tony_r 14.09.12, 13:48 UWAGA !!! kwoty BRUTTO !!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: qwert Re: Prezydent awansował prawie stu nauczycieli w IP: *.ztpnet.pl 15.09.12, 12:02 Dla porównania asystent na UZ (magister) 1885 zł brutto, adiunkt (doktor) 2935 zł brutto, prof. nadzwyczajny (nie belwederski, tzw. prof. UZ czyli dr hab.) 3540 zł brutto. Nie mają więc nauczyciele co narzekać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buldog Re: Prezydent awansował prawie stu nauczycieli w IP: 109.110.199.* 15.09.12, 14:29 Oczywiście , ta kasta spoleczna nie ma prawa narzekać . Jak pisze Rzeczpospolita 50% nauczycieli w Polsce zarabia co najmniej 5000 zł miesięcznie. Przy kryzysie oni pierwsi powinni ponieść jego koszty , obniżając zarobki do 2000 , 2500 zł. miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
aluinea1 Buldogu 15.09.12, 16:26 Pomyśl nieco, jeśli nauczyciel dyplomowany ma 3100 brutto, to jak może zarabiac więcej niż 5000 zł? Moja ostatnia wypłata PO PODWYŻKACH to 1753 zł netto, jestem nauczycielem mianowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
aluinea1 Re: Prezydent awansował prawie stu nauczycieli w 15.09.12, 16:21 A może przyznasz się, ile godzin w tygodniu pracujesz i jaki jest twój dorobek naukowy, pracowniku UZ? Bardzo nieliczni z was mogą poszczycić sie jakimkolwiek dorobkiem naukowym. Może nie powinienes sie odzywac w tak niebezpiecznej materii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwert Re: Prezydent awansował prawie stu nauczycieli w IP: *.ztpnet.pl 15.09.12, 21:55 Nie myślę, żeby było niebezpieczną materią porównywanie zarobków adiunkta czy asystenta na UZ do zarobków nauczyciela zielonogórskich szkół. Z danych w artykule wynika, że stażysta zarabia więcej niż asystent, a n. dyplomowany więcej niż adiunkt. Czy to właściwa struktura zarobków? Niech każdy oceni sam. Porównywać osiągnięcia należy jak najbardziej. Obawiam się tylko, że wtedy liczba publikacji na UZ nie będzie aż takim powodem do wstydu, jak % uzyskany na maturach na poziomie podstawowym przez zielonogórskich uczniów, a jest to chyba jedyna metoda oceny pracy nauczycieli. Zestawianie liczby godzin przy pracy dydaktycznej i naukowej (w tą ostatnią i tak by mało kto zechciał uwierzyć) na uczelni z liczbą godzin pracy nauczyciela w szkole ma taki sam sens jak zestawianie wysiłku tego ostatniego z pracą górnika w kopalni, to czysta demagogia. Chcesz likwidacji UZ? To głośno o tym mów! Nie owijaj w bawełnę. Wstydzisz się, że w ZG jest uniwersytet? Wyjedź do Krakowa, tam jest UJ, ponad 600 lat tradycji. Wstydzisz się, że najlepsza uczelnia w Polsce (UJ) jest dopiero pod koniec 3. setki na świecie? Wyjedź do USA, tam jest Harvard U. i w ogóle cała dziesiątka najlepszych. Odpowiedz Link Zgłoś