marta_astra
21.03.05, 21:55
Studenci, czy Wy też musicie zbierać pieniądze na upominki dla wykładowców -
złote branzolety, kafelki do kuchni, płyty CD, kwiaty? Co w zamian? Tako oko
przymknie na ściąganie, wyjdzie na papierosa w czasie koła. Czy ktoś to
wreszcie przerwie? Przeciez to drugie czesne, takie dobrowolne opodatkowanie.
Władze uczelni tego nie widzą? Ogłaszam konkurs na najbardziej wyrafinowany i
drogi prezent, który musieliście wręczyć. Ciekawe, który wykładowca "bierze"
najczęściej? I najwięcej...