pele999
13.11.08, 22:53
wiadomosci.onet.pl/1,15,11,49391517,133256888,5684893,0,forum.html
NIEZAMIERZONE POUCZENIA ZŁEGO DUCHA PODCZAS EGZORCYZMÓW
(...)
Podczas innego egzorcyzmu stwierdził, mówiąc o Bogu: "On chce, żeby dusze były
wolne i święte, ja chcę, żeby były zniewolone".
"Stał się człowiekiem. Wcielenie to najbardziej obrzydliwa i upokarzająca
rzecz jaką mógł zrobić! Tylko my wiemy jaką odrazą nas napełnił, kiedy przyjął
na siebie to wasze wstrętne ludzkie ciało!"
Zdumiewające jest to, co zaczyna się dziać, kiedy egzorcysta powtarza
modlitwę, którą anioł przekazał pastuszkom w Fatimie. Zanim Matka Boża
objawiła się Franciszkowi, Hiacyncie i Łucji, mniej więcej rok przedtem,
trzykrotnie ukazał się im anioł. Przychodząc do pastuszków po raz trzeci
trzymał w ręku kielich, a nad nim Hostię, z której spływały krople krwi.
Kielich i Hostia zostały jakby zawieszone w powietrzu, anioł zaś ukląkł
pochylając się twarzą do ziemi i trzykrotnie powtórzył modlitwę: "Trójco
Przenajświętsza, Ojcze, Synu, Duchu Święty! W naj głębszej pokorze cześć Ci
oddaję i ofiaruję Ci Przenajdroższe Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa
Chrystusa, obecne na ołtarzach całego świata, jako wynagrodzenie za zniewagi,
świętokradztwa i obojętność którymi On jest obrażany. Przez nieskończone
zasługi jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi proszę Cię o
nawrócenie biednych grzeszników". Kiedy egzorcysta zaczyna odmawiać tę
modlitwę, diabeł reaguje bardzo gwałtownie. Reakcja nasila się przy słowach
"jako wynagorodzenie za zniewagi, świętokradztwa i obojętność, którymi On jest
obrażany" a także przy ostatnich słowach "proszę cię o nawrócenie biednych
grzeszników.
Nie ukrywa swych zamiarów zniszczenia. "Niemało ludzi jest na naszych
usługach. Dajemy im najwyższe stanowiska, skąd mogą dominować i niszczyć".
Nienawidzi zwłaszcza sakramentu małżeństwa i życia rodzinnego. Gwałtownie
reaguje podczas błogosławieństwa małżonków lub w chwili, gdy małżonkowie
odnawiają obietnice małżeńskie. Kiedyś zdradził swą nienawiść do rodziny mniej
więcej takimi słowami: "Nadal nie jestem zadowolony z tego, jak się ubierają
kobiety. Muszą być coraz bardziej rozebrane, żeby seks był coraz ważniejszy.
Wtedy będę mógł niszczyć więcej rodzin!". Innym razem określił organy płciowe
używając metafory "centrum świata" (środek świata). Wściekłe reakcje zdarzają
się także w sytuacji, gdy egzorcysta błogosławi narzeczonych, którzy
postanawiają przeżywać swe narzeczeństwo w czystości. Ich wybór nazywa świństwem.
Kiedyś powiedział do egzorcysty: "Weź tę obrzydliwą Apokalipsę. Tam jest
napisane o niewieście, która rodzi. A ja zawsze próbuję pożerać te Jej dzieci.
Wiesz jak?" I tu, w sposób mrożący krew w żyłach, opisał zabijanie dzieci w
łonie matki oraz przemoc seksualną i gwałty cielesne popełniane na dzieciach.
Do tych odrażających opisów dodawał za każdym okrzyk: "ale ubaw!" Tak samo
Wyraził się mówiąc o młodych ludziach, którzy przez narkotyki doprowadzają się
do ruiny. Innym razem, podczas egzorcyzmów, ponownie wspomniał o aborcji,
zaczął się perfidnie śmiać i powiedział: "Nawet ustawowe pozwolenie od was
dostałem!".
W wyzwiskach, które wykrzykuje, widać również, że demon nieustannie próbuje
skłócić ludzi i podżega jednych przeciwko drugim. Lubi podkreślać, że podoba
mu się nienawiść pomiędzy ludźmi. Łaknie ludzkiej złości i przewrotności,
ponieważ, jak sam wielokrotnie wyznał: "to jest pokarm, który mnie pokrzepia i
dodaje mi sił". "My chcemy niezgody, chcemy nienawiści i wojny. Nie ważne
gdzie i z jakiego powodu". "Wiesz ilu naszych "potępieńców" krąży po świecie?"
Innym razem, kiedy podczas sprawowania swej posługi egzorcysta powiedział, że
odprawi Mszę Świętą w intencji tej osoby, demon nie miał już sił, żeby
zareagować, zbliżał się moment uwolnienia. Ale powiedział: "Nie mam pojęcia,
co mu strzeliło do głowy. Skąd mu to przyszło, żeby się za was poświęcić. Za
was, którzy nie jesteście niczym więcej, tylko cuchnącymi śmieciami i kupą
gnoju. Jak on to zrobił! Jak On mógł! Poświęcić się za takie marne, paskudne,
nic nie warte kreatury, które nic nie rozumieją. Nie wiecie jak bardzo On was
kochał i jak was kocha, bo Go bez przerwy obrażacie. Jemu Msza jest
niepotrzebna. On ma wszystko. Tylko dla was ją wymyślił. Tylko dla was. Żeby
was do Siebie zbliżyć. Żebyście mogli Go mieć na co dzień. A wy, głupcy,
plujecie na to. A wy nie przyjmujecie tego. Wy, którzy naprawdę moglibyście
być tacy jak On. On chce was mieć przy sobie (te słowa demon wypowiedział z
wielkim trudem). I każdego dnia daje wam to Swoje Ciało i Krew. Dla nas to coś
obrzydliwego, ale dla was to wszystko. To jedyny środek zbawienia, żebyście
nie poszli na zatracenie, tak jak my. A do was to nie trafia! Jak można nie
zrozumieć? A wy nie rozumiecie. On tam jest i mówi do was: "Oto jestem! Weźcie
mnie do siebie! Pójdźcie za mną". Do mnie powiedział: "Vade retro" (Idź
precz!) A do was mówi: "Oto jestem, przyjdźcie do Mnie". Innym razem, podczas
gwałtownej walki, egzorcysta zrozumiał, że demon nie chce powtórzyć czegoś, co
Chrystus rozkazał mu powiedzieć. W pewnym momencie, zupełnie pokonany mocą
Bożą, krzyknął: "On mi kazał powiedzieć: nie lękajcie się, wyjdźcie na
spotkanie waszego Boga. Zostawcie wszystko, co was wiąże ze złem. Wypełnijcie
swoje życie Bogiem. Niech w waszym miejscu będzie miejsce tylko dla Jezusa
Chrystusa. Idźcie za nim w radości i w cierpieniu. Uwielbiajcie Go zawsze. On
jest waszym zbawieniem". A potem demon zaczął przeraźliwie wyć (...)