Gość: Karolina
IP: *.ztpnet.pl
24.08.04, 00:20
Jestem ciekawa, dlaczego niektóre osedla w mieście pachną jak pralnie -
okropnym, ostrym, chemicznym zapachem ohydnie perfumowanego detergentu.
Wszystko wskazuje na to, że ktoś wpadł na wspaniały pomysł, by
używać "pachnącego" środka do dezynfekcji śmietników (i chyba tez do zmywania
sgraffiti ze scian). Czuć to paskudztwo na kilometr, a w dodatku jest
alergizujące. Wiele bym dała za to, by dowiedzieć się, kto jest temu winien.