Dodaj do ulubionych

zielone bezrobocie

01.11.01, 13:37
ciekawe dlaczego zainteresowani problemami miasta pomijaja najwazniejsze?

i tak obecna wesola (wesola inaczej) sytuacja na rynku pracy drastycznie sie
pogorszy w najblizszych miesiacach. w nastepnych absolwenci skoncza
szkoly/uczelnie wyzsze. wzrost bezrobocia bedzie co najmniej kilkupunktowy
(optymistycznie moim zdaniem).

2 mln zl na program pomocowy. bardzo jestem ciekawa jego rzeczywistych wynikow.
niby ma byc wedka, ale obawiam sie ze na kilku kursach sie skonczy.
czy dzialania lokalne sa w stanie poprawic sytuacje?
czy nie potrzeba wsparcia w postaci zmiany (zliberalizowania) szeroko pojetego
prawa gospodarczego?

nie wiem jak zakonczyc tego posta. czarnowidztwo nigdy nie bylo moja mocna
strona. ale w tym wypadku jest bezgraniczne nieomal.
Obserwuj wątek
    • Gość: qaz Re: zielone bezrobocie IP: *.ipub.pl 08.11.01, 10:38
      Pewnie przyjdzie nam poczekać na koniunkturę ogólnoświatową. Wzrost gospodarczy
      Rosji, USA i Europy pociągnie też Polskę. Jak Poprawi się w Polsce to i w Z.G.
      Jak będzie dobrze w Zielonej , to i w mojej firmie się poprawi. Módlmy sie o
      szybki koniec wojny afgańskiej, to może i wzrost gospodarczy będzie szybciej.
      pozdro
      • Gość: sto1 Re: zielone bezrobocie IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.11.01, 18:45
        Gość portalu: qaz napisał(a):

        > to może i wzrost gospodarczy będzie szybciej

        nie widzę związku wojny afgańskiej i tym co się dzieje w naszej gospodarce;
        działam na co dzień w skali lokalnej i problemy globalne pozostawiam telewizji;
        największym problemem w mojej firmie są zatory płatnicze; miesiacami czekam na
        pieniądze za wykonaną usługe; i automatycznie nie mam kasy na uregulowanie
        własnych zobowiązań; kółko się zamyka; wychodzi, że nikt nie ma pieniędzy no
        chyba tylko warszawka; całe zło pochodzi od nich; dziś dowiedziałem się, że
        niektóre usługi TPSA poszł w górę o 1500 procent; tak zadecydowała ich
        warszawska centrala
        pozdrwamiam całą ludzkość

    • Gość: A-ej Re: zielone bezrobocie IP: 212.244.166.* 08.11.01, 14:06
      Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Nie wiem dlaczego tak jest w ZG. A przecież
      można jakoś stworzyć nowe miejsca pracy. Zarząd Zbąszynia, Babimostu może...
      Pozdrowienia.
    • Gość: Tom Re: zielone bezrobocie IP: *.ziel.gazeta.pl 10.11.01, 16:56
      Przecież miasto chce wydać 2 mln zł na walkę z bezrobociem. Będzie miał kto grabić liście.
      • arwena Re: zielone bezrobocie 11.11.01, 21:44
        te 2 mln maja pojsc - z tego co wiem - na aktywizacje bezrobotnych.
        miejmy nadzieje, ze pociagnie to za soba rowniez utworzenie nowych miejsc pracy
        (przez samych bezrobotnych), ale jakos watpie w pozytywna relacje nakladow do
        efektow.
        pozdr a
        • Gość: qaz Re: zielone bezrobocie IP: *.ipub.pl 14.11.01, 10:37
          Jedynym sposobem, jaki przychodzi mi do głowy, wpłynięcia na lokalny rynek
          pracy przez urząd jest zwiększenie liczby urzędników. Wszyscy narzekają na
          przerost administracji, ale ile ludzi ma przez to pracę ;-).
          Poza tym twierdzę, że lubuskie to nie wyspa na Marsie, i samo nie może wpłynąć
          na zmianę sytuacji na rynku pracy. Jedynie ogólny wzrost koniunktury w kraju
          może radykalnie poprawić wskaźniki gospodarcze.
          pozdro
          • tom_tom Re: zielone bezrobocie 15.01.02, 07:48
            Zrobiło się dosyć ciekawie. Miasto dało 1 mln zł na zatrudnienie 250
            bezrobotnych. Teraz 90 miała odsnieżać miasto i jakoś nie mogą dotrzec do
            roboty, albo docierają tam bardzo powoli! Za zimno? Nie jest tak źle z robotą”?
            Chyba że robote zaproponowano samym lewusom. Może w urzedzie pracy powinna być
            wywieszona lista i każdy mógłby sią na nią zapisać?
            • sunrise Re: zielone bezrobocie 15.01.02, 10:40
              Tę pracę zaproponowano przede wszystkim bezrobotnym, którzy utracili prawo do
              zasiłku. Nie za bardzo się przejęli. W końcu jest jeszcze opieka społeczna,
              kościół, itd. Ostatecznie można wysłać dzieci na żebry przed supermarket.

              No i jest jest jeszcze wybawiciel biednych, a przede wszystkim nierobów, Andrzej
              Lepper. To on obiecywał przedłużenie wypłaty zasiłków dla bezrobotnych na czas
              nieokreślony i wprowadzenie minimum socjalnego dla wszystkich (o ile mnie pamięć
              nie myli wspominał o kwocie 1000 zł).

              • Gość: qaz Re: zielone bezrobocie IP: *.ipub.pl 15.01.02, 11:03
                Odśnieżanie ulic to nie zmniejszanie bezrobocia. Kto z nas by poszedł odśnieżać
                ulice? Gdy się ma pracę to wydaje się, że każdy jej szukający chwyta się byle
                czego. Gdy ktoś nie ma prawa do zasiłku, lub innych środków do życia to pewnie
                jednorazowa zapłata może być atrakcyjna, ale przecież to nie jest oferta stałej
                pracy. Czy ten 1 mln jest do podziału między tych 250 ludzi do odśnieżania?

                Sunrise jak możesz!!!! wszyscy bezrobotni to szulerzy i nieroby? To jest
                tragedia wielu ludzi. Jak ktoś pracował w zakładzie jako księgowy, ma 40 lat i
                zwolnili go, to powinien w podskokach lecieć po łopatę? Życzę ci zapisu do
                pośredniaka, i samych wspaniałych ofert pracy.
                • sunrise Re: zielone bezrobocie 15.01.02, 11:24
                  Gość portalu: qaz napisał(a):
                  > Odśnieżanie ulic to nie zmniejszanie bezrobocia. Kto z nas by poszedł odśnieżać
                  > ulice? Gdy się ma pracę to wydaje się, że każdy jej szukający chwyta się byle
                  > czego. Gdy ktoś nie ma prawa do zasiłku, lub innych środków do życia to pewnie
                  > jednorazowa zapłata może być atrakcyjna, ale przecież to nie jest oferta stałej
                  > pracy. Czy ten 1 mln jest do podziału między tych 250 ludzi do odśnieżania?

                  idea jest taka, zeby ci ludzie popracowali przez pół roku (gdy skończy się śnieg
                  będą inne prace porządkowe) i dzięki temu nabyli znów prawo do zasiłku

                  > Sunrise jak możesz!!!! wszyscy bezrobotni to szulerzy i nieroby?
                  tego nie powiedziałam
                  powiedziałam, że nierobami są ci, którzy nie mając środków do życia wolą iść do
                  opieki społecznej albo żebrać niż skorzystać z oferty pracy

                  > To jest
                  > tragedia wielu ludzi. Jak ktoś pracował w zakładzie jako księgowy, ma 40 lat i
                  > zwolnili go, to powinien w podskokach lecieć po łopatę?
                  wydaje mi się, że księgowy z takim doświadczeniem jakąś pracę znajdzie, chociażby
                  prowadzenie kasiązek przychodów i rozchodów dla kilku małych firm

                  > Życzę ci zapisu do pośredniaka, i samych wspaniałych ofert pracy.
                  bardzo jesteś miły :-(
                  ale ja sobie dam radę

              • tom_tom Re: zielone bezrobocie 15.01.02, 11:04
                sunrise napisał(a):

                > Tę pracę zaproponowano przede wszystkim bezrobotnym, którzy utracili prawo do
                > zasiłku. Nie za bardzo się przejęli. W końcu jest jeszcze opieka społeczna,
                > kościół, itd. Ostatecznie można wysłać dzieci na żebry przed supermarket.
                >
                > No i jest jest jeszcze wybawiciel biednych, a przede wszystkim nierobów, Andrze
                > j
                > Lepper. To on obiecywał przedłużenie wypłaty zasiłków dla bezrobotnych na czas
                > nieokreślony i wprowadzenie minimum socjalnego dla wszystkich (o ile mnie pamię
                > ć
                > nie myli wspominał o kwocie 1000 zł).
                >

                Ale przecież są ludzie w trudnej sytuacji, którzy chcą pracować?
                • sunrise Re: zielone bezrobocie 15.01.02, 11:27
                  tom_tom napisał(a):
                  > Ale przecież są ludzie w trudnej sytuacji, którzy chcą pracować?

                  i kilku z nich zgłosiło sie do pracy, ale ja pisałam o tych, którzy się nie
                  zgłosili
                  • raduch Re: zielone bezrobocie 16.01.02, 14:17
                    sunrise napisał(a):
                    >
                    > i kilku z nich zgłosiło sie do pracy, ale ja pisałam o tych, którzy się nie
                    > zgłosili

                    Niezupełnie tak. Byli też chętni, którym odmówiono. Pracę zaproponowano
                    beneficjentom pomocy społecznej i dopłat mieszkaniowych. Uzasadnienie odmowy
                    podjęcia pracy będzie brane pod uwagę przy rozpatrywaniu kolejnych wniosków o
                    zapomogi.
                    Pozdrowienia
                    R.
    • tom_tom Re: zielone bezrobocie 15.01.02, 19:05
      A może można te pieniądze wydać bardziej sensownie? W końcu jest niemała kasa a
      bezrobotnych tysiące.
      • arwena Re: zielone bezrobocie 16.01.02, 20:20
        dylemat: wedka czy ryba?
        sprawa niby (?) oczywista
        ale mysle ze sa chyba ludzie co nie umieja obslugiwac wedki
        (nie chca?)
        czy spoleczenstwo powinno fundowac takim ryby?

        mysle ze szkolenia, pomoc w uruchomieniu wlasnego malego biznesu, nauka pisania
        dokumentow, obslugi podstawowej komputera, dostep do internetu (ogloszenia),
        wysylania odpowiedzi na ogloszenia etc przydalaby sie - a mozna to zalatwic
        stosunkowo niewielkim kosztem
        moze aktywne posrednictwo pracy? szukanie miejsc pracy, propozycja nowych - z
        inicjatywy PUP? zastepstwa czasowe?

        cytujac 'mozliwosci jest wiele'
        pewnie mam duzo szczescia, wiedzy i zdolnosci, ale znalezienie jakiejkolwiek
        pracy nie jest dla mnie zadnym problemem. dlatego mam czasami problemy ze
        zrozumieniem bezrobotnych (niektorych zwlaszcza! zero aktywnosci i samo
        narzekanie tylko). zreszta - wiele osob swoim podejsciem do pracy az sie prosi
        o zwolnienie...
        naraze sie mocno, generalizujac w przykry sposob, ale kazdy jest kowalem swego
        losu. w ogloszeniach pup z roznych miejscowosci wciaz widze oferty pracodawcow!

        pozdrawiam zyczac wszystkim pracy w tych trudnych czasach. trudniejsze jeszcze
        nadejda moim zdaniem.
        • tom_tom Re: zielone bezrobocie 16.01.02, 21:20
          To znaczy, że ponad dwa miliony bezrobotnych wzięło się z nieumiejętności
          pisania podań i szukania ofert pracy? A jak nauczymy się to robić to przybędzie
          stanowisk pracy? Milion, dwa?
          Od Twojej wętki nie przybywa miejsc pracy.
          • arwena Re: zielone bezrobocie 16.01.02, 23:11
            jesli odpowiadasz na moj post (naprawde mi milo) to moglbys uwaznie go
            przeczytac
            nie ma recepty na 2 mln bezrobotnych. ale wiele z tych osob nie chce podjac
            pracy i nigdy nie podjeloby gdyby mialo mozliwosci. wiele z tych osob mogloby
            znalexc prace. mogloby zalozyc jakas dzialalnosc. mogloby dorabiac zleceniami.
            poza tym chyba mylisz moja weDke z ryba wlasnie. pewnosc siebie, poczucie
            wlasnej wartosci i nabycie pewnych (banalnych moze dla ciebie) umiejetnosci -
            jak np pisanie podan - zapewniam z doswiadczenia ze nie jest to takie
            powszechne - sprawiaja ze ludziom latwiej znalexc prace. a nawet STWORZYC
            miejsca pracy.

            ale ja mam tyle szacunku do innych ze uwaznie czytam ich wypowiedzi
            • Gość: qaz Re: zielone bezrobocie IP: *.ipub.pl 17.01.02, 11:25
              Z tymi ogłoszeniami o pracy to jest różnie. Kiedyś zgłosiłem się do firmy w
              Żarach. Po długiej przemowie wiceprezesa, co miałbym robić (elektronika,
              informatyka, jeżdżenie po klientach, wszystkie soboty, niektóre niedziele itd.)
              zapytałem ile miałbym zarabiać. Wtedy postanowiłem pobyć jeszcze trochę na
              zasiłku, bo kupując bilet miesięczny, nie starczyło by mi na czynsz. Byłem
              bezrobotny przez 8 miesięcy, i ogłoszenia o pracy podzieliłbym na trzy grupy:
              1. Fantazy (4000zł tygodniowo pracując 2 godziny dziennie)
              2. Sezonówki (właściwie trudno sie zdecydować, robić za 400 zł (pół etatu) 10
              godzin dziennie)
              3. Porządne (ok 5% wszystkich ogłoszeń)
              Dla mnie dużym bezsensem jest refundowanie pracodawcom kosztów zatrudnienia
              przez urząd pracy. Gdy urząd kończy refundacje pracownik wylatuje, a zatrudnia
              się nowego bezrobotnego. Drugim dziwadłem są praktyki uczniowskie poza
              warsztatami szkolnymi. To darmowa praca dzieci, jak w krajach trzeciego świata.
              U mnie w zakładzie są praktykanci i widzę co robią. Na pewno nie nauczą się tu
              zawodu, ale sprzątania i załadowywania samochodów.
              Myślę (może jestem w błędzie?), że gdyby zlikwidować praktyki i refundacje, to
              bezrobocie spadłoby o kilkadziesiąt tysięcy osób.
              pozdro
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka