Dodaj do ulubionych

Rozumienie Biblii

26.04.09, 07:46
mateusz.pl/czytania/2009/20090426.htm
"Wielu ludzi sądzi, że wystarczy coś wiedzieć, aby to rozumieć. Ponieważ
wiedzę świat ceni bardzo wysoko, uganiają się za nią, a gdy ją zdobędą, to się
nią pysznią. Św. Paweł trafnie zauważył, że wiedza nadyma.

Przywódcy Izraela doskonale wiedzieli, co Chrystus mówił i co czynił. Od
początku wędrowali za Nim ich donosiciele, którzy bardzo precyzyjnie
obserwowali wzrost popularności Proroka z Nazaretu. Sami uczeni w Piśmie
chcieli koniecznie podchwycić Go w mowie lub sprowokować czyn, za który można
by Go było oskarżyć. Wiedzieli o Chrystusie bardzo wiele, ale nic nie rozumieli.

Apostołowie, którzy byli jeszcze bliżej Mistrza i stawiali Mu pytania prosząc
o wyjaśnienie przypowieści, wiedzieli o Nim równie wiele. Wprawdzie nie byli
przygotowani fachowo do polemiki, tak jak uczeni w Piśmie, ale na chłopski
rozum odbierali i układali w pewną całość to, co Mistrz powiedział i czynił.
Ale w Wielki Piątek udowodnili, i to prawie wszyscy, że mimo iż wiele
wiedzieli, niewiele rozumieli.

Ten, kto wiele wie, może innych uczyć, ale nigdy nie będzie świadkiem
wartości, które przekazuje. Świadectwo złoży nie ten, kto wiele wie, lecz ten,
kto wiele rozumie.

Rozumienie zaś polega na dostrzeżeniu możliwie pełnego sensu słów czy danego
wydarzenia, co się ściśle łączy z dostrzeżeniem połączenia wszystkiego w jedną
całość.

Oto Kajfasz, Sanhedryn, uczeni w Piśmie wydają wyrok na Chrystusa, bo nie
rozpoznali w Nim obecnego Mesjasza. Wiedzieli, jakie wypowiedział słowa i
jakie czynił cuda, ale nie potrafili odkryć ich sensu, bo nie wiedzieli, Kim
jest ten, Kto je wypowiada i Kto je czyni. Każde zaś słowo po rozpoznaniu w
Chrystusie Syna Bożego musi być interpretowane zupełnie inaczej, niż wówczas
gdy traktuje się Jezusa jako zwyczajnego człowieka.

Rzecz znamienna, że grzech i odpowiedzialność pojawia się już na poziomie
wiedzy. Człowiek do wiedzy winien dostosować swe postępowanie, jeśli tego nie
czyni — grzeszy. Stąd Piotr oświadcza: „Wiem, że działaliście w
nieświadomości, tak samo jak przełożeni wasi”. Nie zwalnia ich jednak z
odpowiedzialności za popełniony czyn zabójstwa Sprawiedliwego, lecz wzywa:
„Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone”.

Rozumienie można utożsamić z właściwym przekonaniem. To jest owa moralna
pewność co do prawdy danego słowa czy czynu. Wiedza dotyczy zjawisk,
rozumienie zaś rzeczywistości, sięga o wiele głębiej i ukazuje jej sens.

Dziś można spotkać wielu ludzi, którzy czytają Pismo Święte i dużo na temat
Biblii wiedzą, nic z niej nie rozumiejąc. Operują zwrotami, powołują się na
zdania i żyją dokładnie tak jak Kajfasz. On też w oparciu o Biblię, zarzucając
Jezusowi bluźnierstwo, skazał Go na śmierć.

Ktokolwiek otworzy Biblię, winien wpierw usilnie prosić Ducha Świętego o dar
rozumu. Bez tego daru wchodzenie w głąb wiedzy biblijnej nie tylko nie ubogaci
człowieka, lecz go wypaczy. Kajfasz, Annasz, faryzeusze dobrze znali Biblię, a
ponieważ jej nie rozumieli, wykorzystali swą wiedzę przeciw Bogu, przeciw
Sprawiedliwemu Człowiekowi i przeciw sobie.

Kto czyta Biblię jedynie w tym celu, by powiększyć swą wiedzę, może zaszkodzić
sobie i Biblii, stosując jej słowa wbrew zamierzeniom Boga.

Dar rozumu jest nieodzownie potrzebny do właściwego rozumienia bogactwa
objawionej prawdy."

Ks. Edward Staniek
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka