Dodaj do ulubionych

STRACH JEDNOCZY

10.06.05, 13:46
Wizja wybudowania w Zielonej Górze wielkiej hurtowni sieci Makro Cash and
Carry zjednoczyła lokalnych, dotychczas konkurujących ze sobą hurtowników.
Razem chcą przeciwdziałać planowanej inwestycji konkurencyjnego giganta –
pisze „Gazeta Lubuska”.
Hurtownia sieci Makro Cash and Carry powstanie w Zielonej Górze – takie są
plany kierownictwa polskiego oddziału tego ponadnarodowego koncernu.
Wiadomości o tej inwestycji przeraziły zielonogórskich właścicieli hurtowni –
głównie spożywczych, w większości mających charakter firm rodzinnych. Obawiają
się, że po wejściu na lokalny rynek takiego giganta, sami stracą znaczną część
dochodów, a kilku z nich grozi upadek. Oznacza to także zwolnienie z pracy
części osób zatrudnionych obecnie przez hurtownie.
Lokalni hurtownicy zorganizowali spotkanie. Zebrali się przedstawiciele Oazy,
Delty, Richard, Bartczak, Jama, PHS Świebodzin, Bitaco, Unima i Express. Jak
wyliczyli, łącznie zatrudniają 970 osób. Inwestycja Makro Cashu wiąże się z
obietnicą stworzenia 200-300 miejsc pracy. Miejscowi hurtownicy szacują, że
ich obroty mogą spaść o kilkadziesiąt procent, a część firm nie przetrwa
starcia z wielkim konkurentem. Zarówno redukcja części zatrudnienia, jak i
likwidacja całych przedsiębiorstw może oznaczać, że pracę straci więcej osób
niż znajdzie zatrudnienie w Makro. Do tego dochodzi groźba likwidacji części
półhurtowych niewielkich firm z giełdy przy ul. Sulechowskiej.
Jak trafnie zauważyli uczestnicy zebrania, oni wszystkie podatki płacą na
miejscu, a pieniądze zarobione na handlu zostają w lokalnej społeczności.
Makro część podatków zapłaci w Warszawie (tam jest centrala firmy), a zyski
wyjadą na zagraniczne konta koncernu. Do tego dochodzi groźba nagminnie
stosowanego przez zagraniczne podmioty mechanizmu tzw. wykazywania strat, by
płacić jak najmniejsze podatki. Hurtownicy mówią, że to m.in. z ich podatków
przygotowano miejskie tereny pod inwestycje – te same, gdzie teraz stanie
Makro. Postanowili się zjednoczyć, żeby protestować. „Chcemy skupić jak
największą reprezentację firm naszej branży. Myślimy o liście otwartym do
prezydent i radnych” – mówi jeden z nich.
Władze miasta jednak nie widzą problemu – ich zdaniem, Makro jest potrzebne,
„nowe miejsca pracy” także, a z przyczyn formalnych nie można zablokować
inwestycji, bo teren pod budowę należy do prywatnej firmy, która może go
sprzedać komu chce, zaś plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza w tym
miejscu budowę właśnie takich obiektów, jak hurtownie.
Protest jest z pewnością potrzebny. Dobrze by jednak było, gdyby polscy kupcy
i hurtownicy jednoczyli się nie tylko w teorii i na czas protestu, gdy już ma
powstać obiekt wielkiej sieci handlowej. Mogliby pomyśleć także o jednoczeniu
faktycznym i na bazie połączonego kapitału tworzyć podmiot, który byłby w
stanie skutecznie konkurować z gigantami. W jedności siła – a formalnych
możliwości łączenia sił, przy zachowaniu podmiotowości i autonomii
poszczególnych uczestników sojuszu, jest sporo.
Obserwuj wątek
    • Gość: turysta Re: STRACH JEDNOCZY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 16:04
      >Postanowili się zjednoczyć, żeby protestować. „Chcemy skupić jak
      największą reprezentację firm naszej branży. Myślimy o liście otwartym do
      prezydent i radnych” – mówi jeden z nich.<

      Postanowili się zjednoczyć, żeby protestować. A nie lepiej stworzyć dość dużą
      firmę z polskim kapitałem jako liczącą się konkurencję dla sieci Makro Cash and
      Carry. Wszyscy chcemy kapitalizmu i go mamy, takie są zdrowe zasady ekonomiczno-
      gospodarcze w tym systemie. Trzeba inwestować i rozwijać się, a w trudnych
      chwilach łączyć i tworzyć jedno wspólne duże , silne i konkurencyjne
      przedsiębiorstwo. Jednak do tego trzeba dorosnąć i zmienić nawyki.

      >Chcemy skupić jak
      największą reprezentację firm naszej branży. Myślimy o liście otwartym do
      prezydent i radnych” – mówi jeden z nich.<

      Chcą aby był kapitalizm, ale nakazowo-rozdzielnikowy jak w komunie.
      Czy z tych ponad 900 osób wszyscy pracują bezpośrednio w hurtowniach , czy
      tylko mają etaty jako członkowie rodzin w celu opłat ZUS?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka