Gość: recenzent
IP: *.ztpnet.pl
27.11.06, 11:26
Jaka kampania takie media? Niekoniecznie. W tych wyborach samorządowych
zielonogórskie media wypadły o wiele lepiej niż bezbarwni kandydaci. Zacznę
od Kablówki, którą moje gorące paluszki na klawierce szargały tu
kilkakrotnie. Kablówka zrobiła najlepszą kampanię i udowodniła, że po ponad
15 latach istnienia może stać się opiniotwórczym (wreszcie) medium w grodzie
Bachusa. To Kablówkę cytowano w prasie, w radiu i na forach. Nie odwrotnie.
To Kablówka wykorzystała fakt (wreszcie), że oprócz słowa ma też OBRAZ!
Debaty tej stacji w Lubuskim Teatrze były dobrze zrealizowane i pomyślane.
Blado wypadł redaktor Pawlak (zwłaszcza ze swoimi niepotrzebnymi
psychozabawami i konkursikami dla kandydatów). Po raz kolejny natomiast jako
prowadzący sprawdził się Łukasz Kotalla. Widać nie tylko żużlem człowiek
żyje:) Był prawdziwym gospodarzem programu, miał trafne riposty, nie jąkał
się jak Pawlak. Był przygotowany. Sama realizacja z rozmachem jak na
zielonogórskie warunki. Kablówka żyła wyborami. Były rozmowy ze wszystkimi
kandydatami naraz i osobno. Zabrakło specjalistów (np. socjologów z UZ) co
skwapnie wykorzystało Radio Zielona Góra w bardzo dobrym wieczorze wyborczym
po II turze. Świetny pomysł radia z współprowadzącą prezydent Ronowicz.
Wieczór Kablówki równie udany. Przewaga nad radiem taka, że oprócz fonii
mieliśmy tu wizję. Bez walących się kamer jak wcześniej bywało:) Już dawno
Kablówka powinna być najbardziej opiniotwórczym medium w tym mieście wszak
migające szkiełko to największy rząd nad duszami:) Tymi wyborami lolakna
telewizja udowodniła, że może wyjść poza "lokalność". Wciąż najsłabszym
ogniwem stacji jest RAPORT z trzema niusami na krzyż. Jednak w obliczu
ważnych i dużych wydarzeń w mieście pan Kotalla i spółka potrafią się coraz
profesjonalniej zmobilizować. Tak trzymać!
Wspomniane Radio Zielona Góra wczoraj błyszczało. Wywiady, rankingi,
komentarze specjalistów, polityków, sondy z zielonogórzanami. Aż trudno było
godzić słuchanie, oglądanie i czytanie wszak prasa mając portale netowe i tak
zaspała. Bieżące dane w necie na www.rzg.pl. szły jak błyskawica. Radio, jak
Kablówka, wykorzystało atut szybkości w dotarciu z informacją. Brawo:)
Gazeta Wyborcza też żyła wyborami. Felietony, rankingi (zupełnie do bani -
zgłoście reklamację u Pentora), komenatrze. Było tego dużo i dobrze, mym
oczywiście zdaniem:)
Najgorzej z zielonogórskich mediów (choć nie źle) wypadła Gazeta Lubuska. Mam
wrażenie, że od jakiegoś czasu ten największy i szanowany dziennik przeżywa
kryzys. Ukazały to także wybory. Dzisiejszej relacji (netowej) z wczorajszej
rozgrywki bliżej do FAKTU... W gazecie więcej było reklam wyborczych niż
komentarzy, analiz. Biuro reklamy wygrało z pismakami:)
I na koniec TV ODRA. Wyskoczyła jak diabeł z pudełka i miała farta (a może
wyczucie chwili). Przeprowadziła najlepszą debatę w historii wyborów.
Skakałem po kanałach i zatrzymałem się w Odrze przypadkiem. Zupełnie mdły
prowadzący był wraz z widzami świadkiem pasjonującej wymiany ciosów, która
być może w jakimś stopniu zadecydowała o końcowym wyniku wyborów co byłoby
wielkim sukcesem stacji. W studiu iskrzyło PO prawej stronie;) Wyszły
przywary, wady i zalety kandydatów na poziomie nieświadomym, że tak powiem:)
I kiedy debaty Kablówki z pierwszej tury były więcej niż poprawne tak Odra
uderzyła z wysokiego "C" jedną debatą. Wygrała tu emocjami kandydatów, którzy
w innych mediach robili dobrą minę do złej gry;) I za to wyczucie
odpowiedniego momentu wielke brawa również dla Tv Odra.
Innych mediów nie monitowałem:) Reasumując. Ciche medialnie poprzednie wybory
zostały w tym roku sprawnie nagłośnione. Media wykorzystały siłę swych
atrybutów i siłę internetu. Przepływ informacji był szybki, częsty i
treściwy. XXI wiek w Zielonej Górze. Po trzykroć - BRAWO!!! :)
To oczywiście tylko moje zdanie. A jakie jest Wasze?:)