Dodaj do ulubionych

beaujolais

20.11.02, 15:29
nouveau tuz tuz!
(jak sie walnelam w pisowni to przepraszam, alec to cholerstwo niemozebne!)

szykujcie sie. zoladki napelnic jedzeniem wszelakim (i tak na drugi dzien bol
glowy paskudny, ale moze pomoze), duzo jeszcze ochraniaczy na podoredziu - i
kieliszki w dlon!

niech nam zyja okazje wszelakie!
(w piatek najlepiej wziac urlop)

pozdrawiam. imprezowo.
Obserwuj wątek
    • Gość: Silvestri Re: beaujolais IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.11.02, 15:31
      np dziś w 4 różach


      topornie pozdrawiam :)*
      • arwena Re: beaujolais 20.11.02, 15:34
        Gość portalu: Silvestri napisał(a):
        > np dziś w 4 różach
        juuuuuutro!!!!
        dzis to zdecydowanie zbyt wczesnie!!
        :)

        > topornie pozdrawiam :)*
        ;)))))) pozdr wzajemnie - topornie;)
        • Gość: Silvestri Re: beaujolais IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.11.02, 15:36
          dzisiaj!!!!
          sprawdź koniecznie

          ps
          widzę że jesteś fizycznie z drugiej strony kabla :)))
    • tezgucio Re: beaujolais 20.11.02, 15:39
      arwena napisała:
      > nouveau tuz tuz!
      > (jak sie walnelam w pisowni to przepraszam, alec to cholerstwo niemozebne!)
      > szykujcie sie. zoladki napelnic jedzeniem wszelakim (i tak na drugi dzien bol
      > glowy paskudny, ale moze pomoze), duzo jeszcze ochraniaczy na podoredziu - i
      > kieliszki w dlon!
      > niech nam zyja okazje wszelakie!
      > (w piatek najlepiej wziac urlop)
      > pozdrawiam. imprezowo.

      Znowu będzie ciężkie nazajutrz.
      • tzenzor_markon Re: beaujolais 20.11.02, 15:44
        ciekawe czy mają tego gena
        • tezgucio Re: beaujolais 20.11.02, 15:56
          tzenzor_markon napisał:

          > ciekawe czy mają tego gena

          Po północy będzie można wyciągnąć pierwsze wnioski.
          • Gość: Silvestri Re: beaujolais IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.11.02, 16:26
            Tak wiadomość potwierdzona - dziś w 4 różach wieczór francuski (nie wiem kto
            zać tą francuską jest, ale mam nadzieję, że wpóści na swój wieczór)

            a tak na marginesie:
            "wszystkiemu winne są jej pasje winne"
            • tzenzor_markon Re: beaujolais 20.11.02, 16:38
              a ja znów mam papierkowej roboty full, zazdraszczam :-(
              • osm Re: beaujolais 20.11.02, 16:46
                Nie wiem czy wiecie, ale tego swinstwa zaden Francuz
                (normalny) nie tknie. To zostalo podobno spopularyzowane
                przez Angoli, ktorzy w tym wlasnie okresie zasuwali
                gromadnie do Francji na Beaujolais Nouveau. A w tej
                chwili najbardziej popularne w USA. No ale nie ma co sie
                dziwic - jak sie je hamburgery, to mozna pic Beaujolais
                Nouveau.
                Raz popelnilem ten blad i poprobowalem - nigdy wiecej.
                Juz lepiej sie wybrac do Niemiec i za 2-3 euro kupic
                sobie butelke dobrego Montepulciano d'Abruzzo.
                • aborys Re: beaujolais 22.11.02, 10:06
                  osm napisał:

                  > To zostalo podobno spopularyzowane
                  > przez Angoli, ktorzy w tym wlasnie okresie zasuwali
                  > gromadnie do Francji na Beaujolais Nouveau.
                  Przez tubylców francuskich i niezły pomysł marketingowy. Sprzedają nie wino
                  lecz święto. Okazję do zabawy. Przeciętny konsument, pijąc jedną flachę na 2-3
                  miesiące nie odróżni bożolaka od bordosa.
                  Sikacze ohydne te bożolaki, ale 3-4 flaszki rocznie wypić można.
                  Ale kupione luzem, nie opakowane w święto.
                  • arwena Re: beaujolais 22.11.02, 16:25
                    no i juz. tyle krzyku a glowa az tak nie peka.
                    ale prawda jest, ze ten bn to dranstwo paskudne. choc okazja sie liczy, o nia
                    najbardziej tu chodzi.

                    jak francuskie wieczory? jak obchody huczne? smak truskawek, jezyn i malin
                    przebijajacy sie delikatnie przez kwas wspominac bedziemy do nastepnego
                    trzeciego czwartku, gdy to znow...
              • Gość: Silvestri Re: beaujolais IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.11.02, 16:47
                "zazdraszczam"!!!!
                :0
                dla mnie bomba!
                A ja jednak dam się skusić (sam nie wiem czy wynika to z mojego słabego silnego
                charakteru, czy też z bliżej nieokreślonej tęsknoty do świeżego winka).

                Jakkolwiek by na to nie patrzeć i gdziekolwiek nie upatrywać motywacji jest ona
                determinująca me dzisiejsze postępowanie (i mam nadzieję, że tylko dzisiejsze -
                wszak zawsze mówiłem, że determinuje kultura a nie strój genowy).

                PS
                redaktorów nie pozdrawiam :))
              • tezgucio Re: beaujolais 20.11.02, 17:18
                tzenzor_markon napisał:

                > a ja znów mam papierkowej roboty full, zazdraszczam :-(

                Każda wymówka jest dobra.
                • Gość: sagan Re: beaujolais IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 20.11.02, 19:03
                  wszystko pięknie tylko te nasze ceny; ciągle pozostaje import z Frankfurtu
                  • tezgucio Re: beaujolais 20.11.02, 19:14
                    Gość portalu: sagan napisał(a):

                    > wszystko pięknie tylko te nasze ceny; ciągle pozostaje import z Frankfurtu

                    Jak dobrze pójdzie to będziemy mieli rodzime zielonogórskie nouveau.
                    Za ceny nie odpowiadam.

                    Dobre wino nigdy nie było tanie.
                    • Gość: sagan Re: beaujolais IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 20.11.02, 20:21
                      nie przesadzaj, mówimy o sikaczu po 2 euro
                      • Gość: sagan Re: beaujolais IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 20.11.02, 20:28
                        przeczytałem tekst i jestem zaszokowany, Beaujolais Nouveau w cenie 50 zł za
                        flaszkę; ludzie to można kupić we Frankfurcie już za 2 euro;
                        Beaujolais Nouveau to siki, które trzeba zwyczajowo wypić do świąt bo
                        zaczynają powtornie fermentować
                      • tezgucio Re: beaujolais 21.11.02, 13:46
                        Gość portalu: sagan napisał(a):

                        > nie przesadzaj, mówimy o sikaczu po 2 euro

                        To nie było o sikaczu.
                        • osm Re: beaujolais 21.11.02, 14:31
                          tezgucio napisał:

                          > Gość portalu: sagan napisał(a):
                          >
                          > > nie przesadzaj, mówimy o sikaczu po 2 euro
                          >
                          > To nie było o sikaczu.

                          Jak to nie, wlasnie BN to jest sikacz i to potworny. A za
                          2 euro, to mozesz we Frankfurcie kupic niezle winko typu
                          Soave, czy za 2.69 Montepulciano d'Abruzzo 2001 czerwone.
                          To sa niezle wina. A jak chcesz wydac 50zl, czyli ok. 12
                          euro, to masz taki wybor DOBRYCH win, ze hej. Jak mozna
                          zadac 50 zl za BN!? Tyle to to kosztuje - ale w USA.
                          • tzenzor_markon Re: beaujolais 21.11.02, 15:18
                            polskie zdzierstwo się niedługo skończy
                          • tezgucio Re: beaujolais 21.11.02, 15:27
                            osm napisał:
                            > Jak to nie, wlasnie BN to jest sikacz i to potworny. A za
                            > 2 euro, to mozesz we Frankfurcie kupic niezle winko typu
                            > Soave, czy za 2.69 Montepulciano d'Abruzzo 2001 czerwone.
                            > To sa niezle wina. A jak chcesz wydac 50zl, czyli ok. 12
                            > euro, to masz taki wybor DOBRYCH win, ze hej. Jak mozna
                            > zadac 50 zl za BN!? Tyle to to kosztuje - ale w USA.

                            "Jak dobrze pójdzie to będziemy mieli rodzime zielonogórskie nouveau.
                            Za ceny nie odpowiadam."
                            Powstała koncepcja otworzenia zielonogórskiego centrum winiarskiego w Bachusie
                            dla amatorów.

                            Młode wino typu BN nie nadaje sie co codziennego picia. Traktuję to raczej jako
                            możliwość spotkania z przyjaciółmi i znajomymi. Na co dzień nie ma na to czasu.
                            Ile razy mamy się spotykać przy piwie?

                            Od 20 lat jestem miłośnikiem węgierskich win, nie przepadam za włoskimi,
                            amerykańskich nie trawię.

                            "Dobre wino nigdy nie było tanie."
                            To była uwaga niezależna od BN i winek za 2 euro, nieważne czy włoskich czy
                            reńskich, wermucików i innych dosładzanych, przyprawianych napojów szumnie
                            zwanych winami.


                            • osm Re: beaujolais 21.11.02, 15:43
                              tezgucio napisał:


                              >
                              > Od 20 lat jestem miłośnikiem węgierskich win, nie
                              przepadam za włoskimi,
                              > amerykańskich nie trawię.
                              Mmmm. Wegierskie o tak. Pychota 5 puttonyowy Tokaj Aszu
                              albo nawet 6. Cos takiego to powinni wprowadzic jako
                              tradycje picia, a nie jakiegos dziadowskiego sikacza.
                              Wtedy cena 50 zl bylaby baaardzo przystepna. W kazdym
                              razie 5 puttonyowy kosztuje u nas zdecydowanie za duzo
                              (ok 130-150 zl za 500ml). 6-tki nie widzialem - pilem
                              kilka razy na Wegrzech, choc czasem mialem wrazenie, ze
                              to grzech cos takiego pic.
                              Ale czesem Wegrzy tez wypuszczaja sikacze. Dobre wina sa
                              rumunskie, ale trzeba jechac na miejsce i kupowac
                              najdrozsze starannie ukryte za sterta tanich sikoli.
                              Zgadzam sie, ze dobre wino nigdy nie bedzie tanie, ale
                              nie moze byc tak, ze takie cos jak BN kosztuje az tyle i
                              to tylko ze wzgledu na jego promocje. Gdyby nie
                              Amerykanie i Angole, to ten trunek w zyciu nie osiagnalby
                              takiego sukcesu. No ale oni wiadomo - smaku nie maja.
    • Gość: zuzka Re: beaujolais IP: 213.76.142.* 22.11.02, 18:31
      Czy można kupić Beaujolais gdzieś w zielonogórskim sklepie co by się uraczyć
      winkiem w domu?
      Zuzka
      • arwena Re: beaujolais 22.11.02, 19:20
        pewnikiem mozna, ale nie wiem w ktorym, bo sie nie patrzylam

        no i slowo 'uraczyc sie' - jakze ladnie zabrzmialo w odniesieniu do kwasa:)))
        ale moze trafisz na jaka lepsza winnice.
        ;)))
      • Gość: sagan Re: beaujolais IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 24.11.02, 12:02
        w PiP - 25 zł za butelkę
        • tzenzor_markon Re: beaujolais 24.11.02, 13:52
          Sagan Ty to piłeś? odpowiedz jako autorytet w tej dziedzinie, bo ja wina pijam
          sporadycznie :-)
          • Gość: sagan Re: beaujolais IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 24.11.02, 13:55
            nie, widziałem tylko
            • tzenzor_markon Re: beaujolais 24.11.02, 13:58
              może Arwena piła, tylko jak przesadziła to nie będzie pamiętała jakie było
              • Gość: sagan Re: beaujolais IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 24.11.02, 14:01
                trzeba bardzo chcieć, aby upić się tą siarą
                • tzenzor_markon Re: beaujolais 24.11.02, 14:11
                  Arwena aż popiskiwała dwa dni przed aktem :-)))
                  • Gość: sagan Re: beaujolais IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 24.11.02, 16:23
                    rzecz gustu i smaku, ja z lekkich win francuskich zdecydowanie najbardziej
                    lubię koniak
                    • tzenzor_markon Re: beaujolais 24.11.02, 18:01
                      to tak jak ja, z lekkich wódek spirytus :-)
                      żartuję, ostatnio raczej preferuję piwo ze względu na
                      poranną kierowniczość pojazdu
                      • Gość: sagan Re: beaujolais IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 24.11.02, 18:45
                        to prawda, kierowalność najważniejsze więc i u mnie degustacja wypada bardzo
                        rzadko; dochodzi jeszcze syndrom dnia poprzedniego; pozostaje piątkowe piwko i
                        to najlepiej jakieś rzadziuśkie bo te nowe wynalazki bywają bardzo zdradliwe
                • tezgucio Re: beaujolais 25.11.02, 21:37
                  Gość portalu: sagan napisał:

                  > trzeba bardzo chcieć, aby upić się tą siarą

                  Aż tak bardzo nie trzeba, młode wino działa z dużym opóźnieniem.
                  Kwasik ten ma niezłą zawartość innych owoców (poza winogronami) co podobno daje
                  mu niepowtarzalny bukiet i smak. Tym niemniej okazja do spotkań jest a
                  posmaczek tego cienkusza co roku zabijamy lepszym alkoholem i jest ok.
                  • arwena Re: beaujolais 26.11.02, 16:11
                    tezgucio napisał:
                    > Tym niemniej okazja do spotkań jest a
                    > posmaczek tego cienkusza co roku zabijamy lepszym alkoholem i jest ok.
                    i o to chodzi!
                    prosto w czarne
              • arwena Re: beaujolais 24.11.02, 21:02
                tzenzor_markon napisał:
                > może Arwena piła, tylko jak przesadziła to nie będzie pamiętała jakie było
                jakie moze? jakie przesadzila? czy wy mnie w ogole czytywacie?
                kulturalna proba (wiecej w tym roku sie nie dalo) i wystarczy. pretekst wazny
                do spotkania. a upic sie mozna bozolakiem tez bez wiekszych wstretow, naprawde
                na rozne mozna trafic. choc nie polecam.
                z moich doswiadczen (niezbyt bogatych) wynika ze najzdrowiej czysta sie upic. i
                wbrew pozorom nie najszybciej jak dzialamy wg zasad kilku prostych, wtedy i
                samolotow nie ma, nie suszy dzien po i glowa nie nadala do wieczora.
                polecam
                • tzenzor_markon Re: beaujolais 25.11.02, 20:35
                  czytywamy, czytywamy namiętnie, tylko kolejność mi się pomięszała.
                  Znaczy się pilnowałaś się , to dobrze :-)
                  • arwena Re: beaujolais 26.11.02, 16:13
                    tzenzor_markon napisał:
                    > czytywamy, czytywamy namiętnie, tylko kolejność mi się pomięszała.
                    za to 'namietnie' wybaczam poprzednia niefrasobliwosc;)

                    > Znaczy się pilnowałaś się , to dobrze :-)
                    a nie pilnowac sie - to zle? moze niedobrze wlasnie za bardzo sie pilnowac?
                    • tezgucio Re: beaujolais 26.11.02, 18:40
                      arwena napisała:

                      > tzenzor_markon napisał:
                      > > czytywamy, czytywamy namiętnie, tylko kolejność mi się pomięszała.
                      > za to 'namietnie' wybaczam poprzednia niefrasobliwosc;)
                      >
                      > > Znaczy się pilnowałaś się , to dobrze :-)
                      > a nie pilnowac sie - to zle? moze niedobrze wlasnie za bardzo sie pilnowac?

                      Wszystko zależy od wieku i okoliczności.
                    • tzenzor_markon Re: beaujolais 26.11.02, 18:43
                      dotykasz teorii względności, a ja nie wiem czy w końcu pilnowałaś się?
                      i cały gorę!
                      • arwena Re: beaujolais 27.11.02, 17:49
                        zatem zdefiniujcie prosze pilnowanie sie (wzgledne)
                        • tzenzor_markon Re: beaujolais 27.11.02, 17:55
                          pytanie rozumiem jest tendencyjne
                          • arwena Re: beaujolais 27.11.02, 18:02
                            gdziezbym smiala! niewinne dziewcze jestem.
                            • tzenzor_markon Re: beaujolais 27.11.02, 18:09
                              no to teraz dopiero mamy problem, jednak dostanę tego świra ale na
                              niespodziewanym punkcie :-) (wiedziałem, że tak będzie)
                              • arwena Re: beaujolais 27.11.02, 18:39
                                tzenzor_markon napisał:
                                > no to teraz dopiero mamy problem, jednak dostanę tego świra ale na
                                > niespodziewanym punkcie :-)
                                spokojnie, wez gleboki oddech i zastanow sie co dalej...

                                >(wiedziałem, że tak będzie)
                                halama rulez!
                                • tzenzor_markon Re: beaujolais 27.11.02, 18:55
                                  klasyczna reanimacja ! trzymam oddech , myślenie zero, czekam na dalszą komendę
                                  • tzenzor_markon Re: beaujolais 27.11.02, 19:21
                                    widzę ciemność , ręęęęka bndg błądzijk po klawiaturzedrfgh, czy brać drugi
                                    oddech? !!!!||||~~~~---------------
                        • tezgucio Re: beaujolais 27.11.02, 20:47
                          arwena napisała:

                          > zatem zdefiniujcie prosze pilnowanie sie (wzgledne)

                          Pilnowanie się względne polega na dostosowaniu stopnia i zakresu pilnowania do
                          warunków czasoprzestrzennoosobowych.
                          • arwena Re: beaujolais 27.11.02, 21:01
                            ok, zatem bezwzglednie pilnowalam sie jak zawsze

                            markon - jak sie trzymasz?
                            zle pojales moje slowa, wejrzyj w siebie i tam odpowiedzi szukaj...
                            albowiem szukajacy znajda
                            (ew. problem z czasem zwalcz jego wzglednoscia)
                            • tzenzor_markon Re: beaujolais 27.11.02, 21:09
                              Trzymam się jak te prosiaczki na drzewie co to i tak się w końcu puściły
                              (a pod drzewem bodaj wilk stał i czekał cierpliwie na morał):-)
                              Idę na świra, choć nie wiem czy zdołam dzisiaj obejrzeć, bo jeszcze gość w dom
                              ma zawitać.
                              • arwena Re: beaujolais 27.11.02, 21:19
                                trzym sie zatem wciaz (a nie ser z dzioba kruka?)
                                a moze miast swira przekaske gosciom czas szykowac?
                                • tezgucio Re: beaujolais 27.11.02, 23:15
                                  arwena napisała:

                                  > trzym sie zatem wciaz (a nie ser z dzioba kruka?)
                                  > a moze miast swira przekaske gosciom czas szykowac?

                                  Schabowe na kolację?
                                  • tzenzor_markon Re: beaujolais 28.11.02, 17:51
                                    mielonych z indyka mamy jeszcze jeden garnek.
                                    Moja Kobieta ma wspaniały dar wykonania z dwóch porcji mielonego prawie
                                    nieskończonej ilości kotletów.
                                    Nie sprawdzałem czy ma tę moc w przypadku wina : -)
                                    Ps "Dzień Świra" obejrzałem. Kilka razy poryczałem się ze śmiechu.
                                    To w 80% mój dzień !
                                    Jezu ! to straszne !
                                    Jeżeli nie przeszkadzają Wam "słowa", to wg mnie film bardzo dobry i stanie się
                                    kultowy.
    • bart.q Re: beaujolais 23.11.02, 00:43
      Dobra, moi drodzy. O czym Wy w ogóle piszecie? Jakie bożole niuwo? Piersze
      sysze. U nas, na północy, nawet halołin już się nie obchodzi, bo to take obce
      jes... :))
      • tzenzor_markon Re: beaujolais 23.11.02, 01:34
        a ja by se chętnie z Zuzką w domu wypił, bo ostatnio wyobcowany jezdem !
        czy jez taka możebność?
    • Gość: Dupa Re: beaujolais IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 24.11.02, 17:34
      Ten kto założył ten wątek jest albo głupkiem ,albo popisuje sie tym że potrafi
      coś tam napisać po francusku....No i co z tego że we Francji jest jakieś tam
      święto .Czy od razu trzeba je małpować? Ja wiem że jeżeli ktoś ma bar to
      jeszcze można to wytłumaczyć chęcią zarobku ,ale w innym wypadku bezkrytyczne
      małpowanie świąt zakrawa na idiotyzm .Zresztą dlatego min. patrzą na polaków
      jak na idotów. Chris Rea ja był w Polsce powiedział ,że Warszawa wygląda jak
      niemieckie miasto i pytał sie czy my Polacy mamy jakąś swoją tradycje a jeden z
      dziennikarzy powiedział HELOWEEN.Dlatego niekomentujcie juz więcej bo nie ma
      naprawde co .Może by jakieś Mandżurskie święto albo Chilijskie .Mondralo załuż
      inny wątek bo ten jest do bani. Pozdrawiam.
      • tzenzor_markon Re: beaujolais 24.11.02, 18:05
        wątek jest OK, przeca dożynki były!
      • arwena Re: beaujolais 24.11.02, 20:57
        Gość portalu: Dupa napisał:
        > Ten kto założył ten wątek jest albo głupkiem ,albo popisuje sie tym że
        > potrafi coś tam napisać po francusku....
        no no no... jednak na cos sie przydalo moje grzebanie po sieci w poszukiwaniu
        prawdy o pisowni bozolaka ;)))) albo moze jednak glupkiem jestem?

        > Może by jakieś Mandżurskie święto albo Chilijskie .
        bardzo chetnie. coz zrobic, marketing mandzurski u nas slabszy. co proponujesz?
        chilijskie wina calkiem niezle, wiecej ich pije niz francuskich

        > Mondralo załuż inny wątek bo ten jest do bani. Pozdrawiam.
        moze ortografia inaczej?
        • Gość: rico Re: beaujolais IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 23:09
          Ortografię, to może bi i DUPA (sic!) zmienił(a) ale o transplantacjach mózgu
          jeszcze nie słyszałem. Życzę jednak, by DUPA poddała sie temu zabiegowi - nawet
          jak sie nie uda, to i tak żadna strata.
          Pozdrowionka.
          • Gość: Mis Do DUPY IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 24.11.02, 23:35
            Nie, nie jest do dupy. Ja tylko do DUPY (piszę). Znaczy się w ramach dbania o
            swoje trdycje likwidujemy w Zielonej Górze Winobranie, bo to przecież
            poniemiecki wymysł?
            • Gość: Wojtek Re: Do DUPY IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.11.02, 15:36
              Likwidujmy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka