Dodaj do ulubionych

Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłaci

12.07.10, 12:04
Co za durna baba z tego PIH!

Firmy obsługujące ruch kartami płatniczymi ZAKAZUJĄ sklepom w umowach ustalanie minimalnych limitów. Wystarczy zadzwonić np. do Polcardu i zgłosić reklamację. Oni wtedy zajmą się sprawą. O kant dupy potłuc taki nieprzydatny artykuł...
Obserwuj wątek
    • Gość: gonzo Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.chello.pl 12.07.10, 12:45
      To wynika z prostego rachunku, 3% prowizji średnio płaci sklep za płatność kartą, przy niskiej marży i kwocie 10zł interes jest średni. Poza tym sprzedawca nie ma obowiązku obsługiwać klienta z kartą, więc kolego flow-vis możesz swoje żale wrzucić w otchłań.

      W sklepach działających na niskich marżach bardzo często klient ma wybór: płatność kartą i płacisz ekstra 3%, albo gotówka. Takie są realia. Poza tym nawet sieciowe stacje typu BP "pozwalają" na sprzedaż kartą powyżej 10zł.
      • Gość: Jozek Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.bph.pl 12.07.10, 13:05
        Wszystkie tego typu dzialania sa nielegalne z punktu widzenia
        regulacji Organizacji Platniczych (Visa, MC) i zapisow umowy, ktora
        laczy Merchanta (sklep) z Acquirerem (w Polsce: Polcard, eService,
        Polskie ePłatności, Elavon, Polbank, Pekao SA).

        Wystarczy zglosic takie dzialanie Merchanta do Acquirera, albo do
        Organizacji Platniczej i Merchant bedzie ugotowany. W przypadku
        powtarzajacych sie przypadkow tego rodzaju u danego Merchanta moze
        on trafic na black liste i wowczas zaden Acquirer nie podpisze z nim
        umowy. Koles nie bedzie w ogole mogl przyjmowac platnosci karta i
        zostanie mu tylko placz i zgrzytanie zebami.
        • Gość: Józek, ale mądry Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 14:45
          Sugerujesz że Polcard, eService,Polskie ePłatności, Elavon, Polbank, Pekao SA
          (do wyboru) się obrażą i nie będą chcieli obsługiwać takiego sklepu?
          • Gość: Jozek Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.bph.pl 12.07.10, 15:00
            Mądry Józku, nikt na nikogo nie będzie się obrażał, bo skoro jesteś
            mądry, to wiesz, że mądrzy (i dorośli) ludzie nie obrażają się na
            siebie. Agenci Rozliczeniowi również muszą stosować się do pewnych
            regulacji i jeśli Organizacje Płatnicze dadzą ban na konkretnego
            Merchanta, to wówczas Agent Rozliczeniowy, choćby miał dostać
            rozwolnienia, musi z nim rozwiązać umowę, a żaden inny Agent nie
            będzie mógł takiej umowy z danym Merchantem podpisać.

            I takie przypadki mają miejsce, choć są ostatecznością. Gdyż z
            reguły Merchant po pierwszym ostrzeżeniu zdejmuje kartkę z
            napisem "płatności kartą powyżej 20 zł", bo wie, że o wiele większe
            straty poniesie, jak w ogóle nie będzie mógł przyjmować kart.
            • Gość: Ktos Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: 91.196.215.* 12.07.10, 15:33
              Zapisy zobowiązujące do przyjmowania każdej transakcji zniknęły z umów już
              dawno. Obecnie sklep ma prawo odmówić przyjęcia zapłaty kartą nawet bez podania
              przyczyny. Wystarczy, że się klient sprzedawcy nie spodoba albo że zachowuje się
              podejrzanie.
              • Gość: Jozek Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.bph.pl 12.07.10, 15:55
                Mylisz dwie rzeczy. Jesli klient zachowuje sie podejrzanie, albo np.
                podpisal sie wydruku z terminala inaczej niz na karcie, to
                sprzedawca powinien zatrzymac karte, bo karta (wbrew temu co
                wiekszosc mysli) jest wlasnoscia banku, ktory ja wydal, a nie
                klienta. Oczywiscie 99% sprzedawcow o tym nie wie, bo im wlasciciel
                sklepu nie powiedzial, a wlasciciel nie powiedzial, bo tez nie wie,
                bo nie przeczytal w umowie, ktora podpisal.

                Sprzedawca nie ma prawa odmowic przyjecia transakcji karta BEZ
                podania przyczyny. Oczywiscie moze powiedziec, ze terminal nie
                dziala, tylko to klamstwo ma bardzo krotkie nogi.
                • Gość: 4g63 Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.10, 16:22
                  nie wiem czy masz rację, bo w polsce jedynym środkiem płatniczym jest pieniądz drukowany przez nbp, a jakieś karty czy cokolwiek innego w polskim prawie nie stanowią środka pieniężnego, w związku z czym żaden sprzedawca nie ma obowiązku takiej zapłaty przyjąć, a jeśli zobowiązał się do tego w umowie z bankiem, to już co innego
                  • Gość: Jozek Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.bph.pl 12.07.10, 16:31
                    > a jeśli zobowiązał się do tego w umowie z bankiem, to już co innego

                    Dokładnie tak. Nie chodzi mi o nielegalność z punktu widzenia
                    przepisów prawa, ale o działanie niezgodne z obowiązkami, które
                    narzuca na niego:
                    - umowa z centrum rozliczeniowym
                    - regulacje organizacji płatniczych, których zobowiązał się
                    przestrzegać
        • Gość: hanka z poczty Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.acn.waw.pl 12.07.10, 14:47
          Ty zadzwoń i opowiedz nam o skutkach jakie wywołał Twój telefon, pośmiejemy się
          wszyscy
      • Gość: speco Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.derby24.pl 12.07.10, 13:10
        Czyli Twoim zdaniem 3% z 10 zlotych x 2 to mniej niz 3% z 20 zlotych?? Zupelnie
        nie rozumiem takiego toku rozumowania. A co do Zielonej Gory... sprobujcie w
        Warszawie zaplacic karta w osiedlowym sklepie za mniej niz 20 zlotych.
        Przynajmniej w polowie sie Wam to nie uda.
        • Gość: Ktos Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: 91.196.215.* 12.07.10, 14:24
          Prowizja od transakcji ma tu niestety znaczenie, bo często jest określana jako
          procent od kwoty nie mniej niż np. 50 groszy. Poza tym firmy rozliczające
          naliczają w wypadku niektórych wystawców kart od każdej transakcji oprócz
          prowizji opłatę stałą. Jeśli dodać do tego koszt połączenia autoryzacyjnego to
          okazuje się że sklep sprzedając coś poniżej kwoty 10 czy 20 PLN de facto
          sprzedawałby poniżej kosztu zakupu. Nic więc dziwnego że sklepy wprowadzają
          takie ograniczenia. Poza tym zapisy zakazujące tego typu ograniczeń znikły z
          umów z firmami rozliczającymi transakcje już dawno. Sklep ma prawo odmówić
          przyjęcia zapłaty kartą nawet bez podania przyczyny.
        • sokolasty Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac 12.07.10, 17:13
          Niedokładnie tam u góry napisano, bo tak, 3%, lecz nie dopisano, że nie mniej
          niż 3zł - przynajmniej tyle płacił właściciel sklepu motoryzacyjnego, z którym
          na en temat gadałem.

          Niskie stawki to mogą sobie market wynegocjować, ale Pan Staszek już, płacze i
          płaci.

          Swoją drogą, raz wytargałem 3% rabatu na rower, bo zapłaciłem gotówką.


          Gość portalu: speco napisał(a):

          > Czyli Twoim zdaniem 3% z 10 zlotych x 2 to mniej niz 3% z 20 zlotych?? Zupelni
          > e
          > nie rozumiem takiego toku rozumowania. A co do Zielonej Gory... sprobujcie w
          > Warszawie zaplacic karta w osiedlowym sklepie za mniej niz 20 zlotych.
          > Przynajmniej w polowie sie Wam to nie uda.
      • olek_01 Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac 12.07.10, 14:02
        Gość portalu: gonzo napisał(a):
        Pierdzielisz głupoty - zadzwoń sobie do Polcardu i zapytaj co oni mogą zrobić z
        właścicielem takiego sklepu - on nie ma prawa ograniczać płacących kartą - to
        jest równoważny środek płatniczy i nie można ograniczać prawa do zapłaty
      • Gość: Plato Karty zbliżeniowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.07.10, 14:12
        Był jakiś czas temu pomysł wprowadzenia tzw. kart zbliżeniowych do szybkich
        transakcji na małe kwoty - z limitami (np. do 20, 30 zł), bez podawania PINu czy
        podpisywania czegokolwiek. Nie wiem czy ten pomysł już gdzieś funkcjonuje
        (pewnie tak), ale uważam, że jest świetny - rozładowuje kolejki w małych
        sklepikach, kolekturach lotto, salonikach prasowych!
        • Gość: asdfasd Re: Karty zbliżeniowe IP: 136.182.2.* 12.07.10, 15:37
          Taaak, świetny jest. Np. mbank ma taką kartę. Ale to wszystko o kant d4 można
          potłuc, jeżeli prowizja, jaką płaci sklep jest taka sama, niezależnie czy
          płacisz "zbliżką" czy normalnie. I teraz idziesz po tą gazetę czy po fajki,
          mieścisz się w limicie "małej kwoty" więc karta zadziała zdalnie i bez
          podpisu/pinu, tylko że.... "KARTĄ TYLKO POW. 20zł". To jak weźmiesz jeszcze vive
          dla żony, czy inną panią domu, to już zapłacisz z pinem - powoli jak zawsze.
          Pomysł więc o kant dupy.

      • Gość: x Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.multimo.pl 12.07.10, 14:38
        Jeżeli sklep oferuje płatność kartą (czytaj: podpisał umowę z operatorem kart), to ma obowiązek ZAWSZE przyjąć taką płatność.
        • Gość: Ktos Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: 91.196.215.* 12.07.10, 15:36
          Nie ma takiego obowiązku. Sklep może odmówić przyjęcia zapłaty kartą nawet bez
          podania przyczyny.
      • rwakulszowa Bojkotuje sklepiki ! 12.07.10, 15:21
        Nie pieprz takich głupot o tym że małe sklepiki maja niskie
        marże.Wiem o tym bo robie zakupy także na bazarach, w hurtowniach i
        w Makro. Marże w małych sklepach sa ZŁODZIEJSKIE, czasami siegaja
        50 procent !!!!
    • Gość: Sziszecki Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 12:53
      Karta płatnicza nie jest zastępczym środkiem płatniczym - jest (jak
      nazwa wskazuje) środkiem płaniczym.

      Omijam sklepy, w których nie mogę zapłacić dowolnej kwoty kartą.
      • wj_2000 Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac 12.07.10, 13:43
        Gość portalu: Sziszecki napisał(a):

        > Omijam sklepy, w których nie mogę zapłacić dowolnej kwoty kartą.

        W ten sposób bardzo "ułatwiasz" sobie życie.
        "Na złość mamie odmrożę sobie nosek".
        Ja sobie wręcz nie wyobrażam, że nie mam przy sobie gotówki rzędu 100 czy 200
        złotych. Kupno gazety, gumy do żucia, bułek i serka na śniadanie, warzyw na
        bazarze etc. etc. to NATURALNA domena obrotu gotówkowego. Będą karty zbliżeniowe
        - proszę bardzo.
        Ale tak? Stoję w kolejce do kasy, a tu jedna z drugą ci.pa co rusz kartę
        wyciąga, bo sobie Coca Colę, czy batonika kupiła. A tam coś się nie zgadza,
        terminal warczy i czas ucieka.
        • Gość: Behemot > I bardzo dobrze że sa limity IP: *.awakom.net 12.07.10, 14:17
          To jest nienormalne jak 2-3 osoby przed Tobą nie mają 5zł w kieszeni, a
          muszą sobie lizaka czy jedną suszoną śliwkę kupić. I płaca kartą więc
          czekasz jak idiota 10-15 minut z 2 bułkami w koszyku. Czy ludzie juz
          kompletnie zidiocieli od tej "nowoczesności". Nie wyobrażam sobie żeby
          nie mieć w razie czego kilkudziesięciu złotych przy sobie.
          • Gość: fpr Re: > I bardzo dobrze że sa limity IP: *.xdsl.centertel.pl 12.07.10, 14:48
            Gość portalu: Behemot napisał(a):

            > To jest nienormalne jak 2-3 osoby przed Tobą nie mają 5zł w
            kieszeni, a
            > muszą sobie lizaka czy jedną suszoną śliwkę kupić. I płaca kartą
            więc
            > czekasz jak idiota 10-15 minut z 2 bułkami w koszyku. Czy ludzie
            juz
            > kompletnie zidiocieli od tej "nowoczesności". Nie wyobrażam sobie
            żeby
            > nie mieć w razie czego kilkudziesięciu złotych przy sobie.

            He, he, he. Ktoś kto przeczyta ten tekst za 50 lat będzie miał niezłą
            polewkę. :)
          • Gość: Karciarz Re: > I bardzo dobrze że sa limity IP: *.vbc.pl 12.07.10, 14:48
            A ja nie mam zamiaru placic gotowka. Po to sa karty, zebym mial jedna
            rzecz w portfelu a nie 50 papierkow plus dziesiatki monet. Jak Ci sie
            odpowiada, ze ktos placi1 pln karta to zmien sklep gdzie karta sie nie
            placi. A jak sie okaze, ze wszedzie placa karta to se zacznij sam piec
            bulki. Mam prawo placic karta i bede placil, a to zy Ty sie denerwujesz
            to mnie nic nie interesuje.
            • steady_at_najx Re: > I bardzo dobrze że sa limity 12.07.10, 18:04
              >A ja nie mam zamiaru placic gotowka.

              Masz racje nie plac. Przy placeniu 2,40 za jogurt prychnij do sprzedawcy ze
              "dasz zarobic innemu", po czym wyjdz pewnym i szybkim krokiem aby sprzedawcy
              poszlo w piety ze stracil cennego klienta.
              Nie zapomnij trzasnac drzwiami!!
          • Gość: BAVARIAN Re: > I bardzo dobrze że sa limity IP: *.pool.mediaWays.net 12.07.10, 15:00
            Placenie karta jest wg mnie szybsze jak gotowka. Place karta od 20 lat
            niemalze 99% zakupow, czyzbym sie mylil?
        • Gość: g Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: 212.109.135.* 12.07.10, 14:26
          To sobie wyobraź. Ja nie noszę gotówki, płacę tylko kartą, a takie sklepy, tak
          jak przedmówca, również omijam. To się nazywa konkurencja. Jeżeli sprzedawca nie
          jest w stanie zapewnić mi dostepu do podstawowej usługi, jego strata i traci
          klienta.
      • steady_at_najx Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac 12.07.10, 13:58
        > Karta płatnicza nie jest zastępczym środkiem płatniczym - jest (jak
        > nazwa wskazuje) środkiem płaniczym.


        Jak nie wiesz to lepiej siedz cicho bo inaczej takie gnioty jak ten bedziesz
        produkowal.

        Karta nie jest srodkiem platniczym emitowanym przez Panstwo i _nie ma obowiazku_
        jej akceptacji. To czy firmy od kart maja takie czy inne regulacje to wewnetrzna
        sprawa tychze. Poza tym juz widze jak e-card mowi do "zabek" albo robicie po
        naszemu albo wam zabieramy 5 tysiecy terminali.... buhahah.

        > Omijam sklepy, w których nie mogę zapłacić dowolnej kwoty kartą.

        Krzyzyk na droge. Oby mniej takich kupujacych gume i fajki za 7,80 i
        wyciagajacych jakze prestizowa karte - zloty Mbank/Citi. Skorzystaja na tym
        wszyscy inni. Ty mozesz pobiegac sobie po osiedlu i poszukac.
        • Gość: Blackops Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.waw.bankier.pl 12.07.10, 15:17
          W Żabkach akurat mają terminale zbliżeniowe i przyjmują bez piszczenia - jak nie
          wiesz... to sprawdź ;-)
          • steady_at_najx Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac 12.07.10, 17:52
            > W Żabkach akurat mają terminale zbliżeniowe i przyjmują bez piszczenia - jak ni
            > e
            > wiesz... to sprawdź ;-)


            Sprawdzales wszystkie w Polsce ? Bo w mojej wsi o nazwie Warszawa regularnie
            kupuje i widze kartkie "platnosc karta od 20 PLN".
      • Gość: hook Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.10, 14:11
        a myslałem że środkiem płatniczym są pieniądze, W Polsce tzw.
        złotówki... a tu nie! szok.... chleb 2,20 zł lub karty:)
    • stary_nieuk_z_malej_wsi Nie ma to jak Jagiełło albo dwóch w kieszeni 12.07.10, 12:54
      Problem znika. Nie lubię płacić kartą za bułki, po co ktoś ma wiedzieć w
      banku, ile razy w tygodniu chodzę na zakupy.
      • Gość: Zbysio Re: Nie ma to jak Jagiełło albo dwóch w kieszeni IP: *.zeto-kielce.com.pl 12.07.10, 12:57
        Proponuję chodzić nocą, po co ma ktoś widzieć, którędy chodzisz. A jak
        prowadzisz auto, to ubierz kominiarkę, po co ma ktoś wiedzieć, którędy jeździsz.
        W sklepie kupuj wszystkie jogurty - po co ma ktoś wiedzieć, który smak lubisz.
      • Gość: Plato Re: Nie ma to jak Jagiełło albo dwóch w kieszeni IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.07.10, 14:05
        A ja nie lubię jak mi się drobniaki z reszt walają po kieszeniach. Potem tylko
        gubią się gdzieś w schowkach samochodowych, lampkach biurkowych, szafach,
        niszczą pralki (nie zawsze pamiętam, żeby opróżnić kieszenie)... Mamy XXI wiek!
        Papierek czy blaszka przedstawia tylko tzw. wartość symboliczną pieniądza, która
        poświadcza jego wartość realną.
      • Gość: frrresk Re: Nie ma to jak Jagiełło albo dwóch w kieszeni IP: *.aster.pl 12.07.10, 16:18
        Spodziewasz się, że pracownicy banku czychają na twój billing i
        zastanawiają się w którym sklepie i jaki rodzaj bułek kupujesz?
    • Gość: as Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: 217.17.35.* 12.07.10, 12:55
      Sklep przyjmujący płatności kartą odprowadza 3% od każdej transakcji. A zatem od
      każdego 10 zł płaconego przez klienta kartą musi oddać 0,30 zł prowizji. Trzeba
      pamiętać że na te 10 zł składa się cena towaru, podatki, płace, inne(rachunki za
      wynajem powierzchni) i na końcu zysk.
      • Gość: 10 Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.10, 13:12
        Pozwolę sobie poprawić:

        od 10 zł mamy 0,30-0,40 zl prowizji (o ile umowa jest tylko procentowa, bez
        'minimum" prowizji od transakcji) PLUS koszt połączenia telefonicznego (PLUS za
        dzierżawę terminala tez się płaci).

        Niech ci, którzy biją pianę i oburzają się na ograniczenia "od 20 złotych" w
        małych sklepikach, uderzają do firm obsługujących transakcje oraz do wystawców
        kart. Problem zbyt wysokich prowizji jest dyskutowany na całym świecie, nawet w
        mitycznych "zapłacę za jedną bułkę kartą" Stanach Zjednoczonych.
        • Gość: bobo Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: 129.188.33.* 12.07.10, 15:50
          > Niech ci, którzy biją pianę i oburzają się na ograniczenia "od 20
          > złotych" w małych sklepikach, uderzają do firm obsługujących
          > transakcje oraz do wystawców kart.

          Trzeba przyznać, że opłaty intercharge są u nas stosunkowo wysokie. Ale jakie
          mają być? Nie mamy polskich instytucji płatniczych a te zagraniczne traktują nas
          jak dojną krowę - ciągną ile mogą, póki mogą.


          > Problem zbyt wysokich prowizji jest dyskutowany na całym świecie,
          > nawet w mitycznych "zapłacę za jedną bułkę kartą" Stanach
          > Zjednoczonych.

          Ale i tak w USA zapłacisz za nią kartą i chyba nie spotkałem tu jeszcze sklepu
          NIE obsługującego kart :) Więcej, chętniej przyjmą jednodolarową płatność kartą
          niż monetami jednocentowymi.
    • Gość: borewicz sponsorowane przez zlodziei zwanych bankowcami IP: *.111.135.130.static.crowley.pl 12.07.10, 12:55
      Co za durny gosciu z tego flo-wis-costam !

      Platnosc karta jest droga, wiec na calym swiecie male rzeczy placi sie
      gotowka. Jak ci sie nie podoba to wyp...laj z kiosku.

      Poza tym to jest atrykul sponsorowany. Banki chca chapac 3% nawet od
      malych platnosci - a takiego ch..a !
      • Gość: dsfg Re: sponsorowane przez zlodziei zwanych bankowcam IP: *.163.246.94.ip4.artcom.pl 12.07.10, 13:05
        a jaka to roznica czy wezmie 3% od 5zł czy od 100? To przeciez cały czas 3%,
        wiec gdzie problem?
        • Gość: Problem Re: sponsorowane przez zlodziei zwanych bankowcam IP: *.bb.dnainternet.fi 12.07.10, 15:44
          Problem w tym ze sklepowe cwaniaczki (ci od transakcji "powyzej 20zl"
          chca zebys kupil u nich "cos wiecej" zamiast tego co chcesz. Ciekawe ze
          w innych krajach Europy Zachodniej kasjerom zwisa i powiewa czy za gume
          do zucia zaplacisz karta czy gotowka...transakcja trwa tyle samo czasu.

          Moze pora ich uderzyc po kieszeni?
      • Gość: Nabomkin Re: sponsorowane przez zlodziei zwanych bankowcam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.10, 13:14
        Ostatnio byłem w aptece i zapłaciłem 3,70 za krople do uszu oczywiście kartą.
        Zapytałem Pani Magister, czy taka kwota u nich przechodzi
        - oczywiście, że tak.
        - Nie płacicie prowizji?
        - Nie, wszystko zależy od tego jaką umowę się podpisało z dostawcą systemu
        obsługi kart.

        Czy sklepu naprawdę nie stać na zapłacenie 3% prowizji za mnie? jak sobie kupię
        lizaka za 2,40 to prowizji będzie 0,07 zł do oddania bankowi. 2,40 to w
        najlepszym układzie minimum trzy monety. Trzy monety o wadze 5 gram to akurat
        zużyje podeszwy, czasu w banku, paliwa w samochodzie, czasu na dojazd i
        wpłacenie na konto firmy za 0,07 zł......

        Mnie osobiści cholernie irytuje to, że nie mogę płacić kartą. Szczytem jest brak
        możliwości płacenia w instytucjach Państwowych, dworcach, ZUSie Krusie innych.

        Cywilizujmy się rodacy, droga Polskości świadoma, sklepikarzu drobny, który
        oszczędności szuka w spławianiu klientów. Kupcu Polski, który nie umie
        powiedzieć dzień dobry, dziękuje, sprzedawco szlachetny który stałego klienta o
        pogodę nie zapyta TYLKO CHCE FORSEM OGLONDAĆ RENKOM WPRAWNOM DO PORTFLA W
        SPODNIE WSUNĄĆ ZA KALAFIOR KRZYWY

        • mara571 cos ci sie z ta cywilizacja pomylilo 12.07.10, 14:14
          bo z mojego doswiadczenia wynika, ze nigdy nie placi sie w odpowiednikach
          naszych ZUS-ow, KRUs-ow, wszelkich firmach ubezpieczeniowych gotowka.
          Nigdy tez karta.
          TYLKO I WYLACZNIE PRZELEWEM!
          • Gość: segrs Re: cos ci sie z ta cywilizacja pomylilo IP: 136.182.2.* 12.07.10, 15:55
            Na liście wymienionych były różne urzędy - zapraszam do Urzędu Miasta Kraków, na
            Wielicką. Ku mojemu wielkiemu zaszokowaniu, należności w kasie uregulowałem...
            KARTĄ!

            Za to, niech NIKOMU z Was nie przyjdzie do głowy płacić kartą na poczcie. Oni są
            jacyś uprzywilejowani - płatność na poczcie to operacja gotówkowa, pobranie
            gotówki z bankomatu obcego. Płatne wg cennika.
        • Gość: ktos Re: sponsorowane przez zlodziei zwanych bankowcam IP: 91.196.215.* 12.07.10, 14:32
          Niestety jak kupisz lizaka to sklep zapłaci np 0,50 a nie 0,07 prowizji. Bo
          większość umów jest tak skonstruowana że prowizja to owszem procent od kwoty ale
          nie mniej niż... Jak doliczysz jeszcze koszt połączenia telefonicznego żeby tą
          transakcję autoryzować to się okaże że właścicielowi bardziej się opłaca dać ci
          tego lizaka w prezencie niż przyjąć zapłatę kartą. Wyszłoby bowiem że na opłaty
          i prowizje wyda więcej niż wartość towaru.
          • Gość: Nabomkin Re: sponsorowane przez zlodziei zwanych bankowcam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.10, 15:52
            Ok nie wiedziałem, że w przypadku zakupu lizaka prowizja będzie nie mniejsza niż.

            Jaka jest skala zjawiska? Jest to np 10 czy 100 czy 1000 czy 10 000 transakcji w
            ciągu dnia? trzeba by sprawdzić ile lizaków rozdaje sprzedawca, czy po prostu
            się rejtanuje dla zasady
        • Gość: pol Re: sponsorowane przez zlodziei zwanych bankowcam IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.10, 16:54
          prowizja 3 % to tylko jeden składnik opłaty którą ponosi sprzedawca
          druga to opłata za połączenie tel na specjalny numer premium
          (0,60pln+vat).trzecia opłata stała niezależna od kwot
          transakcji .dlatego przy towarze za kilka złotych marża może
          niepokryć tych wydatków ,czyli sprzedaż na kartę jest nieopłacalna.
      • Gość: inżynier Chyba na swiecie nie byłes IP: *.fuse.net 12.07.10, 13:34
        W stanach najmniejsza kwota jaką placiłem karta to 7 centow. A limitów nigdzie
        nie widziałem.

        Poza tym, skoro wysokosc prowizji jest ustalona procentowo, to jej wartosc
        rośnie LINIOWO wraz z cena. Nie ma wiec znaczenia od jakiej kwoty placi sie
        prowizje. Jesli np. sprzedawca ma dziennie utarg 1000zl i wszystko sa platnosci
        kartami, to sumaryczna prowizja jest niezalezna od liczby transakcji (czy jest
        to jedna transakcja za 1000zł czy 1000 transakcji po złotówke)!
        • ggrdl A ja byłem 12.07.10, 14:47
          Gość portalu: inżynier napisał(a):

          > W stanach najmniejsza kwota jaką placiłem karta to 7 centow.
          > A limitów nigdzie nie widziałem.
          A ja w stanach widziałem w sklepikach i na stacjach benz. napisy, że autoryzacja
          kosztuje 35 centów.
          Przy takim podejściu to można uiścić nawet jednego centa ;-)))


          > Poza tym, skoro wysokosc prowizji jest ustalona procentowo,
          > to jej wartosc rośnie LINIOWO wraz z cena. Nie ma wiec
          > znaczenia od jakiej kwoty placi sie prowizje.
          "Skoro" jest nieprawdziwe. Błędne założenie. Najczęściej jest to funkcja
          "liniowa inaczej" (tj. ax+b), czyli jest i procent i opłata stała.
      • Gość: x Chyba nie byłeś nigdzie na świecie.... IP: *.multimo.pl 12.07.10, 14:44
        Na przykład w takiej Barcelonie zapłacisz w automacie kartą za bilet autobusowy, które kosztuje 1 euro.
    • Gość: PL Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: 85.222.87.* 12.07.10, 13:01
      Centra rozliczeniowe kart takie jak Polcard sa na pozycji klienta sklepu i moga
      jedynie oczekiwac ze sklep nie wprowadzi kwoty minimalnej i bedzie placil
      prowizje od jak najwiekszego obrotu takze tego o minimalnych wartosciach. Sklep
      nie musi korzystac z terminala i moze ograniczyc sie tylko do gotowki. Uwazam ze
      w Polsce mamy jedne z liberalniejszych zasad w Europie. W Holandii np. karta
      kredytowa nie jest tak powszechnie akceptowana i sklepy ograniczaja sie do kart
      platniczych dzialalacych w systemach obslugiwanych przez konkretne banki (np.
      Maestro ale tylko z konkretnych bankow).
      • sarahdonnel Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac 12.07.10, 13:48
        W Holandii?
        Ok, kredytówki (Visa, MasterCard) są akceptowane tylko w większych sieciach,
        sklepach internetowych czy w bankomatach.

        Maestro (debetówka) kiedyś w dowolnym sklepie w dowolnej kwocie (czasem, przy
        wybitnie małych kwotach, doliczane 0,20 eur prowizji), w tej chwili np. w
        supermarketach, głównie Maestro krajowych banków, działające w systemie 'PIN'.
        Co ciekawsze, są sklepy w których płatność gotówką w ogóle nie jest możliwa -
        wyłącznie 'pinnen', również przy niewielkich kwotach rzędu 50 centów (tak,
        Holendrzy na płatności debetówką mają oddzielny czasownik!), podobnie np.
        terminale do ładowania kart magnetycznych na komunikację publiczną. Dodatkowo
        działa system płatności internetowych 'iDEAL' oparty o debetówki, wystarczy
        komputer z dostępem do internetu i spersonalizowany mini-terminal.

        W dobrym układzie gotówki można nosić 5 - 10 eur, najwygodniej monetami.
    • Gość: toau Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.10, 13:03
      Dopóki płatność kartą zajmuje tyle czasu to ja się cieszę z takich
      limitów. Nic gorszego niż stać w kolejce za pięcioma delikwentami
      którzy po 10 zł nie maja i czekać aż każdy zapłaci kartą.
      • Gość: Sziszecki Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 13:39
        Obecnie terminale są podpięte do internetu i czas oczekiwania na
        transakcję skaraca się do 5-7 sekund. Oczywiście znikają wtedy
        koszty połączenia.
        A rozwiązania typi PayPass są ukłonem w stronę korzystania z karty
        nawet przy małych zakupach.

        Ostatnio zdarzyło mi się wydać całe drobne a potrzebowałem jeszcze
        parę drobiazgów. Dzięki PP zapłąciłem w osiedlowym sklepiku 12zł, bo
        kierownik tego punktu wie, że lepiej zapłacić od tego 36groszy
        prowizji niż nie sprzedać wcale.
        • steady_at_najx Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac 12.07.10, 13:51
          > Obecnie terminale są podpięte do internetu

          Serio ? Pewnie jeszcze szybkimi laczami o milisekundowych pingach do e-payow ?

          Rzecz w tym kolego, ze wiekszosc "od 20 PLN" to male sklepiki ktore lacza
          internetowego nie maja a polaczenie terminala odbywa sie przez zmudny dial-up.

          > kierownik tego punktu wie, że lepiej zapłacić od tego 36groszy
          > prowizji niż nie sprzedać wcale.


          Serio ? Ach ta strata tej 2 zlotowej marzy dziennie na tych bogaczach placacych
          za gume i gazete oczywiscie zlota karta Citi lub inna prestyzowa Mbankowa.
          • Gość: g Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: 212.109.135.* 12.07.10, 14:31
            Mam wrażenie, że leczysz jakieś kompleksy na tym forum. Wciąż teksty o
            bogaczach, złotych kartach pewnego banku...
            • steady_at_najx Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac 12.07.10, 17:58
              > Mam wrażenie, że leczysz jakieś kompleksy na tym forum. Wciąż teksty o
              > bogaczach, złotych kartach pewnego banku...

              A ja mam wrazenie ze nie rozumiesz tekstu pisanego a juz na pewno ironii w nim
              ukrytej ale to Twoj problem nie moj.
      • Gość: Plato Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.07.10, 14:14
        Racja. Ale był taki pomysł, żeby wprowadzić karty zbliżeniowe do małych
        transakcji. Uważam, że to by było dobre rozwiązanie!
      • Gość: gosc Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.lublin.mm.pl 12.07.10, 15:07
        Przez dluzszy czas mieszkalem za granica i przyzwyczailem sie do
        placenia karta, prawie wszedzie i nza wszystko. W moim przypadku
        jakos placenie kartra jest szybsze i wygodniejsze. Taka sytuacja mam
        do zaplacenia 7,54zl. Wyciagam na lade moniaki zamiast papierka bo
        nie chce dostac kolejnej garci monet.Odliczam wymagana kwote ale
        okazuje sie jednak ze zabraklo mi 9 groszy. zbieram monety do
        portwela wyciagam banknot i laduje reszte do portwela. Po mijemy
        placenie karta jednak oszczedza czas.
    • daflippi Za alkohol osobno 12.07.10, 13:19
      A mnie denerwuje konieczność płacenia za alkohol w wydzielonej wewnątrz sklepu
      kasie. Jeśli kupuję jakiś alkohol i przysłowiową gumę do żucia, to nikogo nie
      obchodzi, że w sumie zostawiam 100-200 zł. Za gumę muszę zapłacić osobno w
      kasie ogólnej i tam już oczywiście owego limitu 10 zł nie przekraczam.
      • Gość: SuszNIe? Re: Za alkohol osobno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.10, 13:23
        I tak właśnie! Dodatkowo, wychodząc ze sklepu ze stanowiska z alkoholem, jest
        się sprawdzanym przez spoconego Rambo, albo nadgorliwą kasjerkę.

        Prawda jest taka, że jest to towar, za który już zapłaciliśmy - nasza własność,
        tak jak za przeproszeniem spodnie na dupie i portfel w kieszeni.

        Nie ma obowiązku pokazywania nikomu niczego, a sklepy traktują ludzi jak barany
        i nakazują obnażanie flaszek - ja się pytam w imię jakich przepisów?
        • steady_at_najx Re: Za alkohol osobno 12.07.10, 13:54
          > Nie ma obowiązku pokazywania nikomu niczego, a sklepy traktują ludzi jak barany
          > i nakazują obnażanie flaszek - ja się pytam w imię jakich przepisów?


          Tak samo jak nie masz obowiazku kupowac w takich sklepach. Nie pasuja Ci
          regulacje idziesz do innego.

          > Prawda jest taka, że jest to towar, za który już zapłaciliśmy - nasza
          własność


          Pod warunkiem ze za niego zaplaciles. Placisz "frycowe" za ta czesc
          spoleczenstwa ktora chciala by tak jak Ty wyjsc z tego sklepu ale za alkohol nie
          placac.
          • Gość: PramieLawo Re: Za alkohol osobno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.10, 15:49
            Ciekawe jest to, że Polacy statystycznie kradną w sklepach mniej niż np Niemcy i
            Austriacy. Ciekawe? Wszędzie czuwa oko Pana Ochroniarza Pana.

            Dajesz się zaszeregować jako złodziej, to może nim jesteś. Ja nic nigdy nikomu
            nie ukradłem i nie lubię być zaszczuty.

            Gdyby wszyscy mysleli podobnie do Ciebie to nadal mielibyśmy w Polsce Wujaszka
            Stalina, no bo skoro ustrój Ci się nie podoba, to się wyprowadź

            • steady_at_najx Re: Za alkohol osobno 12.07.10, 17:48
              > Ciekawe jest to, że Polacy statystycznie kradną w sklepach mniej niż np Niemcy
              > i
              > Austriacy. Ciekawe? Wszędzie czuwa oko Pana Ochroniarza Pana.

              Dziecko cos przeczytalo i nie zrozumialo co. Bo statystyki trzeba umiec
              interpretowac a dziecko tylko liczby umie odczytac.

              > Dajesz się zaszeregować jako złodziej, to może nim jesteś. Ja nic nigdy nikomu
              > nie ukradłem i nie lubię być zaszczuty.

              Oj sie dziecko neostrady oburzylo. I oczywiscie wycieczke osobista musialo
              zrobic.. Juz dziecku napisalem - nie podoba sie nie chodz tam - wtedy takie
              firmy na alkoholu zarabiac.
              Rzecz w tym dziecko ze w supermarketach sa tlumy ludzi i zawsze trafi sie plew
              co bedzie chcial miec za darmo, stad przy bramkach kontroluja czy zaplaciles.
              Masz z tym problemy ? Nie chodz. Idz do sklepu firmowego i zaplac o 30% wiecej.

              > Gdyby wszyscy mysleli podobnie do Ciebie to nadal mielibyśmy w Polsce Wujaszka
              > Stalina, no bo skoro ustrój Ci się nie podoba, to się wyprowadź

              Ojej jakie dziecko bzdurny argument podalo. Az nie wiem co na taka bzdure
              odpowiedziec. I jeszcze stalina wplotlo w ta cala sprawe ? A o hitlerze nie
              zapomniales ? Czujesz sie jak przesladowany zyd moze ? Taka kontrola w sklepie
              to prawie jak noszenie opaski z gwiazda dawida ? Gowno dziecko wiesz o stalinie
              a mieszanie stalina i jego represji do rozmowy o kontroli przy bramce to
              przyklad zarowno braku wiedzy na ten temat jak i blizej nie sprecyzowanej
              "gamoniowatosci dyskusyjnej".
              • steady_at_najx Re: Za alkohol osobno 12.07.10, 17:49
                errata

                Juz dziecku napisalem - nie podoba sie nie chodz tam - wtedy takie
                firmy na alkoholu zarabiac nie beda.
                • Gość: DziekiOPanie Re: Za alkohol osobno IP: *.xdsl.centertel.pl 12.07.10, 22:09
                  Taki lekko głupawy tatuś - ale wiadomo ojciec dziecka neostrady na pewno reką
                  boga dotknięty nie był, już raczej ręką kolegi tatuś był chwycony.

                  Argument - Ci się jak się nie podoba to nie chodź - Ot polemika, mistrz słowa,
                  geniusz, chylę czoła przed filozofem, który murem stanął za panem z ŁokiToki.
                  Który chwycił transparent i z kasjerkami w komitywie z obnażoną piersią skanduje
                  - Nie chodź do sklepu, bo nie zasady są durne i nakazują kontrolę zakupionego,
                  legalnie prawnie posiadanego towaru. To klient jest głupi. Definitywnie klient.

                  Ucz ojcze, prowadź mnie ku światłości albowiem dobre światło Twojej madrości
                  ogrzewa i prowadzi.

                  Nie podoba mi się i mam prawo wyrażać własną opinie. Nie podoba się Tatusiowi?
                  Tatuś niech sobie wyłaczy literki w komputerze i skoncentruje się bardziej na
                  ujeżdżaniu szkapiny ze zdjęcia - ładna uśmiechnięta prosta twarz.

                  Ciekawe, że Światło Narodu oskarża mnie o brak umiejętności czytania statystyk.
                  Ojciec przedwieczny umiejętność jak widać opanował do perfekcji. Na potrzebę
                  internetowych polemik :| Ach niedoceniony, żal smutek i ogólna żenada, że ktoś
                  tak niezwykle nietuzinkowy, niepowtarzalnie wspaniały musi się babrać w czymś
                  tak małym jak forum gazety :|

                  z mojej strony qniec - nie karmię trolli :) nawet starych i posiniaczonych
                  • steady_at_najx Re: Za alkohol osobno 13.07.10, 10:12
                    łojejej

                    to sie dziecko naplulo, nagaworzylo. Gadal gadal a z tego gadania kompletnie nic
                    nie wynika. Taki belkot forumowy.

                    A wiec dziecko neostrady masz cos do powiedzenia ? Jakis kontrargument ? Bo
                    narazie oprocz belkotu urazonego pryszczatego nastolatka niewiele z tego potoku
                    slow wynika ?

                    > - Nie chodź do sklepu, bo nie zasady są durne i nakazują kontrolę zakupionego,
                    > legalnie prawnie posiadanego towaru. To klient jest głupi. Definitywnie klient

                    Nie, klient nie jest glupi - ma prawo wyboru. Glupi jestes Ty bo kompletnie nie
                    rozumiesz slowa pisanego. Moze jeszcze cos o stalinie dodasz ? A moze o
                    skojarzeniu z biciem murzynow ?

                    > Ciekawe, że Światło Narodu oskarża mnie o brak umiejętności czytania
                    statystyk.


                    Wiesz dlaczego pryszczolu ? No wiesz ? Czy moze uciekasz w ironiczny belkot bo
                    nie wiesz ? Cyferki za trudne ?

                    >> z mojej strony qniec - nie karmię trolli :) nawet starych i posiniaczonych

                    Tak, tak wiemy, wiemy, zeby czasem nie wyszlo ze jestes zwyklym idiota nie
                    majacym za wiele do powiedzenia. Taki "sprytny" odwrot. Taktyk, buhaha.... :DD

                    > Nie podoba mi się i mam prawo wyrażać własną opinie.

                    Masz racje mamy wolnosc slowa. Kazdy idiota ma prawo. Ja mam prawo idiotow
                    ripostowac.
                    • Gość: Zapienił Re: Za alkohol osobno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.10, 13:45
                      Się trolik :) jestem głupi, pryszczaty i z neostrady prosto:

                      www.wprost.pl/ar/145953/Jacy-jestesmy/
                      /point
                      /lol
                      /rasp
                      /bye
                    • Gość: Chillax Re: Za alkohol osobno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.10, 13:59
                      Nie można się tak ekscytować to przecież niezdrowe w Tatki wieku. Zapienił się
                      trollik, obślinił, obnażył nieco:

                      Niby obyty, niby mądry, erudyta wręcz, śliczny w słowie i uczynku a leci grubo z
                      inwektywami :| jacy to inni głupi i pryszczaci. Takie dzieci jak ja takie dzieci
                      jak Ty to w szkole biły. Pewnie sobie wtedy myślał trolek - POKAŻĘ JA IM !
                      Boskie Będę i mądry i wojujący !! no trudno nie udało się :|

                      Wracając do naszej jakże budującej rozmowy Trolku:
                      Wejdzie na stronę gazety której rednaczem został Lis. Wpisze Trolek Jacy
                      Jestesmy w szukaja i odszczeka pod stołem. ja się bedę śmiał, ale tak niegłośno
                      i z zadumą. no bo ja wiedziałem jaki rezultat będzie tej wielce mądrej dysputy z
                      człowiekiem na poziomie konia
                      • steady_at_najx Re: Za alkohol osobno 13.07.10, 17:45
                        Ladnie aportujesz :))
                        Mimo odgrazania, ze sie zegnasz zrobiles pryszczolu dokladnie to co chcialem
                        zebys zrobil. Przybiegles z powrotem :)

                        No i klasyczny belkot z ktorego nic nie wynika. No moze oprocz proby pochwalenia
                        sie ze pryszczol przeczytal jakis artykulik. No godne pochwaly :)) buhahah :DDDD


                        > Wejdzie na stronę gazety której rednaczem został Lis. Wpisze Trolek Jacy
                        > Jestesmy w szukaja i odszczeka pod stołem. ja się bedę śmiał, ale tak niegłośno
                        > i z zadumą.

                        Skonczyles przynajmniej 3 klasy podstawowki analfabeto? Bo z powyzszego belkotu
                        nie bardzo jestem sklonny w to uwierzyc ? Zrobic tyle bledow w jednym akapicie
                        to sztuka.

                        A teraz aportuj ladnie. Mozesz nicka zmienic.. buhahaha :)

                        PS : to nie inwektywy nazwanie idioty po imieniu to opis rzeczywistosci.
                        Aport.
                        • Gość: Micha Re: Za alkohol osobno IP: *.181.211.255.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.07.10, 17:59
                          Steady daj sobie spokój. Co będziesz z jakimś goownem forumowym dyskutował... na cholerę Ci to.
                        • Gość: SteadyatUMTSING Re: Za alkohol osobno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.10, 11:34
                          Jak się kolega odnosi do treści artykułu?

                          Czy wynika z niego, że Polak mniej kradnie?

                          Może wstać z kolan, niech się obetrze, brzydkie białe zacieki zostają po pisaniu
                          postów z komórki :D
      • Gość: aaa Re: Za alkohol osobno IP: *.chello.pl 12.07.10, 13:24
        kiedys taki zakaz byl w markecie w sadybie best mall. Napisalem
        skarge do visa i po tygodniu czy dwoch limit zostal zniesiony.
      • ggrdl A dlaczego osobno: 12.07.10, 14:44
        Nie jest to pomysł sklepu, tylko dostosowanie się do przepisów prawa. Wódka nie
        może stać na półkach, musi być wydzielona. Co ciekawe, np. niebezpieczny dla
        życia Kret (do rur) już może stać w zasięgu dzieci.

        Inna sprawa to sposób płacenia i wynoszenia alkoholu "poza obręb sklepu". Też
        jestem na tym punkcie uczulony ;-) , ale zawsze się staram załatwiać sprawę na
        spokojnie. I muszę powiedzieć, że coraz częściej opuszczam sklep W OGÓLE NIE
        INDAGOWANY, ani przez ochronę, ani przez kasjerkę. Po prostu - przy kasie
        zostawiam w wózku pudełko z flaszkami (zwykle biorę pudełko, dla wygody) i nic
        nie mówię.
        Niczego nie kradnę (KUPIŁEM), nie zatajam (WIDAĆ W WÓZKU) ...i nikt się nie czepia.
    • el-prezes2 Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłaci 12.07.10, 13:24
      Czy Pan Jan nie mógł kupić 3 paczek fajek? Na pewno mu się przydadzą.
    • zyzol80 Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłaci 12.07.10, 13:33
      W Piotrkowie Tryb. jest to samo. Ponizej 10zl NIGDZIE nie zaplacisz
      karta. Z tego wniosek, ze nie jest to problem wylacznie lokalny.
      Ani w malym ani w duzym sklepie, o pubach nie wspominajac. Trzeba
      nosic gotowke w kieszeni i tyle...
    • Gość: maam Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.one.pl 12.07.10, 13:36
      U nas tylko w Netto nie ma limitu, w pozostałych sklepach jest od 10
      lub od 20 zł
    • walislaw_konski Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłaci 12.07.10, 13:37
      Ja ostatnio poszedłem do osiedlowego sklepu po piwo. Takie za 3,50 zł.
      Przy płaceniu okazało się, że nie mam drobnych, więc zapłaciłem kartą.
      I nie było z tym najmniejszego problemu. :)
    • Gość: taka prawda Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 14:08
      POLCARD sobie może zakazywać. Jak zjadą z prowizji to będą mogli
      sobie robić bez limitów. A tak też mnie denerwują takie wsioki co
      muszą wyciągnąć swojego bidoelektrona i pochwalić się że są
      nowocześni. A ja stoje za takim trollem w kolejce i czekam.
      • Gość: fpr Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.xdsl.centertel.pl 12.07.10, 14:56
        Gość portalu: taka prawda napisał(a):

        > muszą wyciągnąć swojego bidoelektrona i pochwalić się że są

        No pochwal się, pochwal, jakie masz karty. ;)
      • Gość: :))) Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.uznam.net.pl 12.07.10, 15:13
        Gość portalu: taka prawda napisał(a): A tak też mnie denerwują takie
        wsioki co
        > muszą wyciągnąć swojego bidoelektrona i pochwalić się że są
        > nowocześni. (...)

        Gdzie ty żyjesz, że jeszcze tam się chwalą kartami? Zapadłe Podlasie?

        > A ja stoje za takim trollem w kolejce i czekam.

        Jak babcia, dopiero po podliczeniu zakupów, przypomina sobie o płatności
        i zaczyna szukać torebki, wyciągać lekarstwa i chusteczki, szukać
        portmonetki, grzebać w niej w poszukiwaniu pieniędzy pomiędzy setkami
        odcinków od renty i starymi receptami, to jest inne czekanie? A przecież
        zdarza się to setki razy częściej. Może babcia tak celebruje ten moment,
        bo "wsioczka" chwali się zdjęciem wnusia w portfelu?
        • steady_at_najx Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac 12.07.10, 17:55
          Z moich statystyk i ankiet przeprowadzonych w dwoch najwiekszych sklepach w
          mojej okolicy wynika ze upierdliwosc babc w tym temacie jest do 10 razy mniejsza
          niz upierdliwosc elektronowych nastolatek i innych tym podobnych "5 zloty nie
          mym ale mym kartie".
    • Gość: kerio Wyjaśnijcie czy legalne jest pobieranie dodatkowej IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.07.10, 14:35
      opłaty w sytuacji, gdy klient płaci kartą? Sytuacja taka ma miejsce w sklepach
      komputerowych Arest i Prolite we Wrocławiu. Gdy płacimy kartą rachunek jest o
      2,5% wyższy, niż gdy płacimy gotówką.
      • Gość: Ktos Re: Wyjaśnijcie czy legalne jest pobieranie dodat IP: 91.196.215.* 12.07.10, 14:44
        Fakt lepiej by wyglądało jakby podnieśli ceny o te 2.5% i dawali 2,5% upustu
        przy płatności gotówką. Ale wtedy cenniki nie byłyby aż tak atrakcyjne. Jeśli
        uprzedzają o tym przed przyjęciem zapłaty to mają pełne prawo doliczyć koszty
        obsługi karty.
      • Gość: Jozek Re: Wyjaśnijcie czy legalne jest pobieranie dodat IP: *.bph.pl 12.07.10, 14:54
        Nie, takie dzialanie jest niezgodne z regulacjami Organizacji
        Platniczych i z zapisami umowy, ktore Merchant (sklep) podpisuje z
        Acquirerem (centrum rozliczeniowe).

        Stosujac takie praktyki Merchant moze narazic sie na calkowita
        utrate mozliwosci akceptacji platnosci kartowych, poprzez trafienie
        na black liste nieuczciwych Merchantow.

        Wystarczy zglosic takie dzialanie do Acquirera lub do Organizacji
        Platniczej. Tylko uwaga! Co sprytniejsze sklepy (np. internetowe)
        dodatkowa prowizje za zakup karta ukrywaja na fakturze pod inna
        nazwa, np. "koszty transportu", "koszty przygotowania i opakowania",
        itepe bzdety. Sam jak kiedys kupowalem lodowke w sklepie
        internetowym i doliczyli mi 2% za platnosc karta, to potem dostalem
        fakture, gdzie kwota odpowiadajaca tym 2% byla podana w
        pozycji "transport".

        Oczywiscie to tez jest nielegalne, ale tym razem z fiskalnego punktu
        widzenia (VAT), wiec takim procederem powinny sie zajac urzedy
        skarbowe.

        A odpowiadajac tym wszystkim, ktorzy na tym forum probuja
        usprawiedliwiac Merchantow wprowadzajacych ograniczenia kwotowe przy
        platnosciach kartami - nie da sie zjesc ciastka i miec ciastko.
        Podpisanie umowy z Acquirerem jest dobrowolne. Nikt nikogo do
        niczego nie zmusza. W Polsce Acquirerów na rynku jest aktualnie 6-
        ciu. Ale jak podpisujesz umowe, to znaczy, ze ja przeczytales,
        wszystko sobie obliczyles, ze ci sie oplaca i zgadzasz sie na
        warunki wspolpracy w tym na obowiazki stron. Jesli podpisales umowe
        w ktorej stoi, ze zobowiazujesz sie do przestrzegania pewnych zasad,
        to teraz nie tlumacz sie, ze przyjmujesz tylko powyzej 10 zl, bo
        ponizej ci sie nie oplaca.
        • Gość: fpr Re: Wyjaśnijcie czy legalne jest pobieranie dodat IP: *.xdsl.centertel.pl 12.07.10, 15:04
          > Wystarczy zglosic takie dzialanie do Acquirera lub do Organizacji
          > Platniczej.

          Pytanie - skąd mam wiedzieć kto obsługuje konkretny sklep?
          • Gość: Blackops Re: Wyjaśnijcie czy legalne jest pobieranie dodat IP: *.waw.bankier.pl 12.07.10, 15:23
            Dude, nalepka na terminalu?
          • Gość: Jozek Re: Wyjaśnijcie czy legalne jest pobieranie dodat IP: *.bph.pl 12.07.10, 15:58
            1. z naklejki na drzwiach
            2. z naklejki na terminalu
            3. z logo na wydruku z terminala

            A jesli dalej nie wiesz, kto obsluguje Merchanta, to nie szukasz
            dalej, tylko zglaszasz problem bezposrednio do organizacji
            platniczej (w zaleznosci od tego, jaka karta placiles) i oni juz
            sami proceduja zgloszenie dalej.
          • Gość: afad Re: Wyjaśnijcie czy legalne jest pobieranie dodat IP: 136.182.2.* 12.07.10, 16:05
            > Pytanie - skąd mam wiedzieć kto obsługuje konkretny sklep?

            Zapytaj w sklepie, powiedzą Ci. A jak nie, to wyjaśnij, że potrzebujesz tej
            informacji bo musisz reklamację zgłosić. Zakablować sklep, znaczy się :]
            Ostatecznie możesz zrobić zakupy i zapłacić kartą (powyżej limitu) - na wydruku
            z terminala masz wszystko :)
        • Gość: Ktos Re: Wyjaśnijcie czy legalne jest pobieranie dodat IP: 91.196.215.* 12.07.10, 15:42
          Właśnie dlatego że taką umowę dokładnie przeczytałem to mogę powiedzieć, że nie
          ma w niej zapisów zobowiązujących do bezwarunkowego przyjmowania zapłaty kartą,
          nie ma w niej zapisów zabraniających różnicowania ceny dla płacących gotówką i
          kartą. Jest za to zapis że sklep ma prawo odmówić przyjęcia zapłaty kartą i to
          nawet bez podania przyczyny. Wystarczy że się klient nie spodoba albo że
          zachowuje się podejrzanie.
    • Gość: oksza Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 14:54
      Jeżeli sklep coś takiego wymyśla oświadczam im, że jestem w ich sklepie ostatni raz.
      • Gość: Gosc Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.172-14-84.ripe.coltfrance.com 12.07.10, 15:14
        We Francji w wiekszosci sklepow jest kartka, ze karta mozna placic od 10-15 euros. Mniejsza kwote trzeba miec w gotowce, lub kupic cos wiecej. Czesto sie zdarza, ze klient jest wysylany do najblizszego bankomatu, by wyjac gotowke i wrocic do kasy.
        • Gość: ex Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.wroclaw.vectranet.pl 12.07.10, 15:40
          Tak samo jest w Irlandii, Anglii, Grecji i wielu innych cywilizowanych krajach -
          prowizja minimalna jest po prostu wyznacznikiem "opłacalności" transakcji kartą.
          I nikt się nie buntuje...
    • tony_r Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłaci 12.07.10, 15:32
      A w sklepie Athletic Sport w pasażu Intermarche na Batorego, nie chciano udzielić mi rabatu mimo posiadania karty stałego klienta bo płaciłem kartą Visa, kasjerka tłumaczyła ów fakt : "szef jej kazał". No żenada w biały dzień. Uważajcie.
    • Gość: gosc Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 15:50
      co za durny ćwok. Pokaż mi to palcem niech uwierzę, że nie śnię. Dodam, że
      dzwoniłem do Polkardu ty tryglodyto.
    • hamerykanka Re: Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłac 12.07.10, 15:59
      Od lat nie nosze gotowki, za wszystko place kartami debetowymi i
      kredytowymi. Zastanawiam sie o jakim czasi eoczekiwania ludzie tu
      pisza? Kasjerka przesuwa produkty, ktore potem sie sumuja, ja
      przeciagam karta, natychmiast pokazuje mi sie zapytanie o pin ,
      wstukuje i juz jest potwierdzenie. Cala operacja trwa do 5 sekund.
      Podobnie na stacjach benzynowych.
      Jeszcze nie spotkalam tez miejsca z minimalna kwota, od jakiej mozna
      placic karta.Jestem w szoku..
    • tadeuszojciec Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłaci 12.07.10, 16:54
      A ja na swoim sklepie napisałem: Psów i krawaciarzy z kartami wprowadzać nie
      wolno!!! Niech wyp... z tymi kartami do sridli, stonek i innych marketów dla
      idiotów! Nie będę płacił złodziejom haraczu!
    • tadeuszojciec Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłaci 12.07.10, 17:02
      A co to za cenzura do jasnej cholery? Komuna wraca czy może czwarta
      rzeczpospolita!?
    • 4g63 Klient pod ścianą, kartą w sklepie nie zapłaci 12.07.10, 18:43
      na trasie radom - warszawa przed grójcem na stacji bliska, musiałem zrezygnować z zakupów bo płatność od 20 zł
      niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego nawet jak chcę zapłacić tą marżę dla banku to i tak ci ludzie się kłócą, już nie raz tak miałem, mówię, zapłacę, te 3% czy 5% a oni nie nie nie i się upierają że się nie da i że coś tam, co za sqrs yni
    • gmak.pl Apple Store (Klient pod ścianą...) 13.07.10, 13:30
      właśnie czytam, że przy transakcji 1,49$ koszty Apple związane z
      obsługą kart kredytowych wynoszą 0,23$ czyli 15%, a chyba nie mają
      kiepskich umów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka