sarina3
08.09.06, 14:58
w srode w godz 21 byłam z bratem na winobraniu sportkał 2 znajomych nkolegów
rozmawialismy ja z mija kolezanka i z nimi.poczym przyczepił sie koles w
kiblu dla panów do jednego z kolegów.tam jeden szukał zaczepki nasz znajomy
wyszedłm i podszedł do nas.ten zas ze swoimi 9 koleszkami zaczeli wszczynac
awanture.pan kiblowy kłucił sie z naszym kolegom poczym podłożył mu chaka i w
5 zaczeli go kopac.na pomoc skoczył kolega tez zaczeli go tłuc w 2 3 niewiem
zawiele bo mój brat zza chwile lezał na ziemi kopany po brzuchu po buzi8.lali
gdzie popadnie.podleciałam jak usłyszałam jeki brata.prosiłam zeby go
zostawili że to mój brat młodszy jedyny zaczełóam ich odgarniac.jeden z
bandzioróe uderzył mnbie piescia w buzie dostałam szału dalej ich bili
płakałam darłam sie na całe miasto.kopołam ich lałam piesciami wpadłam w
amok.niemam siły pisac jak tylko o tym pomysle mam czarny film i łzy w
oczach.poczym ten sam z panów powiedział ze mmam sie niewpier...i dostałam
nastepnego strzała.brata zistawili zaczeli dusic jego kolege podbiegłam tam
zaczełam ich szarpac kolega miał oczy na wierzchu.w tłumie słyszałam ze ci
panowie to policjanci po cywilnemu a najlepsze jest to ze to dzieło sie pod
budynkiem policji.przybieglipolicjanci spisali nas a tamci stali i sie głupio
smiali ja byłam trzezwa mój brat tez ale mimo to powiedzieli ze dzis jestesmy
w stanie nietrzezwym i nie mozemy złożyc skargi nie zabierajac nas na
badanie .Pan policjant był hamski niesłuchał twierdził ze zabrali ich na
komende a oni stali z boku i sie smiali.byłam sztywna ze strachu nerwów.bałam
sie o brata.wyobrazcie sobie niska drobna osóbke dostająca 2 ciosy w buzie
lejaca sie z banda kilkunastu facetów.naszczescie buzie mam całą,bola mnie
miesnie i jedna reka.brat obolały podarte ciuchy buzia obdrapana bolący
brzuch.niemówiąc nic o tamtych dwóch kolegach.kolezanka która była zemna i
widziała to płakała.niezgłosiłam tego boje sie bo jezeli to naprawde pol po
cywilnemu moga sie potem wyzywac na moim pracie i na jego znajomych a
najwazniejsze jeden z panów powiedział do mnie TY KURW...CIESZ SIE ZE CIE NIE
ZAJEBAŁ.....nigdy przenigny niepójde na winobranie same rozboje bójki
szczanie itd.