cancro
27.05.05, 11:29
Andrzej Górny
"RACHUNKI KRZYWD"
Kiedy już jedna połowa policji zaaresztuje drugą za handel narkotykami,
przestępstwa seksualne, współpracę z gangami, pijaństwo na służbie, kradzieże
samochodów, fałszywe zeznania i strzelanie do wszystkiego co się msza (z
wyjątkiem bandytów), Centralne Biuro Śledcze rozpracuje tę pierwszą połowę i
przymknie ją pod identycznymi zarzutami, po czym samo zostanie unicestwione
przez Straż Miejską pod pretekstem zaśmiecania ulic tajnymi dokumentami, które
stale z biura wyciekają. Kiedy już Wojsko Polskie rękami własnych generałów
rozpędzi swoje najbardziej elitarne formacje, wyprzeda broń i materiały
wybuchowe mafii i terrorystom, resztki naszego znanego ongiś z bitności
żołnierza najmą się w służbę satrapy Górnej Ampery lub sułtana Dolnej Volty.
Kiedy prokuratorowie płci dowolnej nie odważą się już nawet oskarżyć swego
typowego dotąd klienta - emeryta pomówionego o grabieżczą konsumpcję wafla za
75 groszy w cudzomarkecie zwolnionym na wieki wieków od podatków i wszelkich
innych opłat w naszym gościnnym kraju, a serca wysokich sądów kolejnych
instancji zmiękną do tego stopnia, iż uniewinnią one groźnego 12-letniego
przestępcę, który ważył się przejść jezdnię na czerwonym świetle - Temida
zerwie z oczu opaskę i wrzaśnie, że nie chce już robić za ślepą komendę, a
taką praworządność to ona ma tu i ówdzie, a teraz idzie się zamienić z jakąś
patronką czego innego, tylko jeszcze nie wie czy z tą upiornie skrzywioną
Melpomeną, czy z głupio rżącą Talią. Ale to wszystko jedno bo prawo
tutejsze-równie bliskie dramatu jest, jak i komedii.
Kiedy już za pięćsetnym arbitrem piłkarskim zamkną się okratowane bramy
przybytku sprawiedliwości, a reszta resztę żyda zacznie pędzić na dojeniu
kanarków, zastępowaniu kalosza, rozwożeniu obornika i kultywowaniu
zanikającego zawodu drukarza - na boiskach przejmą władzę komputery
sędziowskie, po aptekarsku ważące (dzięki mnogim riplejom) każdy faul i
każdego spalonego. Przynajmniej do czasu, aż zdolny haker wymyśli wirusa
łapówkarskiego.
Kiedy już Andrzej Gołota zaszyje się w mysiej dziurze i przestanie brać w
dziób od kogo popadnie, straci na tym garść
zielonych, ale za to rodakom oszczędzając wstydu. Kiedy Andrzej Lepper ulokuje się
na Cyprze i zorganizuje tam Samoobronę' bis - Greków przed Turkami i
odwrotnie, kraju nad Wisła i Odrą nie będzie już miał kto bronić. Wtedy biorąc
pod uwagę, że SA w ojczyźnie rachunki krzywd, nie tylko \ wymienionych ale i
wielu innych .zaczniemy mieć nadzieję, że może obca dłoń je przekreśli. Różne
partie ułożą wiernopoddańczy adres do władców Niemiec, Austrii (ewentualnie z
Czechami) i Rosji (ew. z Białorusią z pokorną prośbą o czwarty rozbiór
Polski.. Znów zniewoleni i okupowani zatriumfujemy jednak moralnie i w
kolejnej walce o niepodległość wykujemy pokolenia Polaków szlachetnych i
nieugiętych.
Kłopot tylko, czy wcześniej zaborcy zechcą nas rozebrać, skoro wiadomo, że pod
spodem łatane barchany, a i golizna nie całkiem urodziwa?
"Gazeta Wrocławska", 27.05.05, s.32.