moc czlowieka ukarac, trzeba miec 100% pewnosci jego winy.
            Poza tym zarowno w Niemczech, jak i w Polsce
            - nie placi sie odszkodowan ofiarom molestowania.
            I nie jest wina Kk, ze paragrafy w tej gestii kulawe sa.
            • kolter_hugh1 Re: Ekskomunika za aborcje 27.09.08, 10:22
              opornik4 napisała:
              > Moj drogi - jakbysmy tak chcieli pozbawiac zycia wszystkich
              > do ktorych nie czujemy milosci...
              > Przede wszystkim powinnismy poslac wtedy "na szafot"
              > kazdego gwalcilciela, o mordercy nie wspominajac.

              Widać nie każde społeczeństwo uważa że aborcja płodu jest morderstwem .

              > Co znaczy Kk - to jest bardzo szerokie pojecie.
              > Nie przecze, ze niektorzy hierarchowie polozyli
              > plame; ale to sie nijak ma do mojej wiary.

              Niektórzy ? na wojtyle też ciąży takie oskarżenie

              > Ciebie pogielo chyba.
              > Przeciez (to logiczne)jeszcze "taniej" by kosztowalo
              > od razu takiego suspendowac, zanim wiecej "numerow"
              > wywinie.

              Oj znów pieprzysz , firma nie odpowie za to co robił jej pracownik ::)))))
        • psk.1 o ekskomunice 27.09.08, 01:15
          > Nikt, nikogo nie karze.
          > Dana osoba - karze sie sama.
          > Kazdy ksiadz, ktory popelnil przestepstwo tez znajduje sie w
          > eskomunice.
          > To jest kwestia jego sumienia.

          dokładnie
          ekskomunika( wyłącznie ) dokonuje sie z natury rzeczy, jeżeli dany czyn był wykonany świadomie i rozmyślnie, i nie potrzeba tutaj niczyjego wyroku


          ale zawsze można wrócić
          tak a propos szansy do ostatnich dni to fajnie to opisywała Ewangelia w ostatnią niedziele
          Mt 20,1-16a
      • aeropostale666 Re: Ekskomunika za aborcje 27.09.08, 02:37
        Możesz krzyczeć w nieskonczoność kotlet ale nigdy nie przekrzyczysz prawdy, kota
        jest ze wasza sekta Świadków Jehowy nadal jest azylem dla prawie 24000 zboczeńców
        • kolter_hugh1 Re: Ekskomunika za aborcje 27.09.08, 10:23
          aeropostale666 napisał:

          > Możesz krzyczeć w nieskonczoność kotlet ale nigdy nie przekrzyczysz prawdy, kot
          > a
          > jest ze wasza sekta Świadków Jehowy nadal jest azylem dla prawie 24000 zboczeńc
          > ów

          Możesz rok tu pierdzieć ,ale nie masz dowodów na swoje kłamstwa padalcu ::)))))
    • aeropostale666 Re: Ekskomunika za aborcje 27.09.08, 07:37
      A swoja droga kolebeczka, to oswiec nas kiedy Twoim zdaniem zaczyna sie zycie.
      Po zaplodnieniu jaja, po urodzeniu dziecka, czy co?
      W ktorym momencie mozna powiedziec, ze ciaza naprawde zagraza zyciu kobiety? Bo
      mojej zonie i jednej z siostr powiedziano za ich ciaze sa zagrozeniem dla ich
      zycia. A bez jednego nacisku z mojej strony czy szwagra zdecydowaly sie urodzic.
      I mamy zdrowe i piekne dzieci.
      Nie wiem gdzie podzial sie Twoj watek o czystym sumieniu, ale na pewno znam dwie
      kobiety z takowym.
      Mowiac o uposledzonych plodach. Ponownie nasuwa mi sie pytanie, czy jestes
      zdolna zabic uposledzone dziecko, a co z adopcja skoro nie jestes w stanie byc
      matka takiego?
      Mam mieszane uczucia do plodow z gwaltow i kazirodztwa, bo przenoszone sa geny
      oprawcow, ale kto za to przyplaca zyciem, oprawca?
      To juz nie chodzi o wyspowiadanie sie z grzechu i spokoj. Bo spowiedz wcale nie
      gwarantuje wejsia gdziekolwiek.
      • pocoo Re: Ekskomunika za aborcje 27.09.08, 08:56
        Czuję się przeniesiona w czasy Średniowiecza.Zaraz spalą mnie na stosie bo dyndają mi wszystkie katolickie klątwy.
      • kolebeczka Re: Ekskomunika za aborcje 27.09.08, 10:32

        aeropostale666 !

        Kolebeczka odpowie Ci na to, o co pytala i co jej dotyczy.
        Na wiecej nie umie.
        O czystym sumieniu pisalam wlasnie dlatego, bo nie uwazam, ze mozna
        je miec. Jakos niewiele osob sie na ten temat wypowiedzialo- i nie o
        kariere "mojego" watku mi chodzilo, ale o prosty fakt- jedni
        uwazaja, ze maja czyste sumienie, bo je czyszcza( usypiaja) inni
        maja zawsze watpliwosci, cokolwiek by nie zrobili, aby je wyczyscic.
        Ja je mam- takze w moim prywatnym przypadku.
        Dodam- naszym przypadku. Bo kiedy specjalista powie mi, ze ciaza
        zagraza mojemu zyciu- to nawet ja "nie bardzo mam co do powiedzenia"-
        moj maz, choc tez z serca pragnie- moze nawet bardziej niz ja
        czasami potomstwa- tak to kiedys sformuowal- ale wiesz- jakby co, to
        dziecko jest na drugim miejscu. Ty jestes najwazniejsza.
        Jego egoizm przeciw tzw.mojej swietosci, ktora w tym przypadku sama
        odrzucam?

        Nie wiem, aeropostale666, jakie schorzenia miala Twoja zona czy zony
        znajomych.
        Zauwaz, ze klopoty z nieplodnoscia to nie wynik stresu i niepicia
        ziol, ale bardzo powazne- lezace zwykle po obu stronach, czesto
        anatomiczne, jak poczytasz na forum chocby nieplodnosci. Jednym z
        bardzo istotnych powodow, dlaczego nieplodnosc jest nieplodnoscia sa
        tez lekarze.
        Jedni strasza, a inni uspokajaja. Ja wedrowalam 7 lat miedzy jednym
        a drugim typem, poki nie trafilam na kogos, kto po prostu wywaza
        ryzyka. Tyle wstepu.

        Jesli chodzi o mnie- nie usunelabym plodu z gwaltu.
        Rozumiem to zwlaszcza tym bardziej teraz widzac, ze dziecko z samej
        milosci tez nie powstaje.
        Usunelabym za to plod z powaznymi uposledzeniami.
        Roznica miedzy nami jest taka, aeropostale666, ze Ty sie boisz,
        podobnie jak niejaki Tomasz z Akwinu, brzydkich genow, oraz
        niekaralnosci przestepcy. A ja sie boje, ze dziecka powaznie
        uposledzonego nie wychowam, a oddam je do jakiegos zakladu i
        zabierac bede dla uspokajania wyzej wymienionego sumienia co
        niedziele na obiad i spacer. Moge tez poswiecic sie jego wychowaniu,
        ale bede cierpietnica, ktora zniszczy tym wszystko wokol lacznie z
        soba. Na tyle rozeznaje sie w swoim krajobrazie i jak zawsze-
        w sytuacjach szalenie trudnych wybieram "mniejsze zlo". Idzie ta
        odpowiedzialnosc tylko na moje konto.
        O embrionach z kriobanku pisalam z p.s.k w watku
        moim.zdaniem "Nieplodnosc- jak zrozumiec cel Boga).
        • korek.mm Re: Ekskomunika za aborcje 27.09.08, 16:36
          Klopoty z nieplodnosćią??
          zwykle placza ze sa bezplodne Te ktore spedzaja zycie na forum zamiast w łóżku
          fikać z facetem!! hehehe
          Madry facet pojdzie do drugiej kobitki ,he heee
          • kolebeczka Re: Ekskomunika za aborcje 28.09.08, 02:30
            korek.mm napisał:

            > Klopoty z nieplodnosćią??
            > zwykle placza ze sa bezplodne Te ktore spedzaja zycie na forum
            zamiast w łóżku
            > fikać z facetem!! hehehe
            > Madry facet pojdzie do drugiej kobitki ,he heee

            "Myslacy", korek, "myslacy" pojdzie do drugiej,
            a madry zostanie przy pierwszej, bo lepszej nie znajdzie, he he
            Madry poza tym wie (od jakichs przynajmniej 50-lat), ze faceci fifty
            fifty ponosza tzw.wine w temacie,
            ale myslacy mysli inaczej.
            Mnie tam wolnosc myslenia imponuje, ale powolnosc nie bardzo.
            Kapisko?
    • piwi77 Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowani za 28.09.08, 06:22
      aborcję, nadal w kościelnych statystykach figurują jako katolicy?
      Byłoby to dziwne, bo ekskomunika to nic innego jak wyłączenie ze
      wspólnoty kościelnej.
      • opornik4 Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 28.09.08, 18:23
        piwi77 napisał:

        > aborcję, nadal w kościelnych statystykach figurują jako katolicy?
        > Byłoby to dziwne, bo ekskomunika to nic innego jak wyłączenie ze
        > wspólnoty kościelnej.

        Wiele osob myli Ekskomunike z Anathema, ta ostatnia juz
        w Kk nie wystepuje.
        Ekskomunika nie jest "wylaczeniem ze wspolnoty koscielnej".
        Dana osoba stawia sie poza JEDNOSCIA z owa wspolnota.
        Z Kk nikogo sie nie wyrzuca,osoby, ktore popadly
        w ekskomunike nadal maja mozliwosc uczestniczyc
        w nabozenstwach, nie moga tylko przystepowac do sakramentow,
        tak dlugo dopoki nie odetna sie od grzechu.
        W kazdej chwili maja mozliwosc powrocic do komunii
        (jednosci) ze wspolnota.
        • kolebeczka Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 29.09.08, 09:03
          opornik4 napisała:
          > Z Kk nikogo sie nie wyrzuca,osoby, ktore popadly
          > w ekskomunike nadal maja mozliwosc uczestniczyc
          > w nabozenstwach, nie moga tylko przystepowac do sakramentow,
          > tak dlugo dopoki nie odetna sie od grzechu.
          > W kazdej chwili maja mozliwosc powrocic do komunii
          > (jednosci) ze wspolnota.

          Znaczy sie, ze np.ludzie w niesakramentalnych zwiazkach sa
          ekskomunikowani? W jaki sposob moga powrocic do komunii ze wspolnota?
          Co zrobic, zeby sie znowu podobac?
          • kabja Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 29.09.08, 10:27
            Kolebeczko,zapraszam na forum bociana! Jest tam wątek katolicki,na którym
            odpowiemy na wszystkie Twoje pytania związane z "in vitro" etc.Możesz nas nawet
            prowokować ;-)
          • kabja Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 29.09.08, 10:29
            "Żeby się znowu podobać" trzeba przyjąć sakrament małżeństwa i już!
            • kolebeczka Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 29.09.08, 12:10

              tak, tak- ale co np. z kims, kto mial juz slub koscielny? :)))
              • opornik4 Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 30.09.08, 00:07
                kolebeczka napisała:

                >
                > tak, tak- ale co np. z kims, kto mial juz slub koscielny? :)))

                Tu rozwiazania sa rozne.
                1) Mozna starac sie o zbadanie waznosci zawartego Sakramentu.
                2) Mozna zyc razem, rezygnujac z przystepowania do Komunii.
          • opornik4 Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 30.09.08, 00:03
            kolebeczka napisała:

            > Znaczy sie, ze np.ludzie w niesakramentalnych zwiazkach sa
            > ekskomunikowani?

            NIE SA! Skad taki pomysl?
            Nie moga przystepowac do Komunii, bo zyjac w zwiazku
            niesakramentalnym lamia Boze Prawo.
            Niemniej, w chwili zagrozenia zycia np. ciezkiej choroby,
            przed operacja, itp. Kosciol dopuszcza ich do Sakramentow.
            • kolebeczka Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 30.09.08, 08:24
              opornik4 napisała:
              > > Znaczy sie, ze np.ludzie w niesakramentalnych zwiazkach sa
              > > ekskomunikowani?
              > NIE SA! Skad taki pomysl?

              Po prostu skutki ekskomuniki sa podobne- wlasnie z zakazem
              przystepowania do sakramentow. Eks-komunikacja, Eks-misja, Eks-
              terytorium. Mnozyc mozna te eks-cesy. Ja tego wybacz nie panimaju.
              W kwestiach wiary/ nauki Jezusa przede wszystkim.

              > Niemniej, w chwili zagrozenia zycia np. ciezkiej choroby,
              > przed operacja, itp. Kosciol dopuszcza ich do Sakramentow.

              a co na tzw. wypadek?
              Przeciez od naglych wypadkow ta procedura nie chroni?
              Cale zycie sklada sie z wypadkow i przypadkow.
              Kosciol nie czuje sie odpowiedzialny za to odrzucenie, gdy ktos
              powedruje niespodziewanie na II swiat?
              • opornik4 Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 30.09.08, 21:28
                kolebeczka napisała:

                > Po prostu skutki ekskomuniki sa podobne- wlasnie z zakazem
                > przystepowania do sakramentow.

                Wlasnie- tylko PODOBNE.
                > a co na tzw. wypadek?
                > Przeciez od naglych wypadkow ta procedura nie chroni?
                > Cale zycie sklada sie z wypadkow i przypadkow.
                > Kosciol nie czuje sie odpowiedzialny za to odrzucenie, gdy ktos
                > powedruje niespodziewanie na II swiat?

                Poczucie odpowiedzialnosci za kogos, nie jest rownoznaczne
                z przyzwalaniem na popelniane zlo.
                My, wierzymy w Milosierdzie Boze.
                Wylaczajac kogos z kominii z Kosciolem,
                wcale nie twierdzimy, ze ten ktos jest pozbawiony szansy zbawienia.
                Wiele osob pokomlikowalo maksymalnie swoje zycie,
                nie wszystko da sie wyprostowac, naprawic.
                BOG JEST MILOSCIA, jak nikt zna serce czlowieka.
                Czym innym jest poddanie sie, czy innych czynowi aborcji
                - a czym innym ludzka slabosc, przejawiana w niesakramentalnym
                pozyciu.
                • kolebeczka Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 01.10.08, 08:41
                  opornik4 napisała:
                  > My, wierzymy w Milosierdzie Boze. Wylaczajac kogos z komunii z
                  Kosciolem...

                  Sorry, ale jedno przeczy drugiemu.
                  • kolebeczka Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 01.10.08, 09:03

                    J 8,1-11

                    "Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się
                    znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy
                    nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do
                    Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją
                    pośrodku, powiedzieli do Niego:
                    «Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W
                    Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?» Mówili
                    to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus
                    nachyliwszy się pisał palcem po ziemi.
                    A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich:
                    «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień».
                    I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi.
                    Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić,
                    poczynając od starszych, aż do ostatnich.
                    Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku.
                    Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej:
                    «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?»
                    A ona odrzekła: «Nikt, Panie!»
                    Rzekł do niej Jezus:
                    «I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!»."

                    ___________________________________
                    Dodam tylko, ze komentarz z Biblii Tysiaclecia do powyzszego
                    fragmentu tak wyglada:
                    "Urywek ten, na pewno natchniony i kanoniczny, początkowo nie
                    należał do Ewangelii św. Jana, gdyż brak go w najstarszych
                    rekopisach."
                    • kabja Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 01.10.08, 09:47
                      No,widzę,że muszę zainterweniować.
                      Oczywiście,że życie w związku niesakramentalnym zaciąga ekskomunikę!
                      Właśnie dlatego takie osoby nie mogą korzystać z Sakramentów Św.na zwykłych
                      warunkach. Nie ma innego powodu,dla którego Kościół ich odmawia,dlatego,proszę,
                      Drogi Oporniku,nie wprowadzaj zamieszania w głowie i tak już pogubionej Kolebeczki!
                      O ekskomunice mówi kanon 1331 KPK-żeby nie było,że sama coś wymyśliłam!
                      • kolebeczka Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 01.10.08, 14:08
                        Dzieki Kabja!
                        Ale szczerze- mnie tam wisza paragrafy- w tych sie zawsze gubie,
                        ale w jednym nie, bo cos mi tu nie gra:
                        milosierdzie i potepienie pod jednym dachem.
                      • opornik4 Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 02.10.08, 03:03
                        kabja napisała:
                        > Oczywiście,że życie w związku niesakramentalnym zaciąga
                        ekskomunikę!
                        > Właśnie dlatego takie osoby nie mogą korzystać z Sakramentów Św.na
                        zwykłych
                        > warunkach. Nie ma innego powodu,dla którego Kościół ich
                        odmawia,dlatego,proszę,
                        > Drogi Oporniku,nie wprowadzaj zamieszania w głowie i tak już
                        pogubionej Kolebec
                        > zki!
                        > O ekskomunice mówi kanon 1331 KPK-żeby nie było,że sama coś
                        wymyśliłam!

                        Nie mieszam w glowie -kolebeczki-.
                        Kanon, na ktory sie powolalas, jest kara koscielna
                        i akurat nie odnosi sie do malzenstw niesakramentalnych.

                        Zobacz Kan 1331 - §1 i 1°
                        "Ekskomunikowanemu zabrania sie:
                        Jakiegokolwiek udzialu poslugiwania w sprawowaniu Ofiary
                        eucharystycznej lub w jakichkolwiek obrzedach kultu".

                        A przeciez osoby zyjace w omawianych zwiazkach,
                        sa dopuszczane do poslugi przy oltarzu, np. czytanie Lekcji,
                        niesienie darow.

                        Te sosby, nie moga TYLKO PRZYSTEPOWAC DO SAKRAMENTOW,
                        ale i od tego sa wyjatki.

                        Byc moze, znamy rozne rodzaje poslugiwania w Kosciele.
                        Ja znam - Milosierny.
                        Gdybym wyladowala w takim, jaki mi tu pokazujesz
                        (jezeli nie wywolalabym rewolucji)
                        - to Bog mialby duze problemy utrzymac mnie w nim.
                  • opornik4 Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 02.10.08, 02:47
                    Odnioslas sie do przypowiesci z J 8,1-11.

                    Zauwaz, Jezus jej nie potepil, ale powiedzial zarazem:

                    " Idź, a od tej chwili już nie grzesz!."

                    Podobnie postepujemy w naszym Kosciele, nikogo nie potepiamy,
                    nie mozemy jednak akceptowac trwania w grzechu.
                    Oczywiscie sprawa ma sie inaczej jezeli chodzi
                    o osoby zyjace w zwiazkach niesakramentalnych.
                    Kosciol podchodzi do nich z duza miloscia (choc bywaja
                    jeszcze parafie, szczegolnie na zascianku), gdzie sie
                    takie osoby probuje na sile nawracac
                    - jednak norma jest zachecanie takich ludzi do scislego trwania
                    we wspolnocie, czesto organizuje sie im specjalne duszpasterstwo.
                    Nie mozemy zezwolic na to, by uczestniczyli w Komunii,
                    bo byla by to akceptacja rozwodow.

                    PS.Uwiklanym w aborcje, wystarczy tylko przyznac sie
                    do popelnionego zla i odciac sie od niego.
                    • kolebeczka Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 02.10.08, 08:54
                      opornik4 napisała:
                      > Zauwaz, Jezus jej nie potepil, ale powiedzial zarazem:
                      > " Idź, a od tej chwili już nie grzesz!."

                      To znaczy "idz i zostaw partnera". Dobre.

                      > PS.Uwiklanym w aborcje, wystarczy tylko przyznac sie
                      > do popelnionego zla i odciac sie od niego.

                      A "uwiklanym" w drugiego czlowieka- jak?
                      Przyznam, ze podziwiam ludzi, ktorzy sie godza na taka
                      forme "milosci" kosciola. Ale dajmy spokoj.
                      Milosc, ze sie tak glupio wyraze niejedno ma imie i rzeczywiscie-
                      chcac nalezec do jakigos Verein trzeba przyjac zasady czlonkostwa.
                      Ciekawi mnie tylko co by bylo, gdyby "niesakramentalni" zalozyli
                      swoj kosciol i potepiali w nich tych, co potepiaja.
                      Gdyby byl sakrament milosierdzia blizniego, nikt by (albo mini
                      procent) nie mogl do niego przystapic.
                      Sakramenty w takim wydaniu to mury, a nie więzy majace ludzi
                      jednoczyc i otworzyc na drugiego.
                      • opornik4 Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 02.10.08, 17:42
                        kolebeczka napisała:

                        > A "uwiklanym" w drugiego czlowieka- jak?
                        > Przyznam, ze podziwiam ludzi, ktorzy sie godza na taka
                        > forme "milosci" kosciola.

                        Moja droga, trudno, zeby Kosciol nauke Ewangelii,
                        zaczal naginac do ludzkich slabosci.
                        Przeciez napisalam Ci, iz tych ludzi NIKT nie potepia.
                        Znasz powiedzenie - "nawarzyles sobie piwa, to je teraz pij".

                        > Sakramenty w takim wydaniu to mury, a nie więzy majace ludzi
                        > jednoczyc i otworzyc na drugiego.

                        Sakramenty, to widzialny obraz jednosci z Bogiem,
                        a nie cokierki, ktore sie dla przyjemnosci spozywa.
                        Jezeli ktos pogmatwal sobie zycie, pozostaje mu
                        duchowa komunia i ufnosc w Boze Milosierdzie.

                        I jeszcze cos. Bezmyslne przyjmowanie sakramentow,
                        wcale ludzi nie jednoczy, wrecz przeciwnie.
                        Buduje w czlowieku przekonanie, iz wszystko mu wolno
                        - czyli utwierdza relatywizm.
                    • kabja Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 02.10.08, 11:55
                      No,proszę! Tylko miłosierdzie?
                      Przecież,aby uzyskać przebaczenie, trzeba przyznać się do grzechów, żałować za
                      nie i obiecać poprawę. Jasne-Miłosierdzie Boże jest niezgłębione,ale musimy sami
                      chcieć je przyjąć.
                      • kolebeczka Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 02.10.08, 12:42

                        ja nie mialam,kabja, na mysli milosierdzia bozego- przeczytaj
                        uwaznie.
                        Bo b.latwo sie na nie powolywac.
                        Nie rozumiem potepienia grzesznych przez grzesznych.
                        Jasniej juz nie umiem.
                        • kabja Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 02.10.08, 15:40
                          Wiem,że Ty nie,ale Opornik owszem.
                          A,czyli uważasz,że grzeszny Kościół potępia grzesznych wiernych? O to chodziło?
                          • kolebeczka Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 02.10.08, 15:52

                            chodzilo o grzesznych tworzacych Kosciol, ktorzy potepiaja
                            grzesznych.
                            Po prostu nie rozumiem, na jakiej podstawie ktos ma nad kims wladze
                            i dyskwalifikuje go do miana mniej godnego czlonka wspolnoty.
                            Czy jest gdzies takie prawo, ktore upowaznia do potepienia?

                            "komu grzechy odpuscicie, sa mu odpuszczone..."
                            Czy to to?
                            • krytykantka07 potępianie innych to grzech pychy ( n/ t ) 02.10.08, 16:02
                              • kolebeczka Re: potępianie innych to grzech pychy ( n/ t ) 02.10.08, 16:09
                                na dwoje babka wrozyla

                                Tak- bo nie ma podstaw do potepienia wsrod rownych sobie
                                Nie- bo ten, co nie potepia czuje sie moze ciut lepszy wiec i
                                zagrozony pycha. A przynajmniej to niebezpieczenstwo "lepszosci"
                                niepotepiajacego wyczuwaja ci, co potepiaja. Wyscig jak kazdy inny.

                    • kolter_hugh1 Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 02.10.08, 18:30
                      opornik4 napisała:

                      > Podobnie postepujemy w naszym Kosciele, nikogo nie potepiamy,
                      > nie mozemy jednak akceptowac trwania w grzechu.

                      Jednak kiedy to ŚJ są surowi i wyrzucają ze swojej organizacji , (z możliwością)
                      powrotu oczywiście to jest już be ::))))
                      • kabja Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 03.10.08, 10:37
                        Kolterku,tylko,że my nikogo nie wyrzucamy z kościoła. Nie pozwalamy im korzystać
                        z Sakramentów do czasu nawrócenia. Przez cały ten czas może on uczestniczyć we
                        Mszy Św. i innych nabożeństwach oraz zgromadzeniach. Istnieje również
                        duszpasterstwo dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych.
                        • kolebeczka Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 03.10.08, 13:49
                          kabja napisała:
                          > duszpasterstwo dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych.

                          czyli pasterstwo dusz na odrebnych, odgrodzonych plotomurem
                          pastwiskach? Jak tego nie nazwiesz- plot widac.
                          • kabja Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 03.10.08, 14:19
                            Ojej,jaki znowu płot? Czy jeśli istnieje duszpasterstwo
                            akademickie,duszpasterstwo rodzin, duszpasterstwo środowisk artystycznych itp.to
                            też powiesz,że są to grupy ogrodzone płotem?
                            • kolebeczka Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 03.10.08, 14:37
                              kabja napisała:
                              > Czy jeśli istnieje duszpasterstwo
                              akademickie,duszpasterstwo rodzin, duszpasterstwo środowisk
                              artystycznych itp.to też powiesz,że są to grupy ogrodzone płotem?


                              powiem Ci, ze tak. Dzisiaj- tak.
                              Niegdys czesto uczestniczylam w tzw.duszpasterstwie akademickim.
                              Pozniej w tym dla kobiet.
                              To jest troche tak, jak mowic o nieplodnosci tylko na forum "nasz
                              bocian" albo kazac izraelskiemu turyscie obejrzec w Krakowie tylko
                              Kazimierz. W gettach nie rozwiazuje sie problemow.
                              Co maja wiedziec mezczyzni o kobiecych sprawach idac do
                              duszpasterstwa mezczyzn?
                              Pare domow ode mnie jest taki lokal, gdzie zbieraja sie co wieczor
                              staromodni muzulmanie plci meskiej. Ich kobiety zostaly w domach, a
                              moze tez maja jakis babski wieczorek. I tak zyja sobie wszyscy obok
                              siebie.
                              Dla akademikow? Biblia? Przeciez jest napisana dla kazdego tym samym
                              jezykiem i nie potrzeba jej komplikowac przez wydumano/wybujale
                              slownictwo. Albo nastawiamy sie na blizniego we wszelkiej postaci,
                              plci i formie albo sie specjalizujemy.
                              Ja akurat wole uniwersalne "sztuki walki", bo w zyciu rodzaju
                              blizniego sie nie wybiera.
                              Mam tez uraz jeszcze z LO, gdy ks.katecheta informowal dzieci z
                              rodzin lekarskich o kolejnym spotkaniu dla ich rodzicow w zwiazku z
                              duszpasterstwem lekarzy. Tak mu przechodzila co druga katecheza
                              przez 4 lata.
                              Codziennosc zmusza mnie do tylu podzialow i gett, ze we wspolnocie
                              wiernych szukam wspolnoty, a nie kolejnego getta.
                              • kabja Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 03.10.08, 16:23
                                Hmmm, w takim razie wychodzi na to,że nasza wspólnota jest idealna-należą do
                                niej całe rodziny (z dziećmi),ludzie różnych zawodów i o różnym wykształceniu.
                                • kolebeczka Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 06.10.08, 11:35

                                  czyzby byly idealy na tym padole?
                                  Ja Ci, kabja, powiedzialam tylko moje zdanie, ale daleko mi do
                                  definiowania oczywistosci jako idealu
                        • kolter_hugh1 Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 06.10.08, 20:04
                          kabja napisała:

                          > Kolterku,tylko,że my nikogo nie wyrzucamy z kościoła. Nie pozwalamy im korzysta
                          > ć
                          > z Sakramentów do czasu nawrócenia. Przez cały ten czas może on uczestniczyć we
                          > Mszy Św. i innych nabożeństwach oraz zgromadzeniach. Istnieje również
                          > duszpasterstwo dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych.

                          Oni też wykluczają z czynnego życia zboru ,drzwi jednak nie zamykając taki ktoś
                          może przychodzić an ichnie spotkania , po kilku miesiącach czasem roku znów
                          zostaje przyłączony o ile spełnia kryteria !
                          • opornik4 Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 06.10.08, 20:11
                            kolter_hugh1 napisał:
                            > Oni też wykluczają z czynnego życia zboru ,drzwi jednak nie
                            zamykając taki ktoś
                            > może przychodzić an ichnie spotkania , po kilku miesiącach czasem
                            roku znów
                            > zostaje przyłączony o ile spełnia kryteria !

                            Lzesz koncertowo.
                            Calkowicie izoluja "parszywa" owce nie tylko od Zboru,
                            ale i rodziny (jesli ta jest w Organizacji)
                            - najwiekszym przestepca jest dla nich, ktos, kto zgodzil
                            sie na transfuzje krwi, nawet jesli jest to matka,
                            ktorej milosc nie pozwolila zgodzic sie na smierc
                            jedynego dziecka.
                            • kolter_hugh1 Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 06.10.08, 21:58
                              opornik4 napisała:
                              > Lzesz koncertowo.
                              > Calkowicie izoluja "parszywa" owce nie tylko od Zboru,
                              > ale i rodziny (jesli ta jest w Organizacji)
                              > - najwiekszym przestepca jest dla nich, ktos, kto zgodzil
                              > sie na transfuzje krwi, nawet jesli jest to matka,
                              > ktorej milosc nie pozwolila zgodzic sie na smierc
                              > jedynego dziecka

                              Umiesz czytać ze zrozumieniem ?? napisałem ze ci co tego chcą nie są odrzucani !!
                              Nie wiem czy wiesz ale to prawo o krwi dotyczy tych co w Jezusa wierzą , wiec
                              nie wymądrzaj się bo nic nie rozumiesz z tego .
                              • kabja Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 07.10.08, 10:05
                                Przyznam,że z tą krwią to jednak nie rozumiem...
                                Może jakaś głupia jestem,ale dla mnie spożywanie krwi a transfuzja w celu
                                ratowania życia to jednak dwie różne sprawy. Może któryś ze znawców nauki ŚJ
                                wytłumaczy mi,o co chodzi?
                                • pocoo Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 07.10.08, 10:34
                                  Ja też nie rozumiem.Lekarze buntują się , kiedy rodzice nie zgadzają się na transfuzję a dorosły Świadek Jehowy ma ze sobą karteczkę na której napisał , że w razie konieczności ratowania życia zgadza się na transfuzję.Zakłamanie? Mało powiedziane.Jehowa wybaczy bo obiecał , że dla Niego zwerbuje wielu.A dziecko?
                                  Opisanej sytuacji nie wyssałam z palca i ŚJ dobrze o tym wiedzą.
                                  • kolter_hugh1 Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 07.10.08, 11:44
                                    pocoo napisała:

                                    > Ja też nie rozumiem.Lekarze buntują się , kiedy rodzice nie zgadzają się na tra
                                    > nsfuzję a dorosły Świadek Jehowy ma ze sobą karteczkę na której napisał , że w
                                    > razie konieczności ratowania życia zgadza się na transfuzję.Zakłamanie? Mało po
                                    > wiedziane.Jehowa wybaczy bo obiecał , że dla Niego zwerbuje wielu.A dziecko?
                                    > Opisanej sytuacji nie wyssałam z palca i ŚJ dobrze o tym wiedzą.

                                    Każdy kto zostaje Śj jest świadomy tej sytuacji ,ale widać jak większość ludzi
                                    uważa że jego to nie dotyczy , tak jak i inne nieszczęścia ::(((
                                • kolter_hugh1 Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 07.10.08, 11:42
                                  kabja napisała:

                                  > Przyznam,że z tą krwią to jednak nie rozumiem...
                                  > Może jakaś głupia jestem,ale dla mnie spożywanie krwi a transfuzja w celu
                                  > ratowania życia to jednak dwie różne sprawy. Może któryś ze znawców nauki ŚJ
                                  > wytłumaczy mi,o co chodzi?

                                  Dz 15,29
                                  Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i
                                  od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. Bywajcie zdrowi!

                                  Zwróć uwagę na słowa (Powstrzymajcie się) tam nie zapisano od jedzenia a po
                                  prostu powstrzymujcie się od (..)krwi.
                                  • kabja Re: Jest jeszcze inny problem, czy ekskomunikowan 07.10.08, 16:39
                                    No,ale nikt nie chce przetaczać ludziom krwi zwierząt!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka