gol-27
08.01.10, 21:19
Drodzy mieszkańcy miasta.
Obecnie za oknami biało,mrozno i aż nie chce się myśleć co by się
działo bez ogrzewanego domu i dachu nad głową.Człowiek jest w tej
szczęsliwej sytuacji,że ewolucja dała mu rozum i ręce aby mógł
przetrwać i zbudować sobie schronienie.Takiego szczęścia nie miały
jesdnak czworonogi-koty,psy ale i inne zwierzęta.Los sprawił że są
one uzależnione od człowieka.Niektóre osoby pomimo tego że ludzie
już dawno zeszli z "drzew",zostawiły na ich czubkach rozum i
traktują zwierzęta bardzo przedmiotowo i okrutnie.Nie chcę jednak
pisać ckliwych historyjek na temat tego jak ludzie strasznie
postępują-NIE!!!Chcę pisać o tym jak pewne instytucje w mieście
Zielona Góra utrudniają pomoc pokrzywdzonym zwierzętom i za wszelką
cenę dąrzą,spierając się mięzy sobą(DWIE INSTYTUCJE),do położenia
łap na kasie.jakto jest że obywatel chcąc dać coś od siebie-coś co
wyniakaylko i wyłącznie z dobrej woli i potrzeby serca jest
traktowany w takim miejscu jak wżody na dupie,bo owe instytucje
stające do przetargu o Zielonogórskie schronisko wszędzie węszą
swoich wrogów,utrudniając tym samym dostęp do zwierząt i możliwości
pokochania któregoś z nich.Osoby pierdzące w państwowy stołek
zachowują się tak zniechęcająco w stosunku do inetesantów-
przypominam potencjalnych właścicieli czworaonoga,że naprawde mozna
zrezygnować.Człowiek chcąć dać dobro słyszy że ma nie przesadzać-
..żal d...e ściska.Proponuje aby zagniewane panie i panowie stanęli
do przetargu o odrobinę miłości i odkurzyli z nienawiśći własne
serca bo czy nie lepiej byłoby poprostu współpracować.Ja jako
mieszkaniec miasta mam tego serdecznie dość.Schronisko żyje z
pieniędzy podatników a nie z własnych środków to nie łaska że
wpuszczają tam mieszkańców.Chce pomagać i nie widze w tym nic
złego,ale schronisko chyba tak.