Dodaj do ulubionych

Samochody na gaz w tarapatach

    • Gość: walek Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 00:26
      Dupa. Nie zgadzam się. Miałem Kadetta na gaz. zrobiłem nim w ciągu 3 lat 140
      ts. km. i śmigał jak złoto. I z tego co wiem smiga do tej pory. Jedynie co
      zauważyłem że po ok. 100 tys. więcej zaczoł palić. Ale to podobno było
      spowodowane reduktorem. na początku na trasie 7,5 litra ptzy 110 km/h a przed
      sprzedażą prawie 9 litrów. Terz mam diesla i koszty utrzymania dużo wyższe :(.
      W dodatku TDI i o zgrozo elektonika co chwile śiada coś a podłoączeni do kompa
      tylko 100 zł.
    • Gość: nando rafael Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 02:29
      Ta Sałwacka to istna kretynka!!!!!!!!!!Chyba z przysłowiowego braku tematu
      napisała merytoryczną bzdurę.Dobra rada dla tej pseudo dziennikarki,weż się za
      uczciwą pracę,proponuję jeden z hipermarketów, o którym nie omieszkałaś
      napisać.Zobacz czy twoja wizja sprawdzi się z tamtejszą rzeczywistością.
    • Gość: mechanik Uważajcie na takich głupich mechaników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.05, 09:14
      Ten człowiek nie ma pojecia co pisze. Nikt zdrowych zmysłach nie powinien do
      niego dac samochoóu. Nie wiem gdzie sie kształcił, ale wiedzy nie ma żadnej.
      Gaz dobrze założony absolutnie nie wpływa na zuzycie silnika.
      Serwisuje auta z przebiegami ( nie montuje instlacji LPG ani ich nier
      serwisuje) ponad 200 -300 tys zrobionych tylko na gazie i róznicy nie ma w
      poórwnaniu z tymi bez. Zaznaczam, ze nie pisze o żle założonych instalacjach.
      Posiadam własny warsztat. Wczensniej przez 8 lat prowadziłem podobny w Holadii
      i tez miałem kontakt z autami na LPG ( tam jest o bardzo popularne ) tylko ze u
      nikt by nie uwierzył w takie bzdury jak w tym artykule.
      Dodam tylko, ze jestem dotorem inżynierem i troszeczke na budowie silników oraz
      silach w nich działających sie znam.
      Reasumujac, nie czytajmy bzdur pseudomechaników, tylko dbajmy oto, żeby
      gazownicy wykonali swoja robte solidnie.
    • Gość: el G Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.zamosc.mm.pl 17.12.05, 17:18
      co za bzdury, powiedzcie gdzie sa ci mechanicy, zebym mogl ich omijac szerokim
      lukiem.
    • niedoscigniona Re: Samochody na gaz w tarapatach 19.12.05, 10:34
      ciekawe kiedy p. Sałacka-autorka- dołączy swój głos??? przecież jej artykuł
      cieszy sie takim zainteresowaniem jak dawno żaden inny...choć przyznam szczerze
      watpliwa to chluba..zresztą co się dziwić, jeśli pisze się o rzeczach o których
      nie ma się zadnego pojęcia - dziennikarstwo przede wszystkim wymaga
      merytorycznego przygotowania, inaczej VOILA!!!!!!
    • Gość: urzytkownik LPG Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.12.05, 14:25
      Ale bzdury,przejechałem na gazie 500.000 km. sam.to Mazda
    • Gość: piotrek Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 20.12.05, 22:35
      Bzdura! Przy dzisiejszej technologi, instalacja gazu nie jest szkodliwa dla
      silnika za to sam gaz nie jest szkodliwy dla srodowiska - pomysl tez o tym
      człowieku
    • Gość: DDX Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 16:36
      pepi_2: I wlasnie dlatego ze nigdy nie miales, ani (jak piszesz) nie pomyslales
      o instalacji gazowej, nie masz mawet cienia pojecia o temacie... bo gdybys
      mial, to byx wiedzial, ze to co tam napisali to jest stek bzdur!

      Gazofobi to ZLO!!!!!
    • Gość: gumowaty Re: Samochody na gaz w tarapatach IP: *.aster.pl 22.12.05, 21:55
      w zasadzie w wiekszosci to bzdury
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka