cancro
18.10.05, 12:19
Minionej niedzeli odwiedziłem rodzinne strony. No i oczywiście głównym punktem
dnia było grzybobranie! Do tej pory mam przed oczyma dorodne borowiki, kozaki
i maślaki, a zapach suszonych grzybów łechce moje nozdrza!
Hej, kto żyw na grzyby!