Dodaj do ulubionych

Święto Parku Tysiąclecia: Śniadanie na trawie s...

02.09.12, 20:12
To cygańska, zdaje się, tradycja - jeść na grobach...
Obserwuj wątek
    • Gość: Jarpako Re: Święto Parku Tysiąclecia: Śniadanie na trawie IP: *.centertel.pl 02.09.12, 22:05
      Jedzenie na psich kupach to rzeczywiście frajda.
      Jestem murzynem żydzie więc nie pozwalaj sobie zbyt wiele.
      • Gość: santana Re: Święto Parku Tysiąclecia: Śniadanie na trawie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.09.12, 23:06
        zaiste salonowy pomysł. porwał tłumy chętnych na banana.
        • Gość: ludek Re: Święto Parku Tysiąclecia: Śniadanie na trawie IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.09.12, 09:13
          ciekawe ile kasy idzie na ten projekt;sniadania.warsztaty i inne durnoty.a ile kasy wezmie tzw.koordynator projektu.Ile zmarnowalismy unijnych dotacji na takie bzdety.strach pomysleć...
    • Gość: kolo Re: Święto Parku Tysiąclecia: Śniadanie na trawie IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.09.12, 09:33
      A sracze były udostępnione? Ze dwa TOI-TOJE?
      Po śniadaniu nie zapomnij o sraniu!
      • Gość: Krasnal Re: Święto Parku Tysiąclecia: Śniadanie na trawie IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.09.12, 11:11
        Znowu ryki i narkomani. Sporadyczne ławkowe pijaczki dotychczas odwiedzające park przynajmniej nie wydzierały się. Za Panią z Fundacji Salony, która oficjalne deklaruje wystwianie swojego ciała na sprzedaż poszło wszelkie chamstowo.
    • merinfo Święto Parku Tysiąclecia: Śniadanie na trawie s... 04.09.12, 10:37
      Ja uważam, że to bardzo fajny pomysł, takie siadanie na trawie w parku i korzystanie z uroków. Dużo podróżowałam po świecie i zwiedziłam kilka parków w wielkich aglomeracjach. Parki są wykorzystywane w ten sposób na codzień, a także różnego rodzaju skwerki. dlaczego nie u nas.
      Co do komentarza, że był to kiedyś teren cmentarza -to co?. Kiedyś był cmentarz, szczątki przeniesiono w inne miejsca, a od 30 lat pamiętam tutaj park, więc nie ma mowy o spożywaniu posiłków na grobach. Po drugie kultura i przepisy wymagają sprzątania po swoim pupilu.
      Ten park to wspaniałe miejsce dla takich spotkań, działalności róznego rodzaju artystów, wernisaży, zajęć plenerowych. Popieram takie inicjatywy, nie tylko chlebem i aferami politycznymi człowiek żyje.
      Pozdrawiam wszystkich Zielonogórzan
      • Gość: lele Re: Święto Parku Tysiąclecia: Śniadanie na trawie IP: *.play-internet.pl 04.09.12, 10:54
        z piasku bicza nie ukręcisz, a z zielonej miasta nie zrobisz :)
      • e_werty Re: Święto Parku Tysiąclecia: Śniadanie na trawie 04.09.12, 11:12
        że to bardzo fajny pomysł

        ... fajny...
        Tylko niekoniecznie w tym otoczeniu!
        "Wagmostaw" na ukończeniu...
        Może ten teren zgospodarować "śniadaniowo/kolacyjnie"?
        Trochę dalej mieli by organizatorzy...
        ale spacer przed śniadaniem wzmaga apetyt na "smaczki kulturalne"!
        Wszak artyści z Fundacji Salony i działacze Kolektywu Remiks
        swój wkład twórczy mają?
      • brawo_finkelstein Re: Święto Parku Tysiąclecia: Śniadanie na trawie 21.09.12, 14:08

        > Co do komentarza, że był to kiedyś teren cmentarza -to co?. Kiedyś był cmentarz
        > , szczątki przeniesiono w inne miejsca (...)

        O ile wiem, szczątki przenoszono jedynie z części po której poszła ulica do urzędu wojewódzkiego (musieli bo wkopywali się w ziemie). Zaś cała reszta parku to praktycznie nadal cmentarz tyle, że - usunięto nagrobki, które przydały się do wielu prac budowlanych
        • Gość: santana Re: Święto Parku Tysiąclecia: Śniadanie na trawie IP: *.dynamic.chello.pl 21.09.12, 23:58
          tak im blisko do salonów jak mi do królewskiego tronu :-)
        • Gość: Polanski Re: Święto Parku Tysiąclecia: Śniadanie na trawie IP: *.unitymediagroup.de 18.11.12, 19:13
          Tamta "moralność" usuneła tylko nagrobki , tłukąc KRZYŻE.
          Dzisiejsza"moralność" starcza już na uswanie pamięci.
          A gdzie obrońcy krzyża.
          Gdzie obrońcy moralności.
          "Szczątkowa pamięć" jest kalectwem.
          Skoro "zdobyli odzyskane" , to ich obowiązkiem jest "psu jeść dać".
          Może być "śniadanie na trawie".
      • Gość: Maks Re: Święto Parku Tysiąclecia: Śniadanie na trawie IP: *.dynamic.chello.pl 22.09.12, 23:49
        Wnioskiem tego rzeczone podróże były nieskuteczne, bowiem niczego nie nauczyły ewentualnie ograniczały się do obszaru byłej RWPG, gdzie w dobrym tonie jest przerabianie cmentarzy na place wypoczynkowe. Tak trzymaj podróżniku.
    • Gość: L Re: Święto Parku Tysiąclecia: Śniadanie na trawie IP: *.199.110.109.in-addr.arpa 22.09.12, 10:57
      OpoWiedz brzmi: zobowiązania
    • dar61 Mieszane uczucia 22.09.12, 13:20
      Choć mam mieszane uczucia - boć to jeszcze, podziemnie, cmentarz - ale ten zakątek jest bez dołożenia paru złotych skazany na protesty ze strony ... głęboko wierzących matek i ojców „Dziewczyn", inicjatorek podchmurkowych wylegiwań, biesiad i ...

      Warto zbadać, czy w parkach w świecie, jakie „Dziewczyny" zachwyciły, też kiedyś były cmentarze?
      Może tam właśnie sekularyzowano takie przybytki, plantując je dawniej niż u nas w RP, więcej pokoleń Mojżeszowych tam minęło?

      Moje miasto rodzinne: każdy park to eks-cmentarz. Pogermański. Likwidowany z potrzeby, z nakazu, też i z antysentymentu.
      Ale tam w największym to są dziecińce z atrakcjami dla maluchów większymi niż te w parku 1000-lecia/ 100-150-lecia chowania zmarłych przez Bethesdanki, jest więcej sprawnie działających fontann, z którymi i Gorzewianie, i Zielonogórzanie mają złe doświadczenia, jest tam świetliściej, już zmuszono mocarnego właściciela punktu wyszynku piwa, eks-radnego, by toi-toi raczył u boku postawić. Psy mamy chyba tam też jakieś inne ;-)
      Kultura odpoczynku, rzec można.

      Rzekłbym „Dziewczynom" - powodzenia. Ale chyba rzeczywiście w Dolinie Luizy ...
      • Gość: Grünberger Re: Mieszane uczucia IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.12, 15:53
        Spożywający śniadanie na cmentarzu ma mieszane uczucia .
        W każdym rozmiarze.
        Można też tańczyć w krematorium.
        Wszystko jest kwestią smaku.
        A na cmentarzach ten zmysł jest najostrzejszy i wielobarwny.
        Dewiacja stała się normalnością , bo się przyzwyczaili do "zieleni w mieście".

        Dzięki ,dar61.
        Pamiętam armaty w miejscu gdzie były po nich fontanny w moim mieście.
        "Woda" leciała z obu.
        • dar61 Gruenbergerowi, w rewanżu 20.11.12, 23:56
          Cóż, nie ma za co.
          Pamiętam - z mojej teraźniejszej osady - przygotowania władz lokalnych do wizyty rodzin inhumowanych ongi u nas Niemców na ich dawnym cmentarzu; szykowano się długo, pucowano, chuchano, trawkę regenerowano, młódź szkolną angażowano. Kamień fundowano, z tekstem dualnym, a jakże.
          Szkoda tylko, że ostatniego grobowca, jeszcze kompletnego, płytę grobowcową - i tę z nazwiskiem - wyciepano - sprzątając [!] - do przeciwpołożnego lasu, by [?] ją za łatwo nasi poprzednicy dowojenni nie napotkali.
          Po tym do dziś mam uczucie klęski kulturowej tak wielkie, jak moi lokalni włodarze wrażenie piękna z wypucowanego eks-smętarza...

          Pokolenia Mojżeszowe
          idące ku sobie
          czasem się - Warum?! - mijają.
          Za często
          się
          mijają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka