Gość: Mirek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.04.05, 14:32
Jakiś czas temu udałem się do firmy Hertz w celu wyceny systemu alarmowego.
Przyjechało dwóch panów i zabrało się za przeglądanie pomieszczeń.
Po kilku dniach przedzwoniłem do firmy Hertz aby dowiedzieć się o koszt
systemu,
z wyliczeń kosztorysowych wynikało iż system na mój dom będzie kosztować 8
tyś zł.
Włos zjeżył się na mojej głowie gdyż w skład systemu nic wielkiego nie
wchodziło.
Sprawa zatrzymała się na tym, iż przemyślę sobie raz jeszcze sens
instalowania systemu.
Przy okazji zawadziłem o kilka sklepów z alarmami oraz podzwoniłem do innych
firm.
Ustaliłem koszt systemu na max. 3,5 tyś zł i to oparty na lepszych
podzespołach niż firmy Hertz.
Zdziwiłem się jednak jak po kilku dniach zjawił się do mnie instalator który
powołał się na
pracownika firmy Hertz , tego samego który był u mnie z oficjalną wyceną.
Instalator ten zaproponował mi system za 4 tyś. zł z fakturą VAT firmy Hertz.
Ciekawi mnie czy to pracownik działu handlowego robi sobie interes na boku,
czy może poczta pantoflowa podziałała na firmę i okazało się że można zejść z
ceny.
Jednym słowem założyłem system w zupełnie innej firmie, a sprawa monitoringu
pozostaje otwarta, gdyż system zawsze mogę podpiąć do każdej z firm
monitorujących.
Cała sprawa dała mi do zrozumienia że Hertz stara się zrobić kasę za cenę
naiwności klientów, a ich systemy wcale nie są tak dobrej jakości jak innych
firm.
Znana firma wcale nie musi oznaczać że jest dobra !!!!