gminnycitizen
22.03.13, 10:26
Od dwóch lat jestem mieszkańcem gminy zielona góra i bardzo cieszę że mieszkam na wsi a nie w mieście. Zaraz znajdzie się pewnie nie jeden i powie że jestem burżujem, nowobogackim itp. ale wcale tak nie jest. Prezydent Kubicki jako nadrzędny zysk dla mieszkańców gminy wskazuje tańsze bilety MZK ale nie mówi się o….. wzroście podatków, konieczności zmiany nazw ulic w każdej ze wsi będących pod władaniem gminy zielona góra (przecież nie może być kilku ulic o tej samej nazwie), a co za tym idzie zmiany numerów posesyjnych na domach, wymianie wszystkich dokumentów mieszkańców od dowodów osobistych, prawo jazdy, przerejestrowaniu samochodów, motorów (nowy dowód rejestracyjny + nowe tablice rejestracyjne) konieczności wizyt we wszystkich instytucjach gdzie konieczna jest zmiana danych adresowych – banki itp.
Zatem zadaje pytanie co poza tańszymi biletami MZK zyskają mieszkańcy gminy? Jak widzicie mieszkańcy gminy będą musieli ponieść inne koszty o których nikt nas nie informuje.
Poza tym podatki będą wpływały do miasta, a wiadomo że w pierwszej kolejności należy naprawić drogi w centrum a, nie gdzieś w małej małej pipidówce, teraz gmina dba tylko i wyłącznie o własne drogi i przynajmniej widać że te pieniądze idą na nasze społeczności.
Mieszkańcy miasta akurat nie wiele mają tu do powiedzenia bo oni tego w żaden sposób nie odczują.
Czekam na gorącą dyskusję.