Dodaj do ulubionych

Czym dla katoli są dzieci z probówki?

02.10.08, 19:22
Tak czym a nie kim. Właśnie padła propozycja by ustawodawca - dopuszczając in
vitro - stworzył jakąś nową definicję życia, która będzie sztuczna, niezgodna
z prawami biologii
wiadomosci.onet.pl/1836749,11,item.html.
Warto dodać, że metoda in vitro nie jest jedyną forma sztucznego zapłodnienia,
której KK nie akceptuje. Niezgodna z naukami kościoła jest także inseminacja.
Bardzo prosty zabieg polegający na wprowadzeniu nasienia bezpośrednio do
macicy. Stosowany bardzo często, czarni nawet nie zdają sobie sprawy jak
często, gdy plemniki wykazują zbyt małą ruchliwość, bądź środowisko pochwy
jest im nieprzyjazne. Dzieci, którym czarni chcą odebrać miano człowieczeństwa
i oznaczyć jako sztuczne twory są miliony.
Obserwuj wątek
    • opornik4 Re: Czym dla katoli są dzieci z probówki? 03.10.08, 04:42
      l.george.l napisał:

      > Tak czym a nie kim. Właśnie padła propozycja by ustawodawca -
      dopuszczając in
      > vitro - stworzył jakąś nową definicję życia, która będzie
      sztuczna, niezgodna
      > z prawami biologii
      > wiadomosci.onet.pl/1836749,11,item.html.


      Die Seite wurde nicht gefunden.

      • l.george.l Re: Czym dla katoli są dzieci z probówki? 03.10.08, 08:45
        opornik4 napisała:

        [...]
        > Die Seite wurde nicht gefunden.
        [...]

        Strona była, ale się zmyła. Zawierała tak niedorzeczne treści głoszone przez
        kato pseudoetyków, że pewnie przeraziła administrację onetu.
    • opornik4 Re: Czym dla katoli są dzieci z probówki? 03.10.08, 05:03
      Dla katolikow, jak i innych chrzescijan
      poczete dziecko ma niezaprzeczalna godnosc.
      Rowniez niewykorzystane (zamrozone) embriony.
      Bzdura jest wiec twierdzenie, iz Kk dyskredytuje zycie
      poczete metoda in vitro.

      Watpliwosci etyczne, rodza sie nie tylko w sumieniu
      ludzi wiary. Twierdze, iz kazda osoba,nie zdeterminowana
      egoizmem ma watpliwosci, czy sieganie po owa metode
      jest slusznym.
      Przy tym, tak sie sklada, iz coraz wiecej par opoznia
      (w sposob sztuczny) swoja rozrodczosc, ba niektorzy domagaja
      sie nawet refundacji tabletek antykoncepcyjnych
      - a gdy naturalna mozliwosc rozrodu zanika, chca z kolei
      wspolfinansowania in vitro.
      To paranoja jakas jest!
      • piwi77 Re: Czym dla katoli są dzieci z probówki? 03.10.08, 09:20
        opornik4 napisała:

        > Dla katolikow, jak i innych chrzescijan
        > poczete dziecko ma niezaprzeczalna godnosc.

        Otóż dla wszystkich, nie tylko dla chrześcijan. Różnica między
        chrzescijanami a nie wierzącymi jest zaś taka, że chrześcijanie
        udają, że nigdy nie dochodzi do konfliktu dwóch godności. Niestety,
        dochodzi i trzeba odwagi, na którą chrzescijan nie stać, aby umiec o
        tym konflikcie mówić i szukac dróg jego rozwiązania.
    • opornik4 Re:In vitro w etyce katolickiej 03.10.08, 05:05
      "Metoda in vitro, sztuczna prokreacja nie służy dziecku,
      a rodzicom. - Gdy tak się głębiej przyjrzeć, to okazuje się,
      że na pierwszym miejscu nie stawia się dobra dziecka, a chęć
      zrealizowania swojej potrzeby jego posiadania. W dodatku,
      w tym wypadku nie każde dziecko jest dla rodziców dobrem,
      ale tylko takie, którego jeszcze nie ma, a które za wszelka cenę,
      nawet cenę innego życia, chcą powołać na świat.
      ..Komórki rozrodcze stały się już obiektem handlu.
      Na świecie bez problemu można je kupić w stworzonych do tego
      bankach. Komórki te mają posłużyć do sztucznej prokreacji parom,
      w których jedno lub oboje partnerzy nie mogą mieć dzieci.
      ..ludzie ci nie są w stanie pokochać obcego dziecka,
      które mogliby adoptować. Za wszelką cenę dążą do tego,
      by miało geny jednego z nich, albo choćby tylko było
      urodzone z ich związku.
      Z niezrozumiałych powodów takie dziecko uważają
      za lepsze i bardziej godne miłości.

      Calosc pod:

      www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/etyka_probowkowa.html
      • pocoo Re:In vitro w etyce katolickiej 03.10.08, 08:28
        opornik4 napisała:
        > Z niezrozumiałych powodów takie dziecko uważają
        > za lepsze i bardziej godne miłości.
        >
        Tak , bo jest to może ich jedyne,upragnione dziecko zdobyte z wielkim trudem i masą wyrzeczeń.
        Pewna katoliczka z Brazylii urodziła ponad 60 dzieci i na pytanie, czy pamięta imiona wszystkich dzieci?
        Odpowiedziała:
        Jak przyjdzie i powie , że jest moim dzieckiem to znaczy ,moje.
        Są miliony różnych przypadków a Ty wszystko generalizujesz.
        Para , która za wszelką cenę chce mieć swoje własne dziecko zastosuje każdą dostępną metodę i ma gdzieś etykę katolicką.

        • opornik4 Re:In vitro w etyce katolickiej 03.10.08, 18:43
          pocoo napisała:

          > Pewna katoliczka z Brazylii urodziła ponad 60 dzieci i na pytanie,
          czy pamięta
          > imiona wszystkich dzieci?

          Ciekawe, naprawde - jakis link prosze.
          Przeciez (jezeli to prawda) to mielibysmy ewenement medyczny.
          Moze odnotowano owe wydarzenie w Ksiedze Guinnessa?
          • pocoo Re:In vitro w etyce katolickiej 03.10.08, 18:53
            opornik4 napisała:
            >
            > Ciekawe, naprawde - jakis link prosze.
            > Przeciez (jezeli to prawda) to mielibysmy ewenement medyczny.
            > Moze odnotowano owe wydarzenie w Ksiedze Guinnessa?

            Nie znasz mnie i dlatego podważasz wiarygodność mojej wypowiedzi.Mnie nie stać na luksus pisania bzdur wyssanych z palca.Ta Brazylijka urodziła 60 +parę jeszcze dzieciaków tylko nie pamiętam ile.Jeżeli zechcesz to znajdziesz potwierdzenie tego o czym napisałam.
            • opornik4 Re:In vitro w etyce katolickiej 04.10.08, 03:40
              pocoo napisała:
              > Nie znasz mnie i dlatego podważasz wiarygodność mojej
              wypowiedzi.Mnie nie stać
              > na luksus pisania bzdur wyssanych z palca.Ta Brazylijka urodziła
              60 +parę jeszc
              > ze dzieciaków tylko nie pamiętam ile.

              Ty siegasz chyba do glupszych zrodel, anizeli FiM?
              Dziewczyno pomysl przez chwile logicznie.
              Praktycznie nie ma mozliwosci, aby kobieta mogla wydac na swiat
              taka liczbe potomstwa.
              I to jeszcze w Brazylii, kraju biedoty.
              Gdyby taka sytuacja miala miejsce,
              bylo by o tym glosno we wszystkich mediach.
              Ten fakt zostalby odnotowany w Ksiedze Guinnessa.
              Mam kolezanke na misjach w Brazyli.
              Gdy ja zapytalam, czy slyszala o tak donioslym wydarzeniu,
              poczatkowo myslala, ze sobie jaja robie.
              Tam nawet nie ma faceta, ktory moglby sie pochwalic podobnym
              osiagnieciem.
              Jest jeden "rekordzista", w Izraelu. Ma ponad siedemdziesiatke
              potomstwa - ALE Z KILKU ZON.
              • piwi77 Re:In vitro w etyce katolickiej 04.10.08, 04:47
                opornik4 napisała:

                > Gdyby taka sytuacja miala miejsce,
                > bylo by o tym glosno we wszystkich mediach.

                Mało wiesz o mediach, gdyby chodziło o Paris Hilton, może byłoby i
                głosno (ale też tylko w tych mediach, które ty odbierasz, bo w moich
                raczej na pewno nie), ale nie gdy chodzi o jakąś tam nikomu nie
                znaną Brazyliję.
      • kolebeczka Re:In vitro w etyce katolickiej 04.10.08, 11:07
        opornik4 napisała:
        > ..ludzie ci nie są w stanie pokochać obcego dziecka,
        > które mogliby adoptować.

        A co z ludzmi, ktorzy nie sa w stanie pokochac wlasnego dziecka,
        ktorego nie musieliby oddawac do adopcji? Ktorego nie musieliby
        Gwalcic, bic, zmuszac, terroryzowac?
        a jak na to spojrzec?

        Jesli jedynym klopotem nieplodnosci Twoim zdaniem jest opoznianie
        macierzynstwa to wiele jeszcze musisz poczytac.
        O sterylnosci mowi sie, gdy po roku wspolzycia bez antykoncepcji nie
        dochodzi do ciazy. Wiele jest kobiet przed 25 rokiem zycia, ktore
        juz nie czekaja, bo na co?
        Znasz schorzenia, ktore uniemozliwiaja plodnosc?
        Po obu stronach?

        > Z niezrozumiałych powodów takie dziecko uważają
        > za lepsze i bardziej godne miłości.

        Jakos nie spotkalam nigdzie rodzicow, ktorzy szczegolna miloscia
        obdarzaliby dzieci sasiadow, a swoje spychali na plan drugi.
        Ale moge sie mylic, jak zwykle.
        Nie rob tylko demonow z ludzi, ktorzy chca owoc swojej milosci
        pomimo chorob wreszcie tulic w swoich ramionach- podobnie jak ci,
        ktorym zdrowie nie stanelo na przeszkodzie.
        Z jednej strony broni sie tzw. slabych, z drugiej depcze sie slabych.
        Do czego prowadzi ten koslawy taniec?
    • piwi77 Czarnym jest w gruncie rzeczy wszystko jedno, 03.10.08, 09:14
      a cały ten zgiełk wokół in vitro, aborcji, sztucznego czegoś tam,
      robią, aby wywołać sztuczny hałas, przybrać sie w togę sędziów dobra
      i zła, a zwykłym owieczkom jeszcze bardziej poutrudniać ich i tak
      już niełatwe życie. Niewolnik musi być stale kopany, aby czasem mu
      kark nie zhardział.
    • kabja Re: Czym dla katoli są dzieci z probówki? 03.10.08, 10:30
      \
      > Warto dodać, że metoda in vitro nie jest jedyną forma sztucznego zapłodnienia,
      > której KK nie akceptuje. Niezgodna z naukami kościoła jest także inseminacja.
      > Bardzo prosty zabieg polegający na wprowadzeniu nasienia bezpośrednio do
      > macicy.

      Spróbuj sam,czy inseminacja to bardzo prosty zabieg,a potem się wypowiadaj,dobrze?
      • kolebeczka Re: Czym dla katoli są dzieci z probówki? 03.10.08, 15:48

        Czym dla katoli są dzieci z probówki?

        ...gdybym sie nad tym zastanawiala oznaczaloby to, ze interesuje
        mnie ich zdanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka