zdzis1 20.07.06, 19:51 > To pasjonaci - wyjaśnia "Gazecie". LOL! Polska krajem pasjonatow! Zobaczcie ilu pasjonatow pracowalo w Biedronce i w dalej pracuje w innych supermarketach. zdzis Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kaperq Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: 82.160.254.* 20.07.06, 20:02 Ale chcociaz dobrze im placa... nawet bardzo dobrze! tez by mogl posiedziec godizne dluzej w pracy za takie zarobki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly ADB'owiec Jest duze zroznicowanie plac IP: *.mdsnwikw.tds.net 20.07.06, 20:49 Sa tacy co zarabiaja dobrze i bardzo dobrze np wiceprezes Biniszkiewicz a sa tacy ktorzy zarabiaja znacznie mniej. W ADB jest tajemnica plac i dzieki temu firma moze bardzo zroznicowac pensje. Co do posiedzenia godzine dluzej - kpisz czy o droge pytasz? W wiekszosci wypadkow siedzi sie po kilkanascie godzin bo trzeba zrobic projekt. Pracownicy ktorzy nie chca wyjezdzac z Zielonej Gory nie maja alternatywy i ADB z tego korzysta. Na szczescie sa alternatywy dla ADB (pozdrawiam tu prezesa KK - zwykl On mowic ze zyczy wszystkim odchodzacym szczescia i np mi sie udalo - na odejsciu z ADB zyskalem). A co do wspomnianej kontroli... chyba nikt nie wierzy ze cos sie znajdzie... napewno inspektorzy nic nie znajda bo dlaczego mieliby cos znalezc? ;) ADB jest firma troskliwa i nie ma nic od ukrycia ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inny byly ADBowiec Re: Jest duze zroznicowanie plac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 20:59 Jedna kontrola byla. Moze druga cos znajdzie? To proste. Nalezy przejsc wieczorem pod budynek firmy i przeliczyc samochody stojace na parkingu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADB .. a co to to? Re: Jest duze zroznicowanie plac IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.07.06, 08:43 a ktory z urzednikow pracuje po godzinach???? Oni wieczorem chodzic nie beda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.ztpnet.pl 26.07.06, 00:36 moze i po godzinach ale takie korzysci z tego sa czasem ze masakra pracuje tam moj madry brat i co nieco wiem yo! ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: surreal Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.echostar.pl 20.07.06, 21:12 Nie wiem komu zależy aby zaszczuwać to, co Zielona Góra ma najlepsze. Ta firma nie dość, że znakomcie dba o swoich pracowników, to jeszcze jest rewelacyjną wizytówką miasta. Kooperanci ADB z Warszawy niejednokrotnie namawiali prezesów do przeniesienia firmy do Warszawy, ci, mimo oferowanych z tego tytułu korzyści, się nie zgodzili. Cenię tą firmę i mam nadzieję, że będzie się jej wiodło coraz lepiej. Osoby źle piszące o ADB to zapewne byli pracownicy, którzy mają żal za to, że nie sprostali wymaganiom firmy i musieli się z niej wynieść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inny byly ADBowiec Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 21:28 Chyba wlasnie o to chodzi, zeby firmie sie wiodlo jak najlepiej a do tego zgodnie z prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly ADB'owiec ???? IP: 202.56.252.* 20.07.06, 21:41 W Warszawie koszty firmy wzroslyby kilkukrotnie - jest roznica w placeniu 550 euro a 1250 euro za te sama prace. Nikt nie mowi ze ADB przynosi wstyd Zielonej Gorze. Po prostu firma korzysta z specyfiki lokalnego rynku pracy, ma zaplecze w postaci uczelni, tani budynek itd. Ale mowimy o nieplaceniu za nadgodziny ktore jest faktem a tlumaczenie Adasia jest naiwne i nieszczere. A co do niespelnienia w ADB... no coz zarabialem ok 1200euro a teraz mam prawie 3x wiecej, znam swoja wartosc i dlatego nie pracuje juz w ADB. A Ty piszesz jak etatowy PR ADB. Niedawno (przedwczoraj) mialem okazje rozmawiac ze znajomym pracujacym w ADB (jeszcze) - coraz wiecej osob wie ze za te sama prace dostana 2x wiecej gdzie indziej, czesc mysli o wyjezdzie za granice (niektorzy juz wyjechali :) ). Po prostu rynek pracy staje sie coraz bardziej konkurencyjny, zreszta z tego co wiem ADB zdaje sobie z tego sprawe i podejmuje rozne dzialania przeciwdzialajace (np stworzenie oddzialu ADB na Ukrainie gdzie ma dostep do swietnie wyksztalconej i taniej sily roboczej - pewnie coraz wiecej pracy przenoszone bedzie wlasnie tam az do zamkniecia oddzialu w Polsce co pewnie nastapi w ciagu kilku powiedzmy 5 - 8 lat). I zeby bylo jasne - zle ADB nie zycze - zostawilem w tej firmie duzo czasu i serca i wiele sie nauczylem ale nie mam zamiaru opowiadac ze jest inaczej niz w rzeczywistosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oskarek Re: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 10:42 Pracowalem w ADB i chwale sobie ta firme:) O nadgodzinach nie bylo mowy a jezlei sie nawet zdarzaly to bylo to w jakis sposob premiowane:) wg mnie jest to najlepsza firma w miescie. Wiec jezeli cos takiego mialo miejsce w niej to mozemy sobie wyobrazic co jest w kiepskich firmach;) gdzie raczej nie dba sie tak o pracownika:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktosik Byli pracownicy ADB ... refleksje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 11:48 ..dokladnie. Ja tez pracowalem, nawet sporo, poniewaz wymagaly tego projekty. Ponadto jestem ambitny i denerwowalo mnie cos jak bylo nie zrobione i szkoda bylo mi moich kolegow, ktorzy czekali na wyniki mojej pracy. Nie zapominajmy o primemach (ktorych sam w sumie nie mialem za duzo), ktore dobrze motywowaly i wynagradzaly trudy. Jesli sie komus nie podoba, nie radzi sobie, denerwuje go cos, chce jeszcze wiecej zarabiac, pracowac mniej lub wiecej cokolwiek zawsze moze zmienic prace. Pomimo, ze odszedlem z ADB nadal interesuja mnie sprawy firmy, nadal mam wielu kolegow, ktorym staram sie pomoc i z ktorymi z mila checia napije sie zimnego pifca :) Mysle, ze ja nie starcilem pracujac w ADB i ADB nie stracilo zatrudniajac mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosik2 Re: Byli pracownicy ADB ... refleksje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 19:35 Ale lamanie regulaminu wystepowalo. Widac to jest fakt. Wiec pracodawca MUSI poniesc konsekwencje. Czy to sie podoba czesci pracownikow jesli tylko znajdzie sie jeden niezadowolony to moze to byc precedens. Ciekawe czy mozna scigac takie sprawy z KC? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielony Re: ???? IP: *.chello.pl 03.08.06, 21:06 Jakie znacie inne dobre firmy programistyczne? Jaka jest tam placa? Co taki programista robi w takiej firmie? W jakich jezykach programujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cheetah Re: ???? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 03.08.06, 23:39 W Zielonej Gorze warte polecenia sa MAX i ASTEC, robili prezentacje dla studentów na UZ, oferty pracy mozna znalezc na stronach internetowych biura karier UZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maraczek Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.07.06, 23:21 Chyba ci odbiło. Przenosząc firmę do Warszawy (mają tam przedstawicielstwo) dokonali by swoistej samozagłady. Po pierwsze jaki cwaniak warszawski dał by się tak wykorzystywać. Po drugie gdzie w Warszawie znajdziesz tylu dobrych informatyków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwak Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 21:26 A cóz to jest zostanie w pracy dłużej godzinkę? Mój ś.p. Ojciec (architekt) za komuny potrafił dodatkowo siedzieć 20 -25 godzin tygodniowo! I nikt nawet nie notował godzin! A ja nie chwaląc się pracowałem kiedyś - jak trzeba było - 14-15 godzin dziennie, już za czasów kapitalizmu. I nikt mi biedaczkowi godzin nie liczył, bo kierownikiem byłem. No, ale żarcie i napoje mi dowozili :), i do domu odwieżli. Ech, to były czasy... Teraz, cholera, pracuję na swoim po 5-6 godzin dziennie i cieszę się, jak dochodzi do 10. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halina Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 21:59 jak juz piszecie ze ktos cos doniosl to robcie to z imienia i nazwiska, a nie nazwisko znane redakcji. podobne to do prl i ogolnego polskiego syfu w calosci. zreszta jak szukacie sensacji to nie tu. wszyscy wiedza jaka jest praca w adb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milo Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 11:48 Niestety ADB to nie odosobniony przypadek, dlatego gdyby podali nazwisko informatora, to miałby on problem ze znalezieniem nowego pracodawcy (który nie lubi, gdy sekrety jego firmy wynoszone są na zewnątrz). A "ogólny polski syf w całości" - jak to ujęłaś - kojarzy mi się właśnie z wykorzystywaniem pracowników. Pomyśl trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boreash Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.06, 23:05 Oj bo kłamstwo ma krótkie nogi panie Prezesie. Takie wykrętne tłumaczenia są żenujące do przesady i nie przyjmuje ich się za wiarygodne. Trochę pokory!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bugmaker_:-) Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.chello.pl 21.07.06, 00:01 ...a ja nadal wspominam i bede wspominal czas spedzony w ADB z malymi emocjami. Czasami bylo ciezko, innym razem bylo bardzo przyjemnie, ale mysle ze na pewno sporo zawdzieczam firmie. Duzo sie nauczylem, poznalem mnostwo niezwykle wartosciowych osob. Powodzenia ... jutro nowy dzien i nowe bugi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 21.07.06, 02:17 W sumie maja racje - trzeba byc pasjonatem, zeby tam pracowac - mnie zatrudnili na 3 miesieczny okres probny i porozumienie stron zaproponowali mi po 6 tygodniach - po tej krotkiej przygodzie poszedlem gdzie indziej na podobnych warunkach, gdzie pracowalo sie w systemie 8 godzinnym w tym jedna godzna (lub dwie - nikt tego nie liczyl) "lunchu". Dlaczego trzeba byc pasjonatem? Tam faktycznie pracuje smietanka informatyczna. Ktokolwiek jest na tyle dobry zeby tam pracowac moze w ciemno jechac "na zachod" i od razu mnozyc sobie comiesiecznie odkladany kapital razy piec zyjac na jeszcze wyzszym poziomie - no bo truno mowic o jakimkolwiek poziomie zycia spedzajac w pracy 60 lub wiecej godzin na tydzien. Ja pracowalem juz w kilku firmach w Polsce, Niemczech, Anglii, USA, Francji - takiego nagromadzenia specjalistow jak w ADB nigdzie nie widzialem - ale tez nigdzie nie widzialem takiej organizacji pracy i takiej presji na "dluuuuuga prace" - pozdrawiam wszystkich pasjonatow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tq Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.07.06, 08:50 Racja - byłem w Irlandii u brata. Pracuje w firmie informatycznej. Mają zupełnie nielimitowany czas pracy! Ale jedno jest święte: TERMIN!!!! Zawalisz termin, a nie masz dobrego usprawiedliwienia typu śmierć - to dostaniesz po łapach. Niestety w takiej Zielonej Górze pracownicy ADB nie mają dokąd uciec. Ciężko uciec mając na głowie żonę i dziecko. A panu Biniszkiewiczowi gratuluję dobrej ściemy - PASJONACI :) Szkoda, ze nie ma tu emotek ROFfffff...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADBLover Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 08:59 Witam kolega z Tajwanu. Ladnie to gryzc reke ktora cie nadal karmi kolego. Wielu was tam nie ma ;) Na palcach jednej reki policzyc i jeszcze zostanie. No chyba ze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 21.07.06, 18:06 hm... fakt, ze jestem wlasnie na Tajwanie... ale nie wiem dlaczego myslisz, ze nadal pracuje w ADB - juz napisalem - po 6 tygodniach zaproponowali mi porozumienie stron - a wszystko mialo miejsce w 2004 roku... w kazdym razie - wyobraz sobie, ze na Tajwanie mozna sie znalezc innym sposobem niz "dzieki ADB" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADBLover Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 23:28 ... bo zaden normalny czlowiek tam nie wyjedzie dobrowolnie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 22.07.06, 02:43 zbyt ostro szafujesz slowami typu: "zaden" i "normalny"... na ADB swiat sie nie konczy panie kolego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brak Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 21.07.06, 09:12 Jest dobra i uczciwa firma, znana na swiecie i przez wredote jakiegos kolesia trzeba jej usiasc na glowie. Ehh. Proponuje, zeby siedzibe firmy przeniesc za granice i sie nie martwic. Gratulacje za pomysl meczenia dobrej firmy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daysleeper Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.hsd1.co.comcast.net 21.07.06, 09:36 prawda, nieprawda, kto by tam dociekał! 80% gospodyń z Gdyni nie widzi różnicy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berlin moja pensja to.... IP: *.localdomain / *.pureserver.info 21.07.06, 09:42 "Plucie na TAKA firme przez bylych pracowników( przy sytuacji na rynku pracy w lubuskim) dla mnie jest po prostu NIEMORALNE i NIEPRZYZWOITE......." mozna sie latwo domyslic kto to napisal!!! Ja nie pracowalem i nie pracuje w ADB. Wiem z opowieci kolegow jak wyglada tam sytuacja. Niestety nieplatne ale dobrze widziane okiem pracodawcow nadgodziny to szczera prawda. Czy zarobki sa wysokie - niby tak - proponuje odtajnic ich wysokosc, chocby na lamach tego forum. Przed 6 laty slyszalem o zarobkach 10 tys zl. Jak to prawda to calkiem niezle jak na polskie warunki. Ja obecnie zarabiam za Odra 13 pensji po 4380 Euro w roku i zaleznie od zysku takze 14 pensje. Nie pracuje po godzinach, nikt nie prowadzi list obecnosci, nikt mnie nie sprawdza, nie mam sztywnych godzin pracy! Ludzie otworzcie oczy, ADB to Afryka i tylko szkoda mi tych ktorzy nie moga sie urwac z Zielonej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAXX Re: moja pensja to.... IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.07.06, 10:34 Berlin: niczego trafnego się w moim przypadku nie domyslasz-nigdy ja ani nikt z mojej rodziny nie ma i nie mial nic wspólnego z ADB.Ja po prostu mieszkam i pracuje w Zielonej Górze i znam realia na linii pracodawca-pracownik w tym mieście, oraz uważam ,że pracownicy tej firmy powinni codziennie na msze za zdrowie wlasciciela dawać...... ,za warunki pracy i placy.......a kto nie chce to nie musi tam pracowac - wszak obowiązki pracy u danego pracodawcy to za PRL- u byly .......poza tym : NIE CIERPIE JAK BYLY PRACOWNIK PLUJE NA FIRME( każdą)- jak ci sie gdzies praca nie podoba to zwolnij się ,a nie pluj....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: moja pensja to.... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.07.06, 10:44 Kiedy jeden przedsiebiorca nie placi innemu przedsiebiorstwu, to jest nazywany niesolidnym dluznikiem, złodziejem. Jest pietnowany, wpisywany na czarne listy, inni przekazują sobie informacje, ze takiej firmy nalezy unikac. Sa procesy sadowe. A gdy pracodawca nie placi pracownikowi wg tego co sie umowili, to pracownik ma sie zwolnic i siedziec cicho. I przeniesc sie... do nastepnego kolchozu? To Tobie sie ustroje polityczne pomylily. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berlin Re: moja pensja to.... IP: *.localdomain / *.pureserver.info 21.07.06, 10:54 problem jest z pluciem na firme, ze tylko byly pracownik sie odwazy powiedziec prawde - choc i nie dokonca to odwaga ("nazwisko znane redakcji") ale potrafie to zrozumiec. To co w artykule zostalo opisane to szczera prawda. Pracodawca najwyrazniej wykorzystuje sytuacje na rynku i niestety swoich pracownikow. Szefostwo ma sie szacunku do pracownikow - czy to jest zdrowe? Gdybym urodzil sie za granica nie moglbym uwierzyc w takie opowiesci. Pochodze zas wlasnie z Zielonej i wiem jakie sa realia zycia w naszej ojczyznie. Smutne ze tego sie nie da zmienic i smutne ze wielu mlodych ludzi juz nie wroci do kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lupo Re: moja pensja to.... IP: *.ztpnet.pl 21.07.06, 21:14 takiego zdania może być tylko pracodawcą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAXX Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.07.06, 09:23 Plucie na TAKĄ firme przez bylych pracowników( przy sytuacji na rynku pracy w lubuskim) dla mnie jest po prostu NIEMORALNE i NIEPRZYZWOITE....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 21.07.06, 18:39 przy rynku pracy w lubuskim? ;-) ja sie tylko zastanawiam jaki procent pracownikow ADB to "zielono-gorzanie" a jaki "przyjezdni" ktorym w sumie nie robi roznicy, czy jada pracowac do ZG, Wrocka, Wawy, Krakowa... pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenek Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 23:34 Cos w tym ADB musi byc ze ludzie z calej Polski przyjedzaja. Zastanawiajace... i ponoc jakos nie nawiewaja.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Riccardo z ADB Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.alpha / *.alpha-microelectronics.de 21.07.06, 09:25 Pan Biniszkiewicz klamie w zywe oczy! Jak ktos reprezentujacy szanujaca sie niby firme moze tak klamac? Pracowalem w ADB, wciaz mam znajomych ktorzy tam pracuja i dobrze wiem, jak tam sie pracuje. Sa osoby, ktore przez okres kilku tygodni, dzien w dzien, wliczajac w to soboy i niedziele, wracaja z pracy o polnocy, by nastepnego dnia, o 8 rano, znow stawic sie w ADB i dalej rozwijac swoje "pasje"! Jest tez kilka ciekawostek, o ktorych chetnie napisze. Otoz gdy jeszcze pracowalem w ADB, firme od czasu do czasu wizytowal jej wlasciciel - pan Rybicki, ktory na stale mieszka na Tajwanie. Gdy pan Rybicki byl wizytowal firme, nikt nie mogl wyjsc z pracy niezaleznie od tego, ktora to byla godzina! Wszyscy musieli czekac, az pan Rybicki opusci budynek firmy, i dopiero wtedy mozna bylo isc do domu:) Z panem Rybickim zwiazana jest tez jeszcze jedna ciekawa historia, o ktorej mi tylko opowiadano, bo juz wtedy nie pracowalem w ADB. Otoz pewnego dnia pan Rybicki odwiedzil swoja kochana ojczyzne i mial spotkanie z kolegami z liceum czy cos takiego (szczegolow nie znam). Pan Rybicki zapragnal pokazac kolegom swoja firme, a ze byla to sobota... wszyscy pracownicy mieli obowiazek przyjsc tego dnia do pracy! Artykul mowi cala prawde o ADB. Niestety, prawdziwe jest rowniez to, ze, jak wielu zauwazylo, ADB nie ma lokalnej konkurencji. A szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.07.06, 09:36 Nie chodzi o to, ze musieli przyjsc w sobote do pracy. To nic takiego. Rozchodzi sie o to, ze musieli pracowac za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azenon Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 18:48 Dlaczego myslisz, ze pracowali za darmo? Czy comiesieczna pensja nie ma znaczenia? Premie, bonusy? Wyjazdy, niematerialne gratyfikacje? To nie musi byc proste sprzezenie, dluzsza praca = natychmiastowe pieniadze za nadgodziny. To moze byc bardziej zawile. Dluzsza praca, lepsza kondycja firmy, bezpieczniejsza praca na wiele lat. Stabilnosc. Lepsze place, wiekszy prestiz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.toya.net.pl 21.07.06, 19:46 Hej! Oczywiście, masz rację. Nie wszystko musi być natychmiastowo. Ale, jak to ktoś już tutaj napisał, trzeba w takim razie zawrzeć to w umowie. I niestety nie może to być umowa o pracę. Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 22.07.06, 03:13 dluzsza praca = lepsza kondycja firmy -> czyli szef zyskuje bezpieczniejsza praca na wiele lat -> dla kogo bezpieczniejsza? ;-) szefa jedynie stabilnosc -> jak wyzej - stabilnosc firmy - bron boze nie Twojego miejsca pracy! lepsze place, wiekszy prestiz -> na temat plac w tej firmie chyba kraza jakies falszywe legendy - pisalem juz w innym miejscu tego forum, ze place tam plasuja sie na najwyzej "srednim poziomie" - i to pomijajac w ogole kwestie "warunkow pracy" - jest jeszcze wiele innych firm w Polsce, gdzie mozna zarobic co najmniej tyle samo pracujac w godziwych warunkach! Sam po swojej przygodzie w ADB przepracowalem prawie 2 lata w firmie w ktorej to ja zostawalem zwykle najdluzej! watpie zeby ktokolwiek z mojego zespolu przez te 2 lata wypracowal wiecej niz 40 godzin w tygodniu - zwykle pracowalo sie 8 godzin w czym 1 godzina lunchu w srodku - choc czasu na prawde nikt nikomu nie liczyl ani tez nie zwracal uwagi na to o ktorej kto przychodzi/wychodzi... i wracajac jeszcze do tej stabilnosci, bezpieczenstwa itd... chyba sam nie wierzysz w to co piszesz - prawda jest taka, ze masz pracowac w kolko - im dluzej tym lepiej - bo to przyczynia sie do stabilnosci - ale nie twojego zatrudnienia - tylko stabilnosci biznesu ADB - jak Ci sie znudzi praca po 60 godzin na tydzien - mozesz sobie szukac innej firmy - bo przestaniesz sie przyczyniac do stabilnosci biznesu ADB - takie sa realia biznesu (nie tylko ADBowego z reszta) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackdp Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 09:25 Stabilnośc firmy kolego to zarazem stabilnośc stanowisk pracy w tej firmie. To dotyczy wszystkich firm, nie tylko ADB. Jeśli projekty nie zostaną zrealizowane na czas, to firma nie tylko nie zarobi ale poniesie straty (np. kary umowne). Pieniądze na wypłaty pochodzą ze sprzedaży usług lub wyrobów. Pracodawcy nie mają osiołka sr..ącego złotem. To my pracując pozwalamy firmie zarobic pieniądze. I częśc tych pieniędzy trafia do nas w charakterze wynagrodzenia czy premii. Zatem to od naszej pracy zależy czy będą pieniądze na wypłaty dla nas czy też nie. Fakt, że częśc osób nie wyrabia się w normalnym czasie pracy oznacza dwie rzeczy: są nie dośc dobrzy do wykonywania tej pracy lub też terminy wykonania pracy zostały przyjęte zbyt optymistycznie. W tym ostatnim przypadku odpowiedzialnośc ponosi przełożony, który to wymyślił bądź zaakceptował. Ma takich ludzi jakich ma i do nich musi dostosowac plany pracy. Nie upłynął chyba jeszcze tydzień od spotkania pracowników z szefostwem gdzie ten tak tu na forum sponiewierany Biniu prosił by osoby mające problem i z różnych względów nie chcące porozmawiac ze swoim bezpośrednim przełożonym przyszły do niego. Postara sie pomóc. Oskarżono go tu o kłamstwo. A nie przyszło Wam do głowy, że on może tak właśnie postrzegac otaczającą go rzeczywistośc? Wszyscy dokonujemy mniej lub bardziej subiektywnych ocen. On też ma do tego prawo. Z tego co słyszałem kiedy firma powstała wszyscy (włącznie z obecnymi prezesami i dyrektorami) pracowali znacznie więcej niż 8 godzin. Tak było trzeba aby firma odniosła sukces. I odniosła. Mając takie doświadczenia mogą oni uważac za oczywiste, że kiedy firma tego potrzebuje zostaje się dłużej by zadanie zostało wykonane na czas. I nie przyjdzie im do głowy domagac się ekstra wynagrodzenia! Nie dalej jak wczoraj była mowa o byłym pracowniku firmy, którego pięc razy przenoszono ze stanowiska na stanowisko starając się znaleźc takie na którym on będzie się dobrze czuł a zarazem będzie użyteczny dla firmy. Nie udało się, gośc musiał odejśc. Tak bywa. Człowiek uczciwy z samym sobą wie w takim przypadku, że do danej firmy nie pasuje i musi znaleźc sobie coś innego. A człowiek oszukujący samego siebie pomyśli, ze go w tej firmie prześladowali, że nie dali mu szansy się wykazac. Można i tak. Można też poleciec potem do mediów i robic aferę z czegoś co aferą nie jest. Można, to wolny kraj. Tyle że moralnośc jakaś taka wątpliwa. Parę osób porównało tu ADB do Biedronki. Zabawne. W ADB pensje są kilkakrotnie wyższe od średniej krajowej. Nikt nie limituje pracownikom czasu na herbatę czy kawę. W każdej kuchni jest kilkanaście gatunków do wyboru. Za wszystko płaci firma. Nie musimy sie na to składac jak w wielu innych firmach. Mamy ruchomy czas pracy. Musisz wyjśc wcześniej dziś, odpracujesz jutro. Nie ma problemu. Nie spotkałem jeszcze drugiej firmy w Polsce która by tak dbała o pracowników i na tak wiele sposobów. Nie mówię że takich nie ma, zapewne są. Ale też zapewne jest ich bardzo niewiele. Ktoś tu narzekał, że mu kazano pracowac po godzinach. Kazano? Przełożony nie może Wam wydac polecenia sprzecznego z prawem! Ma tyle władzy nad Wami ile mu jej dacie. A może to nie był rozkaz. Może to była prośba byście firmie pomogli w trudnej chwili? Może ktoś uważał, że jeśli firma robi dla pracowników znacznie więcej niż tego wymaga kodeks pracy, jeśli płace są wyższe niż to jest w Zielonej Górze powszechnie przyjęte to wolno mu w zamian poprosic pracowników o pomoc? A Wy zrozumieliście to jako polecenie służbowe? Ktoś napisał, że ma żonę i dziecko i nie mógł odmówic, bo nie znajdzie innej dobrze płatnej pracy w Zielonej Górze. Prawda. Ale czy firma kazała mu się ożenic? Kazała mu spłodzic dziecko? Czy to nie on sam ograniczył swoja wolnośc wyboru w ten właśnie sposób? Czy dla żonatych i dzieciatych mają byc specjalne reguły? Czy na zachodzie o którym tak wiele tu napisano nie trzeba dużo i ciężko pracowac? Ktoś trafnie zauważył że pracownicy ze statusem eksperta nie zostają po godzinach. Są wystarczająco wydajni by wykonac całą swoja pracę w czasie na pracę przewidzianym. Może zatem to umiejętności i doświadczenie (a raczej ich brak) przesądzają o tym czy ktoś zostaje w pracy dłużej a nie polecenia przełożonych? Wiecie czym się to wszystko skończy? Trzeba będzie zmienic umowy o pracę. Trzeba będzie w nich wpisac niższe kwoty. Jak się wyrobisz w czasie ustawowym to dostaniesz premię i bedziesz zarabiał tyle co do tej pory. A jak będziesz musiał zostac po godzinach, to nie dostaniesz pramii tylko wynagrodzenie za nadgodziny. Zarobisz dokładnie tyle samo. I wszystko będzie zgodnie z przepisami, tylko że niektórzy będą się znowu czuli oszukani. Bo moim zdaniem byłoby niemoralne by osoba o niższych kwalifikacjach, niższej wydajności, która potrzebuje więcej czasu na tą samą pracę, otrzymywała wyższe (dodatkowe) wynagrodzenie za dodatkowy czas którego potrzebuje by daną pracę wykonac. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.toya.net.pl 22.07.06, 13:21 Czlowieku obudz sie. Wolny kraj nie oznacza, ze firma moze postepowac wbre prawu. Mowimy o firmie, gdzie "darmowe wieczory po 18" sa jednym z elementow okresowej oceny pracownikow. Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackdp Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 13:37 Ja w tej firmie od kilku lat pracuję. Nie mam zwyczaju pracowac po 18. Nikt, nigdy mi z tego nie robił wyrzutu. Zatem na moją ocenę z pewnością to nie wpływało. Twoje wiadomości pochodzą z pierwszej ręki czy też są zasłyszane? Bo jeśli naprawdę coś wiesz o łamaniu prawa, czy to w ADB czy gdziekolwiek indziej, masz prawny obowiązek poinformowac o tym policję lub prokuraturę. W przeciwnym wypadku to TY łamiesz prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 22.07.06, 19:40 jest duzo racji w tym co piszesz... choc w kilku miejscach sie mylisz... skomentuje jedynie kilka punktow... jezeli projekt nie zostanie zrealizowany na czas to firma poniesie straty... no wiec zalozmy, ze projekt odniesie sukces - dzieki temu, ze 100 inzynierow siedzialo przez miesiac po 60 godzin na tydzien zeby tylko sie wyrobic... ostatecznie sie udalo... project managerem byl pan x... on zaplanowal ten projekt, on nim kierowal i on za niego odpowiada... co powinna zrobic firma po skonczeniu projektu? wedlug tego co mowisz - firma powinna zwolnic pana x... dlaczego? bo to on odpowiada za projekt i koles totalnie dal ciala - zle oszacowal zlozonosc przez co aby go uratowac 100 inzynierow musialo robic nadgodziny... teraz - zastanow sie i sam sobie odpowiedz - czy taka sytuacja miala kiedys miejsce w ADB? ja tego nie wiem, bo ja bylem tam jedynie chwile... ale zgaduje, ze taka sytuacja miala miejsce... albo przynajmniej jej czesc... az do momentu zakonczenia projektu - a pozniej historia potoczyla sie "alternatywna droga" - firma zamiast zwolnic pana x - dala mu duza premie za zrobienie projektu "na czas"... no ale moze sie myle - Ty pracujesz tam dluzej, wiec wiesz lepiej... piszesz o tym, ze czesc ludzi nie wyrabia sie w normalnym czasie pracy i co to oznacza... juz pisalem tutaj nie raz, ze w ADB leszcze nie pracuja - ja przynajmniej takich tam nie zauwazylem - przeciwnie - technicznie wszyscy z ktorymi przyszlo mi wspolpracowac byli na najwyzszym poziomie ze wszystkich firm w jakich mialem okazje pracowac... poziom "uprzejmosci" tudziez jakiejs takiej nazwijmy to "oglady" niektorych pozostawial troche do zyczenia, ale technicznie powtarzam - bez zastrzezen... no i w mysl tego - cale Twoje tlumaczenie ze pracuja po godzinach bo sa slabi i sie nie wyrabiaja... eh - po prostu ta droga rozumowania jest dla mnie wykluczona... co do historii o kolesiu, ktorego niby przenosili z miejsca na miejsce 5 razy zeby go jednak gdzies wpasowac... powiem jedynie, ze smierdzi mi to jakas propaganda... jak sie nazywal ten koles? mnie przeniesli tylko raz - i to bardzo szybko - poza firme ;-) ale moj przypadek byl dosc specyficzny i rzeklbym "zlozony"... o tych herbatkach, kawach i nielimitowanym czasie pracy to az szkoda pisac... moja przygoda z ADB miala miejsce w roku 2004 - wtedy dzien zaczynal sie o 8:00 - a wlasciwie to zdaje sie o 7:45 trzeba bylo juz siedziec przed komputerem (to jakas taka niepisana zasada byla chyba)... ADB bylo jedyna firma w jakiej pracowalem gdzie musialem pojawiac sie w pracy o okreslonej godzinie i lunch tez musialem jesc o okreslonej godzinie - we wszystkich innych firmach czas pracy byl faktycznie dowolny! w tej ostatniej nalezalo byc w firmie miedzy 10:00 a 15:00 - ale wiele razy zdarzalo mi sie przychodzic przed 11 - moja przyzwoitosc nakazywala mi dzwonic o 9:55 do "szefa" i uprzedzac go, ze sie spoznie - ale niektorzy przychodzili kolo 11 bez uprzedzania zwierzchnikow - nikt o to nie dbal... dwugodzinny lunch to nie bylo nic nadzwyczajnego... takze Twoje opowiesci o tym jak to ADB dba o pracownika bo w kuchni jest kilkanascie typow kawy... fucking hell - i pijesz te kilkanascie typow? czy moze masz jeden ulubiony? a jezeli tak, to czym to w czym to jest lepsze od wlasnej szafki przy biurku z jedna puszka Twojej ulubionej kawy? ;-) > Ale czy firma kazała mu się ożenic? > Kazała mu spłodzic dziecko? > Czy to nie on sam ograniczył swoja wolnośc wyboru > w ten właśnie sposób ? to juz sa teksty ponizej poziomu przyzwoitosci... stary - zycze Ci jak najlepiej - a te pare zdan zachowaj sobie na przyszlosc - i wroc do nich jak bedziesz mial troche wiecej lat... nie kazdy jest swiezo po studiach - i nie dla kazdego praca jest priorytetem nr 1 - smiem stwierdzic, ze dla zadnego dobrego ojca praca nie jest priorytetem nr 1 - no ale co ja tam wiem o ojcostwie - jeszcze nie moge powiedziec hop - chociaz dzisiaj odbylo sie moje wesele ;-) jak wszystko bedzie dobrze, to ojcem bede jeszcze w tym roku ;-) zycze Ci, zebys sie przypadkiem kiedys nie obudzil z reka w nocniku - ja sie z tego podnioslem chociaz najwiekszy zakret jeszcze przede mna... experci nie zostaja po godzinach? hm... mna "opiekowal sie" kolega o pseudonimie poopi... zdaje sie expert... rzadko wychodzilem z firmy po nim... a przed nim przyszedlem chyba tylko raz ;-) a ja pracowalem tam dluzej niz 10 godzin dziennie... pozniej cos piszesz o "nowych umowach" a w nich o nizszych kwotach... hm... ja tam nie wiem, ale "za moich czasow" to wlasnie umowe podpisywalem na kwote 1/2 umowionej - i ze niby defaultowo mialem dostawac (i w sumie dostawalem) 2x kwota z umowy - a w razie "dania dupy" firma miala miec mozliwosc ukarania mnie... eh... o tym oswiadczeniu, ze w czasie zatrudnienia w ADB nie moge prowadzic zadnej innej dzialalnosci zarobkowej tez warto wspomniec... dobra - bo juz za duzo napisalem ;-) konczac powtorze juz tylko to, co wczesniej napisalem - na ADB sie swiat nie konczy... praca tam ma swoje plusy i minusy - ja wcale nie zaluje tej mojej przygody - poznalem pare ciekawych osob, czegos tam sie nauczylem - ostatecznie wyladowalem gdzie indziej a teraz stawiam czola kolejnym wyzwaniom - co bedzie jutro? tez chcialbym wiedziec! pozdrawiam wszytkich pasjonatow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SMaroniPinK Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: 64.246.18.* 22.07.06, 20:06 > do momentu zakonczenia projektu - a pozniej historia potoczyla sie "alternatywn > a > droga" - firma zamiast zwolnic pana x - dala mu duza premie za zrobienie > projektu "na czas"... no ale moze sie myle - Ty pracujesz tam dluzej, wiec wies > z > lepiej.. Pewnie ze lepiej. Widac krotko pracowales w firmie i nie znasz realiow rynku. > w jakich mialem okazje pracowac... poziom "uprzejmosci" tudziez jakiejs takiej > nazwijmy to "oglady" niektorych pozostawial troche do zyczenia, ale technicznie > powtarzam - bez zastrzezen... no i w mysl tego - cale Twoje tlumaczenie ze > pracuja po godzinach bo sa slabi i sie nie wyrabiaja... eh - po prostu ta droga > rozumowania jest dla mnie wykluczona... Moze jednak. Ty wyleciales po 6 tygodniach. To chyba rekord. W calej mojej piecletniej karierze o tym nie slyszalem. Dotychczas rekord to 3 mies. okresu probnego. No chyba ze za nisko jestem. > co do historii o kolesiu, ktorego niby przenosili z miejsca na miejsce 5 razy > zeby go jednak gdzies wpasowac... powiem jedynie, ze smierdzi mi to jakas > propaganda... jak sie nazywal ten koles? mnie przeniesli tylko raz - i to bardz > o > szybko - poza firme ;-) ale moj przypadek byl dosc specyficzny i rzeklbym > "zlozony"... No tak. Pewnie indywidualizm, brak kreatywnosci, oglady, moze odrobina chamstwa w stosunku do przelozonych. > 15:00 - ale wiele razy zdarzalo mi sie przychodzic przed 11 - moja przyzwoitosc > nakazywala mi dzwonic o 9:55 do "szefa" i uprzedzac go, ze sie spoznie - ale Wiele razy.. w ciagu tych 6 tygodni. Nie dziwota ze poleciales.... A tak serio. Skoro juz ci wisi to moze sie przedstawisz. Nikt cie chyba nie bedzie scigac co? Jesli sie nie boisz tego co pisales to przedstaw sie nam. No chyba ze to nie do konca byla prawda. > experci nie zostaja po godzinach? hm... mna "opiekowal sie" kolega o pseudonimi > e > poopi... zdaje sie expert... rzadko wychodzilem z firmy po nim... a przed nim > przyszedlem chyba tylko raz ;-) a ja pracowalem tam dluzej niz 10 godzin dzienn > ie... Bo to sa leszcze. Na nikogo nie mozna liczyc. Jak sam nie zrobisz to nikt z expertow i innej starszyzny ci nie pomoze. Zgrywaja tylko u gory wazniakow. Taka jest atmosfera. Nie pamietam teraz ktory z tych "expertow" powiedzial kiedys ze on sam wszystko zrobi jak sie wywali innych. Dobre sobie. Chetnie bym zmienil prace ale brak w poblizu alternatyw. Wlasciwie nic mnie nie wiaze z ZG ale problemy zdrowotne mi nie pozwalaja. Poza z moimi znajmomosciami jezykow to zostaje albo rosja albo niemcy... A tak serio. Skoro juz ci wisi to moze sie przedstawisz. Nikt cie chyba nie bedzie scigac co? Jesli sie nie boisz tego co pisales to przedstaw sie nam. No chyba ze to nie do konca byla prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pozdrawiam Stacha Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: 202.56.252.* 22.07.06, 20:16 realia sa takie ze Pan X zostanie nagordzony ze potrafil przycisnac srube a jak to zrobil to firma w dupie - niewazne czy prosil ludzi czy im grozil wazne ze zakonczyl projekt przed terminem - takie zarzadzanie to proszenie sie o klopoty i ten artykul jest klopotem, pewnie jednym z klopotow jakie ADB sobie samo na wlasne zyczenei wypracowalo. I nie badz taki ciekawy, w tej dyskusji jakos pracownicy ADB sie nie przedstawiaja za to co najmniej jeden byly z ktorym firma rozstala sie niezbyt ladnie tak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Guru Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: 66.98.168.* 22.07.06, 20:24 > realia sa takie ze Pan X zostanie nagordzony ze potrafil przycisnac srube a jak > to zrobil to firma w dupie - niewazne czy prosil ludzi czy im grozil wazne ze > zakonczyl projekt przed terminem - takie zarzadzanie to proszenie sie o klopoty > i ten artykul jest klopotem, pewnie jednym z klopotow jakie ADB sobie samo na > wlasne zyczenie wypracowalo. Przeciez wszyscy z marketingu ADB tak robia. Zawsze tak bylo i bedzie. > I nie badz taki ciekawy, w tej dyskusji jakos pracownicy ADB sie nie > przedstawiaja za to co najmniej jeden byly z ktorym firma rozstala sie niezbyt > ladnie tak... Moze ich nie stac na prawnikow, albo rodziny sa zastraszane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cienias z ADB Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: 202.56.252.* 22.07.06, 20:35 Marketing robi to za przyzwoleniem szefostwa. I pewnie nie stac ich na prawnikow, zreszta Polska to nie jest Szwajcaria, to nie jest Tajwan. Tylko w Polsce ludzie pracuje tyle, ich koledzy z innych oddzialow robia wielkie oczy jak widza ile w Polsce sie pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 23.07.06, 07:14 moj przyklad o panu x, ktory prowadzil "sakcesful prodzekt" pominales milczeniem... na szczescie juz inni potwierdzili, ze w ADB pan x dostanie premie... > > nakazywala mi dzwonic o 9:55 do "szefa" i uprzedzac go, ze sie spoznie > Wiele razy.. w ciagu tych 6 tygodni. Nie dziwota ze poleciales.... hm... wczesniej odnioslem wrazenie, ze jestes inteligentnym kolesiem - ale teraz widze, ze slyszysz tylko to, co chcesz uslyszec... nie w ciagu tych 6 tygodni tylko w ciagu poltora roku pracy w kolejnej firmie... co do przedstawiania sie... powiem: pas... niektorzy piszacy tutaj mnie znaja, mieszkalem u kolegi na Spawaczy... i tez nie rozumiem twojego kwestionowania, czy pisze prawde... i ze co? ze niby jak napisze tutaj swoje imie i nazwisko to bedzie oznaczac, ze "tak - pisalem prawde"? a jak nie napisze, to oznacza, ze wszystko to wymyslilem? nie nie wymyslilem tego - wszystko co napisalem jest prawda... firma ADB potraktowala mnie niepowaznie - nie wiem po co mnie zatrudnili zeby mnie zaraz zwalniac... a na koniec napisze tylko slowo komentarza do tego, ze jestem cieniasem... tak - jestem - jak przyszedlem do ADB pierwszego dnia, to nie wiedzialem jak sie kompiluje kernel... spotkalem wielu ludzi, ktorzy maja znacznie wiecej doswiadczenia ode mnie... ale takich, ktorzy imponowali mi inteligencja - juz nie tak wielu... pozdrawiam wszystkich pasjonatow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.07.06, 21:34 "could anybody offer me a DSP/embedded job" Czy to nie twoje ?..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: 65.57.245.* 29.07.06, 22:03 > pozniej cos piszesz o "nowych umowach" a w nich o nizszych kwotach... hm... ja > tam nie wiem, ale "za moich czasow" to wlasnie umowe podpisywalem na kwote 1/2 > umowionej - i ze niby defaultowo mialem dostawac (i w sumie dostawalem) 2x kwot > a z umowy - a w razie "dania dupy" firma miala miec mozliwosc ukarania mnie... czytając między wierszami, odnoszę wrażenie że tą drugą pensję ADB płaciło na szaro, aby uniknąć składek i podatków :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ten z V pietra Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: 220.119.198.* 31.07.06, 01:30 nie moglo uniknac placenia skladek czy podatkow bo wtedy bylo juz prawo nakazujace placic od pensji i premii podatek w tej samej wysokosci. Chodzilo o posiadanie srodka dyscyplinujacego ktore szybko pozwlala delikwentowi zabrac polowe uposazenia. Mialo sie to jednak dzic w przypadkach razacego naruszenia regulaminu pracy i z tego co mi wiadomo zdarzyla sie w calej historii ADB raz albo dwa razy. I o ile mozna miec zastrzezenia do ADB jako pracodawcy w zakresie wysokosci pensji (poteznego rozstrzalu bo sa ludzie ktorzy zarabiaja 2000 netto a sa tacy co zarabiaja 12 tysiecy - nie ma miedzy nimi az takiej przepasci na jaka wskazywalalby wielkosc pensji), czy zastrzezenia do organizacji, zarzadzania zasobami ludzkimi, relacji interpersonalnych w firmie to napewno nie mozna zarzucic ADB opozniania wyplat, kombinowania czy oszukiwania na podatkach - firma jest pod tym wzgledem do przesady uczciwa - czesto wyplaty byly przyspieszane (w okolicach grudnia czy wielkanocy). ADB ma zalety i ma wady, sa dobre i sa zle rzeczy w ADB. Odpowiedz Link Zgłoś
enum Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach 31.07.06, 22:09 Andrew Rybicki mówi, że firma była dochodowa od samego początku. Dlatego chwalić wypłaty na czas to tak, jakby chwalić pracownika, że codziennie przychodzi do pracy. Zdanie "na pewno nie mozna zarzucic firmie kombinowania czy oszukiwania na podatkach - firma jest pod tym wzgledem do przesady uczciwe" nie jest prawdziwe. Teoretycznie w papiery były w porządku, ale w praktyce nie były. Dlaczego? :) To bardzo proste, ale nie powiem. Trudno mi mówić o skali całej firmy. Ale w tym wycinku, który znam, kombinacje były. Podkreślam, że papiery wyglądały ok. Ale papiery opisywały sytuację zupełnie odmienną od rzeczywistości. Prawo było łamane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daj juz spokoj uprawiasz propagande... IP: 222.238.179.* 22.07.06, 20:04 a to obludne i zalatuje podrecznikami na wyprzedazy w hipermarkecie "jak odniesc sukces w biznesie". Biniowi sie dostalo bo zachowal sie naiwnie a pelni taka funkcje ze nie moze byc naiwny - firma powinna wyslac go na pare kursow jak sobie radzic i co mowic a czego nie. Cytujesz doslownie to co powiedzial prezes... - nie jestes prezesem wiec?? I to co mnie zmusilo do wypowiedzenia sie na tym forum to Twoj argument o wysokosci pensji. Nie obraz sie ale o pensjach w ADB masz raczej zadne pojecie, firma ma pracownikow ktorym nie placi wcale kilkukrotnej wysokosci sredniej krajowej - nie ma to nic wspolnego z jakoscia pracy tych osob ale jest wynikiem takiej a nie innej mentalnosci osob ustalajacych zasady wynagradzania w ADB. Przyjmij po prostu ze Twoje bunczuczne kilkukrotna moze byc czasem rowne 1x a czasem 1,5x a czasem 2x. Sa tacy ktorzy zarabiaja 10x srednia karjowa a sa tacy co zarabiaja 1x srednia krajowa i tyle. Rodziny i dzieci - w interesie firmy jest by pracownicy mieli rodziny - to korzystne dla firmy dlugofalowo, moze powinienes wiecej poczytac, douczyc sie - nie wiem. Czas pracy ruchomy - a tak w istocie - jesli jednego dnia pracujesz 12 godzin to nie mozesz nastepnego dnia pracowac mniej niz 8 - firma stoi na stanowisku ze dziennie pracuje sie nie mniej niz 8 godzin - no niby tak jest w regulaminie i kodeksie ale to co jest nieuczciwe ze firma zapomina ze tydzien pracy w Polsce ma 40 godzin - suma godzin w tygodniu jest czesto wieksza i niektorzy pracownicy juz w srode maja wypracowany tydzien ale musza np w piatek siedziec 8 a nie np 4 godziny bo taka jest filozofia czasu pracy. Pracownicy ze statusem eksperta - znam takich pracownikow ktorzy poprawiaja bledy "ekspertow" - ekspert w ADB jest swieta krowa i korzysta ze specjalnych przywilejow dzieje sie tak mimo tego ze swietnosc niektorych ekspertow nieco wyblakla z uplywem czasu. I ogolnie to co napisales tu traci poteznym falszem,i tak, moglbym Ci wykazac w ktorym miejscu klamiesz i cynicznie manipulujesz pewnymi sytacjami by udowodnic swoja teze - jednak nie moge tego zrobic z kilku powodow tak wiec korzystaj ze swobody cynicznego rozgrywania... A najlepsze na koniec - Im dluzej obserwuje ADB tym bardziej przekonany jestem ze ta dyskusja ktora zaczela sie nagle toczyc i na forum GW i w samym ADB nie mialaby miejsca gdyby firma byla lepiej zorganizowana i zarzadzana - w ADB marnotrawione jest wiele czasu ludzkiego z powodu kiepskich metod zarzadzania - i tu apel do prezesow i dyrektorow - moze warto poswiecic troche czasu osobistego i zaczac NOWOCZESNIE ZARZADZAC FIRMA, nie metoda prob i bledow, nie metoda uczenia sie na bledach ale metoda przewidywania i unikania bledow. Nie wiem moze jestescie za bardzo inzynierami a za malo menedzerami - warto troche pomyslec czy przypadkiem wlasna niewiedza nie dopusciliscie do sytuacji w ktorej mamy te dyskusje - ADB jest wielka wartoscia, wspaniala firma, zatrudnia wspanialych ludzi ale moze warto w koncu wyjsc z etapu tworzenia firmy, z tego co czesto jest problemem gdy tworcy firmy ktora sie rozwija przestaja miec wplyw pozytywny bo dalej tkwia w okowach myslenia o czasach pionierskich, wtedy gdy kilkuosobowy zespol pracowal po 20 godzin, zjednoczony, nie bylo szefow, nie byl animozji, zespol byl by rozwiazywac realne problemy, teraz mamy kilkuset ludzi, pojawily sie animozje, nagle okazalo sie ze czesc z tych to tworzyli firme nie zostali dyrektorami, ze ktos kogos podkopal, wkrecil w cos, pojawily sie grupki i uklady, koterie towarzyskie... to juz przerasta czasy pionierskie, nie da sie dluzej podchodzic do ADB jak do firmy pionierskiej tylko troche wiekszej... Prezesi i dyrektorzy ADB - ludzie Wam ufaja - nie zmarnujcie tego co zostalo stworzone praca Wasza i praca tych ludzi... Niektore Wasze decyzje sa zle i demoralizuja i takie sa wlasnie tego efekty - pojawilo sie rozbicie, pojawily sie rysy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artek Re: uprawiasz propagande... IP: 64.246.18.* 22.07.06, 20:39 > a to obludne i zalatuje podrecznikami na wyprzedazy w hipermarkecie "jak odnies > c > sukces w biznesie". Wiedza z akademii Polsatu ;) > w > istocie - jesli jednego dnia pracujesz 12 godzin to nie mozesz nastepnego dnia > pracowac mniej niz 8 - firma stoi na stanowisku ze dziennie pracuje sie nie > mniej niz 8 godzin - no niby tak jest w regulaminie i kodeksie ale to co jest > nieuczciwe ze firma zapomina ze tydzien pracy w Polsce ma 40 godzin - suma > godzin w tygodniu jest czesto wieksza i niektorzy pracownicy juz w srode maja > wypracowany tydzien ale musza np w piatek siedziec 8 a nie np 4 godziny bo taka > jest filozofia czasu pracy. Zawsze nalezy przepracowac minimum 8 godzin niezaleznie od tego czy sie wczesniej pracowalo 24 czy nie. Tak powiedzial kiedys wiceprezes podczas wprowadzania systemu "ruchomego". Spoko. Pewnie ten caly jackdp poleci na dywanik do pana prezesa wkrotce za to ze pisze na forum o pieniadzach. Poza tym skad wiesz ze ludzie ufaja dyrektorom ADB. Szepcze sie zupelnie cos innego. Dlatego szefostwo zle patrzy na tzw herbatke bo jest to okazja do rozmow w grupkach interesow. Co do reszty to w sumie masz racje. Byl ponoc w ADB taki jeden don kiszote co to walczyl z betonem prezesowym i go rzucano tu i uwdzie. Jak zaczal dbac o ludzi i sie sprzeciwiac szefowi w obronie ludzi to dostal wilczy bilet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: knutson Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.07.06, 17:16 można się zgadzić. kilka razy słyszałam ze w ADB to wyścig szczurów nawet ludzie boją sie przerywać pracę na śniadanie,a rzekomi entuzjasci pracują po godzinach zeby ich szefowie widzieli, byleby nie wychodzić do domu przed szefem- niezaleznie o której on ruszy do domu ...........i niezależnie czy projekcik skończony czy nie- trzeba sie pokazywać że sie jesy dłużej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 23:30 I kude dobrze. Jakos trzeba nadgonic ten swiat, a nie udawac ze sie pracuje 8 godzin i zebrac o jalmuzne za nic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleksander Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 10:12 Takie szukanie dziury w całym. Ja ostatnio w Anglii przepracowałem w 4 dni 54.5h, co daje blisko 14h dziennie i o żadnych nadgodzinach mowy nie było. Po prostu, była praca do zrobienia, to trzeba było ją wykonać i koniec. I nikt do nikogo pretensji nie miał i nie ma. Po prostu tu u nas ludzie ciągle żyją w głębokim socrealiźmie, i im się wydaje, że im to się tylko wszystko należy. Zwłaszcza, jak już odejdą z firmy .... żenada, po prostu żenada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.07.06, 10:35 Ej gosciu, wiadomo ze nikt nie bedzie robil afery z takich pojedynczych przypadkow. To normalne, zdarza sie, choc wiekszosc zachodnich firm za to zaplaci. Tak samo bys spiewal, gdyby ci kazali dlugo siedziec tydzien w tydzien przez rok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZG Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.adb.pl 21.07.06, 11:21 Witam. Czytam wypowiedzi co niektorych i nie bardzo rozumiem podejscie. Jak ktos szuka sensacji to niech sobie pooglada Interwencje lub inne g.. w TV. Nie macie juz o czym pisac? Moze napiszcie o stanie drog w ZG,wygladzie deptaka lub stanie sluzby zdrowia.. Zamaiast sie cieszyc ze Zielona jeszcze ma czym sie pokazac w Polsce (moze i na swiecie) to najlepiej zgnoic.. Tak, mentalnosc polakow, ja nie mam to niech inni tez nie maja. Puknijcie sie w czolo, nie chcesz pracowac, nie musisz. Zwolnij sie, wyjedz, nikt niczego nie zabrania. Szkoda ze nie piszecie o tym, ze ADB to jedyne w Zielonej miejsce pracy na poziomie swiatowym w dziedzinie technologi.. Ehhh... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berlin Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.localdomain / *.pureserver.info 21.07.06, 11:31 "jedyne miejsce pracy", "poziom swiatowy"... ..chodzi o ludzi, o ich wolny czas, o ich rodziny... Nadgodziny za darmoche to zlodziejstwo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milo Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 11:38 Łooo matko. To przez takich jak ty wciąż tkwimy w XIX w. A dlaczego nie zadbać o to, żeby firma wciąż prosperowała przestrzegając prawa pracy? Nikt przecież nie mówi o zamykaniu firmy. A jeżeli chcesz czytać o stanie zielonogórskich dróg udaj się na odpowiednie forum. Jeżeli nie szanujesz sam siebie, to już twoja prywatna sprawa - nie namawiaj do tego innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZG Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.adb.pl 21.07.06, 11:54 Mam znajomego w ADB, jesli nie rozumiesz jak sie tam pracuje to Twoja sprawa, ale nie osadzaj warunkow pracy jesli nie wiesz jak naprawde jest. Skad wiesz ze jest przymus pozostawania po godzinach? Jesli w TV powiedza, ze cos jest blee to tez slepo wierzysz? Inspekcja nic nie wykazala, wiec skad wiesz ze tak jest? Co do szacunku do siebie, to sorry, ale jest jeszcze takie cos jak odpowiedzialnosc,pracowitosc i poswiecenie. Za to sie placi i to sie ceni, nie tylko u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milo Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 12:07 Nie twierdzę, że ADB jest złą firmą - niczego takiego nie pisałem, ale jeśli nie płaci się za pracę, to w ten sposób okazuje się mu brak szacunku. Jeśli chodzi o inspekcję to nie rozśmieszaj mnie. Żadna kontrola nic nie wykaże, bo niby jak? Domaganie się zapłaty za przepracowany czas nie wyklucza wcale poświęcenia i odpowiedzialności. A gdzie odpowiedzialność ze strony pracodawcy? Zabierając cenny czas pracownikowi firma powinna wypłacić mu wynagrodzenie. To jest normalne. Firma czerpie zyski z tej pracy, więc dlaczego nie miałby czerpać zysków ten, który je generuje? Odpowiedz Link Zgłoś
critto kradziez godzin pracy a kradzieze w sklepach 21.07.06, 13:10 no wlasnie: powtorze pytanie zenona: dlaczego jezeli kontrahent np. nie placi za towar, to jest nazywany zlodziejem, oszustem, ciaga sie go po sadach, itd, a jezeli firma nie placi pracownikowi (ktory TEZ jest dla niej w pewnym sensie kontrahentem, sprzedajacym swoj czas) to jest to "normalne" i "jak sie komus nie podoba,to moze sie zwolnic"?? Ciekawe, co by powiedzialo ADB, gdyby ktos zamowil ich produkty za okreslona cene (np. 1000 sztuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milo Re: kradziez godzin pracy a kradzieze w sklepach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:31 Zgadza się. Kradzież, to kradzież. Pracownik generuje zyski, więc należy mu się za tą pracę zapłata. ADB produkuje rozwiązania informatyczne - oprogramowanie za duże pieniądze. Dlaczego więc nie stać jej na uczciwość? To nie tylko problem ADB, ale większości firm. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach 21.07.06, 13:12 inspekcja nie wykaze?? to sie zobaczy:)) radzilbym pracownikom ADB zrobic jeszcze pare anonimowych telefonow do PIP-u, niech przyjdzie po godzinach i sprawdzi tych, co sa w firmie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 21.07.06, 17:59 Hmm... "Mam znajmoego w ADB"... to moze ten znajomy pisze za Ciebie posta z firmowego IP ADB ZG? ROTFL Oby wiecej takich informatykow z pasja w naszej firmie =] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chlop Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 00:03 A co ty baba tez z nimi pracujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 22.07.06, 11:39 Pozwol ze sie poprawie... "Wiecej takich informatykow z pasja w firmie mojego znajomego" =P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kowalski Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.ztpnet.pl 24.07.06, 00:31 Cienki jesteś na każdym polu jak nie rozumiesz, W ADB to typowy wyścig szczurów, przepracowałem tam kilka lat i jestem szczęśliwy, że w końcu odszedłem. Gębę mam roześmianą i oczy mi rozbłysły. Potwierdzam, że pzez pierwsze 2 lata pracy, nie mogłem o normalnej godzinie wychodzić z pracy - średnio siedziałem 2 godziny dziennie dłużej, bo byłem zatrzymywany przez przełożonego, pod pretekstem rozmowy o niczym - później mi wyjaśniono, że nie powinienem wychodzić o takiej porze, bo to nie przystoi, a jak nie mam nawet co robić, to powiniem przynajmniej stwarzać takie wrażenie, że tak jestem przejęty tą pracą. Jak kiedyś przeciwstawiłem się i upomniałem o swoje prawa, otrzymałem od sekretarki wypowiedzenie do podpisania napisane w moim imieniu. Nie podpisałem tego oczywiście, bo nie miałem innej pracy pod ręką i jakoś przepracowałem jeszcze kilka lat z różnymi perypetiami, którymi na pewno zainteresowałaby się Inspekcja Pracy. Teraz, gdy tam już nie pracuję to mi po prostu ścieka. A to, że się od kilku ludzi czegoś tam nauczyłem, to już prywatna sprawa między nimi i mną. Na pewno nie będę wspominał mile pracy w ADB, bo tam było wiele zakłamania i szpanerstwa. Wiele osób nie przyzna tego na głos, nawet tych najlepszych fachowców, ale każdy powie to po cichu do kolegi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleksander Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:33 To nie jest pojedyńczy przypadek, tylko specyfika pracy. Po prostu w weekend wszystko musi być zrobione do końca, więc trzeba robić aż się skończy. Było to jasno powiedziane na początku i nikt do nikogo nie ma pretensji, że musi siedziećw nocy w robocie. Z drugiej strony może teżbyć i tak, że nic sięnie dzieje i kończymy o 4 PM. I też nikt do nikogo pretensji nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azenon Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 18:51 Ja bym spiewal. Tak pracowalem i nie dostawalem za to dodatkowych pieniedzy (moze premie kwartalna). Ale to co robilem bylo wazne, nie tylko dla mnie. I nie mowie o ADB. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pasjonat.. Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.ztpnet.pl 24.07.06, 21:36 Zapytalbym ile placa. Potem bym sie zastanowil czy mi odpowiada. Jesli by odpowiadalo to bym siedzial. Dokladnie tak samo jest teraz z ADB. Nikt nikogo sila nie trzyma. W ciagu kilku lat pracy w ADB NIGDY nie slyszalem slow typu 'jak nie chcesz to idz - znajdziemy sobie kogos lepszego'. Bo firma wie, ze ciezko jej znalezc kogos lepszego. Jesli sie komus nie podoba - odchodzi. Gadanie ze niby alternatywy nie ma jest naciagane - dobry specjalista znajdzie sobie godziwa prace. A jak ktos jest cienki i wie ze nie znajdzie innej pracy.. coz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 21.07.06, 18:45 rece mi opadaja jak czytam takie komenty... przepracowales 54.5h "ostatnio w anglii"? to pomysl sobie, ze ludzie w ADB pracuja 60 godzin na tydzien (albo wiecej) i to nie przez 4 dni, ale w takim tempie przez kilka miesiecy!! widzisz roznice? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daysleeper Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.hsd1.co.comcast.net 21.07.06, 19:29 Tak, puśćmy wodze fantazji jeszcze bardziej! - a dla kogo ten wywiad? - to jest, proszę Pani, dla telewidzów 'dziennika wieczornego' - to bez kozery powiem pińćset.. dziesięć tysięcy! milion sześćset! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zadowolony Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.adb.pl 21.07.06, 10:57 Ten artukul to kpina. Firma jest prywatna i zasady w niej obowiazujace pracownik zna jeszcze przed przyjeciem. Komus moze to odpowiadac lub nie. Wolny wybor. Ktos napisal ze sa male mozliwosci w Zielonej Gorze i firma to wykorzystuje. Mozliwosci sa takie jakie sobie stworzymy. Ale niestety wiekszosc ludzi to bierni uczesnicy we wlasnym zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.07.06, 11:06 A wiec dlaczego firma podpisuje umowy o prace, skoro od razu zaklada ze bedzie te umowy lamac? Podpisywalaby umowy o dzielo albo zrobila 'samozatrudnienie' i nie byloby problemu. Pracownicy od razu by wiedzieli ze sprawa smierdzi i by tam nie przychodzili. Jak kupujesz mleko w sklepie tez od razu zakladasz, ze cie oszukaja i cieszysz sie z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zadowolony Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.adb.pl 21.07.06, 11:36 Ktory konretnie punkt umowy jest lamany? Odpowiedz Link Zgłoś
arcone1 Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach 21.07.06, 11:43 Gość portalu: Zadowolony napisał(a): > Ktory konretnie punkt umowy jest lamany? Ten o czterdziestogodzinnym tygodniu pracy? a1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zadowolony Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.adb.pl 21.07.06, 11:56 Firma dobrze wynagradza za dobra prace. Jesli ktos zostaje po godzinach i nie dostaje za to kasy to pewnie poprostu sie nie wyrabia. Jak juz pisalem wczesniej - jak cos nie pasuje to mozna sobie poszukac innej pracy - na tym polega wolny rynek. Nikt nikogo do pracy nie zmusza. Ostatnio podwyzszyli bezrobotne, daja becikowe, senioralne itp. Odpowiedz Link Zgłoś
arcone1 Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach 21.07.06, 12:07 Gość portalu: Zadowolony napisał(a): > Firma dobrze wynagradza za dobra prace. Jesli ktos zostaje po godzinach i nie > dostaje za to kasy to pewnie poprostu sie nie wyrabia. Firma wynagradza za prace srednio (a szczegolnie ostatnimi czasy jak akcje delikatnie stracily na wartosci), i ewidentnie wykozystuje strukture rynku pracy w lubuskim. > Jak juz pisalem wczesniej - jak cos nie pasuje to mozna sobie poszukac innej > pracy - na tym polega wolny rynek. Wolny rynek podlega regulacja, miedzy innymi kodeksowi pracy. O ile zgadzam sie z tym ze w ADB zdarzaja sie pasjonaci ktorzy z wlasnej i nie przymuszonej woli siedza po godzina, wiem tez ze sa tez akcje nakazywane odgornie (np. trzy tygodnie od 8 - 22:30 + soboty/niedziele), ktore w zaden sposob nie sa gratyfikowane. a1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zadowolony Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.adb.pl 21.07.06, 12:21 A wiesz ilu ludzi tu pracuje przyjezdnych i mlodych ktorzy siedza tu calymi dniami bo nie maja nic innego do roboty? Zobacz kto w piatek siedzi w firmie po godzinach. Wiekszosc jedzie do domu i jakos potrafia sobie tak rozplanowac prace zeby wyjsc z firmy o normalnej porze. A akcje nie maja wplywu na pensje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.07.06, 12:30 W piatek po godzinach siedza pewnie ci, ktorym o 16 w piatek powiedziano, ze trzeba cos zrobic na poniedzialek. Jednoczesnie nie dajac pisemnego polecenia pracy w nadgodzinach. No wiec zuczki maja klopot. Pojsc do domu a potem byc narazonym na zarzut "niewypelniania polecen" albo siedziec za darmo po godzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
arcone1 Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach 21.07.06, 12:34 Gość portalu: Zadowolony napisał(a): > A wiesz ilu ludzi tu pracuje przyjezdnych i mlodych ktorzy siedza tu calymi > dniami bo nie maja nic innego do roboty? A nie bylo akcji siedzimy od 8-22:30? A byla za to kasa albo przynajmniej dodatkowe dni wolne? > A akcje nie maja wplywu na pensje. Na pensje nie, na premie i owszem a1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD BE ZG Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 12:36 W sumie racja. WOle zarabiac 8 tys euro w ADB i czasami popracowac po godzinach i wyjezdzajac niz emigrowac to niewiadomo jakiej firmy. ZG to moja milosc i jej nie opuszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 21.07.06, 19:06 8 tys EUR w ADB? informatyk? ;-) to jest rozumiem pensja roczna? no chyba, ze to jakis kolega z wyzszej polki... w sumie... skoro czasami tylko po godzinach musi pracowac, to na szeregowca nie wyglada ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przecietny 8000 Euro? Hahahaha IP: 80.53.41.* 25.07.06, 21:38 No to chyba arcymistrz PR to napisal. Albo ktorys vip. Wzglednie dyrektor. Zwykli pracownicy nie zarabiaja tyle. Najwyzej 1/4 tego. Plus premie. Jesli sa. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach 21.07.06, 13:30 ... i wymagają 200% normy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 21.07.06, 18:58 oh shit - czy ja mam zrobic cofke tego co napisalem wczesniej? ze w ADBowie faktycznie sami wymiatacze pracuja? no bo teraz piszesz, ze skoro ktos zostaje po godzinach to po prostu sie nie wyrabia... o shit... to jednak wiekszosc tam pracujacych to leszcze, ktorzy nie potrafia sie "wyrobic" w 8 godzin? ;-) pozdrawiam wszystkich pasjonatow ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenek Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 23:33 No wiesz. Jak ktos umie robic wzdluz to niekoniecznie wychodzi mu od razu w poprzek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gościu Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.ztpnet.pl 24.07.06, 00:52 Hej "Zadowolony" widać, że przydupas prezesa się odezwał ? Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach 21.07.06, 13:14 czyli zakladasz, ze do sklepu tez mozna przyjsc, poprosic o 30 batonikow, po czym wziac cala zgrzewke (powiedzmy ze ok. 40) i zaplacic tylko za 30 (zgodnie z umowa... ktora zostanie wtedy zlamana)??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.ztpnet.pl 24.07.06, 00:48 Aleś ty baran - masz świetne zadatki na typowego nowobogackiego. A może włazisz swoim szefom w srom bez wazeliny ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg No no to teraz pan szajna pokazuje na co go stac ! IP: 193.0.242.* 21.07.06, 11:39 Jeszcze na uczelini byl tyranem a teraz kiedy kaska puknela w glowe gosc oszalal !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: informatyk Re: No no to teraz pan szajna pokazuje na co go s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 12:19 Już pare lat temu jak kończyłem studia słyszałem od kolegów jak tam sie pracuje. Niestety musze potwierdzić - zarobki moze i europejskie ale sysmtem pracy niewolniczej. Nawet ten komentarz z Rybickim jest prawdziwy. No ale co ma sie zmienic jak zarzadzaja tą bzdurna firma ludzie wywodzacy sie z PRLu. Ja slyszałem jeszcze że chłopaki spotykaja sie czasem po pracy w garniuturkach przy piwku. Do goscia z adb.pl tak dziwnie bronisz swojej dojnej krowy, a slyszales ty moze o kodeksie pracy? Powiedz nie wolalbys siedziec od 7 do 15 5 dni w tygodniu za te same pieniadze? Jasne rewelacja se w sobote przyjechac i w niedziele, cud mid palce lizac. Zwykly wyzysk, szkoda ze z tego artykulu nic nie bedzie bo inspektorzy nic nie sprawdza teraz oczysiscie bedzie 8 godzin i do domu a jak kontrola minie znowu powrot terroru. Szkoda ze Rybicki w wigillie nie pomyslal zeby pozkazc znajomym swoja firme. Bardzo sie ucieszylem z tego artykulu. W koncu ktos otworzyl ludziom oczy. A nie pisanie w GL jak to tam jest pieknie ze do Meksyku wycieczka czy gdzieś tam i jak to tam wspaniale. Tez mi, pojechac na wycieczke do pracy pracowac. Jakby luzie w ADB mieli jaja to by juz dawno zrobili tam zwiazek zawodowy i egzekwowali swoich praw. A tak najlepiej siedziec cicho i fajnie jest pracuje 16 godzin 7 dni w tygodniu i zarabiam ful kasy ale nie mam co z nai robic bo tylko pracuje spie pracuje spie i robie mega kariere. No jeszcze jakies 2 godzinki i o 15 mam weekendzik do poniedzialku do 8. :) I zaden nawet Rybicki mi nie zadzwoni ze mam przyjechac w sobote. Niech zyje wolnosc i swoboda :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KOT Re: No no to teraz pan szajna pokazuje na co go s IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.07.06, 12:27 Nie marudzić , tyrać. Ci we Włoszech robili za 1 euro wy macie więcej więc jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: No no to teraz pan szajna pokazuje na co go s IP: *.adb.pl 21.07.06, 12:29 "Jakby luzie w ADB mieli jaja to by juz dawno zrobili tam zwiazek zawodowy i egzekwowali swoich praw." Tobie sie chyba epoki pomylily. Zwiazki zawodowe sa dla miernot dla ochronki. Nie mam zamiaru pracowac na nieroba tylko dlatego ze siedzi w zwiazkach zawodowych a te go bronia. Idz pracowac "na panstwowe" na 8 godzin za 1200. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: No no to teraz pan szajna pokazuje na co go s IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.07.06, 12:45 Najlepiej isc od razu do inspekcji pracy i do sadu, a nie sie w jakies zwiazki zawodowe bawic. Tu przyznaje racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: informatyk Re: No no to teraz pan szajna pokazuje na co go s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:08 Przykro mi ze wszystkich ludzi poza soba masz za nic. Ale zobacz taka miernota umie przynajmniej walczyc o swoje i nie zwolnia ich za to ze nie chce przyjsc do pracy w sobote. Nie pomylily mi sie epoki bo dalej mozna zakladac zwiazki zawodowe. Jednak ty chyb nie zrozumiales. Jasne jest ze nawet nie zarejstrowalibyscie takiego zwiazku bo byscie zostali zwolnieni. Ale jakby sie 300 osob postawilo i wyszlo po 8 godzinach pracy to chyba nie zwolniliby calej zalogi. Problem w tym ze odwazyc sie na to zgodzilo bys ie tyle ze mozna ich policzyc na palcach. A wiecej byloby przeciwnych. Zdaje sobie sprawe ze Wam podoba sie tam i nie macie zamairu zmieniac pracy. Nikt wam tego nie broni. W koncu na prywatnym tak jest wszedzie. To taka biedronka z tym szczegolem ze tam sie "zarabia" i nic wiecej nie masz do powiedzenia. Prawo jest prawe i trzeba je przestrzegac. bede przejezdzal trasa polnocna poznym popoludniem zobacze ile tam pracuje pasjonatow. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przecietny Czyzby interwencja z biura prezesa? IP: 80.53.41.* 25.07.06, 21:53 Tak bezkarnie pisac z adb.pl. Admin zaraz by namierzyl nieprawomyslnego. A tak dzielny hrowy ludek przekuwa porazke na suckes. Odpowiedz Link Zgłoś
critto Re: No no to teraz pan szajna pokazuje na co go s 21.07.06, 13:20 > Zwykly wyzysk, szkoda ze z tego artykulu nic nie bedzie bo inspektorzy nic nie > sprawdza teraz oczysiscie bedzie 8 godzin i do domu a jak kontrola minie znowu > powrot terroru. dlatego mysle, ze pracownicy powinni anonimowo donosic na nadgodziny co pewien czas, regularnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azenon Re: No no to teraz pan szajna pokazuje na co go s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 19:02 Chyba nie zdajesz sobie sprawy, co to jest system pracy niewolniczej. I nie wiesz tak naprawde jak pracuje sie w ADB, jak pracuje sie w wielu firmach. Niekoniecznie prywatnych. Cudownie, ze slyszales o kodeksie pracy. Oczywiscie w zyciu nie przekroczyles zadnych przepisow. Od urodzenia postepujesz zgodnie z obowiazujacym stanem prawnym. Nie zostaniesz nawet godziny dluzej, jesli Ci za to nie zaplaca. Wolisz siedziec od 7 do 15 za te same pieniadze. Ja wolalbym siedziec od 8 do 9 za te same pieniadze. I co z tego wynika? Nic. Wybierasz firme, wiesz jakie sa zasady. Albo sie zgadzasz, albo szukasz innej. to wolny kraj. Nadgodziny to jedna strona medalu, Meksyk to druga. Nie ignoruj tego. Ludzie nie pracowali tam niewolniczo na plantacjach agawy. Milego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: No no to teraz pan szajna pokazuje na co go s IP: *.toya.net.pl 21.07.06, 19:54 Hello Azenon, > Cudownie, ze slyszales o kodeksie pracy. Oczywiscie w zyciu nie przekroczyles > zadnych przepisow. Od urodzenia postepujesz zgodnie z obowiazujacym stanem > prawnym. Pewnie nie. Przepisów jest tyle, że nigdy nie znasz dnia ani godziny ;-D Niemniej, nie wiem jak inni, ale ja nie kroję regularnie 300 osób z ich czasu i pieniędzy. Może przekroczę szybkość na drodze, ale nie robię niczego co prowadzi do krzywdy drugiej osoby. > Wybierasz firme, wiesz jakie sa zasady. Albo sie zgadzasz, albo szukasz innej. > to wolny kraj. Zasady znajdziesz właśnie w Kodeksie Pracy. I na nie się zgadzam. Czemu ktoś nie podpisze ze mną umowy o dzieło, jak chce żebym pracował "do skutku". Pozdrowienia Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Zarobki w ADB IP: 217.153.145.* 21.07.06, 12:45 Mysle o zmianie pracy, ile moze zarobic programista w 2-letnim doswiadceniem po dobrej uczelini? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Zarobki w ADB IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.07.06, 12:51 Cztery, piec tysiecy zlotych, albo 3 tysiace euro. Na reke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biedny Re: Zarobki w ADB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:00 Ale akcje o wartosci 2 milionow PLN to chcialbys dostac nie? Nawet za nadgodziny darmowe. Ponoc tyle dostali.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Zarobki w ADB IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.07.06, 13:04 Jedna osoba za 2 miliony akcji dostala - to ja tez poprosze. Czy prezesi wzieli milion osiemset a reszta poszla do pracownikow? Ale nie za nadgodziny, bo kiedys trzeba zyc. Zycie w ADB to takie cos pomiedzy praca a spaniem. Gatunek chroniony, rzadko wystepujacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZG Re: Zarobki w ADB IP: *.adb.pl 21.07.06, 13:08 JA tez tam pracuje i nie narzekam. Kokosow nie zbijam, ale szanuje prace i ja bardzo lubie, co niestety nie mozna powiedziec o niektorych. Mowicie o zarobkach za granica..prosze bardzo? Czemu tam nie jestescie? A moze strach was oblecial przed wyjazdem? Widzialem takich co truchleli po kilku miesiacach. LAtwo narzekac, nie? Zbierz wiec manatki i jedz. JAk dostaniesz ostro po plecach to dopiero powiesz ze tutaj to sie dobrze zyje. Nie porownujcie zycia i pracy w Polsce, to do niczego nie prowadzi. Kolorowo to jest, fakt, a zle szczegolnie tam gdzie nas tam nie ma. Popieram Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Zarobki w ADB IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.07.06, 13:18 > JA tez tam pracuje i nie narzekam. To fajnie. Zycze ci, zebys mial rowniez 300 zadowolonych wspolpracownikow. > Mowicie o zarobkach za granica..prosze bardzo? > Czemu tam nie jestescie? > A moze strach was oblecial przed wyjazdem? > Widzialem takich co truchleli po kilku miesiacach. > JAk dostaniesz ostro po plecach to dopiero powiesz > ze tutaj to sie dobrze zyje. Och to taka typowa propaganda sukcesu ADB. "Tutaj jest najlepiej. Tu sie najlepiej zarabia. Tu jest najwiekszy poziom i najlepsi ludzi. Bojcie sie pojechac gdzie indziej." To wszystko jest nieprawda. Wystarczy przejechac sie do jakiegos wiekszego miasta w *Polsce*. > Nie porownujcie zycia i pracy w Polsce, > to do niczego nie prowadzi. Polska sie w Zielonej Gorze nie konczy, a dopiero zaczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azenon Re: Zarobki w ADB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 19:07 Drogi Zenonie, Gdzie znajdziesz w Polsce 300 zadowolonych wspolpracownikow? To niemozliwe. Nie w tym kraju. Jesli znasz takie miejsce, napisz prosze. Jednak nie mysl, ze wszyscy w ADB sa niezadowoleni. Nie masz podstaw do takich twierdzen. Nie masz nawet danych, zeby to oszacowac. Co do poziomu, tez nie masz podstaw by go deprecjonowac. Dowiedz sie jak wiele osob nie dostalo pracy ADB, choc chcialo. Z jakich miast, po jakich uczelniach. I zauwaz, ze ADB Polska to nie tylko Zielona Gora. To jeszcze kilka calkiem duzych miast. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rek Re: Zarobki w ADB IP: *.adb.pl 21.07.06, 13:25 Dzieki pracy w takich firmach ludzie moga kupic sobie dom, samochod, miec oszczednosci, wakacje itp. Sporo zarabiaja - sporo wydaja. Placa wieksze podatki i tym samym utrzymuja innych. Szkoda ze nikt tego nie rozumie. Najlatwiej to wszystkich wyrownac do jednego, miernego, poziomu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Zarobki w ADB IP: *.dynamic.hinet.net 22.07.06, 03:35 stary! przestan pisac glupoty! w ADB nie zarabia sie wiecej niz w innych firmach! jest duzo innych firm w Polsce, ktore placa wiecej za 40 tygodniowy tydzien pracy niz ADB za 60! nie wspominajac juz o atmosferze pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leniwiec Re: Zarobki w ADB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.06, 16:43 Co nieudacznicy się buntują,za mało zarabiają ,fuch nie możnazrobić i nic wynieś to dopiero boli.W elektronice zostaną nieliczni bo nieudaczników zastąpią roboty,które będą pracować 24 godziny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Zarobki w ADB IP: *.ztpnet.pl 24.07.06, 01:20 >Mowicie o zarobkach za granica..prosze bardzo? Czemu tam nie jestescie? A moze strach was oblecial przed wyjazdem? Widzialem takich co truchleli po kilku miesiacach.< Podziękowałem za pracę w ADB po kilku latach, pracuję za granicą, zarabiam znacznie więcej niż w mitycznych opowieściach o zarobkach w ADB - z tą jednak różnicą, że mam tu szacunek za to co robię i nawet jeśli zostanę czasem godzinę lub dwie, to i tak mam za to dodatkowe premie.- Więc chyba mówiłeś o sobie ZG. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biedny Re: Zarobki w ADB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:16 Zartujesz. 2 banieczki srednio na pracownika. Pomysl ile taka firma moze byc warta. Zeby chceic trzeba sie poswiecic. Np wolny czas, darmowe nadgodziny aby byc zasluzonym. W przyrodzie nic nie tworzy sie samo. No i szczesciu trzeba troche pomoc. Milych przemyslen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Zarobki w ADB IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.07.06, 13:24 > Zartujesz. 2 banieczki srednio na pracownika. Ha ha ha ha... Dwie banieczki. Miodne. > Pomysl ile taka firma moze byc warta. Ale to bardzo proste. Wchodzisz na www.swx.com. Wpisujesz "ADB". I juz wiesz, ze firma jest warta 43 franki za akcje o wartosci nominalnej 0.25 franka. Akcji jest 6'170'815. To wychodzi 600 milionow zlotych w sumie, jesli sie nie pomylilem. Teraz sobie to odnies do tych swoich 2 milionow na lebka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biedny Re: Zarobki w ADB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:27 Taaa. Zworc jednak uwage ze dostali akcje w okolicach gdy byly warto grubo powyzej 130 frankow. Ile warte sa teraz to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleksander Re: Zarobki w ADB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:34 Ale chyba mówimy o ADB Global, a nie o ADB Polska? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Zarobki w ADB IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.07.06, 13:49 No tak, mowimy o ADB Holdings, ktorego czescia jest ADB Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
arcone1 Re: Zarobki w ADB 21.07.06, 13:35 Gość portalu: Biedny napisał(a): > Zartujesz. 2 banieczki srednio na pracownika. Srednio to bylo 120k jak akcje mialy najwyzszy kurs, przy czy nalezy zaznaczyc ze nie mozna ich bylo wtedy sprzedac, w kadym razie nie w calosci. a1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Utumno Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.adb.com.tw 21.07.06, 12:52 Witam. Po mojej domenie i po tym , co za chwile powiem, z latwoscia sie domyslicie, kto pisze, ale coz tam... Opowiem wam sytuacje prawdziwa, moze da komus cos do myslenia: Wiosna 2001, Nowy Jork. Koledzy ze studiow szukaja pracy. Ogolnie wiadomo, ze w NY bardzo dobrze placa, ale praca jest... hmm, ostra. Peter, ten moj koles, znalazl prace w Merrill Lynch'u - bank, jako informatyk. Placa super - $75000 rocznie, nawet w NY jak na pierwsza prace zaraz po studiach - rewelacja. Mieszkanie wynajmowal na dolnym Manhattanie, do pracy blisko a to wazne bo pierwsze 3 miesiace trzeba bylo przychodzic praktycznie na 12 godzin w tygodniu, 8 w soboty i niedziele. Tak przez 3 miesiace, dzien w dzien. Pech chcial, ze nadszedl 9/11 - zamach , caly Dolny Manhattan ewakuowany. Peter prosi szefa, zeby mu dal niedziele wolna, bo musi sie przeprowadzic. Szef na to: nie ma mowy. I koniec dyskusji. Peter przeprowadzil sie w nocy. Oczywiscie, raczej nikt tego dluzej niz 2-3 lata nie wytrzymuje, a po tych 3 miesiacach ma sie juz soboty ( chociaz nie zawsze ) i niedziele wolne, ale... Kazdy wie, jak tam sie pracuje, kazdy zdawal sobie z tego sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 22.07.06, 03:48 ;-) w 2001 tez bylem w USA... upstate NY... 9/11 przyszedlem do pracy jak codzien - kolo 8... nagle przyszedl NEWS... reszte przedpoludnia spedzilismy wszyscy z firmy w pokoju szefa, ktory mial telewizor... nikt z firmy nie byl "bezposrednio zwiazany" z kimkolwiek z poszkodowanych w wydarzeniach... kolo 12 szef mowi, ze rozumie jezeli w tej chwili chcielibysmy wziac wolne i pojsc do domu... ale nikt nie skorzystal - do domu poszedlem jak zwykle - kolo 16... fakt - nie musialem sie w nocy przeprowadzac... jaki wniosek z tych opowiesci? z Twojej? chyba taki, ze w USA tez sa firmy podobne do ADB - ja akurat trafilem do innej - bardzo przyjemnie mi sie tam pracowalo - mozecie wierzyc lub nie - robilem tam 15 miesieczny "internship" - i po raz pierwszy ludzie mnie traktowali "jak czlowieka" - tyle ze ja tam pojechalem jako student - czyli wyrywalem sie na rok ze srodowiska "uczelnianego"... moglbym jeszcze napisac o moich doswiadczeniach w pracy w germanii, francji, anglii - juz raz pisalem - nigdzie nie spotkalem takich wymiataczy jak w ADB - ale tez nigdzie nie widzialem takiego "obozu pracy" jak ADB... a... o pracy na Tajwanie nie bede pisal, bo tutaj jestem dopiero miesiac... pozdrawiam wszystkich pasjonatow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg greg CZARNA LISTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 13:00 nie rozumiem krzyków na temat pracy, jesli sie nie chce pracowac to zawsze sie znajdą argumenty, jasne zasady wynagradzania i jasny regulamin pracy to najwazniejsze. Umowa o pracę zobowiązuje obydwie strony. A mowienie o kolchozach czy cos gtam - to niepowazne Kazdy pracodawca ustala wlasne zasady i ustala swoje regulaminy ale zgodne z aktualnie obowiazujacym prawodawstwem. Pracownik podpisując umowe godzi sie na okreslone warunki pracy i płacy - SWIADOMIE Pracowalem w kilku firmach - wszedzie jest to samo RObicie zamieszanie o ADB, a pomyslcie co sie dzieje u Was w firmach? Skala jakby mniejsza ale problemy takie same. Moze aby sie upewnic rozpocznijcie rozmowe o innych firmach , w ktorych dzieje sie to samo , a sami zobaczycie jak jets rozowo wszedzie tam gdzie Was nie ma.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gobo Re: CZARNA LISTA IP: *.delphi.com 21.07.06, 13:47 No u mnie w firmie jest normalnie. Pracuje w branzy IT, zarobki ok 3tys.zl na reke. Jesli pracuje w swieta lub po godzinach odbieram sobie to w formie dnia wolnego wtedy kiedy mi to pasuje najbardziej. Tak wiec mozna pogodzic nadgodziny i fakt nieplacenia za nie - dajac wolne. Dlatego nie zgodze sie,ze wszedzie jest to samo. Zle kolego widocznie trafiales. Pozdrawiam Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg greg Re: CZARNA LISTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 15:15 nie , ze zle trafilem tylo niktorzy nie dostrzegaja tego, ze w kazdej firmie sa niezadowoleni nikomu nie jest w stanie sie dogodzic a problemy niektorzy wyolbrzymiaja tak jak w domu dla jednych sprzatanie to domena kobiet, dla innych normalna rzecz kwestia spojrzenia na siebie i swoje oczekiwania pozdrawiam i powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: CZARNA LISTA IP: *.dynamic.hinet.net 22.07.06, 04:36 mowisz, ze pracowales w kilku firmach i wszedzie jest to samo... hm... czy ADB byla jedna z tych firm? ja pracowalem w kilku firmach... ADB byla jedna z nich... jedna z dwoch w Polsce... pozostale w USA, Niemczech, Francji, Anglii moje doswiadczenia mowia mi: nigdzie nie jest tak samo - a ADB to na tle pozostalych w ktorych pracowalem "specjalny przypadek"... pozdrawiam wszystkich pasjonatow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Riccardo z ADB Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.alpha / *.alpha-microelectronics.de 21.07.06, 18:03 Warto tu jeszcze dodac, ze Okręgowej Inspekcja Pracy najprawdopodobniej nie stwierdzi zadnych nieprawidlowosci. I znow prawdziwa historia: ADB mialo kilka lat temu kontrole legalnosci oprogramowania. I co? I to, ze dzien wczesniej ADB wiedzialo o tej kontroli. Mnie wtedy jeszcze nie bylo w ADB, ale z relacji kolegow dowiedzialem sie, ze odbylo sie pospieszne, calonocne(!) formatowanie dyskow w firmie i instalacja legalnego oprogramowania. Mysle, ze podobnie bedzie w przypadku kontroli wspomnianej inspekcji: gdy np. inspektorzy przyjda na kontrole o godz. 16-tej okaze sie, ze polowa pracownikow jest juz w domach:) Ciekawe tylko, czy firma udostepni inspektorom informacje zawarte w elektronicznym systemie rejestracji przyjsc i wyjsc pracownikow, czy tez dysk na ktorym te dane sie znajduja tez zostanie sformatowany:) Poza moja krytyka ADB musze jednak przyznac, ze ADB nie jest zla firma, jest bardzo wiele pozytywnych aspektow jej dzialanosci, np. daje unikalne jak na nasze warunki mozliwosci rozwoju i nauki. I nawet gdy mi mowili good bye, rozstanie odbylo sie na calkiem satyswakcjonujacych mnie warunkach. Obecnie pracuje w Niemczech i choc zarabiam tylko dwa razy tyle co w ADB, nie musze pracowac po godzinach i obowiazuje mnie system flexi hours. I tylko na poczatku mojej pracy nie rozumialem, dlaczego kazdego dnia o godzinie 16-tej bylem jedyna osoba jeszcze pracujaca w mojej obecnej firmie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GUPOL Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.ztpnet.pl 21.07.06, 20:24 Fju Fju - ponad 90 wpisów na wątku, który jest na forum 2 dni...:) znaczy się nie jest źle bo jeśli ludzie dyspute prowadzą na ponad 90 wpisów w 2dni jak im źle lub było źle w ADB za 5tyśla na ryj, to może wysłuchajmy też kasjerek/kasjerów z SUPER mader fikre MARKETÓW gdzie tyrają za 600zł miesięcznie w Pampersach bo im siku nie przysługuje więcej niż raz na dzień, a gdzie tu jeszcze kupa??? No tak, kasjera/kasjerkę za 600 miesięcznie NETTO nie stać na net więc mi nie odpisze dlatego przejmuję się sytuacją w ADB, i jebie mnie czy jest to SONY, NASA, ADB czy BIEDRONKA - jak sie ludzi wykorzystuje jak niewolników pod przykrywką PASJI to trzeba przeciw temu głosować!!! Ledwie co znam sie na kompach, ale PROTESTUJE przeciw takiemu BEZ SZACUNKU traktowaniu ludzi... ech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mniej mitow Jak nie wiesz to nie mow... IP: 58.236.55.* 21.07.06, 21:29 Wiem cos o zarobkach i sprawa wyglada mniej slodko niz plotki na deptaku w Zielonce: "Stara gwardia" - ci co wspoltworzyli firme zarabiaja najwiecej - szacunkowo ok 6 - 8 i wiecej tysiecy na reke - ci ludzie raczej niepredko zostawia ADB - maja rodziny w ZG, zbudowane domy, czesto hipoteke, samochod na kredyt itd - gdzie indziej nie dostana wiele wiecej a beda musieli startowac i walczyc o miejsce przy korycie. Tych jest ludzi niewielka ilosc, wielu z nich ma status eksperta lub stanowisko kierownika/dyrektora. Potem sa sredniacy, tacy co zalapali sie na ostatnia fale sukcesu i zdazyli byc przed stagnacja ktora miala miejsce pare lat temu - ci moga miec ok 4000 na reke (ja bylem takim - wywalczylem sobie prawie 4000 zanim odszedlem), potem sa miski z roznych mniej waznych dzialow - ci kasuja ok 2000 - 3000 tysiecy maks, na koniec nowy narybek gdzie sztucznie zanizono im pensje przy przyjmowaniu by zmobilizowac ich do wiekszego zaangazowania i np podniesc spektakularnie pensje po roku 2x czyli np do poziomu ok 2000 - 2500zl. srednia to ci moze wyjdzie 5 tysiakow ale z pensjami kierownikow i dyrektorow... Tak wiec bardzo dobrze w ADB zarabiaja nieliczni, srednia zarobia srednio lub srednio dobrze no i mlodziez bardzo malo... A porownanie do kasjerki z NETTO nie ma sensu, kasjerka nie chodzila na studia, nie siedziala po kilkanascie godzin przy kompie - ADB nie placi za nadgodziny bo zdaniem ADB nadgodzin nie ma, nie moze sobie ADB pozwolic na zamykanie firmy o okreslonej godzinie bo tu nie ma systemu fabryki - blizszym organizacyjnie powinien byc system kontraktow projektowych ale polskie prawo ma klopoty z takim okreslaniem prawa pracy... Polskie prawo pracy jest spuscizna postkomunistyczna, nastawiana na prace w fabryce, od godziny do godziny, na sztuki a ADB zyje z klientow, rynek jest trudny, wymagajacy, konkuruje na tym rynku z chinczykami... myslisz ze latwo jest konkurowac z kims komu za te sama prace co w ADB trzeba zaplacic 1/4 mniej kasy? Przyslowiowa miska ryzu? ADB wygrywa na rynku wlascwie tylko dzieki dwom rzeczom - rozwiazaniom technicznym i czesto wariackim terminom realizacji projektow... To ma cene ale wiekszosc ludzi ja ponosi swiadomie... wiedza ze jak nie zgodza sie na prace to projekt nie zostanie zrealizowany, jesli nie zostanie zrealizowany to firma upadnie - po prostu tak juz jest. Sa inne zle rzeczy np obsesja Szajny na punkcie rzekomego "spozniania sie" (to mnie wkurzalo i bylo jednym z glownych powodow odejscia) - wychodzilem z zalozenia ze jesli siedze i pracuje do 23 to chce sie wyspac zeby moc nastepnego dnia posiedziec znow do 23 i np bylem pol godziny pozniej - Szajna szalal a ja mialem juz dosyc tych naiwnych wykladow ile to firma traci przez moje spoznianie... firma nic nie tracila bo znow siedzialem do 23 i robilem projekt... Zreszta Szajna to inna sprawa - facet jest mistrzem sam dla siebie i poza nielicznymi wyjatkami ludzi traktuje gorzej niz konie ktore posiada - Szajna ma konie i malpki czyli pracownikow ADB... A ja nie chcialem byc jego malpka... I ogolnie to co trzeba zmieniac w ADB to nie sa nadgodziny ale wlasnie system pracy i stosunek do ludzi... Prawda nie jest tak oczywista i jest gdzies w srodku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dementujacy Re: Jak nie wiesz to nie mow... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 23:27 Kolego. Jak nie wiesz to nie pisz. W ADB zarabia sie przynajmniej 3 razy tyle co piszesz. Koledzy po studiach dostali po 5 tysi na lape. To samo odnosnie praktykantow ktorzy zostali. DO tego doszly jeszcze calkiem spore sumki z akcji. Co do Szajnowskiego to lepiej miec szalejacego szefa niz dziamdziora co rozklada i rozkrada wlasna firme stukajac panienki przy byle okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Innocent [...] IP: *.ztpnet.pl 24.07.06, 01:53 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 50thdacent Re: Jak nie wiesz to nie mow... IP: *.heciq.gov.cn / 218.11.207.* 24.07.06, 02:43 Teraz nie, a poza tym nie ma co dramatyzowac, kazdy prezes ma/mial w ADB kochanke na etacie - zadna nowosc - to sa tylko zwyczajni ludzie, zadni tam superbohaterzy, tez potrzebuja odrobiny kobiecego ciepla! Odpowiedz Link Zgłoś
llar Re: Jak nie wiesz to nie mow... 24.07.06, 17:16 No wiecie... moglibyscie sobie darowac takie komentarze. Nie wiem, czy prezesi maja czy nie maja kochanek, ale przez takie wlasnie pomowienia mozna komus zepsuc zycie rodzinne. Pomysleliscie o zonach tych prezesow? Jakby do nich to doszlo, jak sie poczuja? Moze nawet nie uwierza, ale zawsze jednak jakis cien niepewnosci zostaje... Troche rozwagi przy wypisywaniu swoich opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Jak nie wiesz to nie mow... IP: *.toya.net.pl 22.07.06, 13:31 > trudny, wymagajacy, konkuruje na tym rynku z chinczykami... myslisz ze latwo > jest konkurowac z kims komu za te sama prace co w ADB trzeba zaplacic 1/4 > mniej kasy? Przyslowiowa miska ryzu? No patrz Pan, a ja pracuję w firmie konkurencyjnej, gdzie wcale za miskę ryżu się nie siedzi i naprawdę nie ma nadgodzin. Firma świetnie daje sobie radę. Jak to się dzieje, wytłumacz mi? ;-) Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bubel Re: Jak nie wiesz to nie mow... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.07.06, 18:32 Pozdrawiam Łodzianina. Jak tam u koreanczykow lepiej niz w ADB? W sumie stolyca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Jak nie wiesz to nie mow... IP: *.toya.net.pl 22.07.06, 18:54 A dziękuję, stolica robi swoje. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bubel Re: Jak nie wiesz to nie mow... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.07.06, 19:40 Wiesz jak teraz jest w firmie :(. Warto sie przeniesc do Wa-wy. Lepszy klimat? Sa delegacje ? Kasa ciekawsza? Napisz cos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Jak nie wiesz to nie mow... IP: *.toya.net.pl 22.07.06, 22:31 Żebym chociaż wiedział z kim rozmawiam, to poszlibyśmy na gadu :-) Tak, warto się przenieść do Warszawy. To nie musi być koniecznie Warszawa, może być Wrocław, Kraków, whatever. Coś, co przypomina miasto i zmiana pracy nie pociąga za sobą tragedii. Tak, jest lepszy klimat, jeśli chodzi o stosunki między ludźmi. W umowie jest wręcz napisane, że wszelkiego rodzaju niestosowne zachowanie jest, powiedzmy, karane. Są na to procedury. I to się nie zdarza. Nie przychodzi do ciebie szef, ekspert i nie drze na ciebie ryja używając wulgarnych słów. Aż trudno czasem uwierzyć. :-) Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackdp Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.07.06, 21:25 Riccardo, w swoich wypowiedziach powołujesz się głównie na wiadomości zasłyszane, nie na własne doświadczenia. Nie bierzesz pod uwagę, że Twoi koledzy z ADB mogli nieco koloryzowac swoje opowieści? Np. te o Panu Rybickim? Ja pracuję w ADB od kilku lat. Zdarzyło się, że POPROSZONO nas byśmy zostali nieco dłużej ponieważ firmę odwiedzają ważni goście. Jest jak sądzę różnica między prośbą a nakazem. Kiedy podpisałem umowę o pracę z ADB przyjąłem na siebie pewne zobowiązania. Tak jak firma przyjęła na siebie obowiązek wynagradzania mnie zgodnie z umową. Nigdy się nie zdarzyło by firma się spóźniła z przelewem wypłaty. Nigdy nie zapłacono mi mniej niż się umówiliśmy. Od tego czasu nie awansowałem na wyższą pozycję w firmie. Ale kilkakrotnie otrzymałem podwyżkę (nikt mnie nigdy o tym nie uprzedzał - orientowałem się po kwocie wpływającej na konto, miłe nieprawdaż?). Kilka razy otrzymałem więcej niż przyzwoitą premię. Chciałbym Wam coś uświadomic. Ten straszny Pan Rybicki, którym się tu straszy dzieci na forum, z własnej nieprzymuszonej woli oddał częśc swoich akcji pracownikom. Nie miał takiego prawnego obowiązku. Zrobił tak, bo uważał, że pracownicy są współautorami sukcesu firmy. Prezes Szajna wciąż podkreśla, że to pracownicy są wartością firmy. Dlatego firma o nich dba. Nie wiem ile akcji otrzymali inni. Mnie się wydawało, że otrzymałem bardzo mało. Ale kiedy sprzedałem częśc z nich kupiłem samochód i sporo zostało. Pamiętajcie, że jestem szeregowym pracownikiem. O ilu prywatnych polskich firmach słyszeliście, że zrobiły taki prezent pracownikom? A teraz wytłumaczcie mi jak ktoś kto robi pracownikom z własnej woli taki prezent może byc jednocześnie wyzyskiwaczem oszukującym pracowników nie wypłacając im wynagrodzenia za nadgodziny? Nie widzicie tu sprzeczności? Przez pierwsze lata pracy pracowałem po 8 godzin z dokładnością do kilku minut. Nigdy, nikt nie informował mnie, że może to wpłynąc na moją karierę w ADB. I nie zostałem wylany wbrew temu co sugeruje arytuł. Jestem bardzo dobrym inżynierem. Kiedy chcę potrafię pracowac szybko i efektywnie. Mimo to zdarzyło mi sie przyjśc do pracy w sobotę (dwa razy) a nawet w niedzielę (raz). Nikt mi nie kazał, nikt mnie nie namawiał. Po prostu chciałem skończyc na czas swoją częśc projektu. Jestem pasjonatem? Może po prostu na uprzejmośc i lojalnośc okazywaną mi przez firmę odpowiadam podobna uprzejmością i lojalnością. Do głowy by mi nie przyszło upominac się o zapłatę za nadgodziny. Po pierwsze gdybym pracował bardziej efektywnie, praca w dni wolne wogóle nie byłaby potrzebna. Domaganie się zapłaty za moje lenistwo byłoby przepraszam za wyrażenie sk....syństwem. Po drugie nikt mi nie kazał pracowac w czasie wolnym. To była moja niewymuszona decyzja. Nie wydaje się wam, że gdybym się w tej sytuacji domagał zapłaty za nadgodziny byłaby to forma szantażu? Jeśli pracodawca mi nie kazał pracowac w czasie wolnym, raczej nie może ponosic za to odpowiedzialności, nieprawdaż? Byc może koledzy, którzy odeszli z firmy i teraz ją oczerniaja po prostu nie sprostali zadaniu jakiego się podjęli. Może nie są tak dobrzy jak sądzili. Nie każdy jest dobrym materiałem na konstruktora. Dobre chęci i tytuł magistra nie wystarczą. Niewielu się do tego nadaje. Nie każdy potrafi to zaakceptowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos No to lzesz... IP: 194.165.130.* 21.07.06, 21:43 Rybicki za kazdym razem jak byl w Polsce to parter czyli A...D(wiemy kto kazal - teraz jezdzi Audi i nie jest to K2) - siedzial na dupach do 22 nawet jak nie bylo trzeba ze wzgledu na prace - nikt sie nie wychylil... Nie byles w sobote jak przyjechal autobus z goscmi? Rybicki oddal czesc swoich akcji ale napisz o ograniczeniach w ich sprzedazy o tym ze wiaza one pracownika z firma jeszcze dosc dlugo - oczywiscie mozna to przedstawiac na wiele sposobow. Napewno jedni dostali tyle akcji ze za te czesc ktora sprzedali kupili samochody - inni no coz samochodu nie kupili bo nie starczyloby im pieniedzy na nic mlodszego niz 10 lat... I nie, nie widze tu zadnej sprzecznosci - akcje to akcje, kazdy docenia gest Rybickiego ale chodzi raczej o cos innego - i obawiam sie ze nie zrozumiesz tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trabol Re: No to lzesz sam... IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.07.06, 22:46 Akcje guzik Cie wiaza - mozesz sobie odejsc z firmy w kazdej chwili, tylko przez jakis dalszy czas nie bedziesz ich mogl sprzedac. Ale to i tak dobrze, bo moze w miedzyczasie sie odbija i wroca do poprzedniego, wysokiego poziomu? A ze sie siedzialo? To co? Teraz sie nie siedzi, wic nie ma co marudzic. Ze spoznianiem tez juz znacznie zluzowano, wiec czego sie czepiacie? A debilne oskarzenie, ze wywalaja za brak nadgodzin? Po pierwsze jest to totalna bzdura. Moga wywalic za brak zaangazowania w projekty = brak postepu w pracach = obijanie sie = brak weny tworczej (?) = olewatorstwo. A co do nadgodzin: coz, jesli przychodzisz do pracy na 8h, a z tego 2 schodza Ci na parzeniu herbatki, piciu kawki (sponsorowanej przez firme w wielu rodzajach), wyjsciu na papieroska czy pogaduchach z kumplami, to sorry... Czasem trzeba zostac i odpracowac bumelanctwo. Zauwazcie jeszcze jedno - dziwnym trafem eksperci jakos za dlugo nie siedza... Moze juz udowodnili swoja wartosc i zapracowali na swoje pieniadze, a moze po prostu wykonuja swoja prace na tyle szybko i sprawnie, ze nie musza? Rada? Starac sie na tyle, zeby zostac ekspertem... Co do przerwy na lunch tez kucha - w kodeksie pracy jest zapisana jak wol, wiec nie ma sie czego czepiac, choc rzeczywiscie, nie jest za wygodna... ale czasem wrecz konieczna, zeby zdazyc zalatwic jakies sprawy. Zawsze mozna sie wtedy jeszcze spoznic (zglaszajac to) jakies 1/2 godzinki... Niedouczonych odsylam do lektury kodeksu pracy - nie tylko praw, ale i obowiazkow pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniec bullshitow koniec bullshitow IP: 218.108.24.* 21.07.06, 23:02 Duzo mozna by bylo pisac ale forum GW to nie jest dobre miejsce do prania brudow ADB, brudy sa jak w kazdej firmie ale samo ADB jest na tle innych firm calkiem niezle. Zle sie stalo ze ludzie z ADB zaczeli pisac i to jeszcze z adresu firmowego - trzeba bylo te komentarze tutaj zostawic i sprawa umarlaby sama. A tak wypisujemy pierdoly i cala GW ma uzywanie. Oglaszam szlaban na pisanie - to nie sluzy nikomu poza pismakom z GW! A Biniu ma nauczke by sie zastanowic co mowi - domyslam sie co chcial powiedziec ale zostalo to tak odebrane jak zostalo - jak sie gada z pismakiem to nie wolno zostawic pismakowi pola manewru i manipulacji i koniec tematu. Komu nie pasuje w ADB niech idzie w swiat szukac szczescia i nie kweka na firme! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: koniec bullshitow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 23:51 A co tym masz do naszych wypowiedzi. Spadaj. TO wolne forum i bedziemy tu pisac co zechcemy. Ten caly jackdp to niby rozsadnie mowi ale mam wrazenie ze podkolorywuje. Dostalem po poludniu dzis informacuje ze w ADB z okazji tego forum byl "tzw spend na parterze" na ktorym Szajna sie miotal i tlumaczyl ze to nie nie tak i wogule. Podobno trwalo to prawie 2 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniec bullshitow koniec bullshitow IP: *.prolog.uk.com / 62.6.171.* 22.07.06, 00:12 Mam to ze nie znacie faktow i zmyslacie - co gorsza wasze zmyslanie wyrzadza juz nie zmyslona szkode firmie - wystarczy dlugo cos powtarzac by stalo sie "prawda". O ADB kraza legendy po ZG, od naswietlania kur tak ze przestaja znosic jaja po produkcje broni kosmicznej... Bylo zebranie, dosc nagle i zwiazane z artykulem w GW ktory nie pokrywa sie ze stanem faktycznym, postawione w artykule tezy nie znajduja odbicia w rzeczywistosci, teraz ADB poddane zostalo surowej ocenie i ma sie wytlumaczyc z tego ze nie jest garbate... Zebranie trwalo od ok 9:33 do 10:22 i tyle warte sa te wasze informacje, prezes byl spokojny i troche rozbawiony tym artykulem - wlasciwie jego niedorzecznoscia - kto zna Szajne ten wie ze prezes rzadko sie smieje w sytuacjach takich jak tego typu - jednak sama niedorzecznosc artykulu wystarczyla by byl raczej rozesmiany co nie oznacza ze bagatelizowal cala sytuacje - po prostu ktos moze byc rozzalaony i intepretowac tak zwolnienie jak podala GW - ale moge jedno powiedziec - jak facet wylecial po 6 tygodniach z 3 miesiecznego okresu probnego to byl cienki jak motyla noga... i tyle w temacie. Reasumujac nie UFO ale kukuruznik i nie strzlelali z armat do tlumu ale dzieciaki bawily sie kapiszonami na podworku i nie ma 150 zabitych ale ktos podrapal sobie nogi w krzakach... podobno, rzekomo, jakoby... bajki, mity legendy... o zlotej rybce, Wandzie co Niemca nie chciala itd. A pisze do pracownikow ADB by nie wiklali sie w jalowy spor i nie wciagali firmowego adresu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenek Re: koniec bullshitow IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.07.06, 00:16 O jakis z wyższych sfer. Może się nam Pan przestawi a nie jak ie przymieżając Gal Annonim. Z kontekstu wynika ze Pan z ADB. TO moze napisze pan co z tymi wynagrodzeniami , jakie duże itd i jaka jest prawda z tymi akcjami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniec bullshitow mnie nie obchodzi ile ty zarabiasz IP: 218.75.87.* 22.07.06, 00:23 a tobie nic do tego ile ja zarabiam - przyjmij taka zasade w zyciu a bedziesz spokojniej sypial - nie grzeb w cudzej kieszeni. Podatki sa odprowadzane co do jednego grosza, wie to skarbowy (zreszta tez pytlujac na lewo i prawo ile to zarabiaja w ADB) a reszcie g* do tego... i absolutnie nie jestem z wyzszych sfer Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenek Re: mnie nie obchodzi ile ty zarabiasz IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.07.06, 00:50 Ale choc napisz jaka jest prawda bo teorii krazy wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackdp Re: mnie nie obchodzi ile ty zarabiasz IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 09:28 Prawda jest taka, że zarabiasz tyle na ile się z firmą umówisz. Ani mniej ani więcej. Nie sądzisz że to jest uczciwe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smieszek Re: mnie nie obchodzi ile ty zarabiasz IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.07.06, 11:40 Wg twojego toku myslenia jestes nieuczciwy bo dostawales wiecej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackdp Re: mnie nie obchodzi ile ty zarabiasz IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 12:08 Nie wiem ile zarabiają inni więc nie wiem czy zarabiam więcej. I nie interesuje mnie to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smieszek Re: mnie nie obchodzi ile ty zarabiasz IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.07.06, 19:04 Czyli to prawda z ta tajnoscia zarobkow w firmie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artysta pasjonat Tak IP: 202.56.252.* 22.07.06, 20:31 ale i tak ludzie widza kto i ile zarabia. Tego nie da sie ukryc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prosba ma Re: Tak IP: 66.98.152.* 22.07.06, 20:44 > ale i tak ludzie widza kto i ile zarabia. Tego nie da sie ukryc. Wiesz to napisz. Niech dowiedza sie w koncy wszyscy o co ty chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: koniec bullshitow IP: *.dynamic.hinet.net 22.07.06, 20:18 ten motyw z 6 tygodniami to chyba o mnie ;-) mam tylko nadzieje, ze nie jestem jedynym powodem calego tego halasu ;-) a to, ze bylem cienki, to akurat prawda... tylko po co firma zatrudniala takiego cieniasa? przeciez nie nazywam sie Szajninski nie? ale test rozwiazywalem! tylko bardzo slabo mi poszedl :-( ale zatrudnili mnie zeby zaraz po tym mnie zwolnic :-( na dodatek dali mnie do "driverow" - i mialem "robic" w Linuksie - a w moim CV nie bylo slowa nawet na temat tego systemu... z tego wszystkiego stracilem jedynie na PKP jak jezdzilem pozniej na interview tylko po to, zeby sie tlumaczyc dlaczego tak dlugo pracowalem w ADB - bo nie mam w zwyczaju zatajac faktow z zyciorysu... pozdrawiam wszystkich pasjonatow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inny cienais z ADB no pewnie byles cienki... IP: 202.56.252.* 22.07.06, 20:27 ale gdybys byl Szajninski to moglbys liczyc na jakis wozek i zarezerwowane miejsce na parkingu. Zle sie dzieje w ADB, posypalo sie to wszystko bardzo mocno i pewnie niedlugo pieprznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cialis Re: no pewnie byles cienki... IP: 66.98.148.* 22.07.06, 20:42 Rzeczywiscie sie posypalo. Obcinanie pensji. Brak premii ... hoho co jeszcze. Mowi sie o zamknieciu niektorych oddzialow bo sa za slabe ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: koniec bullshitow IP: *.toya.net.pl 22.07.06, 22:34 A jak tam na Tajwanie się mieszka? :-) Lepiej niż na Spawaczy 4? ;-D Pozdrawiam Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: koniec bullshitow IP: *.dynamic.hinet.net 23.07.06, 04:47 na Tajwanie mieszka sie zajebiscie! takiego zarcia jak tutaj to jeszcze nigdzie nie doswiadczylem! i przy tym jest calkiem tanie to zarcie... wiec pod tym wzgledem raj... no i co najwazniejsze mam tutaj native przewodnika 24h/7 - wiec poznaje Tajwan z troche innej perspektywy niz przecietny turysta... pozdrawiam wszystkich pasjonatow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: koniec bullshitow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 15:21 Cytat z Zenona > wogule. Podobno trwalo to prawie 2 godziny. Jesli na tym forum piszą ludzie, którzy używają takiego języka "wogule", to istnieje duża szansa, że ich związek z ADB (uwaga dotyczy także posiadanych informacji na temat ADB) ogranicza się do tego, że czasami korzystają z Trasy Północnej i spoglądają z zazdrością na budynek firmy. Jeśli szukacie pracy, a nie macie odpowiednich kwalifikacji, zdolności czy motywacji to istnieje taka organizacja, która z chęcią przyjmie was do swojego grona. Ma cudownego prezesa, na którego nie będziecie narzekać. To Jarosław Kaczyński i PIS DA wam (lub zapewni) 40 godzinny tydzień pracy, zarobki na poziomie 10 tyś. euro, urlop od maja do października, mieszkanie (można będzie sobie wybrać jedno z trzech milionów), itp. Cały ten wątek pachnie prowincjonalizmem. Czy takie brednie są zrozumiałe dla młodych ludzi z Warszawy, Krakowa czy Wrocławia? To właśnie w tych miastach ze względu na godziny pracy można po 22.00 pojść do kina, na basen, do sauny czy na siłownię. Nie znam wysokości zarobków w firmie ADB, ale jeśli brać pod uwagę średnią z kwot, które tutaj zostały wymienione, to nie odbiega to od pewnej normy. Są firmy, które płacą za nadgodziny, ale baza jest niższa i w sumie przy podobnym czasie pracy otrzymujemy podobne kwoty. A presja na terminy (szczególnie w odziałach firm amerykańskich, które mają podobny poziom inowacyjności) jest większa niż w ADB. Odpowiedz Link Zgłoś
enum mleko się wylało 24.07.06, 16:36 Wygląda na to, że agencja PR została wynajęta do gaszenia pożaru. W weekend na pewno były gorączkowe przemyślenia kierownictwa, jak reagować na prawdę o firmie. Sądząc z niektórych postów, stanęło na tym, aby udawać dobry humor. Ale mleko się wylało. Każdy, kto będzie chciał sprawdzić, jak się pracuje w ADB i wie, jak skorzystać z Google, dowie się, jak jest naprawdę. Pracowałem w ADB i zapewniam, że wszystkie krytyczne głosy w tej dyskusji są zgodne z prawdą. Nie mogę zweryfikować, czy np. Jadwiga Niśkiewicz była/jest kochanką Szajny, ale sądząc z jej przestawania na papieroskach i plotkowaniu w korytarzu i wrażenia braku kompetencji, zupełnie by mnie to nie zdziwiło. Nigdy nie wiedziałem, co ona właściwie robiła w firmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan Re: mleko się wylało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 23:14 Wielka zes radosc uczynil odejsciem swoim z adb enum. Jak to dobrze ze takich kretynow juz tu nie ma, uffff, lzej sie oddycha. A za te slowa o kochankach to powinni ci sie dobrac do dupy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mouse Re: mleko się wylało IP: *.ztpnet.pl 26.07.06, 23:30 Ktoś Jagodzie zrobił świństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawo I Sprawiedli Re: mleko się wylało IP: 64.246.18.* 26.07.06, 23:31 Spokojnie stefan. Wniosek juz wplynal do prokuratury. Pewne granice zostaly przekroczone. Zreszta post juz zostal usuniety a gazeta p[rzeprosila za zaistniala sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dretwy sluzbista Re: mleko się wylało IP: 211.33.201.* 27.07.06, 21:06 PIS co najwyzej mozna cos zrobic Innocent - enum niczego nie twierdzil wiec prokurator nic nie moze. Oczywiscie o ile Innocent i enum to rozne osoby. Tez uwazam ze granice zostaly przekroczone i to kto z kim spi nie ma zadnego znaczenia w sprawie ktorej dotyczyl artykul. btw tak sobie mysle ze PIS i stefan to jedna i ta sama osoba i mam nawet podejrzenia kto to jest ale PIS/stefan - wojny z Thorem nikt nie wygral i nie wygra... Odpowiedz Link Zgłoś
enum Re: mleko się wylało 28.07.06, 12:27 Na wiadomość o prokuratorze mogę się tylko uśmiechnąć. To tylko próba zastraszania, żeby ludzie nie mówili prawdy o firmie. Wcale nie chodzi o to, czy ktoś z kim spał czy nie. To odwracanie uwagi od problemu, jakim jest notoryczne łamanie prawa w ADB. Pracownicy obecni i byli, jeśli tylko zechcą, mogą zarzucić ADB pozwami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Nowak Re: No to lzesz... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.07.06, 00:12 A czemu nie napiszesz wprost tylko jakieś rebusy tu wprowadzasz. Jesteś z ADB i boisz się konsekwencji? Ech ludziska. Dorośnijcie. I chcialem to pozdrowiac Pana Prezesa Szajne. Byl genialnym nauczycielem i dyrektorem na Politechnice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Innocent Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.ztpnet.pl 24.07.06, 02:04 >>>Nie bierzesz pod uwagę, że Twoi koledzy z ADB mogli nieco koloryzowac swoje opowieści? Np. te o Panu Rybickim? Ja pracuję w ADB od kilku lat. Zdarzyło się, że POPROSZONO nas byśmy zostali nieco dłużej ponieważ firmę odwiedzają ważni goście. Jest jak sądzę różnica między prośbą a nakazem.<<< Gościu, ale wstawiłeś bajer - nie do przejścia - ja też tam pracuję i NAKAZANO MI, że nie mam prawa wyjść z firmy w oczekiwaniu na Rybickiego - siedziałem jak ta dupa do 22 o głodzie - takie były 2 przypadki, a pamiętam też jak Mr. Rybicki przyjechał dość późno, ale tak naprany, że sam wstydziłbym się w takim stanie gdziekolwiek pokazać. Odpowiedz Link Zgłoś
jeszczejeden1 bez przegięć ewryłan 21.07.06, 20:25 Jako jeszcze jeden "były" powiem tak: 1. czy w firmie pracuje się po godzinach za darmo? TAK. Kropka. 2. czy zdarzają się sesje 8-22:30 z sobotami i niedzielami przez N tygodni (więcej niż trzy tygodnie - znany mi rekord to koło 2 miesięcy)? TAK, kiedy jest "pożar" (realny, urojony lub sztucznie wywołany) w projekcie 3. czy ktoś wyleciał z powodu wyjścia po 8 godzinach? NIE WIEM (ale mogę sobie to wyobrazić - jest pożar, wszyscy gaszą, ktoś mówi "pier..niczę to" i wychodzi) 4. czy pracownicy dobrze zarabiają? TAK (przynajmniej ci, którzy potrafią sobie to wynegocjować - ja trochę musiałem szukać kogoś, kto da mi więcej (w Polsce), chociaż orłem negocjacji nie jestem) 5. czy w Meksyku była praca? praktycznie NIE (parę godzin szkoleń rano, potem hulaj dusza piekła nie ma), a wycieczka zafundowana przez firmę 6. akcje wartości średnio 2mln na osobę? NIE, ale trochę kasy w akcjach ludzie dostali (około półroczne zarobki). Kto sprzedał, jak akcje stały wysoko, ten szczęśliwy. Kto postanowił czekać - jego pech. Ideałem ADB zdecydowanie nie jest, ale bez przesady. A ludzie piszący "nikt wam nie każe pracować" niech się pier..ną w głowę - jak się ma rodzinę i żonę pracującą w Zielonej, to rzucenie ADB i wyjazd gdzie indziej nie jest taką prostą sprawą, jak wam się wydaje. Alternatywy dla informatyka w Zielonej NIE MA, a kodeks pracy OBOWIĄZUJE. Odpowiedz Link Zgłoś
jeszczejeden1 Re: bez przegięć ewryłan 21.07.06, 20:36 I jeszcze jedno: godziny pracy to nie 8-16 (8 godzin), tylko 8-17 (9 godzin) z powodu NIEZBYWALNEGO PRAWA do przerwy na lunch. Owszem, wyjść w czasie lunchu można, ale to i tak godzina więcej dziennie wycięta z życiorysu. I to był jeden z głównych powodów mojego odejścia. Brzmi trywialnie - ot, godzina dziennie, ale przez to po pracy zostaje tylko zjeść obiad, pobawić się z dzieckiem, wypić piwo i iść spać. Maksymalnie wkurzające. Drogie szefostwo ADB - jeśli jeszcze czytacie komentarze do tego artykułu, to ZRÓBCIE COŚ Z TYM. Obowiązkowa przerwa na lunch to jeden z większych kretynizmów jakie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: bez przegięć ewryłan IP: *.ztpnet.pl 21.07.06, 22:35 > Drogie szefostwo ADB - jeśli jeszcze czytacie komentarze do tego artykułu, to > ZRÓBCIE COŚ Z TYM. Obowiązkowa przerwa na lunch to jeden z większych kretynizmó > w jakie znam. Dlaczego tak uwazasz? To jest model pracy przyjety z "zachodu", pracownik jest wtedy bardziej efektywny / uwazny / jest mniej wypadkow itp. Nie wszystkim to odpowiada (nie jest prorodzinne), ale nie traktuj tego rozwiazania jako autorskiego wymyslu szefostwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trabol Re: bez przegięć ewryłan IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.07.06, 22:49 Poza tym, jak juz napisalem w innym poscie, jest to uznane NAWET w polskim kodeksie pracy, wiec czego sie czepiac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Orgazmus Re: bez przegięć ewryłan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 23:54 Ty kolego. Jak taki madry jestes i sluzysz rada to dlaczego ie zalozyles wlasnej firmy. Szefostwo ADB wypracowalo sukces "od zera" i im wyszlo. Czy nie jest to przypadkiem zwykla zazdrosc i narzekactwo ? Odpowiedz Link Zgłoś
llar Do panow/pan ZG, Zadowolonego, goscia itp. 21.07.06, 21:46 A ja mam tylko male pytanko... Czy to, ze na forum udzielacie sie w godzinach pracy jest przez Waszego pracodawce akceptowane? Bo wydaje mi sie, ze za czas, ktory spedzacie piszac komentarze, powinniscie miec potracone z wynagrodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena prawie na temat 21.07.06, 21:58 pasjonat pasjonat m IV, DB. -a, Ms. ~acie; lm M. ~aci, DB. -ów «człowiek skłonny do wpadania w pasję, gwałtowny, łatwo wybuchający gniewem» inaczej - raptus, furiat Odpowiedz Link Zgłoś
zdzis1 Re: prawie na temat 21.07.06, 22:14 Ha! Ponad 24 godziny trwalo, az ktos zauwazyl i sie przyczepil! Z drugiej strony, sklonny bym byl powiedziec, ze slownik sie myli. Jezeli przyjmiemy, ze jezyk polski to jezyk, ktorym mowia Polacy, to powinno sie dodac drugie znaczenie typu "pasjonat: czlowiek ogarniety pasja, oddany sprawie", poniewaz Polacy tak wlasnie rozumieja to slowo - byloby to podejscie deskryptywne do jezyka - nieznane polskim jezykoznawcom. Zgodnie z przyjetym w Polsce podejsciem preskryptywnym, jezyk polski to jezyk opisany w odpowiednich normach, do ktorych zalicza sie "Slownik jezyka polskiego", z ktorego skorzysalas - Polacy powinni sie do niego dostosowac. Oczywiscie Polacy maja gdzies normy i mowia/pisza tak jak rozumieja. I chwala im za to. Zdzis Odpowiedz Link Zgłoś
arwena Re: prawie na temat 21.07.06, 22:21 zauwazylam duzo wczesniej, ale caly dzien zastanawialam sie, czy sie czepiac ;-) chyba za czas jakis dopisza drugie znaczenie w slowniku (mamy juz 'tą książkę'!!) i bedzie ok, na razie nie jest. w ustach kolegi moze nie razic, w artykule - tak. pozdrswiam ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
zdzis1 Re: prawie na temat 21.07.06, 22:33 > zauwazylam duzo wczesniej, ale caly dzien zastanawialam sie, czy sie czepiac ;- > ) > > chyba za czas jakis dopisza drugie znaczenie w slowniku (mamy juz 'tą > książkę'!!) i bedzie ok, na razie nie jest. w ustach kolegi moze nie razic, w > artykule - tak. > > pozdrswiam ;-)) racja! rowniez pozdrswiam ... eee ... pozdrawiam ;-)) Zdzis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arek Re: prawie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 00:01 Ale ty Miodek madry jestes. Gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osm Re: prawie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 23:21 BRAWO arwena - nareszcie ktoś zauważył taki drobiazg :) Ech, dokąd zmierza polski język. Polska język - trudna język. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osm Re: prawie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 23:23 W języku polskim nazywa się takich ludzi ENTUZJASTA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwrty Re: prawie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 23:03 pasjonat - człowiek opanowany jakąś pasją, namiętnością, mający wielkie zamiłowanie do czegoś; entuzjasta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniec bullshitow A co cie to obchodzi... IP: 218.108.24.* 21.07.06, 23:08 pisza w godzinach pracy to odpracuja i nie ma sprawy - to sa wlasnei "nadgodziny" odpracowanie nieefektywnie wykorzystanego czasu pracy - to nie urzad gdzie zamyka sie okienko godzine przed koncem pracy i traci 2 godziny na parzenie kawusi czy harbatki i pogaduszki z psiapsiulkami. Jak nie jestes pracownikiem to temat cie nie dotyczy i nie powinien interesowac. Odpowiedz Link Zgłoś
llar Re: A co cie to obchodzi... 21.07.06, 23:20 To, co mnie obchodzi, a co nie, to chyba wylacznie moja sprawa. I nie Tobie to oceniac. A komentuje tylko to, co rzucilo mi sie w oczy i wydaje mi sie, ze mam do tego pelne prawo. Poza tym, nie do Ciebie skierowany byl moj komentarz. Nie rozumiem wiec, dlaczego Ty interesujesz sie sprawami Ciebie niedotyczacymi, skoro sam popierasz polityke "nie wysciubiac nosa poza swoje podworko". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
glusia2 Ludzie, idzcie spac, koniec tygodnia!!! Weekend!!! 21.07.06, 23:22 A nie jakies tam pyskowki! Wyluzujcie wreszcie. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zadowolony Re: Do panow/pan ZG, Zadowolonego, goscia itp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 23:56 A kto pisal ze jestesmy z ADb? Nasz czas i nasze prawo na zasilku.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniec bullshitow twoje IP tluczku jest wyswietlane... IP: 218.75.87.* 22.07.06, 00:15 jak tego nie wiesz to moze nie powinienes pracowac w ADB? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: twoje IP tluczku jest wyswietlane... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 00:18 Ojajku matołku. Nie wiedzialem. Naprawde przepraszam wasz wszystkich. Ojojojojoj. CHyba pojde sie napic wody dla ochlody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były ADBowiec Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.autocom.pl 21.07.06, 23:12 Tłumaczenie Binia jest pierwsze primo: nieszczere, drugie primo niezgrabne. Sam słyszałem zdanie jednego z Kluczowych dyrektorów w firmie, że administracja i HR to pasożyty, które wyjadają to co wyprodukowali informatycy. To ciekawe podejście do motywowania do pracy. Działa chyba w zakładach karnych i w wojsku, ale nie w rozwojowej firmie. Informatycy wcale lepiej traktowani nie są. To troszkę jak przedszkole, zabawa w uciekanie z pracy o godzinie 18 z poczuciem winy, że koledzy siedzą dłużej. Taka presja dyrektorska i koleżeńska, niepisana, ale bardzo realna. Ciągłe tłumaczenia, że musze dzisiaj być wczesniej w domu i dlatego wychodzę tylko 15 minut po czasie. Przebieranie i nie przebieranie butów w szatni. To wszystko przedszkole. Rozliczanie wyjazdów służbowych co do centa etc. Oczywiście duża firma nie może wychwytywać wszystkich poświęceń poszczególnych pracowników i oddawać im jako wolne, to nierealne, ale nie tłumaczyłbym tak żenująco, że ludzie siedzą dłużej bo chcą. Nie róbcie z nas .... (wariatów). Czy inteligentny młody człowiek, nawet odjechany artysta, nie wie co zrobić z wolnym czasem po pracy, nie chce się rozerwać, pójść na spacer, na piwo, do znajomych? Czy Ty czytelniku wiesz co robić z wolnym czasem? A może ogłoszenie rekrutacyjne na idealnego pracownika ADB powinno brzmieć: Java, C++, kompleksy, paranoidalny lęk przed czasem wolnym mile widziane. Konkludując; myślę, że ilość tych komentarzy po artykule świadczy o wielkiej potrzebie ludzi przygaszonych i przygniecionych w pracy do wygadania się. Żyją w tej rzeczywistości na co dzień. Let the people speak. Od jakiegoś czasu prowadzę własną firmę, zatrudniam pracowników. Układy są bardzo przemyślane i zasady jasne. Rozmawiam z nimi prawie codziennie, nie omijam trudnych dla mnie pytań i tematów, ich dyspozycyjności, nadgodzin, błędów jakie oni i ja popełniam. Jedno wiem: jeśli są niezadowoleni będę wiedział o tym pierwszy i będę musiał (nawet jeśli nie chce) coś z tym zrobić. W ADB natomiast wybucha własnie bomba niezadowolenia, odłamkami dostaną również Ci zadowoleni. Idzie fama na całe miasto, publicznie pierze się brudy i kto wie czasami moze przesadza. Dodatkowe morowe oficjalne spotkanie dla pracowników pouczające ich na temat konsekwencji wypowiadania sie na forum nic tu nie zmieni. Artysci lubią ryzyko, a wielu z nich cały czas szuka pracy. Takie rzeczy trzeba kanalizować stale, dyrektorzy, managerowie muszą rozmawiać z pracownikami wprost, ale również mieć jaja, żeby walczyć o czas i szacunek dla swoich pracowników podczas spotkań dyrektorów i planowania zadań. A tego nie odczułem w czasie pracy w ADB. Jak wprowadzić firmę na wyższy poziom zarządzania ludźmi? Management musi zmienic myslenie odnosnie swojej roli w firmie. Zrobić rachunek sumienia. A to bardzo bolesny proces i stać na to tylko najlepszych. Nie wiem czy mnie na to stać. Pozdrawiam kolegów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doradca premiera Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 23:58 Nastepny madry sie znalazl. Jak taki inteligentny jestes i oczytany to dlaczego nie zalorzysz wlasnego biznessu. Noramlnie trujesz jak polityk. Tylko slowa... zero dokonan... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.toya.net.pl 22.07.06, 13:44 Przecież założył i prowadzi własną firmę. Czytaj ze zrozumieniem. Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bla bla Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.ztpnet.pl 22.07.06, 11:45 >Rozliczanie wyjazdów służbowych co do centa No chyba ksiegowosc musi sie zgadzac? Co firma ma wykazywac Urzedowi Skarbowemu? Zginelo w nieznanych okolicznosciach... ;) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 23.07.06, 05:16 nie wiem jakie zasady rozliczania wyjazdow sluzbowych stosuje ADB - bo w czasie mojej krotkiej przygody w ZG nie mialem okazji nigdzie wyjechac, ale ostatnio wracajac z Paryza gadalem z panienka, ktora pracuje w Loreal i lata tam czesto na jakies szkolenia... zaimponowala mi, gdy powiedziala, ze dostala 200EUR/dzien diety... szkoda tylko, ze pozniej dodala, ze z calej tej diety musi sie rozliczyc i wszystko na co nie ma kwitow trzeba zwrocic ;-) nie zdziwilbym sie gdyby ADB robilo dokladnie tak samo... a firma, ktora wyslala mnie do Paryza na w sumie 3 miesiace na przelomie 2005/2006 wyplacala urzedowe 45EUR (o ile dobrze pamietam) dziennie i moglem z nimi zrobic co chcialem - niczego nie trzeba bylo zwracac - dodatkowo zwracali tez pieniadze za metro, wiec w sumie z tego 45EUR dziennie musialem jedynie kolacje zjesc... wiec prosze - niech ktos napisze jak robi ADB - trzeba miec kwity na wszystko a jak nie to zwrot diety? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dynamic.hinet.net 23.07.06, 05:20 Zapomnialem jeszcze napisac, ze w tym Paryzu to faktycznie "pozar gasilismy" - i firma poprosila nas o prace w soboty... za co rzecz jasna dostalismy dodatkowe pieniadze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milosnik Kto kocha ADB niech sie tu wpisze IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.07.06, 00:08 Kazdy kto kocha ADB niech sie tu wpisze. Moze dostanie podwyzke. 1. Stah Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ki P.o.p.i........ł.o sie Wam w glowach. SPAĆ!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 00:11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milosnik Re: P.o.p.i........ł.o sie Wam w glowach. SPAĆ!!! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.07.06, 00:13 Co to kolego, pękasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ki Re: P.o.p.i........ł.o sie Wam w glowach. SPAĆ!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 00:18 nie, tylko na glupote nie ma rady, a na zabawy rodem z przedszkola to chyba nie to miejsce... choc sadzac po niektorych bzdurach tu wypisywanych niektorzy od przedszkola jeszcze nie odrosli czyli SPAC!!! PS. Love krowe - jak chcesz to dopisz mnie do tej listy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milosnik Re: P.o.p.i........ł.o sie Wam w glowach. SPAĆ!!! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.07.06, 00:22 To niech Pan sie nam przedstawi. To dopiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milosnik Re: wal sie tluczku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 00:19 Wspolne forum. Nie bendziesz mi tu EOTow gamoniu wstawial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniec bullshitow przestan tak czesto bic zone IP: 218.75.87.* 22.07.06, 00:25 bo sasiedzi pomysla ze jestes impotentem i sie na niej wyzywasz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milosnik Re: przestan tak czesto bic zone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 00:26 Ale ty...pusty jestes... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniec bullshitow Do ciebie - wzorca pustki tak wiele mi brakuje... IP: 218.75.87.* 22.07.06, 00:27 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ki Re: wal sie tluczku IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 00:27 siem zna jenzyk polzki, nie? To siem mozna lodzywac na foróm rotfl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ki Re: Stronka cudo IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 00:38 poczytam pozniej A jak sie zmienia zdalnie serwer, z ktorego sie niby pisze? - jakis programik? linczek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc inny Re: Idz juz spac... IP: 66.98.152.* 22.07.06, 00:46 I ciebie tez popi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ki ale czemu? IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 00:55 popi... to nie mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zniesmacz Re: :D IP: 64.246.18.* 22.07.06, 00:42 Ale hamska jest ta strona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniec bullshitow Tak? IP: 210.21.75.* 22.07.06, 00:47 Czyli dziala zgodnie z intencja autora - pewnie autor jest pasjonatem i artysta... EOT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kikor Re: Kto kocha MILosnika niech sie tu wpisze IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 00:24 1. dekiel 2. glab 3. i nikt wiecej... dlatego nie moze spac... biedak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Milosnik Re: Kto kocha MILosnika niech sie tu wpisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 00:29 Idz spac. Jutro czas do pracy hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ki Re: Kto kocha MILosnika niech sie tu wpisze IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 00:36 Mylisz sie, jutro (czyli dzis) mam weekend - zreszta juz to pisalem ;) PS> No to dopisz mnie jeszcze na liste milosnikow Milosnika. Bede jedyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Kto kocha MILosnika niech sie tu wpisze IP: 66.98.168.* 22.07.06, 00:44 Kolego. Poziom ktory reprezentujesz jest naprawde zanujacy. Chlodno pozdrawiam. Cale szczescie ze tacy jednak nie pracuja w ADB. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kikor Re: Kto kocha MILosnika niech sie tu wpisze IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 00:52 Ale o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ki ale bzdury IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 00:58 nic dodac, nic ujac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Byly ADBowiec Zakaz zwiazkow w ADB IP: 64.246.18.* 22.07.06, 10:26 Witam, Kiedys pan prezes powiedzial ze jak ktos sprobuje zalozyc zwiazek zawodowy w ADB to wyleci na zbity pysk. Tam panuje ustroj feudalny. Szef jest panem i basta. Kiedys nawet nazwal sie papiezem w wywiadzie dla "GW" albo "GL". Ciekawe czy ktos to moze odnalezc. Panuje KATEGORYCZNY zakaz rozmawiania o zakladaniu zwiazku jak i wprowadzanie tego w zycie. Pare osob ponoc za to polecialo. Nie mozna tez miec dochodow z innych zrodel bo jest to karane rozwiazaniem umowy o prace. Kazda sekunde wyjscia z ustawowych osmiu godzin nalezy odrobic. Szefostwo mowi ze pracuje sie tam przynajmniej 8 godzin. Spoznienie nawet o 1 sekunde pozniej i wyjscie o sekunde pozniej jest karane dywanikiem u pana prezesa. Do tego dochodza spedy w budynku na ktorych jest apel i slynne juz wyklady o kupie.... ... cale szczescie ze sie od tego wyrwalem. Praca w UK jest duzo ciekawsza, pracuje wiecej niz 8 godzin ale przynajmniej nie jestem presladowany przez swojego szefa. Czego i wam zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZG Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.ztpnet.pl 22.07.06, 11:39 Ojej co wy narzekacie na to ADB. Najlepsza firma w miescie (z prywatnych) i leszej nie znajdziecie. Pracowalem w ADB i musze przyznac ze firma super nie ma nawet co porownywac z innymi. Jezeli tak narzekacie ze w ADB nie jest przestrzegany kodeks pracy to powiem jedno: przejdzcie sie po innych firmach prywatnych a oczy wam sie otworza. Nikt nie przestrzega czegos takiego jak kodeks pracy to tylko literki na papierze. Wszyscy moi znajomi "jada" nadgodziny za darmo. A wiecie czemu? Bo jest zarypiste bezrobocie i kazdy sie boi o prace. Jak sie komus gdzies nie podoba albo narzeka to mu z miejsca dziekuja (jest 50 na jego miejsce). Dlatego kazdy woli pracowac za free nadgodziny i znosic inne jeszcze (zabronione przez kodeks pracy) rzeczy niz siedziec w domu lub chodzic podpisywac liste co miesiac w urzedzie pracy. A co do inspekcj pracy to wiadomo nie od dzis ze jest to fikcyjna instytucja a kontrole odbywaja sie na absurdalnych zasadach. To tak jakby policja dzwonila do przestepcy i powiadamiala go ze za np kilka dni przeszukaja jego mieszkanie w celu znalezienia obciazajacych go dowodow:) Ostatnio jeden z ministrow chwalil sie ze bezrobocie w polsce spada....owszem ale tylko dlatego ze dziennie wyjezdza okolo 300 osob z polski. Absurd nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.dynamic.hinet.net 23.07.06, 05:53 > Nikt nie przestrzega czegos takiego jak kodeks pracy ? piszesz o ZG? czy ogolnie? bo jezeli ogolnie to nie masz racji - a i watpie zebys pracowal juz we wszystkich innych firmach w ZG zebys mial podstawy tak pisac... do czerwca pracowalem w firmie, gdzie trzeba bylo pracowac 40 godzin tygodniowo (a raczej 35 po odliczenie godziny dziennie na lunch) - nawet w regulaminie z tego co pamietam bylo napisane o zakazie pracy dluzej... jakby to mialo znaczenie, to firma jest oddzialem szwedzkiej "matki"... co do "bezrobocia" i tego, ze kazdy sie niby boi o prace... gowno prawda! czy ADB nie ma problemow z rekrutacja? czy Motorola nie ma problemow z rekrutacja? sa jeszcze inne firmy rekrutujace "non-stop" - i oni narzekaja, ze nie ma kto dla nich pracowac - dlaczego zatrudnia sie ludzi z Ukrainy? bo jakos jest posucha na rynku pracy! moja poprzednia firma tez rekrutuje non-stop - i po prostu nie ma na rynku ludzi, ktorzy mogliby pracowac - sam uczestniczylem w procesie rekrutacji - przeprowadzalem wstepne rozmowy telefoniczne z kandydatami... po pierwszych pieciu telefonach mialem ochote isc do szefa po podwyzke! zadzwonilem do 5 osob ktorzy zglosili sie do nas na stanowisko "software engineer" - zadna z tych pieciu osob nie potrafila podac przykladu dynamicznej struktury danych :-( jeden koles przekonywal mnie, ze klasa jest dynamiczna struktura danych, a drugi wspominal cos, ze chyba M$SQL jest dynamiczna struktura danych :-( takie sa niestety realia rekrutacji... do mnie regularnie dzwoni kilka firm z prosba o rozwazenie ich propozycji - to firmy w ktorych bylem na interview po mojej przygodzie z ADB - ale wtedy trzeba bylo wybrac jedna - no i wybralem - przepracowalem tam poltora roku - po tych doswiadczeniach ADB moge nazwac jedynie "obozem pracy"... takze opowiesci o bezrobociu wrzucilbym do kosza... jak ktos pracuje w ADB to jest na tyle dobry zeby isc do jakiejkolwiek innej dobrej firmy - niech tylko nie zabiera ze soba ADBowych "skrzywien" ;-) co do "spadajacego bezrobocia" - wskaznik bezrobocia to jedno a wskaznik przyrostu miejsc pracy to drugie... pozdrawiam wszystkich pasjonatow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oswiec Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 85.195.123.* 23.07.06, 09:29 To moze napomknij ty albo Stach w waszych firmach ze jest do wykorzystania przeszkolona technicznie kadra w ZG. Niech otworza oddzial zawlaszcza duza czesc pracowniko i bedzie super. I jeszcze dostaniecie jakas nagrode bo tak zwykle bywa. Tak robilo ADB to moze i im trzeba tak zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.toya.net.pl 23.07.06, 15:15 Ależ teraz chyba wszystkie firmy prowadzą nieustającą rekrutację. Jednak przejęcie całej grupy na raz to wyzwanie dość spore. Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byly pasjonat ;-) Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.dynamic.hinet.net 23.07.06, 18:47 mamy napomknac o "przejeciu wyszkolonej kadry"? ;-) tylko czym bysmy sie wtedy roznili od tych "bad boys"? niczym - bylibysmy na tym samym poziomie... a poza tym - ludzie przychodza, odchodza - nudzi im sie firma x - ida do y - nikogo do niczego nie zmusisz - nawet w ADB nikt Ci do glowy spluwy nie przyklada - nie? pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackdp Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 12:24 Jakbyś w mojej prywatnej firmie próbował założyc związki zawodowe też bym Cię wykopał. Miałbym utrzymywac darmozjadów jak ci z Solidarności? Wolałbym zlikwidowac firmę. Niech pasożyty zdychają z głodu. Kategoryczny zakaz rozmawiania o związkach zawodowych? Z choinki się urwałeś? A jak taki zakaz wyegzekwowac? Przydzielic każdemu szpiega który będzie za nim chodził? Kto za to zapłaci? Podpisując umowę o pracę podpisuje się w ADB także zobowiązanie do niepodejmowania innej pracy. Takie zasady ustalił pracodawca. Nie podobają Ci się? Nie podpisuj umowy. Podpisałeś? To dotrzymaj słowa albo odejdź. Każdą sekundę poniżej 8 godzin trzeba odpracowac? Przecież na takie warunki się godzisz podpisujac umowę o pracę. Przepisy kodeksu pracy określają ile godzin się w Polsce pracuje. Czego byś chciał? By ktoś Ci płacił za siedzenie w domu? Jesteś kandydatem na działacza związkowego? Inni maja pracowac na Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdenerwowany Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 66.98.148.* 22.07.06, 18:39 A pewnie ze bym chcial. Takie moje prawo i wlascicielowi nic do tego. Jak mu sie nie podoba to niech spieprza z naszej Polski. A pewnie ze jest zakaz. Jak pan prezes kiedys uslyszal jak rozmwaialem hipotetycznie z kolega to mialem 2 godzinna rozmowe z grozbami. Cale szczescie ze na drugi dzien musialem leciec na poludnie europy na delegacje. Cos mi ztymi godzinami smierdzi. Zdaje sie ze mam prawo jako pracownik co godzine miec 5 minut przerwy. Nieprawdaz. Czy nie tak mowi kodeks. Nie dostejemy szkodliwego, krzesla w pracy sa beznadziejne... taka prawda. Szkolenia bhp to nawet nie pamietam czy wogule mialem ale papiery sie zgadzaja. A czemu nie napisales nic o spedach i kupie? Nie jest tak. To molestowanie pracownikow oblesnymi opisami kalu. A o zakazie sikania na stojaco to nie pamietasz? Tylko na siedzaco, no chyba ze do pisuaru. Ciekawe jaka ludzie maja krotka pamiec. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzis1 Re: Zakaz zwiazkow w ADB 22.07.06, 19:03 > A czemu nie napisales nic o spedach i kupie? Nie jest tak. To molestowanie > pracownikow oblesnymi opisami kalu. A o zakazie sikania na stojaco to nie > pamietasz? Tylko na siedzaco, no chyba ze do pisuaru. ZE CO??????????????????? Czy ja dobrze widze? Z Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Byly ADBowiec Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 66.98.148.* 22.07.06, 19:31 > ZE CO??????????????????? Czy ja dobrze widze? Tak potwierdzam. Zdenerwowany pisal prawde. Tak bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jackdp Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.06, 22:14 A może zamiast zakładac związki zawodowe założysz własną firmę? Zatrudnisz ludzi, będziesz o nich dbał. A potem ktoś z nich założy u Ciebie związki zawodowe. Dasz mu pokoik, wynagrodzenie. I będziecie jedną szczęśliwą rodziną. Czego Ci z całego serca życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.toya.net.pl 22.07.06, 22:36 Tobie kolego, to ogólnie polskie prawo przeszkadza. Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 210.21.75.* 22.07.06, 22:52 Jemu pewnie przeszkadza ze cos sie moze zmienic. Moze to jeden z ekspertow, facet z muchami w nosie, zadufany, z przerostem formy nad trescia. Wmowiono mu ze jest super, hiper i on w to uwierzyl - no i zostal kartoflem - moze to krol kartofli poopi we wlasnej osobie albo inny kartofel. Co mu teraz pozostaje, opowiada banialuki, kopiuje prezesa. Pozdrowienia Stachu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ando Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 64.246.18.* 22.07.06, 23:32 > Jemu pewnie przeszkadza ze cos sie moze zmienic. Moze to jeden z ekspertow, > facet z muchami w nosie, zadufany, z przerostem formy nad trescia. Wmowiono mu > ze jest super, hiper i on w to uwierzyl - no i zostal kartoflem - moze to krol > kartofli poopi we wlasnej osobie albo inny kartofel. Dokladnie. Nic nie osiagnal i teraz chce sie prezesowi przypodobac i wypisuje takie pierdoly. Mysli ze jak poprzytakuje to dalej zajdzie ;) Moze tym kartoflom tak zrobic egzamin? Ciekawe czy napisaliby test. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gerwazy Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 85.195.119.* 22.07.06, 23:37 Szajna juz dawno powinien ich wszystkich powypieprzac. Biora kase, nic nie robia i sie szarogesia. Mam nadzieje ze zaden z tych pacanow nie zostanie moim dyrektorem. Male szanse w obecnym ukladzie. Na taczki i za drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.toya.net.pl 22.07.06, 23:40 Jesteście anonimowi, ale dajcie spokój proszę, z takimi osobistymi wycieczkami. Po co to... Skupcie się na problemie. Zacznijcie mieć więcej szacunku do siebie, to może te, jak mówicie "kartofle" też zaczną mieć do was szacunek. Przestanie robić "darmowe wieczory" i nie dajcie się im obrażać i sobą pomiatać. Samo z siebie się lepiej nie zrobi. Wykorzystajcie tę okazję. Może ktoś się odważy i spyta na kolejnym spędzie "a kiedy dostaniemy wypłatę za nadgodziny?" Hmmm... wiem - to nie takie proste. Been there, seen that. Powodzenia :-) Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.wayxcable.com 23.07.06, 00:04 To tez jest problem, wiesz o tym sam, wiesz o tym bo to z tego powodu nie jestes juz w ADB. Wlasnie te relacje sa gwozdziem do trumny... te nadgodziny by sie jakos przezylo ale brak szacunku, pogarda, lekcewazenie... to juz za duzo, jesli ciezko pracujesz, pracujesz bo potrzebuje tego firma a tak jest, to oczekujesz czegos w zamian, firma nie ma pieniedzy ale ma szacunek, docenienie... Jesli jednak w zamian za swoja prace, za ktora sie nie placi dostajesz jeszcze ponizenie, lekcewazenie to takie sa efekty. Ludzie sa sfrustrowani i pisza o tym co ich boli. Czemu nie pojda do Binia? - bo Biniu nie jestem jednym z nich, Biniu jest niewiarygodny i nie bedzie wiarygodny, Biniu to swiat ekspertow, dyrektorow, prezesow, ludzi ktorzy sa tak wysoko ze zapomnieli ze sami kiedys oczekiwali szacunku za dobrze wykonana prace. Co za roznica zadzwonic do Szajny czy Binia? Zadna - ktos sie poskarzy? To lepiej od razu napisac podanie o rozwiazanie umowy, mniej bedzie nerwow. Tak, w ADB wykorzystuje sie prace w nadgodzinach przyjmujac do realizacji projekty na ktore przeznaczono nierealnie mala ilosc czasu. Pewnie zadna inna fimra nie przyjmie takiego projektu. Wlasnie dlatego trzeba pracowac w nadgodzinach, krotkie czasy realizacji projektow, bledy w zalozeniach, fatalna organizacja... Stad nierealne jest powiedzenie by poprosic o zaplate - wkalkulowano w projekt nieplacenie za nadgodziny - zmiana tego wymagalaby zmiany filozofii zarzadzania firma - realniejsze wydaje sie byc zamkniecie ADB niz zmiana tej filozofii. Zaden z prezesow nie ma dosc wyobrazni i odwagi by zmienic cykl projektowy, za to sa tacy jak np Bilii ktorzy uwazaja ze ludziom mozna podkrecic jeszcze srubke, zmusic ich by pracowali dluzej nie 3 godziny dziennie ale 5 - te stare, dobre pionierskie czasy - jak mozna bylo wtedy pracowac po 20 godzin dziennie to dlaczego nie teraz? - standardem jest przeciazanie pracownika, to jest wbudowane w system zarzadzania projektami... To fakty. Ale tez prawda jest ze nikogo nie wyrzucono za nie pracowanie w nadgodzinach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojak Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.07.06, 00:16 A nie mozna tego podciagnac pod fale jak w wojsku? To jest moralne znecanie sie nad pracownikiem i jest karalne przez Kodeks zdaja sie ze Pracy. Moze wszyscy niezadowoleni powinni sie zwolnic jak najszybciej i wtedy pokazac temu Biniowi i reszcie kto tu jest naprawde potrzebny. Niech drugi raz pomysla a nie biora wszystko na wariata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.wayxcable.com 23.07.06, 00:23 daj spokoj - to nierealne, to problem mentalnosci, jak sie patrzy na pracownika w kategoriach przyglupa zlodzieja to takie sa efekty. Kto dalby wiare ze prezes firmy kaze sie zebrac pracownikom, ustawic w kolejke i kaze ogladac niespuszczona kupe w klozecie? Kto dalby wiare ze prezes wzywa do siebie na watpliwej jakosci dydaktyczna polajanke o spoznianiu sie 15 minut i mowi ci wprost ze ma w dupie to ze siedziales do 2 w nocy nad projektem ktory jest opozniony nie z twojej winy. Siedziec do 2 w nocy to twoj psi obowiazek, przyjsc na 8 (teraz miedzy 7 a 9) to drugi psi obowiazek. Pan kaze pies szczeka. Bo 8:01 to nie jest 8:00!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuciec Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 72.232.94.* 23.07.06, 00:28 > Kto dalby wiare ze prezes firmy kaze sie zebrac pracownikom, ustawic w kolejke > i > kaze ogladac niespuszczona kupe w klozecie? Kto dalby wiare ze prezes wzywa do Szkoda ze sie nie zalapalem. Ale musial byc ubaw. > siebie na watpliwej jakosci dydaktyczna polajanke o spoznianiu sie 15 minut i > mowi ci wprost ze ma w dupie to ze siedziales do 2 w nocy nad projektem ktory > jest opozniony nie z twojej winy. Siedziec do 2 w nocy to twoj psi obowiazek, A pamietasz jak opieprzyl goscia za to ze przyszedl o 8:15 ... a potem sie okazalo ze on przychodzi na 9:00. Gosciu malo nie dostal palpitacji serca. > Bo 8:01 to nie jest 8:00!!! 8:01 to prawie jak 8:00 ADB to prawie normalna firma Ale prawie czyni wielka roznice.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 222.99.209.* 23.07.06, 00:45 Moze to i lepiej ze sie nie zalapales, malo zabawny widok. Pamietam, najgorsze bylo ze nie pozwolil czlowiekowi dosjc do slowa, musial sie wyladowac - czasem mysle ze powinien dac se spokoj z ADB i siedziec z konmi bo robi zla atmosfere, wszyscy chodza przestraszeni, spieci, ludzie przestaja myslec o pracy a zastanawiaja sie kiedy i o co bedzie afera. To nie jest dobre dla ADB. ADB nie jest zle ale ma kilka powaznych wad - usunac te wady i mogloby byc lepiej niz w wielu dobrych firmach - musza byc lepsze relacje miedzyludzkie, ten strach musi zniknac wtedy jest szansa a jak nie... to wielu zmieni firme. Maja teraz mozliwosc wyboru a ta mozliwosc z roku na rok bedzie coraz lepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.toya.net.pl 23.07.06, 00:40 Ludzi nie zmienisz. Pieniądze za nadgodziny możesz dostać. Chyba lepiej walczyć o to co możliwe. A przy okazji może pojawi się lepsze podejście do pracowników, bo staną się nieco "równiejsi" pozostałym. Czy nikt nie został wyrzucony za nadgodziny? A jak nazwać sytuację, gdy dostajesz polecenie wykonania czegoś na jutro i jednocześnie nie dostajesz polecenia pracy w nadgodzinach? Co, jeśli to potem jest argumentem na pozbycie się człowieka? Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuciec Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 72.232.94.* 23.07.06, 00:49 > A jak nazwać sytuację, gdy dostajesz polecenie > wykonania czegoś na jutro i jednocześnie > nie dostajesz polecenia pracy w nadgodzinach? > Co, jeśli to potem jest argumentem na pozbycie > się człowieka? Paragraf 22 ? Stachu za to poleciales u PC ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.toya.net.pl 23.07.06, 00:54 Kolego, deptak, piwo... kiedyś w sierpniu. Ale na Boga, nie tutaj. Z resztą, wydaje mi się, 90% firmy wie znacznie lepiej ode mnie co było grane. ;-) Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuciec Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 72.232.94.* 23.07.06, 00:57 Trzymam ciebie za slowo. Bede z P, B, M z osobna albo wszystkimi trzema razem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.toya.net.pl 23.07.06, 01:04 I teraz będę się domyślał, czy P B M to to samo co K+M+B. ;-) Moje GG 1811474. Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 222.99.209.* 23.07.06, 00:51 Ludzie ci sami to i nadgodziny zostana tak samo rozliczane - wiesz juz jak bedzie Stachu, nowe umowy, kasa ta sama ale wszystko w zgodzie z prawem, prezes to powiedzial. No i formalnie dostaniesz pieniadze za nadgodziny, nawet nie ebdziesz musial prosic. No ale nie wylecial bo odmowil pracy tylko bo nie dal sobie rady z zadaniem - dlaczego wylecial Michal P.? bo byl kiepski? nie dawal sobie rady? gowno prawda - dawal sobie rade ale byl krnabrny i niepokorny - nie chcial wciskac ludziom kitu i wylecial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuciec Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 72.232.94.* 23.07.06, 00:54 > No ale nie wylecial bo odmowil pracy tylko bo nie dal sobie rady z zadaniem - > dlaczego wylecial Michal P.? bo byl kiepski? nie dawal sobie rady? gowno prawda > - dawal sobie rade ale byl krnabrny i niepokorny - nie chcial wciskac ludziom > kitu i wylecial. Michal ponoc cos krecil na boku. Jurek polecial ponoc za to co napisales. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 222.99.209.* 23.07.06, 01:01 Michal za bardzo sie stawial i wiedzial ze tak dluzej nie mozna - ze to ma krotkie nogi i kiedys pieprznie. A Jurek... nie ma co gadac i tak juz sie nie wroci, po prostu albo sie cos zmieni ale ludzie zaczna szukac innego pracodawcy - Samsung, Humax albo zupelnie spoza branzy, coraz wiecej firm szuka ludzi z wiedza i doswiadczeniem i coraz trudniej bedzie ADB rozgrywac sprawy w taki jak dotad sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.toya.net.pl 23.07.06, 01:02 To ja się w takim razie dziwię, że dopiero teraz na to wpadli. Przecież to było oczywiste przy umowach 50/50. Dostajesz swoje 50. Drugie 50 to nadgodziny + premia. I zawsze jest fajnie. :-/ No, sami sobie cenzurkę wystawiają. Jak to będzie wyglądać? "Pasjonaci oszukiwani w białych rękawiczkach". Hehe. Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 219.144.196.* 23.07.06, 01:09 To musieli zmienic - podobno bo bylo niezgodne z przepisami. A teraz bedzie tak ze bedzie 50 + premia, obiecaja ze premia bedzie zawsze i ze nikt nie straci, najgorzej bedzie jak nadgodziny przebija 50% wtedy trzeba bedzie sie poskrobac po glowie a sa tacy ktorzy moga do tego dojechac. I bedzie ladnie na papierze, ladnie formalnie ale przeciez nie o to chodzi. Kazdy rozumie potrzebe tego ze czasem, okazyjnie trzeba pomoc firmie i zostac na dluzej - w ADB to stalo sie regula i nowy system bedzie to pielegnowal - zamiast likwidowac nadgodziny zostana one wprowadzone legalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.toya.net.pl 23.07.06, 01:12 Ciekawe to jest wszystko, ciekawe. To w ogóle nie przypomina umowy między dwoma stronami. To kupowanie pracownika na własność. Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaSiu Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 64.246.18.* 23.07.06, 01:18 > ze bedzie 50 + premia, obiecaja ze premia bedzie zawsze i ze nikt nie straci, To nie jest chyba zgodne z przepisami. Mozna sie nie zgodzic na obnizenie zarobkow w umowie. Jak zmusza to bedzie niezla zadyma i moze sie skonczyc w sadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.toya.net.pl 23.07.06, 01:21 Formalnie to będzie obniżenie zarobków i musi być podpisana nowa umowa. Czyli można jej nie podpisać i pożegnać się z firmą w pokojowy sposób. Z własnej woli bym takiego potworka nie podpisał już poraz drugi. Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: suzuki Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.net85-168-191.noos.fr 02.08.06, 19:14 swoja droga, to szkoda Stasiek, ze tego zwiazku kiedys nie zalozylismy, by byly jaja ;) pozdrawiam z kraju plynacego winem i kobietami Odpowiedz Link Zgłoś
maxtender wylot Michala P 02.08.06, 18:07 o Michale to slyszalem inna historie, ale dosc typowa dla tego typu ekspertow, których tutaj opisujecie slyszalem, ze Michal uczestniczyl w projekcie, w ktorym ktos dal solidnie ciala - tzn. nie dopatrzyli jakiejs sprawy licencyjnej, czy sie omsknela jakas kwota zakupu jakichs czesci - w wyniku ktorej to pomylki projekt padl poniewaz trza bylo znalezc winnego to wzieto Michala, ktory wprawdzie pyskacz jest, ale specjalista takze - i na niego zwalili cala sprawe ponoc sie po sadach ciagali pracy, ale jaki final tego nie wiem... z tego co mowicie, to tak rozowo tam nie ma... z drugiej strony.. w jakiej firmie jest, gdy taka firma jesty w swiatowej czolowce...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuciec Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 72.232.94.* 22.07.06, 23:47 Oj rozpeta sie pieklow poniedzialek. Szukanie winnych, kto napisal, dlaczego. Byc moze przynajmniej szefostwo sie dowie ze nikt nie lubi ekspertow.... i cos z nimi zrobi. Moze nastepnym razem to oni beda testowac odbiorniki tak za kare zeby docenili ciezka prace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.toya.net.pl 22.07.06, 23:54 Ale przecież szefostwo tego nie czyta. Nawet artykułu nie przeczytało. Nie słyszałeś? ;-) Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuciec Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 72.232.94.* 22.07.06, 23:59 A racja. Tak powiedzial nam JS. A ci Stachu tez ktorys z nich pomogl "w decyzji" o opuszczeniu prosperujacej i dynamicznej firmy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stach Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.toya.net.pl 23.07.06, 00:45 Oh, to było dość skomplikowane. Naprawdę. Stach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaSiu Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 66.98.152.* 23.07.06, 00:03 Jak to nie, Biniu - wiceprezes - czytal i byl bohaterem calej grandy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.wayxcable.com 23.07.06, 00:11 I dzwonil do Szajny by go ratowac bo sprzedal tajemnice firmy jak jakis dzieciak... Pusty smiech ogarnial mnie jak na wczesniejszym zebraniu Szajna przedstawial go jako fachowca - fakt ze z furiatem Szajna niewielu wytrzymalo no ale nie oznacza to ze Biniu jest wybitnym fachowcem - w kazdym razie to ADB ustami Binia zgotowalo sobie i Nam te dyskusje. Pierzemy brudy publicznie a eksperci dalej beda sie slizgac... cmokac, robic ochy i achy by ukryc swa niekompetencje... Na wigilie nowi eksperci, zobaczymy kto sobie zasluzyl na zyczliwosc waaadzy. A w poniedzialek do pracy, pewnie nowe zebranie... juz sie nie moge doczekac co tym razem uslyszymy... moze by tak nagrywac apele kamera i puszczac w naszej kablowce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuciec Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 72.232.94.* 23.07.06, 00:23 > A w poniedzialek do pracy, pewnie nowe zebranie... juz sie nie moge doczekac co > tym razem uslyszymy... moze by tak nagrywac apele kamera i puszczac w naszej > kablowce? Dobre. Albo dac na google video i yotube.com. Mozna tez nagrac sam dzwiek w MP3 i tez bedzie ubaw. Moze ubrac garnitur bo ladnie bedzie sie wygladac w TV. > ustami Binia zgotowalo sobie i Nam te dyskusje. Pierzemy brudy publicznie a > eksperci dalej beda sie slizgac... cmokac, robic ochy i achy by ukryc swa W sumie nie probowalismy prywatnie. Moze koledzy z Ukrainy nam pomogli. Jakis maly przypadek wieczorkiem na deptaku.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: *.wayxcable.com 23.07.06, 00:27 Padloby lacze ale video w kablowce mogloby byc. A co do reszty - daj spokoj, niewarto. Za miesiac sprawa sie uspokoi, podpiszemy nowe umowy i bedzie sielanka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuciec Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 72.232.94.* 23.07.06, 00:31 > Padloby lacze ale video w kablowce mogloby byc. > A co do reszty - daj spokoj, niewarto. > Za miesiac sprawa sie uspokoi, podpiszemy nowe umowy i bedzie sielanka. I podwyzki z pensji ekspertow i prezesow po ich obnizkach o slynne 30 procent Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 222.99.209.* 23.07.06, 00:47 w obnizke pensji prezesow wierze, jak sie zarabia 70 tysiecy to mozna na pol roku zacisnac zeby i zarabiac 50 tysiecy ale o obnizkach ekspertow nie bylo ani slowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuciec Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 72.232.94.* 23.07.06, 00:51 > w obnizke pensji prezesow wierze, jak sie zarabia 70 tysiecy to mozna na pol > roku zacisnac zeby i zarabiac 50 tysiecy ale o obnizkach ekspertow nie bylo ani > slowa Moze po przeczytaniu tego forum bedzie. Przeciez przyklad ma isc z gory.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Re: Zakaz zwiazkow w ADB IP: 222.99.209.* 23.07.06, 00:56 jeden tu taki na forum pisal bullshit - no to ja tez to powiem - bull shit i bedzie jak zwykle: burza jest, burza minie, wypieprzy sie kilku domniemanych prowodyrow, beda 2 apele, ktos zlozy samokrytyke na forum kolektywu, prezes klepnie i tak do nastepnej burzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: worker thread Re: Informatycy jak artyści, pracują po godzinach IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 22.07.06, 15:16 Ja tylko jestem ciekawy jak wydajny jest programista po 14 godzinach pracy, wiem po sobie ze wtedy trzeba zapalki w oczy wkladac, a bug goni buga... no ale jesli ADB tak postepuje z ludzmi, czyzby nie wiedzieli ze oni sami sobie szkodza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik dopoki nie piep* u klienta to jest ok IP: *.wayxcable.com 23.07.06, 00:14 a jak pie..ie to sie zacznie szukanie winnych - pewnie znajda jakiegos frajera jak to bylo kiedys i to on posluzy za kozla ofiarnego a cala reszta bedzie cmokac i wzdychac do prezesow a ci to kupia i znow jakos bedzie... stare pionierskie czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Reformator Pomysl poprawienia sytuacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 14:07 Proponuje zrobic tak: 1. renegocjowac warunki umowy o prace - podpisac umowe o prace z wynagrodzeniem w wysokosci sredniej krajowej, zlikwidowac godzinna przerwe na lunch, i wyplacac kase za nadgodziny 2. renegocjowac warunki umowy o prace - podpisac umowe o prace w trybie zadaniowym i tyle. Jak sie komus nie podoba to out i tyle. Zawsze moze na zachod jechac. Odpowiedz Link Zgłoś