z2006
23.07.09, 08:11
mateusz.pl/czytania/2009/20090723.htm
"„Każdy stosownie do własnych darów i zadań winien bez ociągania
kroczyć drogą wiary żywej, która wzbudza nadzieję i działa przez
miłość” (KK 41). To stanowi dynamizm życia chrześcijańskiego
opartego całkowicie na cnotach teologicznych. Wiara nie tylko
upewnia człowieka o istnieniu Boga, lecz także mówi mu, że Bóg jest
dobrocią, pięknością, mądrością, opatrznością, miłością
nieskończoną, która pragnie się mu dać jako jego dobro, własność i
szczęśliwość wieczna. Wówczas zapala się w sercu pragnienie
posiadania tego Boga, tak wielkiego i dobrego. Czy to będzie
możliwe? Tak, ponieważ sam Bóg zechciał być celem i najwyższym
dobrem człowieka. Bóg jest celem człowieka również jako zwykłego
stworzenia, lecz jedynie na płaszczyźnie przyrodzonej: zachowując
prawa nadane w chwili stworzenia, człowiek mógłby osiągnąć pewne
posiadanie przyrodzone Boga, jednak nie mógłby pragnąć posiadania
Boga w samym sobie ani dostąpić uczestnictwa w wewnętrznym życiu
Boga, w Jego życiu jako Trójcy. Tylko teologiczna cnota nadziei,
udzielona mu darmo „przez moc Ducha Świętego” (Rz 15, 13), daje to
prawo. Nadzieja odpowiada wyraźnemu powołaniu, jakie człowiek
zawdzięcza szczodrobliwości Bożej: „Jest jedna nadzieja, do jakiej
zostaliście wezwani” (Ef 4, 4), mówi św. Paweł, nadzieja
początkowego posiadania Boga, już tutaj na ziemi, przez łaskę i
cnoty teologiczne, i posiadania pełnego i wiecznego w szczęśliwości
niebieskiej. Każdy chrześcijanin jest powołany do nadziei
teologicznej, która ma za przedmiot Boga, a dzięki której stał się
zdolny do osiągnięcia tego najwyższego celu. Cudowna to łaska Boga,
który stworzył człowieka dla siebie, uczynił go swoim dzieckiem i
uczestnikiem swojej boskiej natury właśnie dlatego, by móc być
przedmiotem jego nadziei, ostatecznym celem życia i szczęśliwości
wiecznej. Toteż prawdziwy chrześcijanin żyje „oczekując
błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i
Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za
nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości” (Tt 2, 13-14)."
http://mateusz.pl/czytania/2009/20090723.htm