rembert
10.11.05, 08:01
Tego w Polsce jeszcze nie było! W małym miasteczku koło Zielonej Góry stanie
gigantyczny pomnik Chrystusa. Będzie tylko o dwa metry niższy od sławnego
posągu Jezusa w Rio de Janeiro. Miejscowy proboszcz już zaczął budowę
Na przedmieściach Świebodzina, przy drodze krajowej nr 3, niedawno było pole
rzepaku. Teraz praca tam wre - jeżdżą koparki i uwijają się robotnicy. Na
polecenie proboszcza budują gigantyczny posąg Jezusa. 21-tysięczne miasteczko
leżące 40 km od Zielonej Góry ma mieć pomnik porównywalny z najsławniejszą
figurą Chrystusa na świecie. Wysokość: 30 m, długość głowy: 3,6 m, szerokość
ramion: 25 m, liczba schodków w środku: 230. Robotnicy uwijają się, bo posąg
ma być gotowy do jesieni przyszłego roku. Uroczyste otwarcie zaplanowano na
16 października, w 28. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża.
- To konsekwencja zawierzenia miasta opiece Chrystusa Króla - mówi ks.
Sylwester Zawadzki, 75-letni proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego. Ma w
mieście opinię sprawnego organizatora. Gdy kilka lat temu budował trzeci
kościół, wszyscy pukali się w czoło: "Dwa wystarczą na takie małe
miasteczko". Ksiądz kościół postawił i ma na mszach tłumy.
Światełka dla samolotów
W grudniu 2001 r. kupił od Agencji Nieruchomości Rolnych 5-hektarowe pole
rzepaku. - Czwarty kościół? Trzeba się zastanowić, czy naprawdę chcemy być
drugim Licheniem - zaniepokoili się radni. Ale wizja księdza była inna.
Pierwszy poznał ją Jerzy Rymaszewski, urzędnik ze starostwa, który wydaje
pozwolenia na budowy. - Nie będzie z tym problemu? - spytał ksiądz, pokazując
mu plany.
- Jak je zobaczyłem, zrobiło mi się gorąco. Takie wymiary! Zacząłem
sugerować, że może by to trochę zmniejszyć, bo ludzie będą gadać, ale ksiądz
był uparty. Co miałem robić, budowla ma poniżej 40 m wysokości, to nawet nie
trzeba uzgadniać z wojskiem. Wszystkie formalności spełnione, to dałem zgodę -
opowiada urzędnik.
Projekt powstał w pracowni poznańskiego architekta prof. Mariana Fikusa. -
Nigdy czegoś takiego nie projektowałem - mówi profesor. Dodaje, że pomniki o
takich rozmiarach to rzadkość na skalę międzynarodową.
Pomnik będzie widoczny z kilku kilometrów. Fundamenty już stoją. Na nich
będzie 10-metrowy postument, a na nim 20-metrowa figura Jezusa z rozłożonymi
szeroko ramionami. Od tej z Rio de Janeiro, będzie ją odróżniała korona na
głowie. Jest też analogia z wodą - Chrystus w Rio stoi naprzeciwko zatoki, a
ten ze Świebodzina stanie naprzeciwko basenu miejskiego. Żelbetowy postument
ma być błękitny, a figura Jezusa - mlecznobiała, lekka, z żywic
plastycznoszklanych. W środku - schody na taras widokowy. Na szczycie będą
czerwone lampki ostrzegające samoloty.
To nie koniec
Co na to mieszkańcy Świebodzina? - Cieszymy się, bo może pomnik wypromuje
nasze miasto - słyszymy w świebodzińskim ratuszu, który jednak zastrzega, że
z pomysłem nie ma nic wspólnego. - Nie jestem zadowolona. 30 m to tyle ile 10-
piętrowy wieżowiec. A jeszcze turyści się zjadą i będzie hałas - narzeka pani
Marianna Gnatek z osiedla domków jednorodzinnych, której okna będą wychodzić
na pomnik.
Skąd pieniądze na statuę? Proboszcz nie chce o tym rozmawiać, ale zapewnia,
że jest jedynym inwestorem. Według Krzysztofa Tomalaka, wiceburmistrza
Świebodzina, pieniądze mają być od sponsorów i ze zbiórek parafian.
W przyszłości wokół pomnika ma jeszcze stanąć 14 stacji drogi krzyżowej z
figurami. Ks. Zawadzki nie wie jeszcze, jaką będą miały wysokość.
Jezus ze Świebodzina a Jezus z Rio
Wysokość: * Świebodzin - 30 m, Rio - 32 m * Wysokość głowy: Świebodzin - 3,6
m, Rio - 3,5 m * Szerokość ramion: Świebodzin - 25 m, Rio - 23 m. Liczba
schodków w środku: Świebodzin - 230, Rio - 222.
PS. Ja mam mieszane uczucia. Jak zwykle w tego typu sprawach. Czy to przejaw
pobożności, czy torchę odlewanie zlotych cielców. Pomniki nas inspirują, mają
wskazywać cel, wywyższać wzorce, a z drugiej strony ten wysiłek i środki
można przecież wykorzystać na bardziej zbożne cele. Tylko, że tego typu cele
są mniej medialne i widoczne, chociaż chyba bliższe Panu Bogu.