Dodaj do ulubionych

Cenzura na WSP?

IP: *.ziel.gazeta.pl 08.05.01, 11:41
Dyrektor Nauczycielskiego Kolegium Języka Francuskiego w Zielonej Górze zakazała studentom
występu na X Miedzynarodowym Festiwalu Teatrów Uniwersyteckich . Zamierzali oni wystawić tam
spektakl ? Palace?, m.in na podstawie tekstów Topora i Ribesa. W sztuce pojawiają m.in.takie
zadania: ?Mój sąsiad śmierdzi kupą?, ?Alan członek ci wystaje?, ?Jak pomyślę, że Romeo nigdy nie
przeleciał Julii?.
- Zobaczyłam premierę podczas Dni Frankofonii i zamarłam. To rzecz obsceniczna i wulgarna. Nie
mogłam dać zgody, by studenci wystawiali coś takiego w Krakowie - tłumaczy Mieczysława
Taraszczuk szefowa NKJF. - To nie przystaje do dobrej tradycji i ambicji Kolegium.
Studenci ripostują: - Podczas spektaklu widzowie świetnie się bawili. To, co robi pani dyrektor, jest
zwykłą cenzurą! Jedyne sensowne wytłumaczenie jej postępowania to kompletny brak poczucia
humoru.
Jury krakowskiego festiwalu za niedopuszczenie spektaklu przyznało zielonogórzanom - po raz
pierwszy w historii przeglądu - Nagrodę Złotej Kłódki.
Obserwuj wątek
    • Gość: francuz Re: Cenzura na WSP? IP: 10.40.193.* 08.05.01, 12:19
      Sa gusta i gusciki. Moze ta sztuka nie nalezy do najwyzszych lotow, moze
      rzeczywiscie "schlebia najtanszym gustom", ale od razu zabraniac jej
      wystawiania.Pani Taraszczuk popelnila blad i to wielki blad. Zachwiala
      zaufaniem studentow a go nie bedzie tak latwo odzyskac. Nawet jesli ta sztuka
      to skandal. To trzeba bylo pozwolic jechac z nia do Krakowa. Tam "rozprawila"
      by sie z nia prasa, inni uczestnicy a moze i samo jury.I jest pewne,ze nie
      Kolegium by za to placilo, ale sami studenci i przede wszystkim rezyser. A tak
      zrobil sie skandal, wszyscy pieja o cenzurze, a sztuka... ona tylko na tym
      zyskala- Zlota Klodka w Krakowie. Z drugiej strony gusta Polakow i Francuzow
      naprawde bardzo sie roznia. Inaczej postrzegamy wartosci moralne i inaczej o
      nich mowimy. Pani Dyrektor, powinna obejrzec sobie np. francuski film
      pt,"Romance X" Catherine Breillat, ktory stal sie kultem dla Francuzek. Pewnie
      gdyby mogla publicznie spalilaby go na stosie najlepiej przed Kolegium.
    • Gość: w tempo Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 08.05.01, 12:47
      Cenzura zawsze miała w sobie coś z wulgaryzmu. Wulgarne zaprzeczania "niskim
      gustom", czy instynktom, nie wypleni ich, zresztą Topor i ten drugi nie
      koniecznie musi akurat kojarzyć się z niskimi instynktami, chyba, że w oczach
      wulgarnych purytanek. Przyznam, że z chęcią obejrzałbym tę sztukę (będzie to
      jeszcze możliwe?) - piątkę z marketingu dla pani cenzor.
    • Gość: Miguel Re: Cenzura na WSP? IP: *.usal.es 08.05.01, 13:19
      Niestety wychodzi na to, ze - tak jak napisal to w tempa - mamy tu klasyczny
      przyklad dulszczyzny. Nie moge byc zbyt obiektywny w tej sprawie, bo uwielbiam
      Topora (i z sentymentu do jednego z jego tomikow opowiadan najczesciej w ZG
      spedzam czas w pubie "4 Roze dla Lucienne" :-) ) i niestety mialem do czynienia
      z ow pania cenzor... I nie byly to mile doswiadczenia. Pierwsza moja reakcja na
      ten artykul w Wyborczej byl usmiech, bo wlasciwie ta kobieta sie nie zmienia i
      zawsze mozna sie po niej spodziewac zagran w takim stylu. Ale pozniej zrobilo
      mi sie zal studentow, ktorzy wlozyli pewnie wiele pracy w to przedstawienie.

      Mam nadzieje, ze studenci wykorzystaja ten szum wokol sprawy i wystawia w
      Zielonej Gorze swoja sztuke jeszcze nie raz! Z checia bym ja zobaczyl!!!
      • Gość: redaktor Re: Cenzura na WSP? IP: 10.40.193.* 08.05.01, 13:29
        Czy chcielibyście zobaczyć ocenzurowany spektakl ?Palace?? Jeśli wyślecie wiele głosów na ?tak?,
        namówimy studentów, aby go wystawili.
        • Gość: w tempo Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 08.05.01, 13:32
          tak
        • Gość: Rezyser Re: Cenzura na WSP? IP: *.vadim.com.pl 08.05.01, 13:37
          Tutaj Philippe Michalski. Zgadzam się z redaktorem. Sztuka musi żyć.
          • Gość: redaktor Re: Cenzura na WSP? IP: 10.40.193.* 08.05.01, 13:46
            Gość portalu: Rezyser napisał(a):

            &#62 Tutaj Philippe Michalski. Zgadzam się z redaktorem. Sztuka musi żyć.

            Wystawiamy?! Co proponujesz? Obiecujemy pomoc.
        • Gość: emma Re: Cenzura na WSP? IP: *.vadim.com.pl 08.05.01, 13:37
          tak
        • Gość: Miguel Re: Cenzura na WSP? IP: *.usal.es 08.05.01, 13:43
          Jasne, ze tak! Mam ksywke Miguel, ale w sumie rownie dobrze mogloby to byc
          Michel! ;-)
        • Gość: Vaterlan Re: Cenzura na WSP? IP: *.twi.tudelft.nl 08.05.01, 15:17
          Calym sercem - tak!
        • Gość: Chichot Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.ppp.tpnet.pl 08.05.01, 20:09
          Jasne, że TAK. Jest tylko jedno małe "ale". Jeszcze z czasów edukacji w VII LO
          znam "Szaloną Mietkę" i wiem że jest z gruntu niereformowalna. Oby tylko
          studenciaki nie nagrabiły sobie bo jak ją znam to oświadczy, że o ile nie
          odbędzie się to pod egidą szkoły to jej nic do tego. A swoje i tak pomyśli i co
          najgorsze zrobi. Urażona duma kobiety-szefa a do tego w osobie "Szalonej
          Mietki"?! Strach się bać.
          • Gość: Miguel Re: Cenzura na WSP? IP: 193.147.194.* 09.05.01, 10:10
            Szalona Mietka? Tej jej ksywki nie znalem! Ale kobieta potrafi tak zeslabic, ze
            nie dziwie sie pomyslowosci... ;-)
      • Gość: gif Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.ppp.tpnet.pl 08.05.01, 15:48
        zdecydowanie TAK
    • Gość: TOM Re: Cenzura na WSP? IP: 10.40.193.* 08.05.01, 15:39
      TAK, ZDECYDOWANIE. Najbardziej mnie bawi teatr studencki, którego przedstawienia mogą się
      odbywać jedynie za zgodą szefostwa uczelni. Przecież to zasadnicza sprzeczność, albo jest on
      studencki, albo niech będzie profesorski. Niech żyje wolność sztuki, nie dajcie się cenzurować, precz
      z domorosłymi cenzorami!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
      Jest oczywiście druga tradycja ?pedagogiczna?, profesorowie pilnują studentów, ci gdy staną się
      nauczycielami będą głównie zakazywać i tak wkoło Macieja.
      • Gość: tico Re: Cenzura na WSP? IP: *.pros.wsp.zgora.pl 10.05.01, 11:16
        Popieram w 300%!!!!!!!!!!
      • Gość: tico Re: Cenzura na WSP? IP: *.pros.wsp.zgora.pl 10.05.01, 11:16
        Popieram w 300%!!!!!!!!!!
    • Gość: anonim Re: Cenzura na WSP? IP: *.pros.wsp.zgora.pl 10.05.01, 16:41

      CENZURA NA WSP ?

      Witam Hipokryci ! - Zwolennicy sztuki "Palace" !
      A to dopiero ! Od kiedy to tak zaciekle bronicie obscenizmu i wulgaryzmu ?
      Przeciez wystarczy, ze dziewczyna założy mini albo ma dekolt do pasa , a
      pierwsi okrzykniecie ją "szmatą". Madonny też nie znosicie.

      Co do doświadczeń z panią "cenzor". Ja też je miałem. Rezultat ? - Ja znam
      francuski, a wy "sztukę" francuską, (pewno przede wszystkim w praktyce),
      wyniesioną zresztą z podwórka.

      Inna rzecz, od kiedy to francuski ma takie wzięcie ? Większość z was deklaruje
      niemiecki albo angielski, bo francuski jest ponoć "za trudny". Na moim
      lektoracie było raptem parę osób. Jak za trudny, to co wy zrobicie na wtórnym
      wystawianiu "Palace" ? Przydałby się tłumacz. Może ktoś posłuży narządami
      płciowymi ? A więc, państwo Dulscy ?
      KTO PIERWSZY NA OCHOTNIKA ?

      Jeżeli chodzi o panią Taraszczuk: GRATULUJĘ ODWAGI I DETERMINIZMU !!!
      W polskm społeczeństwie panuje zasada "owczego stada". Jeden zdejmie gacie, to
      za nim ustawi się cały rządek nagich kutasów. (jak bez cenzury, to bez cenzury
      !!!). Może dlatego co druga panna młoda idzie do ślubu z brzuchem ...


      Elephant

      • Gość: Miguel Re: Cenzura na WSP? IP: 193.146.206.* 10.05.01, 18:15
        Gość portalu: anonim napisał(a):

        &#62
        &#62 CENZURA NA WSP ?
        &#62
        &#62 Witam Hipokryci ! - Zwolennicy sztuki "Palace" !
        &#62 A to dopiero ! Od kiedy to tak zaciekle bronicie obscenizmu i wulgaryzmu ?
        &#62 Przeciez wystarczy, ze dziewczyna założy mini albo ma dekolt do pasa , a
        &#62 pierwsi okrzykniecie ją "szmatą". Madonny też nie znosicie.

        Jesli jestes tym kim mysle, to powinnas napisac tez cos o Freddiem Mercury...
        Ale moge sie mylic! Wolalbym sie mylic...

        &#62 Co do doświadczeń z panią "cenzor". Ja też je miałem. Rezultat ? - Ja znam
        &#62 francuski, a wy "sztukę" francuską, (pewno przede wszystkim w praktyce),
        &#62 wyniesioną zresztą z podwórka.

        To musisz byc Ty...

        &#62 Inna rzecz, od kiedy to francuski ma takie wzięcie ? Większość z was
        deklaruje
        &#62 niemiecki albo angielski, bo francuski jest ponoć "za trudny". Na moim
        &#62 lektoracie było raptem parę osób. Jak za trudny, to co wy zrobicie na wtórnym
        &#62 wystawianiu "Palace" ? Przydałby się tłumacz. Może ktoś posłuży narządami
        &#62 płciowymi ? A więc, państwo Dulscy ?
        &#62 KTO PIERWSZY NA OCHOTNIKA ?

        Chyba wciaz jeszcze jestem pod wplywem porannego piwka...

        &#62
        &#62 Jeżeli chodzi o panią Taraszczuk: GRATULUJĘ ODWAGI I DETERMINIZMU !!!
        &#62 W polskm społeczeństwie panuje zasada "owczego stada". Jeden zdejmie gacie,
        to
        &#62 za nim ustawi się cały rządek nagich kutasów. (jak bez cenzury, to bez
        cenzury
        &#62 !!!). Może dlatego co druga panna młoda idzie do ślubu z brzuchem ...
        &#62

        Alicja! To Ty!!! Alice, ale zrobilas sie wulgarna!!!

        &#62
        &#62 Elephant
        &#62

        Ziutek


      • Gość: mlv Re: Cenzura na WSP? IP: *.vadim.com.pl 10.05.01, 21:25
        Nie podoba mi się zbytnio Twoja wypowiedź,w zasadzie to nie rozumiem o co Ci
        chodzi. Co do nauki języków obcych to podstawą są chyba dobre chęci i czas. Nie
        chodzi tu chyba o stopień trudności, a jedynie o stopień przyłożenia sie do
        nauki. Podstawą są dobre chęci i "lubienie" tego języka, nauczyciele z NKJF
        robią wszystko aby wpoić swoim studentom takie właśnie podejście- i chwała im
        za to, szkoda tylko, że dyrekcja skutecznie podcina skrzydła nie tylko samym
        nauczycielom, ale także studentom i całej uczelni. A co do sztuki "Palace",
        bardzo chętnie bym ją zobaczyła na Bachanaliach lub w najbliższych tygodniach.
        Jestem z Wami Studenci i nauczyciele NKJF.
        • Gość: Zinadine Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.01, 21:46
          BON COURAGE, MICHEL!!!
          • Gość: Zinadine Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.01, 21:51
            Bonne nuit, Michel et a demain !!! :-) Ne sois pas triste! Nous t`aimons
            beaucoup.
          • Gość: nowa Re: Cenzura na WSP? IP: 62.148.92.* 15.05.01, 15:38
        • Gość: AndrzejK Re: Cenzura na WSP? IP: *.nkj.wsp.zgora.pl 16.05.01, 09:59
          Jako wykładowca NKJF chciałbym nawiązać do wypowiedzi gościa portalu "mlv".
          Otóż osobiście nie odczuwam tego, że dyrekcja skutecznie podcina skrzydła
          nauczycielom. Nie zgadzam się również ze stwierdzeniem, że podcina skrzydła
          całej uczelni. Moim zdaniem jest to sąd zbyt generalizujący.
          Poza tym chciałbym zwrócić uwagę na to, że pierwsza litera skrótu NKJF oznacza
          "Nauczycielskie", a ostatnia litera skrótu WSP to "Pedagogiczna". Corocznie
          przygotowywane przedstawienia teatralne stanowią część kształcenia studentów.
          Odbywa się to w ramach organizacyjnych Kolegium, nie mówiąc już o aspekcie
          finansowym. Za całokształt działań organizacyjnych Kolegium odpowiedzialna jest
          dyrektor Kolegium, ma więc prawo do podejmowania decyzji. W moim mniemaniu
          podjęte decyzje mają bardziej charakter pedagogiczny niż artystyczny. A
          dyskusja o wartościach pedagogicznych to bardzo szeroki temat, w bardzo
          niewielkim stopniu poruszany na tym forum.
          • Gość: AndrzejK Re: Cenzura na WSP? IP: *.nkj.wsp.zgora.pl 16.05.01, 10:55
            Dodam jeszcze jedną wypowiedź na temat wartości pedagogicznych.
            Słowo "pedagog" (łac. paedagogus) pierwotnie oznaczało niewolnika, który
            prowadził dziecko swego pana do szkoły. Podstawowy sens tego określenia to
            opiekun i przewodnik. Z czasem zaczęto tak nazywać niewolnika odpowiedzialnego za
            kształcenie dzieci. Pedagog stał się ekspertem w sztuce ... nauczania. W jego
            kompetencjach i obowiązkach pozostaje jednak kwestia wychowania dzieci i
            młodzieży.
            Niech to przypomnienie stanowi jeden z elementów kontekstu tego, co się dzieje w
            Wyższej Szkole Pedagogicznej.

            Andrzej Kaczmarek, wykładowca NKJF
            • Gość: sayko Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.01, 23:25
              Bardzo dziękuję za etymologiczną przypowiastkę dotyczącą słowa "pedagog",
              chciałbym jednak zauważyć, iż jest Pan pracownikiem wyższej uczelni, do której
              uczęszczają dorośli ludzie o w pełni ukształtowanej osobowości. Stąd wydaje się,
              iż jest trochę za późno na realizację Pana umoralniających zapędów, gdyż to
              pokolenie ma już za soba okres "burzy i naporu" wulgaryzmów i wypowiadając do
              audytorium swoich studentów słowo "pierdzieć" z pewnością nie zobaczy Pan
              ściany purpurowych twarzy.
          • Gość: mlv Re: Cenzura na WSP? IP: *.vadim.com.pl 16.05.01, 20:19
            Nawiązuję do wypowiedzi p. Kaczmarka, nauczyciela z NKJF. Jak to pani dyrektor
            nie podcina skrzydeł WSP????? Z tego co wiem, to nasza uczelnia nie otrzyma
            więcej zaproszenia na festiwal tego typu (Festiwal Teatrów Uniwersyteckich w
            Krakowie w Języku Francuskim), a szkoda. Wielka szkoda!/Dziwi mnie fakt, iż
            reakcja władz uczelni na tą wiadomość była w zasadzie ŻADNA!!!/ Bo dzięki temu
            mogliśmy choć na moment zaistnieć jako uczelnia, bądź co bądź ubiegająca się o
            rangę uniwersytetu, w Krakowie- stolicy kultury. A teraz, co prawda uniwersytet
            będzie od października 2001 roku, ale chyba tylko na papierze i tablicach
            naściennych..., a mentalność ludzi i rzeczywistość na naszym przyszłym
            uniwersytecie bedzie przypominać szkołę podstawową. Chyba nie tędy droga...
            A tak na marginesie- mam wrażenie, że z tą cenzurą cofamy się do poprzedniego
            systemu. Obserwując to wszystko, mam wątpliwości czy dobrze zrobiłam wybierając
            WSP jako szkołę mającą dać mi wyższe wykształcenie, czasem zachowanie ludzi
            przypomina tutaj wspomnianą już wcześniej szkołę podstawową i system sprzed
            zaledwie kilkunastu lat.
            • Gość: ania Re: Cenzura na WSP? IP: 212.109.130.* 17.05.01, 19:25
              Dzieki "mlv" wiem kto to jest AndrzejK. P. Kaczmarek, nie wiem czy Pan jest
              mlody czy troche starszy, ale z pewnoscia godny zawodu nauczyciela
              akademickiego. Wyrazam uznanie dla takiej postawy wobec tych wszystkich
              zalosnych UJADACZY. Bardzo mocno powatpiewam w slusznosc racji jakie podaja,
              czytelne bowiem jest na odleglosc, ze tu nie idzie ani o dobre imie szkoly, na
              ktore sie chetnie powoluja, ani tym bardziej o dobro studentow, ktorymi sie
              chetnie zaslaniaja, a jedyna ich sila napedowa to zawisc i wscieklosc. To juz
              przerabiano w przeszlosci.
              Slowa uznania dla pani Liliany. Domyslam sie, ze to mloda, ambitna osoba, ktora
              rowniez potrafi imiennie okreslic sie. BRAWO. Tym bardziej , ze miala odwage
              przeciwstawic sie tym kilku sfustrowanym ujadaczom.
              Rozumiem tez paru innych anonimowych uczestnikow forum, ktorzy, domniewam sa
              bardzo mlodymi ludzmi i zrobili uzytek ze swej znajomosci "laciny" i wyrazili
              opinie. Widocznie im nie odpowiada "poczciwa ...". Ta halasliwa sfora negujaca
              wszelkie wartosci etyczne, szukajaca rozglosu poprzez skandale nie znajduje (i
              tu ulga) uznania u wszystkich. Ubolewam nad faktem, ze nie spelniony zyciowo, a
              i zapewnie seksualnie "adwokat" uzywa zbyt czesto slowa cenzura. To zwykla
              obluda.
              TAK, TAK... Kto wierzy naprawde w troske o to, ze grupa nie pojedzie wiecej do
              Krakowa? bez oszustw i kretactw "mlv".
              Sayko, masz racje (jedyna) ze nie raza wulgaryzmy. Mieszkam na Ptasiej blisko
              amfiteatru, widze i slysze te studencka kulture. Twierdze, ze jestes
              prymitywny i oceniasz zycie mlodych z perspektywy pubu i tak zwanych imprez (w
              pokojach w akademikach).
              Jest tez inna mlodziez. Moja kolezanka studiuje w Kolegium i powiedziala mi, ze
              jest zawstydzona niektorymi wodzirejami z teatralnej "trupy", ich
              bezczelnosci†. To ludzie, ktorzy nie wahaja sie przed szkalowaniem nie tylko
              dyrektorki ale i innych osob tylko dlatego ze nie podzielaja ich pogladu. Zdaje
              sie im, ze maja cos do powiedzenia, w rzeczywistosci zas bardzo niewiele, jak
              ten z pokreconym lbem, czy Lysek Idiota, jak ich wszyscy nazywaja. Niestety,
              nie znam ich z nazwiska.

              • Gość: sayko Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.01, 23:23
                Abym mógł podjąć z Panią jakikolwiek dyskurs proszę o jaśniejsze formułowanie
                myśli, gdyż z dotychczasowej wypowiedzi zrozumiałem jedynie, że jestem
                prymitywem. Chciałbym za to z góry podziękować bo do tej pory nie wiedziałem na
                jakim poziemie intelektualnym sytuują się moja zdolności odbioru
                rzeczywistości. Teraz wiem, pozostał mi bar, browar i wulgaryzmy.
          • Gość: mlv Re: Cenzura na WSP? IP: *.vadim.com.pl 16.05.01, 20:30
            Wrócę jeszcze na chwilę do podcinania skrzydeł przez panią dyrektor
            nauczycielom NKJF. Wydaje mi sie, że motywacja niektórych wykładowców /i
            studentów także/ do pracy maleje do 0. Może dla nich po prostu nie jest
            najważniejsza KASA ale satysfakcja z wykonywanej pracy, motywacja i dobre chęci.
            /nie sugeruję, iż Pan, Panie Andrzeju pracuje w College`u wyłącznie dla
            pieniędzy, mam nadzieję, że czerpie Pan z wykonywanej tam pracy jakąś
            satysfakcję/
    • Gość: dyrektor Re: Cenzura na WSP? IP: *.nkj.wsp.zgora.pl 11.05.01, 21:09
      Na łamach "Gazety Wyborczej" chciałabym wypowiedzieć
      się nt. artykułu " Hotel na złotą kłódkę" z dn. 8 maja
      br., strony " Kurier uniwersytecki" z dn. 11 maja br.
      oraz całej wrzawy wywołanej wydaną przeze mnie odmową
      finansowania i wystawienia przez studentów NKJF
      widowiska " Palace" na Festiwalu Teatrów Studenckich w
      Krakowie.
      Trudno polemizować mi z gronem internautów
      atakujących moją decyzję, tak naprawdę nie do końca
      zorientowanych w całej sprawie, a ponadto po części
      profanów językowych. Bardziej ubolewam nad postawą
      dziennikarzy Gazety Wyborczej i ich brakiem
      rzetelności w wykonywaniu zawodu:
      1) informacja o wcześniejszych sukcesach trupy na
      festiwalu w Monastir (nie Monastiv) w Tunezji jest
      nieścisła, ponieważ zespół występował wtedy w innym
      składzie i kierowany był przez innego wykładowcę z
      NKJF;
      2) zdumiona jestem faktem zamieszczenia w gazecie
      tłumaczenia sztuki na język polski dokonanego przez
      p. Paulinę Borowczyk. To tekst ocenzurowany, gdyż
      pewne wyrażenia zostały wygładzone stylistycznie.
      Istnieje różnica między " prykać" a " pierdzieć".
      Wystarczy porównać tłumaczenie z przekładem dokonanym
      przez prof. Wiesława Malinowskiego. Przykładów takch
      jest więcej;
      3) przy podejmowaniu decyzji korzystałam z pomocy
      specjalistów, Rady Kolegium, tutaj wszyscy byli zgodni
      co do oceny " Palace". Chciałabym zaznaczyć, że trupa
      (aczkolwiek studencka) reprezentuje Uczelnię, a do jej
      wizerunku nie pasują zwroty: " Czy cały koń ma
      jaja", " Alan, członek ci wystaje". Poza tym WSP nie
      stać na promowanie miernoty.
      Dobór słownictwa i treści spektaklu są istotnie
      skandaliczne, ale skandal nie zawsze jest synonimem
      wysokiego poziomu.
      4) Pan Philippe Michalski pomimo mojej wyrażnej prośby
      nie dostarczyl tekstu sztuki w trakcie przygotowań do
      wystawienia jej ani kasety video przed wysłaniem
      zgłoszenia do Krakowa. Było to jego podstawowym
      obowiązkiem, o czym poinformowałam panią redaktor
      Sylwię Sałwacką.
      Ubolewam nad telefoniczną reakcją zastępcy red. nacz.,
      p. Joanny Żarnoch -Chudzińskiej (w dniu 11 maja br.):
      podniesiony głos oraz zapowiedź zorganizowania forum.
      Zastanawiam się, w jakiej roli miałabym wówczas
      wystąpić?
      Szkoda, że niektórzy opuścili wykłady z etyki.
      "Są gusta i guściki." Niewątpliwie. Podobnie jak
      zróżnicowane są potrzeby odbiorców. Do nich należą
      też żurnaliści.
      Nie wszyscy korzystają z internetu. Liczę, że
      niniejsza wypowiedź (w całośći) znajdzie miejsce w
      wydaniu papierowym gazety. Jeśli pani Redaktor zechce
      ją skrócić lub zmienić, żądam autoryzacji.

      Z poważaniem,

      Mieczysława TARASZCZUK
      dyrektor Nauczycielskiego Kolegium Języka Francuskiego
      • Gość: w tempo Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 12.05.01, 13:00
        Skoro już padło tu to wyznanie wiary - chciałbym parę słów od siebie.
        Przede wszystkim poprawienie jednej litery i kilku nieścisłości - m. in.
        zaprezentowanie paru co bardziej ostrych kawałków z niecenzurowanej
        (ostrzejszej) werji, (nota bene wyciętych z kontekstu - co bardzo istotne,
        bowiem nie przedstawia ogólnej wymowy sztuki) w żaden sposób nie ściąga odium
        cenzora z szanownej dyrekcji NJKF - tu kłania się słuszny zarzut reżysera, że
        od całościowej oceny artystycznej (!!!) jest predestynowane do tego jury.
        A słuszny dlatego, bo szermowanie pikantnymi wyimkami z kontekstu, czyli
        reprezentowana (przynajmniej publicznie) metoda oceny wskazuje raczej na brak
        kompetencji dyrekcji, co do ujmowania współczesnych zjawisk artystycznych, niż
        na jakąś przedziwną atencję co do image uczelni. Dziwi uparte sprzeciwianie się
        wulgarności w dobie dążenia do uwolnienia znaczeń kulturowych ze ścisłych
        (krępujących) form konwenansu - stąd zarzut o purytanizm. Kiedy to wulgarność
        staje się takim samym praktycznie elementem scenicznym jak parasol, czy kostur
        dziadowski, wzmacniając oczywiście nieco bardziej ekspresję. W kontekście tegoż
        każde takie słówko traci swoje jednoznacznie pejoratywne znaczenie,
        ugruntowane w swiadomości społecznej i powinno być reiterpretowane za każdym
        razem od nowa.
        Dlatego zarzut co do mierności sztuki, przy wyjaskrawieniu treści (w ujęciu
        dyrekcji) wulgarnych, wydaje się bardzo tendencyjny.

        Z kolei powoływanie się na jakiś efemeryczny image uczelni (że niby słowo
        członek nie pasuje do tegoż image), przy akompaniamencie najazdu na
        zielonogórskie ośrodki wyższego nauczania (z racji ostatnich miejsc w niedawnym
        rankingu) brzmi co najmniej dwuznacznie. Jednym z kryteriów tygoż rankingu była
        możliwość rozwijania WŁASNYCH zainteresowań społeczno-kulturalnych studentów, a
        także wielokulturowość środowiska uczelni. Przy tym drugim jako niewłaściwe
        jawi się powoływanie na "gusta i guściki" - że niby gust reżysera - Francuza
        nie zasługuje na uznanie. Co do rozwijania właśnych zainteresowań - w tym
        akurat przypadku zostało ono skutecznie zablokowane. Nie wróży to szybkiemu
        wzrostowi WŁASNEJ świadomości studentów - jeden z istotnych czynników w rozwoju
        człowieka.
        • Gość: studentk Re: Cenzura na WSP? IP: *.im.pz.zgora.pl 15.05.01, 15:14
          Po przeczytaniu tej wypowiedzi (w tempo 12-05-2000) nasuwa ssię jedna
          refleksja: „ Nie stawiaj żółtego roweru pod lodówką, bo ci lemoniadę wypiją” .
          Chyba zleceniodawca niezbyt jasno określił zadanie do wykonania, albo piszący
          wypowiedź nie zrozumiał, o co chodzi. Może obie te osoby nie mają biegłości w
          posługiwaniu się słownikiem wyrazów obcych.
          Podsumowując, wypowiedź nie ma związku z istotą sprawy, brak sensownych
          wyjaśnień, a najważniejsze dla piszącego to zwrócenie uwagi na literówki.
          Każdemu to może się zdarzyć i w wypowiedzi p. dyrektor nie było w tej materii
          żadnych komentarzy, a wpisanie w nawiasie poprawnej nazwy nie jest naganne.

          • Gość: w tempo Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 15.05.01, 17:42
            &#62 Po przeczytaniu tej wypowiedzi (w tempo 12-05-2000) nasuwa ssię jedna
            &#62 refleksja: „ Nie stawiaj żółtego roweru pod lodówką, bo ci lemoniadę wypi
            &#62 ją” .
            &#62 Chyba zleceniodawca niezbyt jasno określił zadanie do wykonania, albo piszący
            &#62 wypowiedź nie zrozumiał, o co chodzi. Może obie te osoby nie mają biegłości w
            &#62 posługiwaniu się słownikiem wyrazów obcych.
            &#62 Podsumowując, wypowiedź nie ma związku z istotą sprawy, brak sensownych
            &#62 wyjaśnień, a najważniejsze dla piszącego to zwrócenie uwagi na literówki.
            &#62 Każdemu to może się zdarzyć i w wypowiedzi p. dyrektor nie było w tej materii
            &#62 żadnych komentarzy, a wpisanie w nawiasie poprawnej nazwy nie jest naganne.
            &#62

            Związek jest dosyć istotny, bo przez cały czas chodzi o powód zakazu wystawienia
            sztuki na festiwalu. Powód jak dla mnie tendencyjny.
            To nie ja poprawiam literówki, ale czyni to moja przedmówczyni - coby podkreślić
            brak dziennikarskich kompetencji - obok innych słusznych zresztą zarzutów nijak
            to nieusprawiedliwia takiej a nie innej decyzji - bo o to się ten cały szum
            rozbija. Inaczej mozna spojrzeć na względy proceduralne (reżyser nie dostarczył
            sztuki dyrekcji na czas) - jednak ten istotny powód dla którego sztuki mozna by
            właściwie z czystym sumieniem na festiwal nie puścić jest praktycznie w tle i jak
            się okazuje nie to jest przyczyną zakazu uczestnictwa w konkursie - lepiej
            występować w roli moralnego mentora, niż twardogłowego urzędasa wpatrzonego w
            przepisiki i procedurki.

            ps. co do wzmiankowanego roweru (żółtego, czy nie żóltego) i lemoniady - Tak
            tak , to było zawsze istotnym problemem całej kupy mądrali jak się ma A do B
            skoro po drodze występuje jakiś iksik. Bez wyłapania iksika ni w ząb rowerek z
            lemoniadką na jednym wózku nie pojadą.
    • Gość: Andrzej Re: Cenzura na WSP? IP: *.pros.wsp.zgora.pl 11.05.01, 21:22
      SZEF NA CENZUROWANYM

      Żyjemy w ciekawych czasach, naznaczonych postępem technicznym, przełamywaniem
      tabu i liberalizmem myśli i słowa. I całe szczęście, bowiem bez wolności nie
      dane jest rozwijać się nauce i sztuce, szczególnie tej pojętej przez duże S. S
      jak sztuka, skandal i seks. Te 3 pojęcia zawsze były ze sobą powiązane, dwa
      ostatnie natomiast stanowiły niezawodny klucz do upowszechniania pierwszego. Co
      zatem dziś dziwi, ano paradoks, że cenzor i skandalista zamienili się
      miejscami. Nie szokuje użycie przykładowo wulgaryzmów, ale mówienie o nich. I
      jak tu dogodzić każdemu?

      Czego obawiają się wystawiający sztukę "Palace"? Wszak powybierali co mniej
      pikantne fragmenty z tekstu, chowając przed spowiednikiem "Gazety Wyborczej"
      prawdziwe rewelacje. I szkoda, gdyż nie poznali się na całości jej
      dziennikarze, nota bene językowi laicy, konstruujący danie z resztek.

      Trudno dziś być cenzorem, jeszcze trudniej artystą, efekt Tarantino świeci
      coraz bladziej, coraz ciężej szokować tłumy, pozostaje nieśmiertelna walka na
      słowa. (M)Oralnie rzecz biorąc, jest ona ekscytująca, rzecz zakazana nęci
      najbardziej. Zakazana cenzura? I jak tu się dziwić uniesieniu trupy teatralnej
      , skoro uwaga obserwatorów skupia się na Bogu ducha winnej Inkwizycji, a nie
      jej Ofiarach.
      No i jeszcze ta Złota Kłódka. Naprawdę, nagroda cieszy. Dobrze, że nie Pas
      Cnoty. I tak nie ma już czego zamykać.

      STAŁY CZYTELNIK


      ----------------------------------------------


      Andrzej LASKOWSKI
      Słowacka 6/1
      65-943 ZIELONA GÓRA



      Redaktor Naczelny
      GAZETY ZACHODNIEJ
      ul. Sulechowska 4 A
      65-000 ZIELONA GÓRA Zielona Góra, 8 maja 2001


      Powołując się na prawo prasowe chciałbym na łamach Państwa Gazety
      zamieścić moją własną wypowiedż nt. artykułu w GAZECIE WYBORCZEJ ( z dn. 8 maja
      2001, Hotel na złotą kłódkę aut. Sylwii SAŁWACKIEJ + Waldemara
      GRUSZCZYŃSKIEGO). Tekst dostarczył mi sporo refleksji. Jednocześnie nasuwa się
      pytanie, skąd pomysł drukowania komentarza p. Gruszczyńskiego w poważnej
      rubryce? Rzemiosło takich lotów rzeczywiście (dobrowolnie) mogłoby zejść do
      kabaretowego podziemia.


      Łączę wyrazy szacunku

      Andrzej Laskowski

    • Gość: studentk Re: Cenzura na WSP? IP: *.im.pz.zgora.pl 14.05.01, 07:30
    • Gość: studentk Re: Cenzura na WSP? IP: *.im.pz.zgora.pl 14.05.01, 07:33
      Ciekawe komu się chce przypodobać pani Paulina
      Borowczyk „ pi lując” starannie miejscami
      tłumaczenie „ Palace” (Gazeta zachodnia, Kurier
      Uniwersytecki z pi ątku 11 maja). Czy to z powodu
      cenzury. A może pani Borowczyk nie zna wystarczająco
      języka

    • Gość: Liliana Re: Cenzura na WSP? IP: *.nkj.wsp.zgora.pl 14.05.01, 13:08
      To bardzo przykre a przede wszystkim bardzo nieuczciwe, że lwia część
      wypowiedzi internautów tak agresywnie atakuje osobę p. Dyrektor NKJF, że
      całokształt Jej pracy i nie wątpliwie liczne zasługi dla Kolegium ocenia się
      przez pryzmat jednego wydarzenia. Łatwo skrzywdzić człowieka, a publiczne i
      anonimowe wypowiedzi podpisane zagadkowo np. Miguel, niewątpliwie krzywdzą,
      obrażają i szkalują. Szkoda tylko, że autorom tak śmiałych słów zabrakło odwagi
      by się pod nimi podpisać. Być może zarzuty przez nich sformułowane są tak samo
      wirtualne jak sami autorzy.
      Pani Taraszczuk nie działa na szkodę placówki, którą kieruje. Wręcz przeciwnie,
      jest wyrozumiałą przełożoną i wszystko co robi, robi dla Kolegium, studentów i
      języka francuskiego. I mówię to nie dlatego, że tak wypada, ale dlatego, że
      jestem o tym głęboko przekonana.
      Poza tym nie wymyśla się komuś, tylko dlatego, że nadarzyła się ku temu
      sposobność.
      Nie wydaje się też wyroku bez wysłuchania obu stron, a jak na razie
      usprawiedliwia się medialnie tylko jednego „pokrzywdzonego”.
      Takie ujednolicenie faktów rzutuje bądź co bądź na obiektywizm prasowy, gdyż
      artykuły zamieszczone dotychczas na łamach Gazety Zachodniej są zbyt
      stronnicze, a opublikowane tłumaczenie tekstu sztuki Palace, nad wyraz
      ucywilizowane. Z resztą, mam wrażenie, że tu już nie chodzi o Palace, tu chodzi
      już tylko o to, by zszargać dobre imię osoby, która z pewnością na to nie
      zasługuje. Bo bądźmy szczerzy, na dzień dzisiejszy całe zacietrzewienie wokół
      sztuki już nikomu nie służy, a z pewnością wiele złego już uczyniło.
      Ja mam odwagę podpisać się pod tym co myślę.
      Liliana KOZAR - wykładowca NKJF
      • Gość: Hen Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.01, 00:56
        Ot, wazelina znów w cenie ! Droga Pani Lilianno, będąc osobą zupełnie dla
        zaistniałego sporu i osób w nim uczestniczacych obcą, mam wrażenie że mogę w
        miarę bezstronnie odnieść się do meritum. Tak z prasowych jak i internetowych
        wypowiedzi nie wynika moim zdaniem, by ktoś szargał dobre imię Pani Taraszczuk.
        Jest ona pedagogiem z wieloletnim doświadczeniem i osobą, która wiele dla
        oświaty w tym mieście zrobiła. Tego nikt nie kwestionuje. Jednakże jej
        stanowisko w przedmiotowej sprawie w całej rozciągłości potwierdza czesto
        słyszane zdanie, iż pobieranie nauk na zielonogórskich uczelniach ma niestety
        więcej wspólnego ze zwykłym "szkolniactwem" niż studiowaniem. Pani Taraszczuk
        będąc dobrym pedagogiem, który niejednemu matołowi potrafi przybliżyć i nie
        wątpię że wpoić język Moliera, nie powinna jednocześnie uzurpować sobie prawa
        do spełniania roli autorytetu moralnego. Poziom artyzmu sztuki teatralnej nie
        jest mierzony kawałkami rzucanego na scenie mięsa tylko wartością literacką,
        zawartym przesłaniem i jakością kunsztu aktorskiego. Jeśli Pani Taraszczuk tak
        bardzo na sercu leży to, by jej studenci nie zbłaźnili się poza murami alma
        mater, ma z pewnością wiele innych instrumentów by wpływać nie tylko na poziom
        znajomości języka.
        • Gość: gosia Re: Cenzura na WSP? IP: *.pros.wsp.zgora.pl 16.05.01, 08:40
          Hen, komu ty wazelinujesz swą poczciwą d.... Oj, brzydko poniosła zawiść hen,
          hen. Może nadmiar nikotyny zatruwa twój mózg. A tak na marginesie, w jaki
          sposób opanowałaś "łacinę", chyba nie dzięki twoim autorytem z kraju Rad, który
          w twojej świadomości jeszcze istnieje. Dziwi mnie to, bowiem " łacina'" kiedyś
          cię raziła.
      • Gość: w tempo Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 15.05.01, 04:36
        Jak dobrze poszukać na tym tu forum - nie tylko nazwisko, ale i zdjęcie Miguela
        się znajdzie.
        Co do odwagi - tej zabrakło przy okazji sztuki.
        Nie ma się co nią chwalić, bo często jej brakuje wtedy, kiedy słowa nie
        wystarczą.
        • Gość: Miguel Re: Cenzura na WSP? IP: *.dialup.uni2.es 16.05.01, 00:59
          Ciekawe, co masz na mysli...
          • Gość: w tempo Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 16.05.01, 01:15
            nic złego...
            • Gość: Miguel Re: Cenzura na WSP? IP: *.usal.es 16.05.01, 10:47
              No ale co? ;-)
              • Gość: w tempo Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 16.05.01, 13:48
                Aleś pan dociekliwy - pomyliłem się ... to Vaterlan
                zostawił tu adres do swojego zdjęcia.
                • Gość: Miguel Re: Cenzura na WSP? IP: *.usal.es 16.05.01, 18:12
                  A no wlasnie! Oczywiscie wiedzialem, ze chodzi o Vaterlana, ale lepiej zeby
                  zostalo to wyjasnione teraz. Dlaczego? A no powiedzmy, ze dzieki Forum dorobie
                  sie grupy wrogow, gotowych kiedys mnie ukarac za moja postawe. Sciagna z sieci
                  zdjecie Vaterlana, myslac ze to moje i dostanie sie kiedys na zuzlu niewinnemu
                  czlowiekowi... ;-)))
      • Gość: sayko Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.01, 23:36
        Gratuluję !!!
        Perfekcyjnie wykonana praca propagandowa, dawna szkoła nie umarła. Zapomniała
        Pani dodać, że przełożona opiekuje się również zwierzętami, segreguje śmieci
        przed wyrzuceniem i nie ogląda filmów z kwadracikiem. W przciwieństwie do
        opiekuna grupy teatralnej wróżę pani piękną przyszłość w NKJF.
    • Gość: Paulina Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.01, 01:06

      Trudno mi cokolwiek powiedzieć na temat konfliktu, który wywiązał się pomiędzy
      Panią dyrektor Nauczycielskiego Kolegium Języka Francuskiego a trupą teatralną,
      i szczerze powiedziawszy nie chciałabym tego w jakikolwiek sposób oceniać.
      Szkoda tylko, że obopólne zaufanie oraz przyjazna atmosfera panująca w tym
      kolegium (do którego tak często wracam myślami...) zostały zachwiane.

      Chciałabym jedynie dorzucić kilka słów ze swojej strony na temat tłumaczonych
      na język polski wybranych fragmentów francuskiego przedstawienia "Palace"
      (wydrukowane zostały tylko 3 z nich, a szkoda!) Pragnę nadmienić, iż dodatkową
      (a może i nawet fundamentalną) trudnośc stanowił fakt, że wiele sformułowań
      (słów, wyrażeń, zwrotów) nacechowanych było emocjonalnie. Wystąpiło też
      nagromadzenie wulgaryzmów. Były więc określenia pozytywne, neutralne i
      negatywne. Najprostszy przypadek stanowiły sformułowania neutralne. Pozytywne
      czy negatywne nacechowanie danego określenia miało natomiast różną
      intensywność, także w dwóch analizowanych językach. Francuskie słowo "cul" jest
      nieco mocniejsze niż polskie "tyłek". Stylistycznym odpowiednikiem tego
      ostatniego byłaby raczej poczciwa "dupa". Jeśli chodzi zaś o
      czasownik "peter" , to wydaje mi się, że polskie tłumaczenie "prykać" wywołuje
      zabawniejszy efekt u polskiego odbiorcy tekstu docelowego aniżeli "pierdzieć".

      Ponadto, w momencie gdy język polski nie dysponował stylistycznie nacechowanym
      odpowiednikiem, uciekałam się do kompensacji, czyli oddania rymu, dowcipu lub
      gry słownej w innym miejscu tekstu.
      Dlatego też, w celu osiągnięcia tożsamego efektu komunikacyjnego (czyt.
      komicznego) tekst przekładu zwykle różni się od oryginału. Oczywiście, tłumacz
      może dążyć do swoistego kopiowania oryginału, efekt będzie jednak niezbyt
      pociągający (jak w maksymie przypisywanej Wolterowi: "Tłumaczenia są jak
      kobiety - albo piękne, albo wierne"). Dosłowność pociągnie bowiem za sobą
      zlekceważenie bądź naruszenie normy języka docelowego, nie uwzględni też
      koniecznych zmian i modyfikacji wynikających z konkretnej sytuacji
      komunikacyjnej. A moim celem było przede wszystkim wywołanie takiego samego
      efektu u polskiego odbiorcy, jak i u rodzimego użytkownika języka,
      niekoniecznie przy użyciu tych samych dosadnych środków językowych.

      Paulina Borowczyk

    • Gość: Marta Re: Cenzura na WSP? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 15.05.01, 18:31
      Doprawdy nie rozumiem jak dyrektor NKJF mogla zakazac wystawienia
      sztuki"PALACE" na Festiwalu Teatrow Studenckich w Krakowie.Zwyczajem jest, ze
      prezentowana na Festiwalu sztuka musi byc najpierw obejrzana przez
      organizatorow.Tak bylo i w tym przypadku.Studenci zostali zaproszeni do Krakowa
      ale NKJF odmowilo sfinansowania wyjazdu i zakazalo wystawienia sztuki.Dyrekcja
      powolala sie na opinie specjalistow,Rady Collegium(domyslam sie,ze sa to
      wykladowcy Collegium).Niestety nawet najlepsi "jezykowcy" nie moga byc
      krytykami literackimi.Wiem,ze skorzystano z opinii prof W.Malinowskiego,ktory
      jest specjalista w tej dziedzinie,ale nawet w Jego liscie nie mozna sie
      dopatrzyc tylko negatywnych komentarzy.Kto jeszcze zatem wchodzi w sklad
      grona "specjalistow"??? Moim skromnym zdaniem w sztuce nie ocenia sie tylko
      doboru slownictwa, ale rowniez gre aktorow; a ta byla wspaniala!!!
    • Gość: miś Re: Cenzura na WSP a profani językowi IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.01, 01:39
      Rozumiem, że dla językoznawców, nauczycieli języka itd. ważne jest czy się
      pyrka, pierdzi czy coś tam. To zapewne fascynujący przypadek do głębokiej
      analizy. Tylko jak dobrze zrozumiałem, sztuka grana jest po francusku - czyli
      tłumaczenie i tak nie ma znaczenia (oprócz profanów, którym trzeba tłumaczyć).
      A chodzi przecież o CENZURĘ. Pani dyrektor uważa, że ma do niej święte prawo i
      może zakazać, bo: daje pieniądze, zwalnia z zajęć no i studenci reprezentują
      przecież WSP, ba za kilka miesięcy uniwersytet. Co jej postawa ma wspólnego z
      uniwersytetem nie wiem. A może kolegium nie będzie częścią uniwersytetu. Żeby
      było jasne przez uniwersytet rozumiem nie tylko ostoję nauki, ale przede
      wszystkim miejsce swobodnej wymiany myśli. Tutaj mamy jedynie cenzurę i ...
      pyrkanie.
      PS. Warto zobaczyć na inny wątek uniwersytecki, gdzie forumowicze z innych
      miast nie zostawiają suchej nitki na naszych uczelniach, często nazywając je
      szkółkami.
      • Gość: ARTUR Re: Cenzura na WSP a profani językowi IP: *.skane.se 18.05.01, 06:28
        Gość portalu: miś napisał(a):

        &#62 Rozumiem, że dla językoznawców, nauczycieli języka itd. ważne jest czy się
        &#62 pyrka, pierdzi czy coś tam. To zapewne fascynujący przypadek do głębokiej
        &#62 analizy. Tylko jak dobrze zrozumiałem, sztuka grana jest po francusku - czyli
        &#62 tłumaczenie i tak nie ma znaczenia (oprócz profanów, którym trzeba tłumaczyć).
        &#62 A chodzi przecież o CENZURĘ. Pani dyrektor uważa, że ma do niej święte prawo i
        &#62 może zakazać, bo: daje pieniądze, zwalnia z zajęć no i studenci reprezentują
        &#62 przecież WSP, ba za kilka miesięcy uniwersytet. Co jej postawa ma wspólnego z
        &#62 uniwersytetem nie wiem. A może kolegium nie będzie częścią uniwersytetu. Żeby
        &#62 było jasne przez uniwersytet rozumiem nie tylko ostoję nauki, ale przede
        &#62 wszystkim miejsce swobodnej wymiany myśli. Tutaj mamy jedynie cenzurę i ...
        &#62 pyrkanie.
        &#62 PS. Warto zobaczyć na inny wątek uniwersytecki, gdzie forumowicze z innych
        &#62 miast nie zostawiają suchej nitki na naszych uczelniach, często nazywając je
        &#62 szkółkami.

        HEJ
        NAPISZ DO MNIE NA ADRES

        ARTURKRAUZE@HOTMAIL.COM
    • Gość: nowa Re: Cenzura na WSP? IP: *.pros.wsp.zgora.pl 20.05.01, 18:32
    • Gość: REŻYSER Re: Cenzura na WSP? IP: *.nkj.wsp.zgora.pl 21.05.01, 11:11
      REŻYSER SZTUKI "PALACE" O CENZURZE


      PRZESZŁOŚĆ

      W czwartym punkcie artykułu z dnia 15 maja "Dyrektor o cenzurze"
      zamieszczonego w rubryce "Opinie" na stronie 5 lokalnego dodatku Gazety
      Wyborczej, Pani mgr Mieczysława Taraszczuk pisze: "Pan Philippe Michalski
      pomimo mojej wyraźnej prośby nie dostarczył tekstu sztuki w trakcie przygotowań
      do wystawienia jej ani kasety wideo przed wysłaniem zgłoszenia do Krakowa."
      Pragnę powiedzieć, że Pani Mieczysława Taraszczuk nie prosiła mnie o
      dostarczenie ani tekstu sztuki, ani kasety wideo. Z jakich powodów miałbym
      robić coś, co mogłoby zaszkodzić naszym stosunkom, które w moim przekonaniu,
      jeszcze do końca marca były bardzo dobre? Tym bardziej, że jestem przekonany,
      że jakakolwiek działalność o charakterze edukacyjnym, a zwłaszcza nauczanie
      międzykulturowe, którego jesteśmy przykładem, wymagają wzajemnego szacunku i
      tolerancji. To właśnie dzięki tym ostatnim nasze Kolegium uważane jest za jedno
      z najlepszych w Polsce, czego dowodem są wydarzenia kulturalne, m.in.
      organizowane co roku Dni Frankofonii, w których każdy, zarówno student jak i
      nauczyciel, a nawet placówki niezwiązane z Kolegium, poświęcają swój czas i
      swoją energię kierując się pasją i motywacją po to, aby jakość i sukces stały
      się ich wizytówką.
      Jednakże prawdą jest, że nie dostarczyłem Pani Taraszczuk tekstu
      sztuki, który był wówczas w przygotowaniu oraz filmu z wybranymi fragmentami
      spektaklu.
      Chciałbym dodać, iż myślałem, że słusznie obdarzono mnie zaufaniem i
      nie zdawałem sobie sprawy z konieczności rozliczania się z wyborów
      artystycznych dokonywanych podczas warsztatów teatralnych, które prowadzę
      nieodpłatnie, poświęcając mój wolny czas. Nie oczekiwałem jednak, że wydarzenia
      tak się potoczą. Jestem zaskoczony decyzją o ocenzurowaniu tekstu, jak również
      faktem, że owa decyzja została podjęta przez organ zwany Radą Kolegium, o
      istnieniu której dowiedziałem się z artykułu "Dyrektor o cenzurze" i której
      składu nie znam do dziś, mimo że jestem nauczycielem Kolegium od prawie
      czterech lat.
      Co do owej decyzji, pragnę wyrazić swoje niezrozumienie i zagubienie w
      całej sytuacji, tym silniejsze, że jestem głęboko przekonany o tym, że spektakl
      zasługiwał na wystawienie go na X Międzynarodowym Festiwalu Teatrów
      Uniwersyteckich w Języku Francuskim zorganizowanym przez Ambasadę Francji w
      Warszawie, Instytut Francuski w Krakowie i Akademię Pedagogiczną w Krakowie.
      Właśnie z myślą o tym festiwalu przygotowaliśmy nasze przedstawienie.
      Pan Krzysztof Błoński, dyrektor festiwalu oraz Nauczycielskiego
      Kolegium Języka Francuskiego w Krakowie, po zapoznaniu się z nadesłaną
      dokumentacją i kasetą wideo zawierającą sceny oddające ogólny charakter sztuki,
      zapewnił mnie w rozmowie telefonicznej, że mamy szansę na zdobycie nagrody. Co
      prawda nie jest on członkiem jury, które mogłoby inaczej ocenić nasz spektakl.
      Niemniej jednak opinia człowieka związanego z krakowską sceną teatralną, a
      przede wszystkim z festiwalem, którego dyrektorem jest od początku jego
      istnienia, pozwalała nam domniemywać, że efekt naszej pracy zostanie nagrodzony.
      Chciałbym również zauważyć, że mieliśmy zaszczyt znaleźć się wraz z
      innymi sześcioma trupami polskimi w gronie zakwalifikowanych na festiwal
      spośród wielu trup reprezentujących Instytuty Filologii Romańskiej i
      Nauczycielskie Kolegia Języka Francuskiego z całej Polski, które również
      nadesłały swoje zgłoszenia. Zakwaterowani na czas trwania festiwalu na koszt
      organizatorów w kulturalnej stolicy Polski, zostaliśmy zaproszeni by
      przedstawić naszą sztukę na festiwalu, w którym oprócz trup polskich brały
      udział trupy z Belgii, Węgier, Rumunii i
      • Gość: REŻYSER Re: Cenzura na WSP? IP: *.nkj.wsp.zgora.pl 21.05.01, 11:19
        Ciąg dalszy listu:

        (...)

        Jeżeli okaże się to konieczne, nie zawaham się jeszcze raz chwycić za
        pióro by przedstawić inne aspekty tej sprawy, których wolę nie poruszać w tym
        artykule, gdyż zależy mi na jego spójności.
        Chciałbym w tym miejscu podziękować osobie, która przetłumaczyła ten
        tekst z języka francuskiego.
        Byłbym wdzięczny, gdyby ten artykuł został w całości opublikowany w
        Gazecie Wyborczej.

        Z poważaniem,


        Mgr Philippe MICHALSKI
        Wykładowca NKJF, reżyser sztuki "PALACE"
        • Gość: machin Re: Cenzura na WSP? IP: *.im.pz.zgora.pl 24.05.01, 08:54
          Ale chamówa.
          Pan Michalski nie mógł napisać tego tekstu po francusku (zbytnio bełkocze, brak
          giętkości pióra). Jako studentka wiem coś na ten temat. Jedyną jego zaletą jest
          to, że jest Francuzem i mówi po francusku. Wystarczy popatrzeć na jego palce.
          Nie musi nic mówić. Swoimi reakcjamii przeraża ludzi. On chyba ma zaburzenia
          psychiczne. To jest Psychol.
          Wypowiedź reżysera jest wypowiedzią jednej Pani, dobrze znanej na Uczeln,
          głównie z chorych ambicji. OMEN NOMEN. Aż ciarki biorą, dokąd ją jeszcze
          nienawiść może zaprowadzić. Zbyt dobrze ją znamy z zajęć, jej język, by ją
          rozszyfrować Autor listu nie umiałby powiedzieć po francusku, wyrazić te
          oszczerstwa.
      • Gość: REŻYSER Re: Cenzura na WSP? IP: *.nkj.wsp.zgora.pl 24.05.01, 10:38
        Do REDKACJI GAZETY WYBORCZEJ

        Ponieważ myślałem, iż mój poprzedni tekst zatytułowany "Reżyser o cenzurze",
        który pojawił się na forum 21-go maja, zostanie zamieszczony w Gazecie
        Wyborczej 22-go maja, wciąż nie został opublikowany, prosiłbym, aby pojawiając
        się na łamach tego pisma został on opatrzony datą 21-go maja 2001 (ujetą między
        końcem tekstu a moim podpisem).

        Z poważaniem,

        mgr Philippe MICHALSKI
    • Gość: aniluap Re: Cenzura na WSP? IP: 193.0.110.* 22.05.01, 12:41
      czesc tu warszawa!
      gratulacje za nagrode ZŁOTEJ KŁÓDKI trzeba bedzie cos wykombinowac, zebyscie
      mogli otrzymac ZŁOTE WROTA i zagrac wasza, tak slynna już, sztuke w
      stolicy,ktora jest przychylna kazdemu rodzajowi SZTUKI. Osobiscie nie dane mi
      bylo "oburzyc sie" wulgaryzmami,ktorymi wasze usta "prykaja", ale...
      trzymajcie sie WSZYSCY !!!!!!!

      PS. chłopcy nie dajcie zapiac sobie rozporkow !!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: moi co tak skandalizuje ? IP: 212.109.135.* 18.06.01, 13:32
      a moze zostalby uchylony 'rozek' tajemnicy i czytelnicy forum mogliby sie
      zapoznac z tekstem PALACE na FORUM . Oczywisci rozumiem iz nie nalezy oceniac
      sztuki jako calosci tylko i wylacznie przez pryzmat tekstu .
      • Gość: moi Re: co tak skandalizuje ? IP: 212.109.135.* 26.06.01, 00:00
        ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka