jbar60
14.01.09, 19:44
Jestem osobą wierzącą, chociaż coraz częściej wątpiącą. Księdza "po kolędzie"
przyjmuję corocznie, ale bez entuzjazmu. Punkt kulminacyjny nastąpił w tym
roku, w czasie kolędy w Mławie, gdzie ksiądz zapisywał na otrzymanych
kopertach z pieniędzmi nazwiska ofiarodawców. Czemu to ma służyć? Może na
miejscu powinien zajrzeć do koperty i domagać się więcej, a może w czasie mszy
będzie przekazywał ile kto dał - jeśli za mało to rzuci klątwę? Ten młody
ksiądz już nie będzie miał wstępu do mojego domu.