Dodaj do ulubionych

Każdy wierzy w co chce

08.04.09, 22:32
Jestem wychowany w rodzinie katolickiej i żone mam katoliczkę ale sam mam
problem z wiarą. Podstawy wiary katolickiej i sprzeczności w niej (różne
ewangelie i tylko wybrane dopuszczone). Większość faktów zatarł czas i nie
dowiemy się więcej więc można wierzyć jednym lub drugim. Patrząc na treść
pisma św. i dowody naukowców znajdziemy czasem sprzeczności. Judasz wg wiary
zdrajca a okazuje się przyjacielem Jezusa. słowa ze mszy św. "On sam wydając
się na mękę..." Czyli sam Jezus musiał poprosić Judasza o wydanie go
Rzymianom... Dlaczego chrześcijaństwo potępia Judasza bez niego nie było by
tej religii. Parę podobnych rzeczy można by znaleźć. Dzisiaj potępiamy różne
sekty ale za 2000 lat może okazać się że to najliczniejsza pod względem
wyznawców religia. Nie znam dobrze innych religii ale sądzę że każda ma
zatarte ślady historyczne i naukowcy nie są w stanie wile rzeczy udowodnić
więc albo ktoś wierzy albo nie... a tu umiejąc wpływać na ludzi można wiele
zdziałać i wmówić że ta religia jest jedyna i słuszna.
Obserwuj wątek
    • lernakow Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 08:08
      drugiksiondz napisał:

      > Dlaczego chrześcijaństwo potępia Judasza bez niego nie było by
      > tej religii.
      >
      Bez Jokera nie byłoby Batmana i jakoś też się go potępia.

      PS: Why so sad?
      • krytykantka07 Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 09:02
        lernakow napisał:

        > Bez Jokera nie byłoby Batmana i jakoś też się go potępia.

        No tak, a bez Hitlera i jego pomagierów nie byłoby tylu wiernych...
        Bez Stalina - też ;).
        Wszak jest powiedzenie : " jak trwoga to do Boga "
        Czyli powinniśmy składać hołdy autokratom, a przy tym psychopatom, bo dzięki nim
        wiara w Boga przetrwała?
        No i dochodzimy do absurdu...
        Czym byłoby bohaterstwo gdyby nie było tchórzy?
        Czym byłaby mądrość, gdyby nie było głupoty? ;)
        Czym byłoby dobro, gdyby nie było zła - nie zapytam, bo tego oddzielić nie można.
        Coś co wydaje się złe może nieść ze sobą dobro...
        A coś co wydaje się dobrem może nieść ze sobą zło...
        • lernakow Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 09:13
          krytykantka07 napisała:

          > No tak, a bez Hitlera i jego pomagierów nie byłoby tylu wiernych...
          > Bez Stalina - też ;).
          > Wszak jest powiedzenie : " jak trwoga to do Boga "
          > Czyli powinniśmy składać hołdy autokratom, a przy tym
          > psychopatom, bo dzięki nim wiara w Boga przetrwała?
          >
          Nie, to kolejny powód, by ich potępiać.

          > No i dochodzimy do absurdu...
          >
          Dalsze dywagacje, paradoksy i absurdy są typowymi problemami ludzi wierzących w
          absolutne dobro i zło. Uwolnij się od tych pojęć, a wszystkie podane przez
          Ciebie przykłady okażą się jałowe i nieistotne.
          • krytykantka07 Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 09:22
            lernakow napisał:

            > Nie, to kolejny powód, by ich potępiać.

            Co takiego?
            Chcesz potępiać szerzycieli religii, która daje nadzieję ludziom?
            A jakie masz po temu prawo?
            Gdyby nie psychopaci ludzie nie mieliby nadziei!

            > Dalsze dywagacje, paradoksy i absurdy są typowymi problemami ludzi wierzących
            w > absolutne dobro i zło. Uwolnij się od tych pojęć, a wszystkie podane przez >
            Ciebie przykłady okażą się jałowe i nieistotne.

            A tego nie skomentuję bo nie rozumiem co napisałeś.
            Nie ma zła absolutnego, a dobro jest względne.
            Dobro i zło opiera się na prawdzie.
            Niestety nie ma prawdy absolutnej!
            • lernakow Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 09:27
              krytykantka07 napisała:

              > Co takiego?
              > Chcesz potępiać szerzycieli religii, która daje nadzieję ludziom?
              > A jakie masz po temu prawo?
              >
              Nie przepadam za zabobonem, to sobie popotępiam.
              Prawo wyprowadzę z wolności słowa, a co.

              > Nie ma zła absolutnego, a dobro jest względne.
              > Dobro i zło opiera się na prawdzie.
              > Niestety nie ma prawdy absolutnej!
              >
              No to w miarę się zgadzamy (choć ja niczego nie opieram na prawdzie, bo po
              prawdzie to się na niej nie znam).
              • krytykantka07 Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 09:36
                lernakow napisał:

                > Nie przepadam za zabobonem, to sobie popotępiam.
                > Prawo wyprowadzę z wolności słowa, a co.

                No ślicznie ;)
                Czyli nie zgadzasz się z własnymi poglądami?
                Co to takiego zabobon?
                Spróbuj rozwinąć tę definicję bez opierania się na Bogu :D
                Wtedy zobaczysz, że zabobon to wiara w polityków :D

                > No to w miarę się zgadzamy (choć ja niczego nie opieram na prawdzie, bo po >
                prawdzie to się na niej nie znam).

                To ciekawe jak my się zgadzamy, skoro Ty sam ze sobą się nie zgadzasz ;).
                Prawda to oręż w polityce zatem dostosowana jest do strategii :D
                • lernakow Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 10:16
                  krytykantka07 napisała:

                  > Czyli nie zgadzasz się z własnymi poglądami?
                  >
                  W którym miejscu i z którymi? Jak podasz jakiś przykład, to będę się mógł
                  ustosunkować.

                  > Co to takiego zabobon?
                  >
                  Stosowanie przepisów wynikających ze ślepej wiary.

                  > Spróbuj rozwinąć tę definicję bez opierania się na Bogu :D
                  >
                  Jakoś rozwinąłem bez Boga. Wrzucasz wielki uśmieszek, jak gdyby miało to
                  stanowić jakieś wyzwanie.

                  > Wtedy zobaczysz, że zabobon to wiara w polityków :D
                  >
                  Jakoś nie zobaczyłem. I co? Na wróżkę się nie nadajesz.
                  Swoją drogą - co to jest wiara w polityków? Ja wierzę, że istnieją. Właściwie
                  wiem to. Nie wierzę im, ale nawet gdybym wierzył, to nie byłaby to "wiara w
                  polityków", tylko "wierzenie politykom".

                  > To ciekawe jak my się zgadzamy, skoro Ty sam ze sobą
                  > się nie zgadzasz ;).
                  >
                  Napisałaś to dwa razy. Zamiast powtarzać mogłabyś uzasadnić.

                  > Prawda to oręż w polityce zatem dostosowana
                  > jest do strategii :D
                  >
                  A Księżyc jest z sera. Podobnie umotywowany wniosek.
                  • krytykantka07 Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 14:19
                    lernakow napisał:

                    > W którym miejscu i z którymi? Jak podasz jakiś przykład, to będę się mógł >
                    ustosunkować.

                    Proszę bardzo.
                    Wg Ciebie ateizm też jest zły.
                    Zatem nie jesteś ateistą?
                    Wiele wskazywało na to, że jesteś, bo napisałeś : " Boga i tak nie ma ".

                    > Stosowanie przepisów wynikających ze ślepej wiary.

                    No właśnie. Czyli jeżeli nauka przekona Cię do czegoś, a w ślad za tym pójdą
                    uznane autorytety to będziesz ślepo wierzył.
                    Zatem w zabobony wierzysz bo nauki sprawdzić nie można.
                    A wiesz dlaczego?
                    Bo czyjejś wiedzy nie można sprawdzić jeśli nie posiadasz wiedzy.
                    Stąd bierze się wiara w innych ludzi.

                    > Jakoś rozwinąłem bez Boga. Wrzucasz wielki uśmieszek, jak gdyby miało to >
                    stanowić jakieś wyzwanie.

                    No właśnie ;).
                    Rozwinąłeś bez Boga i wyszło na to, że TEIZM = ATEIZM.
                    W jednym i drugim przypadku mówimy li tylko o wierze w innych ludzi.
                    W teizmie są to wybrańcy Boga, a w ateizmie wybrańcy narodu.

                    > Jakoś nie zobaczyłem. I co? Na wróżkę się nie nadajesz.
                    > Swoją drogą - co to jest wiara w polityków? Ja wierzę, że istnieją. Właściwie
                    > wiem to. Nie wierzę im, ale nawet gdybym wierzył, to nie byłaby to "wiara w
                    > polityków", tylko "wierzenie politykom".

                    To popatrz jeszcze raz.
                    Wiara w polityków to wiara w ich mądrość. Wiara w bogów to wiara w mądrość ich
                    ziemskich przedstawicieli.
                    Wierzenie politykom to to samo co wierzenie kapłanom.
                    Argumenty są nieco inne, chociaż kapłani to też politycy.

                    > A Księżyc jest z sera. Podobnie umotywowany wniosek.

                    A nie, bo całkiem inaczej :P
                    Podobnie umotywowany to: " Bóg tak chciał " albo " tak musiało być ".
                    • lernakow Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 14:40
                      krytykantka07 napisała:

                      > Wg Ciebie ateizm też jest zły.
                      >
                      Nieprawda. I cały wywód z głowy.

                      > Czyli jeżeli nauka przekona Cię do czegoś, a w ślad za tym pójdą
                      > uznane autorytety to będziesz ślepo wierzył.
                      >
                      Jeżeli przekona, to nie ślepo.
                      Budda nauczał, by nie wierzyć, tylko sprawdzać. Ja pod uwagę biorę to, co się w
                      mojej percepcji sprawdza, do reszty mam stosunek luźny - dopuszczam prawdziwość
                      różnych naukowych teorii, ale jak ktoś wykaże ich nieprawdziwość, to też się
                      kurczowo nie trzymam.

                      > Rozwinąłeś bez Boga i wyszło na to, że TEIZM = ATEIZM.
                      >
                      Ano nie. Zamiast czytać to, co piszę bierzesz do wywodu to, co myślisz, że ja
                      myślę. W ten sposób daleko nie zajedziesz (bo trudno zajechać daleko, gdy nie
                      wychodzi się z własnego domu / własnej głowy).

                      > Wierzenie politykom to to samo co wierzenie kapłanom.
                      >
                      No ale ja im nie wierzę. A już w ich mądrość najmniej. I co teraz?
                      • krytykantka07 Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 14:56
                        lernakow napisał:

                        > Nieprawda. I cały wywód z głowy.

                        Jaka nieprawda?
                        Niestety to wniosek z Twoich wypowiedzi.

                        > Jeżeli przekona, to nie ślepo.
                        > Budda nauczał, by nie wierzyć, tylko sprawdzać. Ja pod uwagę biorę to, co się
                        w > mojej percepcji sprawdza, do reszty mam stosunek luźny - dopuszczam
                        prawdziwość > różnych naukowych teorii, ale jak ktoś wykaże ich nieprawdziwość,
                        to też się > kurczowo nie trzymam.

                        Jeżeli przekona to tylko dlatego, że jest równie mądry jak Ty, albo umiejętnie
                        Tobą manipuluje.
                        Czyli jednak na ślepo wierzysz, bo dowodów mieć nie możesz bez stworzenia
                        równoległych światów :D.

                        > Ano nie. Zamiast czytać to, co piszę bierzesz do wywodu to, co myślisz, że ja
                        > myślę. W ten sposób daleko nie zajedziesz (bo trudno zajechać daleko, gdy nie
                        > wychodzi się z własnego domu / własnej głowy).

                        Toż napisałeś, że zabobony to nie tylko w teizmie.
                        W ateizmie też są.
                        Bez stworzenia równoległych światów są tylko zabobony :D

                        > No ale ja im nie wierzę. A już w ich mądrość najmniej. I co teraz?

                        Biedaku :).
                        Możesz im nie wierzyć, ale ufasz tym, co w nich wierzą :D.
                        • lernakow Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 14:59
                          Niczego nie uzasadniłaś, dopisałaś kilka bzdur (m.in. w co wierzę, choć
                          uporczywie wyjaśniam jak to z moją wiarą jest). Jak poskładasz kiedyś logiczny
                          wywód bazujący na czymś, co napisałem, to koniecznie daj mi znać. Wtedy się
                          ustosunkuję.
                          • krytykantka07 Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 15:22
                            lernakow napisał:

                            > Niczego nie uzasadniłaś, dopisałaś kilka bzdur (m.in. w co wierzę, choć >
                            uporczywie wyjaśniam jak to z moją wiarą jest). Jak poskładasz kiedyś logiczny >
                            wywód bazujący na czymś, co napisałem, to koniecznie daj mi znać. Wtedy się >
                            ustosunkuję.

                            Niemożliwe, bo Ty jesteś nielogiczny :D.
                            Sam nie wiesz w co wierzysz.
                            Twoja wiara to zaufanie.
                            A tak samo jest w przypadku ludzi religijnych.
                            Zatem marny ateista z Ciebie, a wspaniały materiał do manipulacji.
                            Zupełnie jak religianci.
                            • lernakow Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 15:50
                              krytykantka07 napisała:

                              > Niemożliwe, bo Ty jesteś nielogiczny :D.
                              >
                              Mój cytat podaj za podstawę, a ciąg logiczny zbuduj sama. Na pewno Ci się uda!

                              > Sam nie wiesz w co wierzysz.
                              >
                              No nie wiem. Tak bardzo nie wiem, że wydaje mi się, że nie wierzę. Ale pewnie Ty wiesz lepiej.

                              > Twoja wiara to zaufanie.
                              >
                              Bardzo ograniczone i niestałe. Trudno nazwać je wiarą.

                              > A tak samo jest w przypadku ludzi religijnych.
                              >
                              Przeciwnie, oni mają wiarę bezgraniczną i stałą.

                              > Zatem marny ateista z Ciebie, a wspaniały materiał do manipulacji.
                              > Zupełnie jak religianci.
                              >
                              Ale-ale. Ty coś pisujesz o Jezusie na forum. Zdaje się, że jesteś religiantką. Znaczy co: podatnaś na manipulację?
                              • krytykantka07 Re: Każdy wierzy w co chce 13.04.09, 10:05
                                lernakow napisał:

                                > Mój cytat podaj za podstawę, a ciąg logiczny zbuduj sama. Na pewno Ci się uda!

                                Mnie się uda, ale czy Ty zrozumiesz co napisałam?

                                > No nie wiem. Tak bardzo nie wiem, że wydaje mi się, że nie wierzę. Ale pewnie
                                T> y wiesz lepiej.

                                No właśnie :D
                                Wierzysz w prawdy objawione, a że jesteś niestały to łatwo Tobą manipulować.
                                Chyba nie powiesz że wierzysz w to, co sam sprawdzisz.
                                Bo sprawdzić niczego nie można.

                                > Bardzo ograniczone i niestałe. Trudno nazwać je wiarą.

                                No i sam widzisz co napisałeś :D
                                Twoja wiara jest słaba ale za każdym razem to wiara, bo nie pewność.
                                Pewność wyklucza wiarę.

                                > Przeciwnie, oni mają wiarę bezgraniczną i stałą.

                                Ależ skąd.
                                Tez chwiejną dlatego trzeba ich przekonywać.
                                Temu służą rytuały.

                                > Ale-ale. Ty coś pisujesz o Jezusie na forum. Zdaje się, że jesteś religiantką.
                                > Znaczy co: podatnaś na manipulację?

                                Niestety nie.
                                Nikt mi nie będzie tłumaczył co mówił Jezus i co może Bóg.
                                Ja nie mam wiary tylko pewność.
                                • lernakow Re: Każdy wierzy w co chce 13.04.09, 10:25
                                  krytykantka07 napisała:

                                  > Mnie się uda, ale czy Ty zrozumiesz co napisałam?
                                  >
                                  Zobaczymy, jak Ci się uda.

                                  > Tez chwiejną dlatego trzeba ich przekonywać.
                                  > Temu służą rytuały.
                                  >
                                  Rytuały to potwierdzania i utrwalanie, a nie przekonywanie.

                                  > Nikt mi nie będzie tłumaczył co mówił Jezus i co może Bóg.
                                  > Ja nie mam wiary tylko pewność.
                                  >
                                  Niektórzy nazywają to urojeniami wielkościowymi.
            • pocoo Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 09:29
              Żyję tak jak mi się podoba , krzywdy nikomu nie robię i nie zawalam sobie głowy
              pierdołami.Czy to źle? Wątpię.
              • piwi77 Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 09:32
                Bardzo dobrze, mnie się podoba.
                • pocoo Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 09:42
                  piwi77 napisał:

                  > Bardzo dobrze, mnie się podoba.

                  A i tak mi powiedzą religijni "mądrale" , że jeżeli nie żyję tak jak mi nakazuje
                  Bóg to słucham podszeptów Szatana.A gdzie do "ku... nędzy" moja wola? Jeżeli ja
                  żyję tak jak mi podpowiada kusy a "te wierzące"tak jak im podpowiada Duch Święty
                  , to ja wolę trzymać z diabłem.
                  • krytykantka07 Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 09:47
                    pocoo napisała:

                    > A i tak mi powiedzą religijni "mądrale" , że jeżeli nie żyję tak jak mi
                    nakazuj> e > Bóg to słucham podszeptów Szatana.

                    Religijni mądrale chyba nie wiedzą, że Bóg niczego nie nakazuje.
                    Nakazują samozwańczy przedstawiciele Boga.
                    Mówiąc inaczej: Bóg zakazuje religijnym mądralom nakazywania czegokolwiek.
                    A wiesz dlaczego?
                    Bo Bóg wie, co nimi naprawdę kieruje.
                    To się nazywa grzech pychy...
                  • piwi77 Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 14:57
                    pocoo napisała:

                    > Jeżeli ja żyję tak jak mi podpowiada kusy a "te wierzące"tak jak
                    > im podpowiada Duch Święty, to ja wolę trzymać z diabłem.

                    Z dwojga złego, to już diabeł jest sympatyczniejszy, nawet biblia
                    nie była mu wstanie przypisać ani jednego nikczemnego postępku
                    (czego o głównym bohaterze, Bogu, nie da się powiedzieć).
                • drugiksiondz Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 09:43
                  Mi się też to podoba, ale chrześcijanie którzy mają być tolerancyjni potępiają
                  takie zachowanie bo się nie chodzi do kościoła itp, a to że czasem taki człowiek
                  lepiej wypełnia przykazania chrześcijaństwa jest po prostu lepszy w relacjach z
                  innymi ludźmi niż afiszujący się chrześcijanie to już nikogo nie obchodzi, z
                  założenia jest zły bo omija kościół. i to mnie wkurza ludzie latają do kościoła
                  a po wyjściu robią swoje nie znając podstaw religii i ich nie stosując w życiu
                  bo to nie wygodne.
                  • pocoo Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 09:50
                    Prawda stara jak świat.Różnie ludzie o mnie mówią ale nigdy nikt mnie nie
                    zapytał , dlaczego nie chodzę do kościoła? Tylko moja teściowa ma nadzieję , że
                    zanim umrze to ja wezmę z jej synem ślub w kościele.
                    • drugiksiondz Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 10:43
                      Dokładnie nikt nie pyta a jak już zapyta to i tak nie dopuszcza w rozmowie
                      żadnych argumentów, a ja nie chcę utożsamiać się z ludźmi chodzącymi do kościoła
                      i afiszującymi się wiarą a potem i tak żyjącymi według swoich wygód i często są
                      źli dla innych
                    • karbat Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 11:06
                      z ust wielebnch sutannikow przemawia bozia ,( wlkadaja w usta Boga-
                      niemowy slowa ), odczytuja jej mysli , interpretuja jej
                      poczynania .
                      Wiedza ,ze bozia jest wszedzie , a mieszka w kosciele ,
                      wlasnorecznie wypuszczaja ja - zamykaja ja w tabernakulum
                      od wielkiego dzwonu .
                      Moc czarownikow w wierze jest niesamowita , a logika katolika
                      zaskakujaca .

    • japico Re: Każdy wierzy w co chce 09.04.09, 11:12
      drugiksiondz napisał:

      > Jestem wychowany w rodzinie katolickiejyi żone mam katoliczkę ale sam mam >
      problem z wiarą....

      - - - Widzę, że jesteś na tropie...
      Przejrzałem kilka postów na tym forum, żeby podyskutować trzeba trochę więcej
      wiedzy, by kwestionować je także. Co wymaga lektury. Osobiście przeżywałem też
      takie rozterki 30 lat temu: wtedy musiałem odwiedzać bibliotekę, czytanie Biblii
      wspomagane Kosidowskim. Teraz wystarczy Dawkins, by szukać dalej.
    • sorl2 Re: Każdy wierzy w co chce 24.04.09, 13:21
      Faktycznie każdy człowiek wierzy w co chce. A tak przy okazji jaka
      jest różnica pomiędzy obdarzeniem zaufaniem, a wiarą?

      Nie chcę zawężać wiary tylko do religii.
      • lernakow Re: Każdy wierzy w co chce 24.04.09, 13:30
        sorl2 napisała:

        > Faktycznie każdy człowiek wierzy w co chce. A tak przy okazji jaka
        > jest różnica pomiędzy obdarzeniem zaufaniem, a wiarą?
        >
        > Nie chcę zawężać wiary tylko do religii.
        >
        Zaufanie to "wierzyć komuś". Wiara, to "wierzyć w coś". Podstawowa różnica jaką
        ja tu widzę, to reakcja na doświadczenie przeciwne. Jeżeli wierzymy komuś i
        zobaczymy, że kłamie, to przestajemy wierzyć. Jeżeli wierzymy w coś i zobaczymy,
        że to kłamstwo, to nadal wierzymy (niektórzy taką wiarę wbrew oczywistym faktom
        dodatkowo gloryfikują).
        Można wreszcie wierzyć w coś w sensie w kogoś. Wierzyć komuś tak mocno, że aż
        wierzymy w niego i żadne doświadczenie nas nie przekona, że jest inaczej. Np.
        gdy ktoś zastaje współmałżonka na ewidentnej zdradzie i pozwala się przekonać,
        że "to nie jest tak, jak myślisz".
      • pocoo Re: Każdy wierzy w co chce 24.04.09, 13:34
        Darząc mnie zaufaniem ludzie rozmawiają ze mną swobodnie bo wiedzą ,że nigdy nie
        wykorzystam tego przeciwko nim.
        Wiara jest poza zasięgiem naszych zmysłów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka