Żagania nie ma

02.03.05, 11:36
Ostatnio zobaczyłem pogode w telewizji Lubuskiej i zdziwiłem się bardzo. Na
mapce województwa obok Żar nie było Żagania natomiast była chmurka. Czy wasze
miasto nie zasługuję jako stolica powiatu być na tej mapce pogody. Chyba że
nie przyznajecię się do województwa.
Gorzów walczył o to aby być na mapie pogodowej Polski w telewizji i wygrał.
Zastanówcie się.
    • cancro Re: Żagania nie ma 02.03.05, 12:27
      Jest tu:
      pogoda.wp.pl/woj.html?wid=LBS
      i tu:
      pogoda.wp.pl/mi.html?mid=1201311PZDR!
      • boberzary Re: Żagania nie ma 02.03.05, 13:16
        cancro napisał:
        > Jest tu:
        > pogoda.wp.pl/woj.html?wid=LBS
        Jak jest jak nie ma na mapce.Strzelce, Słubice są a Żagania nie ma.
        Sądząc po tych mapkach nasuwa się myśl po co wy jesteście powiatem.
        • cancro Re: Żagania nie ma 02.03.05, 18:42
          No dobra, nie ma. Bo blisko są większe (niestety) Żary! Konkluzja o tym, że
          "jesteśmy powiatem" po to, aby byc na mapce - niecelna. Mapka pochodzi z WP, a
          nie jest firmowana pezez "lubuska stolyce". Poza tym wystarczy wiedzieć jaka
          pogoda jest w Żarach - w Żaganiu będzie podobna, jeśli nie taka sama . PZDR!
          • boberzary Re: Żagania nie ma 02.03.05, 19:10
            Post ten nie jest złośliwością w stronę Żagania.Dla mnie zawsze Żagań leżał koło
            Żar lub na odwrót jak kto woli. Oto krótki przykład:
            Rodzina ze Szczecina na listach do nas zawsze pisała Żary koło Żagania. Dlaczego
            tak, bo na Śląsku leżą Żory. Pisali tak aby listy nie szły do Żor. Kto to
            wymyślił nie wiem.
            Dlatego też gdy oglądałem pogodę na Lubuskiej firmowana przez "lubuska stolyce"
            żal mi się zrobiło. Przecież jesteśmy najbliższymi sąsiadami.
            • cancro Re: Żagania nie ma 02.03.05, 19:19
              boberzary napisał:

              > Post ten nie jest złośliwością w stronę Żagania.
              I ja tego w ten sposób nie odebrałem :-)

              > Dla mnie zawsze Żagań leżał koło Żar lub na odwrót jak kto woli. Oto krótki
              > przykład:
              > Rodzina ze Szczecina na listach do nas zawsze pisała Żary koło Żagania.
              > Dlaczego tak, bo na Śląsku leżą Żory.
              Porawka: na Górnym Ślasku. Jest to o tyle ważne, że Żagań także leży na Śląsku,
              tyle, że Dolnym!

              > Pisali tak aby listy nie szły do Żor. Kto to
              > wymyślił nie wiem.
              > Dlatego też gdy oglądałem pogodę na Lubuskiej firmowana przez "lubuska stolyce"

              Na szcęśćie (niestety?) w moim rodzinnym domu nieogląda się "lubuskiej tv", tym
              cenniejsza jest więc dla mnie Twoja wiedza.

              > żal mi się zrobiło. Przecież jesteśmy najbliższymi sąsiadami.
              Dzięki! PZDR!
              • jelmar Re: Żagania nie ma 03.03.05, 16:16
                A co to jest lubuska TV, do tej pory myslalem ze maja swoja ramowke w TV
                wielkopolskiej. Jestem zdania ze niech sie ugryzą, nie ma sensu przypominac sie
                im że sie jest tu i teraz, przypominało by to walke Gorzowian o jakis znak w
                Szczecinie na ktorym byla Zielona a Gorzowa nie było(głupota). My jestesmy a
                pogoda jaka jest każdy widzi, jak do tej pory mayślałem że w Żaganiu i w Żarach
                to jest TV Worcław (tak było dopuki tam jeszcze mieszkalem) a tu patrz sie
                lubuskie telewizji dorobilo heh.....
                Pozdrowienia
                • stzaganski Re: Żagania nie ma 14.03.05, 21:39
                  Nie wiem czy pamiętacie , że w czasach kiedy całą dobę na stacji PKP w
                  Żaganiu "huczały" pociągi, które rozjeżdżały sie po Polsce... w tych to
                  pociągach wisiały mapy kolejowe Polski. I na tych to mapach , Żary zawsze były
                  k. Żagania, a to z tego względu że Żagań był( tak był!) jednym z większych
                  węzłów kolejowych w kraju. To raz. Po wtóre , to racja aby nie mylić z Żorami
                  na G.Śląsku, oraz z Żarowem k. Świdnicy też. A po wojnie kto nie wie niech się
                  dowie, że Żary nazywano Żurawiem ( tj. Żuraw).Stąd też to całe zamieszanie z
                  tym określeniem : Żary k. Żagania. Ale jakie to ma znaczenie?Żary zawsze były
                  większym miastem niż Żagań, ale za to znacznie mniej ciekawszym pod względem
                  historycznym i urbanistycznym niż Żagań.
                  • croolick Re: Żagania nie ma 14.03.05, 23:04
                    stzaganski napisał:

                    > Żary zawsze były
                    > większym miastem niż Żagań, ale za to znacznie mniej ciekawszym pod względem
                    > historycznym i urbanistycznym niż Żagań.

                    I tu sie z Toba stanowczo nie zgodze. Zagan mial szczescie - zaganski palac
                    powstal na fundamentach zamku piastowskiego a pozniej nalezal do czeskich rodow
                    a w koncu do Birona lennka Rzeczpospolitej a i ksiezna Dorota nie byla "Niemrą"
                    z PRLowskiej propagandy. To zawsze mozna bylo wkorzystac w PRLowskiej
                    propagandzie pomijajacej lub bagatelizujacej niemiecka czesc historii tych ziem.
                    Nie mowiac juz, ze pozostalosci Stalagu nadawaly sie doskonale do
                    antyniemieckiej propagandy. Zobacz jak potraktowano - Rochbach, palac przy ul.
                    Zarskiej - niemiecki to znaczy nie warty zainteresowania, zatem trzeba bylo go
                    rozebarc, podobnie potraktowano poniemieckie kamienice na Keplera, Brackiej,
                    Libelta, II Armii etc. nie mowiac juz o ewangelickim (w PRLowskiej propagandzie
                    ewangelicki = niemiecki) Kosciele Laski. W Zarach trudno szukac pozostalosci
                    czasow minionych, ktore nie bylyby zwiazane z niemiecka historia tych ziem - na
                    palac Promnicow, "jakis tam Niemcow" tez brakowalo pieniedzy o wiele lepiej
                    brzmialo, gdy prosba dotyczyla palacu Lobkowitzow, katolickiego ksiecia
                    Wallensteina, ksiecia kurladzkiego i ksiezny Talleyrand... Powiedz mi na czym
                    polega ta przewaga "historczna i urbanistyczna Zagania"? Urbanistacznie to
                    niestety moj rodzinny Zagan przypomina raczej miasto po wybuchu bomby atomowej z
                    epicentrum w rynku. Smiem twierdzic, ze urbanistycznie to Zary sa ciekawszym
                    miastem, bo udalo zachowac sie wiekszosc staromiejskiej zabudowy ( ai kszatlt
                    murow jest doskonale widoczny w wielu miejscach i uchowala sie wieza
                    wartowniczaprzy dolnej bramie) a rynek wyglada jak rynek wygladac powienien
                    (wkrotce rusza przebudowa fasady gomolkowskiego bloku po poludniowej pierzei
                    rynku). Bloki budowano tylko w miejscach, gdzie zostaly ruiny po bombardowaniu
                    11 kwietnia 1944. W Zaganiu dewastacja srodmiescia trwala az do poczatku lat. 70
                    :-( A przewagi historyczne? W czym lepsza jest historia ksiestwa zaganskiego
                    przezywajacego krotko swoj okres swietnosci w XIV w. od historii panstwa
                    stanowego Zary - Trzebiel? Z Zaganiem zwiazane byly ciekawe zwlaszcza trzy
                    postaci - Kepler, Wallenstein i Dorota ale z Zarami Telemann, Erdmann II
                    Promnitz, Krystian Morgensten a z ziemia zarska Solfa, Jakubica, Nernst,
                    Bruehlowie... Moze nie tak znani ale mieszkancy Zar tez maja byc z kogo dumni.
                    Obawiam, sie ze owe "przewagi" sa wynikiem pokutujacego wciaz dziedzictwa PRLu,
                    gdzie to co "niemieckie" nie warte bylo uwagi :-(
                    • cancro Re: Żagania nie ma 15.03.05, 07:41
                      croolick napisał:

                      > I tu sie z Toba stanowczo nie zgodze.
                      Niepotrzebnie się tak croolicku zacietrzewiasz! Nie mam teraz czasu, aby
                      poszukac odpowiedniego postu, ale sam napisałeś o bogatszej historii Żaganie w
                      jakimś wątku z serii "k/Żagania"

                      > Zagan mial szczescie -

                      Żary też, tyle, ze w najnowszych czasach - trafne lokalizacje przemysłu,
                      umiejscowienie dyrekcji PKS zamiast Upadającej kolei itd, itp.

                      > zaganski palac powstal na fundamentach zamku piastowskiego a pozniej nalezal
                      > do czeskich rodow a w koncu do Birona lennka Rzeczpospolitej a i ksiezna
                      > Dorota nie byla "Niemrą" z PRLowskiej propagandy. To zawsze mozna bylo
                      > wkorzystac w PRLowskiej propagandzie pomijajacej lub bagatelizujacej niemiecka
                      > czesc historii tych ziem.
                      > Nie mowiac juz, ze pozostalosci Stalagu nadawaly sie doskonale do
                      > antyniemieckiej propagandy.
                      Propagandą drogi croolicku wszystkiego wytłumaczyć się nie da i nie do końca się
                      z tobą zgadzam! Jak kiedyś pisałem, zagański pałac przed rozbiórką uratował
                      jedynie brak funduszy na to przedsięwzięcie! Jestem nieco starszy od ciebie i
                      doskonale pamiętam jak "reklemowano" kościół łaski jako siedlisko szwabskiego
                      szatana. Robiono to tak skutecznie, ze wejście do zdewastowanego wnętrza, my
                      uczniowie podstawówki poczytywaliśmy za akt najwyższej odwagi. Zrządzeniem losu
                      ostał się kościólek na Wojska Polskiego, któremu funkcje kościelną przywrócono
                      dopiero w 1970 r!

                      > Zobacz jak potraktowano - Rochbach, palac przy ul.
                      > Zarskiej - niemiecki to znaczy nie warty zainteresowania, zatem trzeba bylo go
                      > rozebarc, podobnie potraktowano poniemieckie kamienice na Keplera, Brackiej,
                      > Libelta, II Armii etc. nie mowiac juz o ewangelickim (w PRLowskiej propagandzie
                      > ewangelicki = niemiecki) Kosciele Laski.
                      Tu wypada się zgodzić z twoim zdaniem. Był to czas fascynacji nowoczesnoiścią,
                      ktorej symbolem była wielka płyta. Pamiętam jak dziś, gdy na lekcjach rysunku
                      rysowaliśmy "Żagań w 2000 roku". Rysowaliśmy wieżowce, szerokie arteri itp, a tu
                      chichot historii. Budowle o których piszesz miały to nieszczęście, że powstały w
                      m,ieście tej wielkości, a nie we Wrocławiu, czy Poznaniu. Poza tym nasi
                      przodkowie zamieszkiwali "ziemie wyzyskane" w poczuciu tymczasowości. Nie chcę
                      usprawiedliwiać przez top aktów pospolitego wandalizmu, ale wówczas
                      potrzebniejsze były mieszkania dla ludzi, niż zabytki kultury,
                      któraprzesiedleńcom kojarzyła się z wojną i zbrodniami.

                      W Zarach trudno szukac pozostalosci
                      > czasow minionych, ktore nie bylyby zwiazane z niemiecka historia tych ziem - na
                      > palac Promnicow, "jakis tam Niemcow" tez brakowalo pieniedzy o wiele lepiej
                      > brzmialo, gdy prosba dotyczyla palacu Lobkowitzow, katolickiego ksiecia
                      > Wallensteina, ksiecia kurladzkiego i ksiezny Talleyrand... Powiedz mi na czym
                      > polega ta przewaga "historczna i urbanistyczna Zagania"? Urbanistacznie to
                      > niestety moj rodzinny Zagan przypomina raczej miasto po wybuchu bomby atomowej
                      > z
                      > epicentrum w rynku. Smiem twierdzic, ze urbanistycznie to Zary sa ciekawszym
                      > miastem, bo udalo zachowac sie wiekszosc staromiejskiej zabudowy ( ai kszatlt
                      > murow jest doskonale widoczny w wielu miejscach i uchowala sie wieza
                      > wartowniczaprzy dolnej bramie) a rynek wyglada jak rynek wygladac powienien
                      > (wkrotce rusza przebudowa fasady gomolkowskiego bloku po poludniowej pierzei
                      > rynku). Bloki budowano tylko w miejscach, gdzie zostaly ruiny po bombardowaniu
                      > 11 kwietnia 1944. W Zaganiu dewastacja srodmiescia trwala az do poczatku lat. 7
                      > 0
                      Ochłoń croolicku, bo jak widzę piszesz w stanie silnego wzburzenia, a
                      wielokrotnie dawałeś dowody trzeźwego spojrzenia na stosunki żarsko - żagańkie

                      > :-( A przewagi historyczne? W czym lepsza jest historia ksiestwa zaganskiego
                      > przezywajacego krotko swoj okres swietnosci w XIV w. od historii panstwa
                      > stanowego Zary - Trzebiel? Z Zaganiem zwiazane byly ciekawe zwlaszcza trzy
                      > postaci - Kepler, Wallenstein i Dorota ale z Zarami Telemann, Erdmann II
                      > Promnitz, Krystian Morgensten a z ziemia zarska Solfa, Jakubica, Nernst,
                      > Bruehlowie... Moze nie tak znani ale mieszkancy Zar tez maja byc z kogo dumni.
                      > Obawiam, sie ze owe "przewagi" sa wynikiem pokutujacego wciaz dziedzictwa PRLu,
                      > gdzie to co "niemieckie" nie warte bylo uwagi :-(
                      No croolicku, tu przegiąłeś! Ty historyk mierzysz jednaką miarą kepplera i
                      Wallensteinów z Promnitzami? To fakt, ze znamiecnici Żaranie stanowią powód do
                      dumy, ale "znaj proporcją mocium panie"!
                      Wybacz stżagańskiemu - jest nowy na forum. My przeciez te kwestie
                      rozstrzygnęliśmy juz dawno. Pozdrawiam!
                      • stzaganski Re: Żagania nie ma 15.03.05, 16:04
                        Widzę że śledzicie uważnie co dzieje się nowego na forum . Szkoda tylko, że
                        taka mało zainteresowanych na forum. Ale nie waŻne. A co do wybaczenia ... to
                        tego nie potrzebuję . Mieszacie politykę do tego co ktoś swym zdaniem chce
                        wyrazić. Mniejsza o to. Może i sobie wyjasniliście już pewne kwestie, to
                        dobrze.Ale jest jeszcze i będzie wiele do powiedzenia.Dlaczego Żagań jest
                        ciekawszym miastem od Żar? Otóż każde z tych miast ma swą specyfikę . Żagań
                        jest dolnośląskim miastem , a Żary łużyckim, choć niewielka odległość je
                        dzieli. Od zarania jak pamiętam zawsze toczyła sie mniej lub bardziej zdrowa
                        rywalizacja pomiędzy nimi. Do rzeczy. Otóz pałac żagański nie powstał na
                        żadnych piastowskich ruinach zaku.Tu moge stwierdzić ,że wpływ na takie Twoje
                        rozumowanie miała wpływ propaganda PRL-owska.Ale nie podejrzewam Ciebie o to.
                        Mam rację ? Kiedyś w przyszłości , Wasze dzieci będą też jakąś miarą oceniały
                        przeszłość , nie tak daleką , bo zaledwie z perspektywy wieku w jakim Wy
                        jesteście. Wybaczcie że w ten sposób formułuję wypowiedż , ale chcę aby była
                        klarowna.Trzymajmy sie faktów. Gdzie był piastowski zamek trudno to sprecyzować
                        dopóty , dopóki nie będą przeprowadzone dokładne badania archeologiczne w
                        Żaganiu i oklicach najbliższych.Wiem , że St.Kowalski i inni umiejscawiają to w
                        miejscu pierwszego murowanego domu w Żaganiu. Może i tak. Ale w Świetle
                        niedoboru dowodów własnie pochodzących z badań archeologicznych, pewnika
                        stawiac w tym miejscu nie możemy!Co do urbanistyki.Myślę , że jednak w Żaganiu
                        spotkać można wiele pozostałości z dawnej Świetności - nie bez kozery z dużej
                        litery ( ale mi sie zrymowało). jakieś lat temu dwadzieścia były bardzo
                        poważne zamiary sklasyfikowania miasta Żagania , jako miasta zabytek. Nie
                        pojedynczego zabytku , ale całego miasta.Nie doszło do tego, bo i dlaczego
                        zamiar miałby byc ucieleśniony, skoro zaczęło dochodzić do"ważniejszych "
                        zmian w kraju . Sami widzimy co dzieje się w sferze kultury, nauki , sztuki
                        etc.etc. etc. Do usłyszenia c.d.n
                        • croolick Re: Żagania nie ma 15.03.05, 18:06
                          stzaganski napisał:

                          > Otóz pałac żagański nie powstał na żadnych piastowskich ruinach zaku.

                          Tez tak uwazam, ale np. Swiatek oprowadzajac wycieczki po palacu ciagnie je do
                          piwnic, gdzie miesci sie "Galeria dobrego diabla", twierdzac, ze to fundamenty
                          zamku piastowskiego. Zreszta nawet na oficjalnej stronie miejskiej napisane
                          jest, ze palac stanal na fundamentach piastowskiego zamku
                          www.um.zagan.pl/index.php?id=18&lng=pl
                          > Tu moge stwierdzić ,że wpływ na takie Twoje rozumowanie miała wpływ
                          > propaganda PRL-owska.

                          czyli PRLowska propaganda ma sie dobrze w Urzedzie Miejskim

                          > Gdzie był piastowski zamek trudno to sprecyzować dopóty , dopóki nie będą
                          > przeprowadzone dokładne badania archeologiczne w Żaganiu i oklicach
                          > najbliższych.

                          hmm, mnie najbardziej bawi, ze nikt nie pomysli, ze go wcale nie bylo - Zagan
                          jako miasto lokowane powstal w calkowicie nowym miejscu. Miasto to byl organizm
                          samorzadowy, nawet jesli nie otrzymal od razu samorzadu to o samorzad zabiegal,
                          miasto lokacyjne powstawalo jako osrodek handlu i rzemiosla a funkcje
                          administracyjna pelnilo niejako przy okazji - zamki w miescie mozna znalezc w
                          wypadku lokacji na terenie dawnego grodu lub w jego bezposrednim sasiedztwie a
                          tak w przypadku Zagania nie bylo. Gdzie zatem urzedowali ksiazeta zaganscy?
                          Pewnie korzystali ze swych praw wlasnosci do miasta i kwaterowali w
                          mieszczanskich domach a ponadto korzystali z innch budowli obronnych na terenie
                          ksiestwa.

                          > do urbanistyki.Myślę , że jednak w Żaganiu spotkać można wiele pozostałości z
                          > dawnej Świetności - nie bez kozery z dużej
                          > litery ( ale mi sie zrymowało). jakieś lat temu dwadzieścia były bardzo
                          > poważne zamiary sklasyfikowania miasta Żagania , jako miasta zabytek. Nie
                          > pojedynczego zabytku , ale całego miasta.

                          No wlasnie, ale wyjasnij mi prosze co takiego jest unikalnego w ukladzie
                          urbanistycznym Zagnia? I o jakie pozostalosci dawnej swietnosci chodzi? Zagan
                          jawi mi sie jako miasto z wyspami dawnej swietnosci: palacem, wieza Kosciola
                          Laski, zabudowaniami klasztornymi poaugustianskimi i pojezuickimi - niestety
                          nie stanowi zwartego "zespolu zabytkwego" jak Jawor, Paczkow, Klodzko, Kozuchow
                          czy nawet Szprotawa. Mnie najbardziej boli wyglad rynku i okolicznych
                          srodmiejskich ulic :-(((
                          • cancro Re: Żagania nie ma 15.03.05, 22:07
                            croolick napisał:

                            > stzaganski napisał:
                            >
                            > > Otóz pałac żagański nie powstał na żadnych piastowskich ruinach zaku.
                            >
                            > Tez tak uwazam, ale np.
                            I tu błądzisz! Poźna pora i kolejka do kompa nie pozwalają mi na przesłanie
                            odpowiedniej ryciny. Wszak jeszcze w lipcu ub.r. przesłałem ci konterfekt z
                            czasów walensteinowskich przedstawiający sposob wykorzystania budulca z zamkiu
                            piastowskiego do budowy pałacu, z prośbą o publikację - czekam do dziś. Ale już
                            niedlugo będę umiał sam publikować takie zdjęcia, a wtedy drżyjcie croolicki! :-)

                            Swiatek oprowadzajac wycieczki po palacu ciagnie je do
                            > piwnic, gdzie miesci sie "Galeria dobrego diabla", twierdzac, ze to fundamenty
                            > zamku piastowskiego.

                            I ma 127% racji, co jutro lub pojutrze udowodnię!

                            Zreszta nawet na oficjalnej stronie miejskiej napisane
                            > jest, ze palac stanal na fundamentach piastowskiego zamku
                            > www.um.zagan.pl/index.php?id=18&lng=pl
                            No comments!
                            > > Tu moge stwierdzić ,że wpływ na takie Twoje rozumowanie miała wpływ
                            > > propaganda PRL-owska.
                            Croolicku, tylko zahartowana w boju przyjaźń nie pozwala mi powiedzieć tego, co
                            teraz do Ciebie czuję!

                            > czyli PRLowska propaganda ma sie dobrze w Urzedzie Miejskim>
                            > Gdzie był piastowski zamek trudno to sprecyzować dopóty , dopóki nie będą
                            >
                            > > przeprowadzone dokładne badania archeologiczne w Żaganiu i oklicach
                            > > najbliższych.

                            Serce mi krwawi! Czy to napewno piszesz ty croolicku? A może to twoja żona,
                            która po małżeńskiej kłótni robi ci "koło pióra" (modlę sie, aby tak było, bo
                            przecież to nie możesz być ty!)

                            > hmm, mnie najbardziej bawi, ze nikt nie pomysli, ze go wcale nie bylo - Zagan
                            > jako miasto lokowane powstal w calkowicie nowym miejscu. Miasto to byl organizm
                            >
                            > samorzadowy, nawet jesli nie otrzymal od razu samorzadu to o samorzad zabiegal,
                            >
                            > miasto lokacyjne powstawalo jako osrodek handlu i rzemiosla a funkcje
                            > administracyjna pelnilo niejako przy okazji - zamki w miescie mozna znalezc w
                            > wypadku lokacji na terenie dawnego grodu lub w jego bezposrednim sasiedztwie a
                            > tak w przypadku Zagania nie bylo. Gdzie zatem urzedowali ksiazeta zaganscy?
                            > Pewnie korzystali ze swych praw wlasnosci do miasta i kwaterowali w
                            > mieszczanskich domach a ponadto korzystali z innch budowli obronnych na terenie
                            >
                            > ksiestwa.
                            >
                            > > do urbanistyki.Myślę , że jednak w Żaganiu spotkać można wiele pozostałoś
                            > ci z
                            > > dawnej Świetności - nie bez kozery z dużej
                            > > litery ( ale mi sie zrymowało). jakieś lat temu dwadzieścia były bardzo
                            > > poważne zamiary sklasyfikowania miasta Żagania , jako miasta zabytek. Nie
                            >
                            > > pojedynczego zabytku , ale całego miasta.
                            >
                            > No wlasnie, ale wyjasnij mi prosze co takiego jest unikalnego w ukladzie
                            > urbanistycznym Zagnia? I o jakie pozostalosci dawnej swietnosci chodzi? Zagan
                            > jawi mi sie jako miasto z wyspami dawnej swietnosci: palacem, wieza Kosciola
                            > Laski, zabudowaniami klasztornymi poaugustianskimi i pojezuickimi - niestety
                            > nie stanowi zwartego "zespolu zabytkwego" jak Jawor, Paczkow, Klodzko, Kozuchow
                            >
                            > czy nawet Szprotawa. Mnie najbardziej boli wyglad rynku i okolicznych
                            > srodmiejskich ulic :-(((
                            Brak mi sil, aby polemizowac z kazdym watkiem. Wkrotce odezwe sie w tej sprawie,
                            a tymczasem...
                            Croolicku, proszę rozwiązć cancro i przeprosić!
                            • croolick Re: Żagania nie ma 15.03.05, 23:19
                              cancro napisał:

                              > Wszak jeszcze w lipcu ub.r. przesłałem ci konterfekt z
                              > czasów walensteinowskich przedstawiający sposob wykorzystania budulca z zamkiu
                              > piastowskiego do budowy pałacu, z prośbą o publikację - czekam do dziś.

                              Hmm, to w takim razie nic nie dostalem - widocznie system antywirusowy usunal
                              podejrzana tresc (obrazek)

                              > I ma 127% racji, co jutro lub pojutrze udowodnię!

                              Nie twierdze, ze ostatni Piastowie zaganscy nie probowali wzniesc jakiegos zamku
                              (wobec znacznego okrojenia ksiestwa trzeba sie bylo w koncu zdecydowac na budowe
                              porzadnej rezydencji) ale zapewne budowla do momentu przejecia miasta przez
                              Sasow (Ernesta i Albrechta), nie zostala ukonczona - czy myslisz, ze nawet majac
                              noz na gardle zdecydowalby sie Jan II sprzedac miasto z ukonczona rezydencja?
                              Dlaczego wolal Glogow? Mysle, ze ta rozgrzebana budowla przetrwala az do
                              momentu przejecia miasta przez Albrechta Wallensteina - pamietaj, ze przez wieki
                              prace ziemne byly bardzo kosztowne wiec dziwi dlaczego przy wznoszeniu nowej
                              rezydencji wykorzystano tak niewielki fragment dawnych fundamentow - mi sie
                              wydaje po prostu, ze "piastowski zamek" nigdy nie zostal ukonczony.

                              > Croolicku, tylko zahartowana w boju przyjaźń nie pozwala mi powiedzieć tego, c
                              > o teraz do Ciebie czuję!

                              Ej, teraz Tobie emocje nie pozwalaja trzezwo myslec... Nie zauwazyles ironii? :-(

                              > Serce mi krwawi! Czy to napewno piszesz ty croolicku? A może to twoja żona,
                              > która po małżeńskiej kłótni robi ci "koło pióra" (modlę sie, aby tak było, bo
                              > przecież to nie możesz być ty!)

                              Oj cancro, miales ciezki dzien - przypisujesz mi wypowiedz stzaganskiego :-)

                              > Croolicku, proszę rozwiązć cancro i przeprosić!

                              he?

                              Pozdrav :-)
                              • cancro Re: Żagania nie ma 16.03.05, 11:19
                                croolick napisał:

                                > Hmm, to w takim razie nic nie dostalem - widocznie system antywirusowy usunal
                                > podejrzana tresc (obrazek)
                                Tak długo zwlekam z odpowiedzią, bo bezskutecznie próbuję odnaleźć tą rycinę.
                                Mój młody formatował dysk i teraz nie mogę odnaleźć swoich plików. Dla twojej
                                croolicku i innych forumowiczów wiadomości:
                                Żagański zamek (budowla o charakterze fortyfikacyjnym) ten pierwszy stoi do
                                dziś! Obecnie jest to fragment konwiktu augustiańskiego, ten za watpliwej urody
                                stacją trafo. Wprawne oko croolicka powinno go dojrzeć bez trudu. Po oddaniu
                                swej siedziby zakonnikom książę Przemysław, a więc jeden z pierwszych książąt
                                żagańskich postanowił wybudować nowy zamek, na bagnach, czyli w miejscu obecnego
                                pałacu. Średniowieczną rycinę przedstawiająca żagańską fortecę przechowuje
                                archiwum w "lubuskiej stolycy", można ja także zobaczyć w książeczce autorstwa
                                J. Majchrzaka pt. Dzieje środkowego Nadodrza (podaję z pamięci). I tu dochodzimy
                                do sedna sprawy. Nawet dziś mogę podać lokalizację i rozmiary zamku z
                                dokładnością do jednego metra! Otóż żagański zamek obronny miał dokładnie
                                rozmiary dziedzińca dzisiejszego pałacu i takąż wielkość. Skąd to wiem? Otóż na
                                jednym z korytarzy pałacowych, za drzwiami z numerem bodaj 130(?) na parterze,
                                urządzono wystawę stałą dokumentów o historii żagańskiego pałacu. Jako jeden z
                                pierwszych pokazywana jest rycina "z epoki", przedstawiająca budowę pałacu. Otóż
                                budowniczowie zwyczajnie rozbierali zamek i z tak pozyskanego materiału budowali
                                pałac, obudowując zamek fundamentami dzisiejszego pałacu - oszczędność na
                                transporcie! To właśnie zdjęcie tej ryciny posłałem ci croolicku z prośbą o
                                publikacje na forum. Jeśli do świąt nie dotrzesz do wizerunku, to ja będąc w
                                czasie świąt w Żaganiu, ku powszechnemu pożytkowi sfotografuję ją jeszcze raz!

                                > Nie twierdze, ze ostatni Piastowie zaganscy nie probowali wzniesc jakiegos
                                > zamku (wobec znacznego okrojenia ksiestwa trzeba sie bylo w koncu zdecydowac
                                > na budowe
                                > porzadnej rezydencji)
                                Jak napisałem powyżej, próbowali conajmniej dwa razy i dwukrotnie z
                                powodszeniem. Starszy z zamków stoi do dziś! Poza tym o jakim okrojeniu piszesz
                                croolicku. Księstwo żagańskie wyodrębniło się z głogowskiego i do końca II w.ś.
                                Prztrwało jako "Furstentum Sagan" w niezmiennych granicach.

                                >ale zapewne budowla do momentu przejecia miasta przez
                                > Sasow (Ernesta i Albrechta), nie zostala ukonczona - czy myslisz, ze nawet maja
                                > c
                                > noz na gardle zdecydowalby sie Jan II sprzedac miasto z ukonczona rezydencja?
                                > Dlaczego wolal Glogow? Mysle, ze ta rozgrzebana budowla przetrwala az do
                                > momentu przejecia miasta przez Albrechta Wallensteina - pamietaj, ze przez wiek
                                > i
                                > prace ziemne byly bardzo kosztowne wiec dziwi dlaczego przy wznoszeniu nowej
                                > rezydencji wykorzystano tak niewielki fragment dawnych fundamentow - mi sie
                                > wydaje po prostu, ze "piastowski zamek" nigdy nie zostal ukonczony.

                                Spekulujesz crooolicku :-(

                                > Ej, teraz Tobie emocje nie pozwalaja trzezwo myslec... Nie zauwazyles ironii? :-(
                                Tym razem to Ty nie wyczułeś ironii. Mimo często odmiennych zdań, niezmiennie
                                uważam Cię za mego przyjaciela! I nie bierz mi za złe, że wplątałem w to Twoją
                                małżonkę :-)
                                A co do "rozwiązania i przeproszenia", to parafraza "Seksmisji", nie wyczułeś
                                ("Jadwiniu, proszę rozwiązać tatusia i przeprosić!")
                                Gorąco pozdrawiam!

                                • croolick Re: Żagania nie ma 16.03.05, 20:54
                                  cancro napisał:

                                  > Żagański zamek (budowla o charakterze fortyfikacyjnym) ten pierwszy stoi do
                                  > dziś! Obecnie jest to fragment konwiktu augustiańskiego, ten za watpliwej
                                  > urody stacją trafo. Wprawne oko croolicka powinno go dojrzeć bez trudu. Po
                                  > oddaniu swej siedziby zakonnikom książę Przemysław, a więc jeden z pierwszych
                                  > książąt żagańskich

                                  To chyba wie kazdy, kto ma pojecie o historii Zagania, ale nie byl "jednym z
                                  pierwszych" a pierwszym ksieciem zaganskim (synem Konrada Glogowskiego) jednak
                                  Zagan wolal zamienic na Scinawe (z bratem Konradem II Garbatym). Ale ciekawe,
                                  czy zostal wogole ukonczony wszak Przemko nie wiazal z Zaganiem przyszlosci -
                                  oczywiscie to spekulacje, ktore moglby zweryfikowac badania archeologiczne.

                                  > postanowił wybudować nowy zamek, na bagnach, czyli w miejscu obecnego
                                  > pałacu. Średniowieczną rycinę przedstawiająca żagańską fortecę przechowuje
                                  > archiwum w "lubuskiej stolycy", można ja także zobaczyć w książeczce autorstwa
                                  > J. Majchrzaka pt. Dzieje środkowego Nadodrza (podaję z pamięci).

                                  Nie slyszalem o takiej ksiazce. Ryciny nie widzialem.

                                  > I tu dochodzimy do sedna sprawy. Nawet dziś mogę podać lokalizację i rozmiary
                                  > zamku z dokładnością do jednego metra! Otóż żagański zamek obronny miał
                                  > dokładnie rozmiary dziedzińca dzisiejszego pałacu i takąż wielkość.

                                  Spekulujesz ;-)

                                  > Skąd to wiem? Otóż na jednym z korytarzy pałacowych, za drzwiami z numerem
                                  > bodaj 130(?) na parterze,
                                  > urządzono wystawę stałą dokumentów o historii żagańskiego pałacu.

                                  widzialem jak chyba kazdy zwiedzajacy zamek

                                  > Jako jeden z pierwszych pokazywana jest rycina "z epoki", przedstawiająca
                                  > budowę pałacu. Otóż budowniczowie zwyczajnie rozbierali zamek i z tak
                                  > pozyskanego materiału budowal i
                                  > pałac, obudowując zamek fundamentami dzisiejszego pałacu - oszczędność na
                                  > transporcie!

                                  No wlasnie ta rycina z pocz. XVII w. sugeruje, ze budowla nie byla ukonczona
                                  stad moje spekulacje. Zreszta dlaczego w takim razie budowla byla tak mala?!
                                  Zobacz jakie Dewinowie wzniesli sobie zamczysko na wodzie w tym samym czasie i
                                  dlaczego Erdmann II myslac o nowej rezydencji nie postanowil rozebrac starej ino
                                  nowa wzniosl obok dawnej?

                                  > To właśnie zdjęcie tej ryciny posłałem ci croolicku z prośbą o
                                  > publikacje na forum. Jeśli do świąt nie dotrzesz do wizerunku, to ja będąc w
                                  > czasie świąt w Żaganiu, ku powszechnemu pożytkowi sfotografuję ją jeszcze raz!

                                  Ok, to sie przejde jeszcze raz i ja sfoce, pospekulujemy jeszcze troche ;-)

                                  > Poza tym o jakim okrojeniu piszesz croolicku. Księstwo żagańskie wyodrębniło
                                  > się z głogowskiego i do końca II w.ś.

                                  Oj, cancro zapomniales o po podziale ksiestwa po smerci Jana I walki miedzy
                                  bracmi doprowadzily do okrojenia terytorium ksiestwa - Jan II nie wladal juz
                                  caloscia ojcowizny

                                  > Prztrwało jako "Furstentum Sagan" w niezmiennych granicach.

                                  Przetrwalo to co nadal Jerzy z Podjebradu jako lenno Janowi II. No wlasnie masz
                                  jakas mapke lub opis obszaru Fuerstentum Sagan w czasach nowozytnych?

                                  > Spekulujesz crooolicku :-(

                                  Tak jak wszyscy piszacy o zaganskich zamkach ;-) Rozsadne jest to, co powiedzial
                                  stzaganski - bez badan archeologicznych nie roztrzygniesz

                                  > Tym razem to Ty nie wyczułeś ironii. Mimo często odmiennych zdań, niezmiennie
                                  > uważam Cię za mego przyjaciela!

                                  cnacro! to co tu robimy jest zabawa, pozwalam sobie przypuszczac i snuc teorie,
                                  ktorych nie wyglosilbym publicznie (bez promili we krwi znaczy sie) a czasem z
                                  takiego gdybania i sprzeczania wynikaja konstruktywne wnioski. Nie traktuj w
                                  zadnym wypadku moich teorii w sprawie zaganskich zamkow, jako deprecjonowania
                                  znaczenia miasta, po prostu czasem obrazoburcze tezy zmuszaja do zastanowienia
                                  jak bardzo wizja dziejow obarczona jast prezentyzmem rodem z hollywoodzkich
                                  produkcji. Mnie najbardziej smiesza poszukiwania zamku w Zielonej Gorze - no bo
                                  jak bylo miasto to musial byc w sredniowieczu zamek, bo tak jest w filmach czy
                                  bajkach. Nie twierdze w zadnym wypadku, ze w piastowskim Zaganiu nie bylo zamku
                                  tyle, ze uwazam, ze zaden z nich nie zostal nigdy ukonczony a ponadto uwazam, ze
                                  calkowitym bledem jest umiejscawianie grodu kasztelanskiego na terenie miasta
                                  lokacyjnego. I czesc informacji o zaganskim castelum moze dotyczyc wlasnie owego
                                  grodu kasztelanskiego.
                                  • cancro Re: Żagania nie ma 17.03.05, 07:37
                                    croolick napisał:

                                    > nie byl "jednym z
                                    > pierwszych" a pierwszym ksieciem zaganskim (synem Konrada Glogowskiego)

                                    Co nie zmienia faktu, że "był jednym z pierwszych"

                                    > > J. Majchrzaka pt. Dzieje środkowego Nadodrza (podaję z pamięci).
                                    >
                                    > Nie slyszalem o takiej ksiazce. Ryciny nie widzialem.

                                    Książęczkę najpewniej możnaby kupić w muzeum w Z.G., albo znaleźć w bibliotece
                                    UZ. Moją podarował mi sam autor na poczatku lat 90. - byłem przełożonym jego
                                    syna - ale to temat na bardzo osobiste opowiadanie. Niestety, onegdaj pożyczyłem
                                    ją jednemu ze znajomych i ślad po niej zaginął...

                                    > No wlasnie ta rycina z pocz. XVII w. sugeruje, ze budowla nie byla ukonczona
                                    > stad moje spekulacje.
                                    To teraz ja pospekuluję. Rycina przedstawia budowlę nie tyle nieukończoną, co
                                    zdewastowaną i juz częściowo rozebraną. Co ty na to?

                                    > Zreszta dlaczego w takim razie budowla byla tak mala?!
                                    No cóż, zapewne byłeś w Jurze Krakowsko Częstochowskiej, czy tamte zamki
                                    dorównuja rozmiarami rezydencji Dewinów? Nie! Ich wielkość jest podobnaa do
                                    rozmiarow żagańskiej fortecy, czy na odwrót. Oczywiście jest także
                                    średniowieczne zamczysko w Malborku, przy którym wysiada nie tylko zamek
                                    piastowski w Żaganiu, ale i zamek Dewinów, a nawet oba zamki razem wzięte! Kogo
                                    oprócz krzyżaków było w tamtych czasach stać na zbudowanie takiej fortecy?

                                    > Zobacz jakie Dewinowie wzniesli sobie zamczysko na wodzie w tym samym czasie i
                                    > dlaczego Erdmann II myslac o nowej rezydencji nie postanowil rozebrac starej in
                                    > o
                                    > nowa wzniosl obok dawnej?

                                    Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie :-P
                                    Co do gorących dyskusji, to chyba odczytuję je własciwie. Jednak boję się, że
                                    czasami emocje moga doprowadzić do "nieszczęścia".
                                    PZDR!


                          • radek80 Re: Żagania nie ma 16.03.05, 17:48
                            croolick napisał:

                            > No wlasnie, ale wyjasnij mi prosze co takiego jest unikalnego w ukladzie
                            > urbanistycznym Zagnia? I o jakie pozostalosci dawnej swietnosci chodzi? Zagan
                            > jawi mi sie jako miasto z wyspami dawnej swietnosci: palacem, wieza Kosciola
                            > Laski, zabudowaniami klasztornymi poaugustianskimi i pojezuickimi - niestety
                            > nie stanowi zwartego "zespolu zabytkwego" jak Jawor, Paczkow, Klodzko,
                            Kozuchow
                            >
                            > czy nawet Szprotawa. Mnie najbardziej boli wyglad rynku i okolicznych
                            > srodmiejskich ulic :-(((


                            to fakt- w Zaganiu ktos testowal chyba jakas bron masowej zaglady, ktora
                            zniszczyla sporo zabytkow a reszte zamienila na bloki z wielkiej plyty. w
                            Zarach bylo podobnie tyle, ze w mniejszym stopniu(niewiem co bardziej mnie
                            denerwuje - blkokowiska na poludnie od rynku czy "targowisko" na polnocy).
                            poniewaz mam bujna wyobraznie mam nadzieje, ze dozyje czasow gdy przedwojenny(a
                            moze jeszcze wczesniejszy) wyglad obu miast zostanie przywrocony(jestem jeszcze
                            mlody a juz mam watpliwosci). napisalem na forum zarskim, ze przez ponad 16 lat
                            od wprowadzenia demokracji(a co za tym idzie sposobu myslenia) niewile sie
                            zmnienilo, podobnie w Zaganiu, wiec: jezeli rewitalizacja bedzie przebiegala w
                            takim tempie to za 60 lat przybedzie zaledwie kilkanascie kamiecic(nadal kropla
                            w morzu potrzeb) kilkanascie sklepow, kilka hal sportowych, wierzyczek na
                            budynkach ... stad moje obawy, a mezczyzna jest wzrokowcem, wiec ja musze
                            zobaczyc zeby uwierzyc. gdyby jednak stalo sie inaczej to oba miasta
                            napedzalyby sobie turystow bo niewszedzie mozna zobaczyc dwa zabytkowe miasta
                            (wpisane juz do rejestru a moze nawet na liste UNESCO ;)) tak blisko siebie
                            (dojazd tramwajem bedzie trwal kilka minut :))...
                            ... ale juz schodze na ziemie, obejrze sobie stare pocztowki
                      • croolick Re: Żagania nie ma 15.03.05, 18:17
                        cancro napisał:

                        > Jestem nieco starszy od ciebie i
                        > doskonale pamiętam jak "reklemowano" kościół łaski jako siedlisko szwabskiego
                        > szatana. Robiono to tak skutecznie, ze wejście do zdewastowanego wnętrza, my
                        > uczniowie podstawówki poczytywaliśmy za akt najwyższej odwagi.

                        No wlasnie, tym samym potwierdziles, to co napisalem wczesniej. Z ta rozbiorka
                        palacu to jakis idcydentalny wypadek - juz w latach 60. podkreslano, ze zamek
                        zbudowany zostal przez czeskie rody

                        > Zrządzeniem losu ostał się kościólek na Wojska Polskiego, któremu funkcje
                        > kościelną przywrócono dopiero w 1970 r!

                        Bo wladza potrzebowala miejsca dla prorzadkowego Kosciola Polsko -
                        Katolickiego. Zreszta to symptomatczyne, ze koscioly staroluteranskie oddawano
                        Kosciolowi Polsko-Katolickiemu

                        > No croolicku, tu przegiąłeś! Ty historyk mierzysz jednaką miarą kepplera i
                        > Wallensteinów z Promnitzami?

                        Ano, mierze - Promitrzowie stowrzyli dwor i wladztwo dorownujace swietnosci
                        wielu rodom ksiazecym czy nawet krolewskim - maista w ich posiadlosciach kiwtly
                        i stawaly sie oazami kultury. A Wallenstein Zaganiem wladal krotko i nie zdazyl
                        zrealizowac swych ambitnych planow. A Kepler? Przyjechal tu chalturzyc piszac
                        horoskop dla Wallensteina, to zbieg okolicznosci a nie swiadomy wybor. No ale
                        taka postacia to szczyciloby sie kazde miasto.

                        > To fakt, ze znamiecnici Żaranie stanowią powód do
                        > dumy, ale "znaj proporcją mocium panie"!
                        > Wybacz stżagańskiemu - jest nowy na forum. My przeciez te kwestie
                        > rozstrzygnęliśmy juz dawno. Pozdrawiam!

                        Faktem jest, ze moja wypowiedz byla emocjonalna, bo tez stzaganski pisal o
                        miazdzacej przewadze dziedzictwa zaganskiego nad zarskim...

Pełna wersja