Dodaj do ulubionych

Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyzą

05.09.10, 11:31
Wielkie, wielkie gratulacje dla rodziny Krojcigów - szczególnie dla Marka i Małgosi - za szczęśliwe zakończenie walki z biurokracją, głupotą urzędników, zawiścią konkurencji i nie tylko. A dla Pani v-ce marszałek mała podpowiedź: wino riesling produkuje się w Niemczech, Alzacji (historycznie to nie Francja tylko Niemcy), Austrii, północnych Włoszech, a w ostatnich latach również w Ameryce Północnej, Mołdawii, Słowacji, Australii i Nowej Zelandii. Wino (szczep) riesling ma niewiele wspólnego w Francją, a na pewno nie powinno się tych win porównywać.
Obserwuj wątek
    • Gość: Recultant Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.200.4.107.su29.ru 05.09.10, 12:29
      Gratulacje byłyby większe, gdyby to wino nadawało się do picia. Zakupiliśmy z żoną za 42 złote
      butelkę białego rieslinga i mówiąc szczerze, to pierwsza i ostatnia butelka, którą kupiliśmy z tej
      winnicy. Po reklamach z ust prezydenta i sponsorowanych artykułach w prasie, może nie
      oczekiwaliśmy cudów, gdyż zdajemy sobie sprawę, że dobre wino to tradycja, technologia,
      doświadczenie i zdrowe winogrona, co bądźmy szczerzy u nas jeszcze nie występuje, ale
      oczekiwaliśmy chociaż poprawnej winiarskiej rzemieślniczej roboty.
      Niestety wino okazało się dużym rozczarowaniem. W rzeczy samej, do francuskich win nie ma go
      co porównywać (może do Beaujolais), ale niestety nie można go także porównać do win
      niemieckich czy austriackich, ba nawet mołdawskich. Zdaję sobie sprawę, że ceny dobrych
      rieslingów zaczynają się od około 60€, ale już za kilka € można zakupić całkiem strawne. Tutaj za 42
      złote kupując bezpośrednio od producenta, dostajemy niedojrzałe wino z 2009 roku (podobno
      winnica działa od dawna, dlaczego w czasie PREMIERY sprzedaje młode wino, słaba to zachęta do
      powtórnego kupna), które nie jest nawet idealnie sklarowane. Początkowo chcieliśmy napisać, że
      to wino nadaje się tylko do gotowania, ale byłby to niezasłużony komplement, gdyż aby móc je
      użyć do gotowania, musiałoby mieć aromat, czego w nim niestety nie uświadczymy, zamiast tego
      po otwarciu unosi się podejrzany delikatny swądzik, nawet po odstaniu mocno uprzykrzający picie.
      Nie chciałbym się dalej znęcać nad tym produktem i nie będę dalej opisywał naszych odczuć, gdyż
      doceniam to, iż winnicy udało się przejść długą drogę, do obecnego stanu.
      Ale trzeba to napisać jasno i wyraźnie (gdyż na razie słychać same zachwyty), że przed Starą
      Winną Górą jest jeszcze BARDZO długa droga do osiągnięcia jakości nawet tanich rumuńskich win.
      Do osiągnięcia jakości win za około 50 złotych, droga jest jeszcze dłuższa.
      Reasumując, przeciętne portugalskie wino w Portugalii kosztuje 0,5€ we Francji 1,5€ i są one o
      niebo lepsze od produktu z Górzykowa. Z podzielonogórskim trunkiem, każdy da się nabrać raz,
      drugi raz nie kupi, chyba że poprawi się jakość trunku i cena będzie realnym odzwierciedleniem
      jakości.
      Cóż, zaliczyliśmy (jak się okazało przykry) obowiązek degustacji lokalnego wina bez względu na jego
      koszt i powracamy do dobrych francuskich, portugalskich, argentyńskich i w szczególności naszych
      ulubionych hiszpańskich win.
      • bernee7 Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz 05.09.10, 13:07
        Nie piłem rieslinga górzykowskiego z 2009 roku, a więc nie będę go oceniał.
        Próbowałem natomiast tego rieslinga z roku 2008 i uważam, że w niczym nie
        ustępuje innym markowym rieslingom. Trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z
        rieslingiem, a więc winem o specyficznym smaku i zapachu i należy go porównywać
        tylko i wyłącznie z innymi rieslingami, w żadnym wypadku z winami produkowanymi
        z innych szczepów. Poza tym wina białe pije się najwyżej 2-letnie, jeszcze
        rzadziej 3-letnie. Przechowywanie win starszych podlega specjalnej bardzo
        kosztownej procedurze i wówczas butelka rzeczywiście kosztowałaby 40 - 60 euro
        albo i drożej. Historie o winach kilkudziesięcio i kilkusetletnich należy między
        między
        bajki włożyć. Chemia niestety zamienia je w truciznę.
      • Gość: mniam mniam Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.09.10, 18:42
        Zdziwiona tekstem, podejrzewam, że napisanym przez jakiegoś nie znawcę a amatora "winiarza"
        nawet może zawistnika :), napiszę o swoich i znajomych odczuciach... Riesling pyszny, po pierwszej
        butelce kupiliśmy następne, a znajomi zabrali do Wrocławia i białe i czerwone. Zaskoczyła mnie
        ta "recenzja" i umieszczone w niej epitety BARDZO.
        Pozdrawiam
        • Gość: mniam mniam Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.09.10, 18:45
          Oczywiście zdiwiona tekstem recultant :)
        • Gość: Alicja Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.rev.netart.pl 06.09.10, 00:16
          Nie wiem, gdzie w tym tekście były epitety? Z tekstem reculatanta zgadzam się w 100%.
          Nie rozumiem idei sprzedawania tego wina za pięć dych? Przecież jeśli producent bezpośrednio
          sprzedaje wino za tak horrendalną cenę, to musi się liczyć z tym, że kupią je jedynie ludzie którzy
          znają się na winach, lub nawet jeśli się nie znają, to pili w życiu drogie wina i mają porównanie.
          Właściwie, to powinnam zwrócić się do pana Kubickiego po zwrot kasy za wyrzucone w błoto
          pieniądze, gdyż kupiłam tego kwacha tylko ze względu na jego rekomendację w gazecie.
          Ta winnica długo będzie powtórnie zdobywać klientów, skoro dała tak bardzo ciała na wstępie.
          To wino nie jest warte 6 złotych za butelkę, a właściwie moim zdaniem nic nie jest warte, gdyż
          półmętny kwas nie powinien być dopuszczony do sprzedaży. Widać w Polsce przy wydawaniu
          zezwoleń kontoluje się jedynie opłaty skarbowe, zamiast przydatności do spożycia.
      • Gość: Beta Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.09.10, 18:49
        Wino jest bardzo smaczne, nie "zazdraszczaj" człowieku ludziom sukcesu. :)
      • Gość: ain Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: 80.50.125.* 06.09.10, 07:56
        koleś Recultant widzę że masz bardzo wielki kompleks małego ..., czyżby nie udało się zdobyć akcyzy? a
        może wino się kiepskie produkuje? czemu piszesz z proxy? boisz się że ktoś Cie nakryje?
      • Gość: Roman Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.217.broadband13.iol.cz 02.02.12, 19:27
        Czy Pan prubowal Wino z Moraw? Polaci tak naprawde lubja czy tylko znaja Portugalie, Hiszpanie ...
        • lizun9 Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz 02.02.12, 19:59
          Znają bo tylko takie jest w sklepach. U mnie pod domem mogę kupić wino z Chile, RPA, Brazylii, Gruzji, Chin - a tych z Czech czy Węgier nie ma ni za cholery. Człowiek aż tęskni do czasów gdy w piwnicy Instytutu Węgierskiego na Marszałkowskiej w Wawce można było zaopatrzyć się w magiczne trunki w dowolnej ilości i odmianach...To już ne wrati...
    • Gość: Winiarz Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.09.10, 16:53
      Na pewno jest to lokalne wino?
    • Gość: AL Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.09.10, 19:36
      Gratulacje dla tej winnicy za załatwienie wszelkich formalności ale.....przy
      cenie ok.50 pln/butelka jest naprawde SPORY wybór win BARDZO DOBRYCH na pólkach
      sklepów -ja wiem ,ze mieli duze koszty wyprodukowania tego wina ale wchodząc na
      rynek nie mozna na wejsciu przesadzić z ceną ,a tu mam takie wrażenie....nie
      bede oceniał jakosci tego wina bo go nie piłem -ale nie udało mi sie dotychczas
      wypic na wszelakich dniach otwartych winnic i wszelkich poczęstunkach trafic na
      wino wiecej niż zaledwie pijalne.......winobranie sie skończy i kto bedzie
      kupował to wino w takiej cenie????dodam,ze nie przeszło ono jeszcze całego
      łańcuszka posredników ( a kazdy dorzuca swoja marże) -tu jest sprzedaż
      bezposrednio od producenta a cena powala odrobine-50 pln!!!!!! ...
      • Gość: kpm Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.multimo.pl 05.09.10, 21:29
        Chę przyłączyć się do tego komentarza. RÓWNIEŻ uważam, że przesadzili z ceną. Poszedłem tam dziś
        specjalnie z zamiarem kupna wina i jak zobaczyłem ceny to się za głowę złapałem, tym bardziej, że
        wieśc od dawna niesie, że nasze wina nijak się mają do win francuskich, włoskich itp. Może gdyby była
        tam obok degustacja i posmakowałoby mi to wyłożyłbym tyle pieniędzy, ale w ciemno 55 zł nie
        wyrzucę. WYbaczcie. To byłby czysty snobizm z mojej strony.
        Zawiedziony pazernością regionalnych monopolistów.
        • Gość: Mar Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: 80.48.6.* 05.09.10, 23:47
          No to zaoszczędziłeś. Ja kupiłem od razu czerwone i białe wino od Krojciga. To był niesamowity
          błąd. Biały reisling nie nadaje się do picia. W tym winie pływały drożdże. Nawet nie otwierałem
          czerwonego i nie wiem co z nim zrobić. Do leżakowania się nie nadaje, bo wino zabutelkowane z
          drożdżami po roku zamieni się na ocet, albo gazowany kwas, a do picia tym bardziej.
          Prawie stówa wyrzucona w błoto. Długo czekałem na lokalne wino i się doczekałem. Mam nadzieję,
          że na pitne lokalne wino będę czekał krócej.
          I jeszcze się siary najadłem, dosłownie i w przenośni, dosłownie, bo wino jedzie siarą, w przenośni,
          bo poczęstowałem nim (z dumą) gości z zagranicy.
          Swoją drogą, to sztuka wyprodukować zasiarczone wino z pływającymi drożdżami (mam nadzieję,
          że to były drożdże, a nie coś innego).
          Szlag mnie trafia jak pomyślę, że za stówę kupiłbym w Lidlu SIEDEM smacznych wytrawnych win z
          2004 roku.
          • Gość: Zbyszek Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.uz.zgora.pl 06.09.10, 07:42
            No to zgłasza się następny wk...y. Kwaśne, cóż, z tego podobno były znane zielonogórskie wina,
            przełknąłem. Lekko mętnawe, coż, młode wino jeszcze nie doszło, przełknąłem. Aromat, cóż
            mówiąc kolokwialnie fatalny, ale przełknąłem. Jednak skąd ta cena? Ktoś się jeszcze nie nauczył
            podstaw warsztatu i już chce zarabiać miliony? Takim sposobem to te winnice szybciej upadną niż
            powstały. Teraz nie dziwię się, dlaczego tego wina nie można było zdegustować na miejscu,nikt by
            pewnie nie kupił całej butelki. Ale nabić w butelkę klienta można tylko raz, drugi raz to nie
            przejdzie, przynajmniej ze mną.
            • Gość: olo Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 08:25
              Niestety mam podobne odczucia co przedmówcy jakość nie nadążyła za ceną. Mimo to cieszę sie,
              ze wkońcu możemy kupić nasze lokalne wino.
              • Gość: pompon80 Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: 212.109.137.* 06.09.10, 08:55
                Piłam wino z winnicy na leśnej polanie-białe, podczas prezentacji win, tez nie mam mieszane
                odczucia. WIno było cienkie bez kopa jakby rozcieńczone wode.Jednak nie śmierdziało ale
                niektórych wykręcało. Szkoda. Cena 55 zł powala.
                • Gość: zet Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.uz.zgora.pl 06.09.10, 09:26
                  No właśnie. Podobno miało być sprzedawane wino z dwóch winnic. To od Krojciga spróbowałem i
                  chcę o nim szybko zapomnieć, ale nie trafiłem na to drugie lokalne wino. Gdzie to można kupić, za
                  ile i czy w ogóle można?
                  A to wino z napisem Winobranie 2010 to jest także lokalne, czy znowu podmieniono naklejki na
                  jakimś tanim winie z innego miasta?
    • Gość: bs Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.multimo.pl 06.09.10, 09:25
      Nie piłem wina z Górzykowa, ale jak przeczytałem cenę, to mało z krzesła nie spadłem. Może po prostu oni dostosowali się z ceną do pozostałych straganów na Winobraniu, gdzie wszystko jest kosmicznie drogie? Każdy, kto był np. w Hiszpanii wie, że można kupić bardzo dobre wino już za 1,5-2,5 euro i naprawdę nie trzeba płacić więcej. Gratulacje za pomysł, ale ta inwestycja w Górzykowie chyba szybko nie zwróci się...
      • Gość: kiper lubuski Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 10:52
        Myślę, że Winobranie powinno być okazją do reklamy towaru, a po jego przychylnym przyjęciu do sprzedaży.
        Każdy przed zakupem powinien mieć możliwość degustacji , by móc ocenić smak i walory owego trunku.
        Niestety, ale to co nastąpiło iście przypomona dawne zasiarczone czasy " La Pa-tik ", w których nie liczył się smak , a jedynie kop z wykrzywieniem gęby.

        Typowe kupowanie kota w worku i chyba szybka kasa - tylko jak to się ma do reklamy ?

        A może pani kiper z UM ma rację ? Może lepsze od tamtych bo LUBUSKIE ? A wszystkim wiadomo, że co lubuskie jest i musi być naj-naj.


    • Gość: Maxx Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 14:30
      Wino za 55 pln!!!!!!....a w sobote kupiłem dziecku niewielki balonik za 15 pln!!!!!!!! dla siebie kupiłem kromke chleba z miesem i ogórkiem (niesmaczną nota bene) za 12 pln!!!!!
      ceny na winobraniu są po prostu EUROPEJSKIE ....szkoda tylko,ze moja wypłata wpływająca co miesiąc na konto taka jakaś AZJATYCKA-dziękuje ja więcej z atrakcji winobraniowych korzystac nie bede -bo mnie po prostu nie stać...
      • Gość: leszekjan1 ABC Re: Już jest! Nasze pierwsze lokalne wino z akcyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 20:22
        Niestety muszę przyznać rację przedmówcom którzy krytycznie się wyrazili o walorach "naszego"
        wina - w niedzielę chciałem także kupić butelkę czerwonego, niestety po usłyszeniu ceny,poprosiłem o sprzedaż jednego kubka wina aby ocenić jego jakość, jakież było moje zdziwienie kiedy usłyszałem odpowiedź," że na kubki nie sprzedajemy" i gdzie tu jest ta promocja - nie chcę oceniać walorów smakowych, bo nie piłem ,jednakże widzę że nic nie straciłem bo czytając moich przedmówców widzę że zaoszczędziłem 55 zł.podsumowując generalne uważam że 55zł. za butelkę wina o nieokreślonym smaku jest stanowczo za dużo.
        I jeszcze jedno - wino sprzedawane z logo Zielonej Góry i napisem Winobranie 2010 - wcale nie jest winem Zielonogórskim , nawet nie jest winem Polskim jest to wino niemieckie - jak Państwo nie wierzycie to poczytajcie nalepkę na tylnej stronie butelki - jednym słowem na każdym kroku nabijanie klienta w butelkę- (jak kiepskie wino) Pozdrawiam bywalców Winobrania i smakoszy Lubuskiego wina
        • Gość: ufff wino i chleb IP: *.ztpnet.pl 15.09.10, 13:31
          Teraz jasno widać,dla kogo przeznaczone jest wino"zielonogórskie".No bo z pewnością nie dla wszystkich. Wybieram jednak chleb,a wino kupię w jakimkolwiek sklepie,tańsze i bardzo dobre!!
          • Gość: Marek Re: wino i chleb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.15, 18:20
            Od kilku lat pracuje sezonowo w Niemczech na winiarni i kazdy kto chce kupic butelkę wina jakiegokolwiek ma możliwość sprobowania go przed zakupem jest to standard :-) Nie mialem okazji pić naszych rodzimych win ale cena 50 zl za butelkę mętnego kwasnego wina o nieciekawym smaku uwazam za poroniony pomysl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka