Gość: adam
IP: *.zgora.dialog.net.pl
12.12.04, 22:02
Zbieram propozycje do rankingu architektonicznych rakotworów naszego miasta:
tych gnijących, rozpadajacych się, obeśnych, obwieszonych obleśnymi blachami
krzykliwych szyldów ze złuszczającymi się literkami. Ociekających obrzmiałą
ohydą siermiężnych kloców rażących estetyką pseudoarchitekta- komunistycznego
dyletanta z ekierką.
Jednym słowem: najbrzydsze gmachy naszego miasta. Robimy tą listę po to, że
na końcu zabawy wylosujemy na niej forumowicza, który dla dobra ogółu
mieszkańców miasta zmontuje w domu malutką bombę, i wybrane przez nas
najbrzydsze cacko obróci w perzynę i odeśle w kosmos (vel na śmietnik
historii, jak zmontuje bombkę za słabą).
[zartujemy sobie, ale po prostu warto brzydotę także klasyfikować w celach
estetycznych]
Oto nominacje:
1.
Poczta Główna, ul. Westerpaltte
-Z pewnością najbardziej ohydny budynek miasta
-wybudowany w apogeum kryzysu.
-W Gorzowie jakoś nowoczesny budynek poczty głównej jest ozdobą, podczas gdy
w Zielonej Górze jest on ohydą.
-maximum kiczu i ekstaza biedy
-architekt tego budynku wcześniej projektował szalety publiczne i domki
jednorodzinne. Dlatego poczta wygląda jak skrzyżowanie szaletu z domkiem
jednorodzinnym
-chała okropna aż się odwracam jak tam przejeżdżam. To plugawstwo jest tak
ohydne, że powinni je poobwijać jakimiś szmatami, żeby się dzieci nie
przestraszyły.
2. Domy Handlowe Topaz i Hermes
-Koszmarne architektonicznie
-Bauhaus w wersji rodem z bazaru na dalekim wschodzie
-to jest plugawe ścierwo a nie architektura
-podobno to maiły być wieżowce ale kasa się skończyła więc tylko do piętra
zbudowali (na szczęście)
-także nadają się do tylko do wyburzenia.
3. Dom towarowy Centrum
Dom Towarowy Centrum, będący ongiś chlubą miasta, dziś jest tylko:
-poobklejanym balastem o estetyce godnej azjatyckiego bazaru
-szklaną ruderą pełną pustawych sklepików
-jak się go zburzy to będzie mniej straszyło
4. Dworzec PKP
-miał powitać przyjezdnych, a dziś ich tylko przeraża.
-witamy w stolicy polskiego horroru
-najlepsze są te resztki złuszczających sie naklejek na szybach.
5. urząd Marszałkowski
- taki duży, a taki obydny
- odpycha już z daleka
- architekt był prostakiem, bo umiał rysowac tylko proste linie (he he)
- farba okropna. Taka sraczkowata. Powinni zabronić malowania gmachów
publicznych na kolor sraczkowaty (vel sraczkowato-kisielowy).
6. Teatr Lubuski
Jakiś ćmok kazał skuc tą starą fasadę z takich wielkich białych płyt, bo
pewnie był ciekaw co było pod spodem, he he.
A pod spodem było wielkie nic. Płaska, blada ściana bez żadnego detalu
architektonicznego. Ha ha ha. Przedtem to tak nie odpychało, ale bez tej
białej obudowy, która załaniała wielkie NIC, teraz widać, że tam rzeczywiście
nic nie ma. Jest to na pewno najbrzydszy budynek teatru w całej Polsce, bo
brzydszego nigdzie nie widziałem. Zwłaszcza jak go ostatnio na szaro
zamalowali, żeby pewno się w oczy nie rzucał.
Konkurs 1: W jakim mieście mają brzydszy budynek teatru niż w Zielonej Górze?
Konkurs 2: Podawać nominacje do eliminacji Potworów Zielonogórskiej
Architektury 2005. Wybory i glosowanie także na forum już wkrótce.
MAcie 7 dni czasu.