Dodaj do ulubionych

Kino w Żaganiu

28.11.04, 22:39
Tak z całą stanowczością moge stwierdzić Byłem dziś w Kinie :) obejrzałem dwa
filmy i jestem ustatysfakcjonowany podejściem kiniarza - zagrał oba tylko dla
mnie :). A i żeby nikt nie myślał, że byłem w Meteorze... Byłem w Pałacu
Meteor możecie spisać na straty, bo:
Nic nie słychać
siedzi się na plastikowych ogrodowych fotelikach
zimno jak na syberii
no i zagrają jak będzie przynajmniej 8 osób...
wiem bo tam kiedyś pracowałem i już nie chcem

a filmy były nawet nie złe :)
Obserwuj wątek
    • cancro Re: Kino w Żaganiu 29.11.04, 10:44
      Szczerze mówiąc sam chciałem rozpocząć wątek o żagańskich kinach, a było ich
      parę. Powspominamy?
      • dj_dlugi Re: Kino w Żaganiu 29.11.04, 15:19
        z tego co wiem to faktycznie było ich kilka:
        na pstrowskiego (teraz tam jest sklep meblowy)
        meteor
        w pałacu
        i nie wiem gdzie jeszcze :(
    • cancro Re: Kino Meteor 29.11.04, 20:39
      Było premierowym kinem Żagania.Jak na tamte standardy było wyposażone dość
      luksusowo. Wprawdzie nie było stereo ani dolby soround, ale żadne kino w Polsce
      wtedy tego nie miało. Miało za to kilkaset wygodnych tapicerowanych siedzień,
      było zawsze schludne i czyste. Pamiętam czasy, gdy w kinowym hallu funkcjonował
      bufet, w którym można było kupić ciastka i cukierki albo coś do picia. Panie
      bileterki nosiły czerwone mundurki ze złotymi lamówkami. Toalety były dość
      czyste, no powiedzmy nie budziły obrzydzenia. Jedyny archaizm jaki pamiętam to
      kosze na śmieci ze stateczników do bomb lotniczych - zresztą wszystkie kina
      żagańskie w tamtych latach takie miały. Słowem nie było się za co wstydzić.
      Ostatnio byłem w Meteorze w minione wakacje. W hallu szemrze kiczowata fontanna
      a wstępu dalej wzbrania jegomość, którego wygląd nie pozostawia wątpliwości,
      jaką profesją się trudni. Uroniłem łezkę, obszedłem dawne kino wokoło i
      poszedłem dalej.
      To mówisz Dlugi plastikowe krzesełka... Eh...
    • cancro Re: Kino Włókniarz 29.11.04, 20:52
      Mieściło się przy ul. Pstrowskiego i dzieliło siedzibę z siedzibą LOK. Dziś, jak
      pisze Dlugi jest tam sklep meblowy.
      Kino było drugim co do wielkości w Żaganiu, ale standardem znacznie odbiegało od
      Meteora. Miało to swe dpobre strony - bilety byłoy znacznie tańsze - a zważywszy
      na to, że była to jedyna w tamtych czasach rozrywka, cena biletu miała wielkie
      znaczenie!
      Kino było dość obszerne, wyposażone w twarde drewniane siedzenia, standartowe
      dla kin tej klasy. Miało scenę do występów artystycznych, stąd "robiło" za
      zakładowy dom kultury dla "Wełny", także tu odbywały się koncerty
      przyjeżdżających do Żagania piosenkarzy.
      Jedną z wad kina był jego dość niechlujny wystrój. Odtręczała takrze podłoga z
      surowyych desek, która szybko upodobniała się do błota. Zachęcało to amatorow
      pestek słonecznikowych, do rzucania łupek wprost na podłogę.
    • cancro Re: Kino Jedność 29.11.04, 21:41
      Mieściło się w budynku, w którym do niedawna znajdowała się restauracja Zamkowa.
      Było niewielkie, a podłoga nie miała spadu. Grano w nim przeboje kinowe, jakimi
      w tamtych czasach były westerny wg powieści Karola May'a i kreskówki, które ze
      względu na ograniczenia technologiczne były wówczas dość rzadkie. W kinie tym
      grano tzw. "poranki" tj wczesne seanse dla dzieci. Pamiętam wiele takich
      poranków spędzonych z moim Tatą i bratem. Po kinie były lody - latem zimne, zimą
      tzw. ciepłe. Eh, dzieciństwo...
      Kino Jedność jako pierwsze nie przetrwało konkurencji z telewizją. Innne
      żagańskie kina zabiła dopiero era video. W budynku Po Jedności urządzono
      restaurację cieszącą się - delikatnie mówiąc - umiarkowaną renomą. Ona także nie
      wytrzymała próby czasu. Szkoda, bo możnaby tam urządzić porządny lokal, do
      którego nie byłoby wstyd zaprosić żonę, czy dziewczynę, a tak tylko szczury mają
      się gdzie rozmnażać... :-(
      • dj_dlugi Re: Kino Jedność 29.11.04, 22:35
        apropo. Właściciel budynku dostał NAKAZ SĄDOWY i musi doprowadzić elewacje
        zewnętrzne do porządku - i jakoś mu to idzie. Ciekawe tylko czy ma zamiar zrobić
        coś z wnętrzem...
    • cancro Re: Kino garnizonowe 30.11.04, 08:24
      Tak, tak! W klubie garnizonowym "w lesie" sala kinowa istnieje do dziś. Jeszcze
      w latach 70. dawało stały repertuar za dosłowną taniochę, choć nie mozna było o
      tym przeczytać w żadnej gazecie (wtedy nawet jadłospis w wojsku był tajny). Kino
      cieszyło się umiarkowanym zainteresowaniem także ze względu na znaczną odległość
      od centrum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka