Gość: saw
IP: *.ziel.gazeta.pl
08.05.01, 11:41
Dyrektor Nauczycielskiego Kolegium Języka Francuskiego w Zielonej Górze zakazała studentom
występu na X Miedzynarodowym Festiwalu Teatrów Uniwersyteckich . Zamierzali oni wystawić tam
spektakl ? Palace?, m.in na podstawie tekstów Topora i Ribesa. W sztuce pojawiają m.in.takie
zadania: ?Mój sąsiad śmierdzi kupą?, ?Alan członek ci wystaje?, ?Jak pomyślę, że Romeo nigdy nie
przeleciał Julii?.
- Zobaczyłam premierę podczas Dni Frankofonii i zamarłam. To rzecz obsceniczna i wulgarna. Nie
mogłam dać zgody, by studenci wystawiali coś takiego w Krakowie - tłumaczy Mieczysława
Taraszczuk szefowa NKJF. - To nie przystaje do dobrej tradycji i ambicji Kolegium.
Studenci ripostują: - Podczas spektaklu widzowie świetnie się bawili. To, co robi pani dyrektor, jest
zwykłą cenzurą! Jedyne sensowne wytłumaczenie jej postępowania to kompletny brak poczucia
humoru.
Jury krakowskiego festiwalu za niedopuszczenie spektaklu przyznało zielonogórzanom - po raz
pierwszy w historii przeglądu - Nagrodę Złotej Kłódki.