antoni1934.pl
06.09.05, 09:24
W cywilizowanych krajach pracownicy służb cywilnych, wojskowi, policjanci i
ich zstępni nie mogą startować w wyborach parlamentarnych, a nawet
samorządowych. Ci piersi mogą to robić dopiero po rezygnacji z tych stanowisk
przed kampanią wyborczą. Nie ma mowy o tym żeby mógł to załatwić urlop wzięty
na okres wyborów. Policja i wojsko, nie prawa startować w wyborach, a
odpowiedzią, dlaczego niech będą ostatnie kłopoty z posłami ze służb
specjalnych. Pracownicy tych służb powinni być dożywotnie pozbawieni startu w
wyborach parlamentarnych i samorządowych, ponieważ ich macki sięgają głęboko
w przestrzeni i czasie, o czym może świadczyć ogromny wpływ na sposób
rządzenia naszym krajem byłych służb SB i IW negatywnie zweryfikowanych, nie
mówiąc o tych, co legalnie okupują ławy poselskie i rządowe. Tak jest na
przykład we Francji, o czym dobrze wiedzą nasi parlamentarzyści i ekipy
rządzące, często tam szkolone.