z2006
26.06.09, 14:37
mateusz.pl/czytania/2009/20090625.htm
"Abramowi i Sarze długie lata upłynęły w oczekiwaniu na obiecanego
przez Boga potomka. Gdy Sara wciąż pozostawała bezdzietna, dała
Abramowi za żonę swoją niewolnicę Hagar, z której narodził się
Izmael. Jednak to nie on miał być obiecanym dziedzicem Abrama, choć
także jego Bóg uwzględnił w swoich planach. Długie oczekiwanie może
zatrzeć w ludzkim sercu światło Bożej obietnicy, zrozumienia swego
powołania Może zasiać niepewność i skłonić do szukania szybkich i
prostych rozwiązań. Łatwo wówczas stracić z oczu Boga, do którego
należy inicjatywa. On jednak nigdy nie traci z oczu tych, którzy na
Nim oparli całą swoją egzystencję. Na krzywych liniach naszych
decyzji pisze historię życia, na końcu którego czeka na nas On sam."
Anna Świerczyńska, „Oremus” czerwiec 2003, s. 122