cancro
01.03.06, 07:56
Jak zwał, tak zwał: partia, stowarzyszenie... O tym że ludzie mają dość
wszelkiego partyjniactwa wiadomo nie od dziś. Stąd na krajowej scenie
politycznej różne "platformy", "porozumienia", "ligi", "sojusze" lub coś na
kształt "PiS", bez wyraźnego określenia co to jest. Najwyraźniej boją się użyć
słowa "partia".
Co do inicjatywy, to wyraźnie widać, że powstaje kolejna platforma ratunkowa.
Panie i panowie ani mru mru o programie, celach działania, a tylko o tym, że
są mali, a jak się zjednoczą to będą więksi. Nic z tego! Potencjał polityczny
Z. Góry i Gorzowa skutecznie równoważy, a może nawet przewyższa siłę mikrusów.
Jedyny sposób na przerwanie stagnacji, to likwidacja lubuskiego. Do takich
wniosków doszła już część opolskiego (Nysa i Brzeg), które jako pierwsze
pokazało niezadowolenie z reformy administracyjnej. Dziś wychodzi im to
bokiem, tak jak nam na południu (tym autentycznym) województwa lubuskiego.