Gość: MK
IP: *.icpnet.pl
13.05.11, 09:23
Witam serdecznie.
Może ktos z was mi podpowie co zrobic. Problem polega na tym iż mam samochód w kredycie w banku cetelem. Narobiło sie dużo problemów i przestałem chwilowo płacic okolo 6 miesięcy. Pojawili się w domu windykatorzy którzy powiedzieli, że jeli do 11.05.2011 nie odstawie auta do banku w warszawie lub wrocławiu kierują sprawę do prokuratury. Nie było mnie w domu więc zostawili rodzicą numer telefonu pod którym mam sie kontaktować. Zadzwonilem tam okazało sie że muszę wpłacić do dnia 12.05.2011 25 tysięcy złotych i zostawią samochód i resztę czyli około 5000 będzie na raty. Powiedziałem że nie dysponuje taką gotówką, skoro nie miałem aby płacić po 1200 miesięcznie to z kąd nagle mam mieć 25000 ale zadzwoniłem do banku i tam się dogadałem, że jeśli wplacę 10 tysięcy to odstąpią od zabrania auta, wznowimy umowę kredytową(jest wypowiedziana) i będę dalej płacił w terminie co miesiąc jakąs tam kwotę. Niestety na dzień dzisiejszy mogę wpłacić im 5500 obawiam się że wpłacę tą kwotę a oni i tak zabiorą samochód bo stwierdzą że miało byc 10000 dodam też, że codziennie do mnie widykator wydzwania i pisze mi sms ze dzis rano auto ma stać w baku no chyba ze wplacilem 11600, dlaczego 11600? bo 10 tysięcy do banku i na przelewie mam zaznaczyć ze 1600 to na koszty windykacyjne. Co o tym myślicie? Pozdrawiam.