Dodaj do ulubionych

Co jest prawdziwym skarby miasta?

16.11.01, 09:24
Organizujemy plebiscyt na najpiękniejszą uliczkę, plac, park, budynek, zabytek, kawiarenkę! Na tej
podstawie stworzymy mapę skarbów. Tylko, zdradźcie Państwo co jest dla Was najpiękniejsze!
Obserwuj wątek
    • borys-krakow Ortugrafią rydekcji, jak sądzę. 16.11.01, 10:14
      Czasami korci mnie, żeby zaprenumerować zielonogórski dodatek. Przypuszczam, że
      można nieźle się uśmiać.
    • Gość: treki Ortugrafia i urocze redaktóry, skarby nasze IP: *.ctinet.pl 16.11.01, 14:13
      Borys ma rację, do porannej kawy gazeta lepsza niż jogurt (jogurt nie jest w
      ogóle śmieszny). W fachowym artykule o Filmostradzie naliczyłem cztery błędy.
      Tytuł Malena gazeta podaje na dwa sposoby. I tak dalej, coraz śmieszniej. Ktoś
      napisał dziś, że gdy jest nudno w Pogotowiu Opiekuńczym, dzieciaki uciekają. Od
      Ciebie kochana gazeto, nigdy nie uciekniemy.
      • Gość: b.Grze.. Re: Ortugrafia i urocze redaktóry, skarby nasze IP: *.arcor-ip.net 16.11.01, 19:09
        ...czny (Gosc).

        Powyzsze skarby widze, ze sa znane wszem i wobec. ;)
        Uliczki, zabytki, kawiarenki ... ?
        Obojetne jakie sa, jezeli te jedyne skarby (A i S) tam sie znajduja ktoz zwraca
        uwage na takie "drobiazgi". I tak zostana przycmione. :)))
        • arwena Re: Ortugrafia i urocze redaktóry, skarby nasze 16.11.01, 23:34
          hmmm widze ze dedekcja czuwa. w zmienionej nieco :)) postaci

          a moze ja bym za korekte robila? co Redakcjo? zatrudnicie mnie? czy bedziecie
          pozwalac z siebie kpic dalej bez odzewu?
          • borys-krakow Czytelnictwo 17.11.01, 21:43
            Do tych pór przypuszczałem, że oni nie czytają forum. Teraz twierdzę, że nawet
            swoich tekstów nie czytają. Pracują jako dziennikarze, więc piszą bez czytania.
            • Gość: b.G. Re: Czytelnictwo, pismiennictwo ... IP: *.arcor-ip.net 17.11.01, 22:44
              Gdzies to juz bylo, zdaje sie ...
              Kiedys tak mowilo sie o MO. Jeden pisze a drugi czyta.
              Czyzby stare doswiadczenia przeniosly sie na inna platforme ... ?
              1. Jeden pisze a drugi ma urlop.
              2. Pierwszy ma urlop a drugi ... nie moze znalezc co pierwszy napisal.
              Czyzby sie to w taki sposob odbywalo ?
              ;)))))
              • arwena a moze wstyd im? 18.11.01, 10:29
                i metode strusia stosują???
                przeca to ich watek

                w ogole mysle, ze gdyby na papierze czesciej sie wypowiedzi forumowe pojawialy,
                to i popoularnosci forum by przybylo

                moje wypowiedzi mozna cytowac bez ograniczen, zwlaszcza te o wymianie plynow
                (choc ich relatywnie niewiele;)))))
                • Gość: b.G. Re: a moze wstyd im? IP: *.arcor-ip.net 18.11.01, 21:23
                  Mnie tez moga cytowac, ale w przeciwienstwie do Ciebie, nawet nie moge tego
                  sprawdzic. Cholera nie chce mi sie chodzic do kiosku, gdzie sprzedaja te
                  gazetki. ;)
                  A moze Ty Arweno moglabys mi (Borysowi zapewne tez) pomoc i dac znac. W
                  razie ...
                  Pozdrowka dla rydekcji, radykcji, rystrykcji ...
                  Qrde, jak to bylo ?!
                  P.S.
                  I dla Ciebie Arwenko. :-)
                • borys-krakow Re: a moze wstyd im? 19.11.01, 10:34
                  arwena napisał(a):

                  > moje wypowiedzi mozna cytowac bez ograniczen, zwlaszcza te o wymianie plynow
                  > (choc ich relatywnie niewiele;)))))
                  Sądzę, że czas nadrobić braki.
                  • Gość: b.G. A braki rosna, rosna ... IP: *.arcor-ip.net 20.11.01, 22:12
                    borys-krakow napisał(a):

                    > arwena napisał(a):
                    >
                    > > moje wypowiedzi mozna cytowac bez ograniczen, zwlaszcza te o wymianie plyn
                    > ow
                    > > (choc ich relatywnie niewiele;)))))
                    > Sądzę, że czas nadrobić braki.

                    Arweno, gdzie te plyny, balsamy ...? ;)

                    • arwena no jestem! 23.11.01, 22:21
                      i co? sama mam nadrabiać? balsamować?
                      co to za przyjemność???
                      • Gość: b.G. ja tez jestem ... IP: *.arcor-ip.net 25.11.01, 01:46
                        ale troszke pozniej. Minelismy sie, chyba gdzies w korytarzu ?

                        arwena napisał(a):

                        > i co? sama mam nadrabiać? balsamować?
                        > co to za przyjemność???

                        Mow kiedy.
                        Pozdrowka.;)
                        • arwena jestem jestem - ale gdzie? 25.11.01, 09:42
                          Gość portalu: b.G. napisał(a):
                          > ale troszke pozniej. Minelismy sie, chyba gdzies w korytarzu ?
                          hmmmm ja nie szłam korytarzem!

                          > Mow kiedy.
                          cieżko tak. ubolewam, ale czasu strasznie mi brak. i mozliwosci forumowania.
                          pozdrowka gorace.
                          mam nadzieje, ze nie zapomnisz o mnie;)))))))
                          a
                          • Gość: b.G. Re: jestem jestem - ale gdzie? IP: *.pool.mediaWays.net 12.12.01, 15:09
                            arwena napisał(a):

                            > Gość portalu: b.G. napisał(a):
                            > > ale troszke pozniej. Minelismy sie, chyba gdzies w korytarzu ?
                            > hmmmm ja nie szłam korytarzem!
                            A ktoredy to do windy i drzwi wyjsciowych ? ;-)
                            > > Mow kiedy.
                            > cieżko tak. ubolewam, ale czasu strasznie mi brak. i mozliwosci forumowania.
                            > pozdrowka gorace.
                            > mam nadzieje, ze nie zapomnisz o mnie;)))))))
                            > a
                            Na brak czas ja rowniez ubolewam. Jednak Ciebie Arwenko nie mozna zapomniec. :-)
                            Juz balsamu nazbieralo mi sie dosyc, tylko kiedy i kogo tu ... ?
                            Pozdrowka
                            :-)))
                            P.S.
                            Mam nadzieje, ze znajdziesz ten tekst w gaszczu ... ;-)

    • Gość: Miroslaw Re: Co jest prawdziwym skarby miasta? IP: 63.155.156.* 23.11.01, 02:40

      Zyjac w z dala od miasta w ktorym wyroslem, i wychowalem sie,
      czuje cos co w innych warunkach byloby bardzo banalne - tesknote.
      Uwazam, ze Wasza akcja jest bardzo dobrym pomyslem na pokazanie innej, nowo -
      starej Zielonej Gory. Czytam Wasze artykuly z nieskrywana przyjemnoscia i
      wzruszeniem. Tak trzymac moi drodzy i nie przejmujcie sie tymi prymitywnymi
      osobnikami piszacymi na forum. Z tymi ludzmi Polska nie ma szans.
      Tylko ludzie ciekawi i wrazliwi moga byc uczestnikami czegos wiecej niz lezenia
      przed telewizorem, picia i rozmow o dup...niu. Mysle ze pewne rzeczy mozna
      docenic tylko z pewnego dystansu. W moim wypadku bedzie to dystans czasu i
      odleglosci. Wasze opinie moga wywodzic sie z czegos innego - nie wiem.
      Moim zdaniem najwiekszym skarbem miasta sa ludzie poniewaz tylko oni tworza
      jego historie, swietnosc i wdziek. Cala kultura materialna i klimat miasta
      opiera sie na ludziach. Mimo calego POLSKIEGO CHAMSTWA ktore zalewa Polske
      Zielona Gora ma szczescie do ludzi, i mam nadzieje, ze jak odwiedze Moje Miasto
      za jakis czas to bede mogl zrealizowac moj plan marzen - album Zielonej Gory.
      Gratuluje Redakcji pomyslow, czytam Was prawie kazdego dnia.
      PROSZE O WIECEJ ZDJEC
      Wasz czytelnik z Glenview - i niech sie prostota
      zastanawia gdzie sie to miasto
      znajduje.
      • tom_tom Re: Co jest prawdziwym skarby miasta? 23.11.01, 07:56
        To skąd jesteś?
      • Gość: prostota Re: Co jest prawdziwym skarby miasta? IP: *.ctinet.pl 23.11.01, 08:38
        jak z nazwy wynika, to musi być gdzieś za Ochlą
      • Gość: ABC Re: Co jest prawdziwym skarby miasta? IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 21:25
        USA, Illinois?
      • Gość: kota7 Re: Co jest prawdziwym skarby miasta? IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.11.01, 21:28
        z tego co wiem najbardziej znanym zielonogórzaninem byl admirał Erich Reader
        głównodowodzący Kriegsmarine; urodził się w domu przy ul. Jednośc; obecnie to
        fragment biurowca Polmosu; kończył gimnazjum przy dzisiejszym pl. Słowiańskim;
        dziś budynek WSP; no ale ten gość to jakoś nie specjalnie się komponuje;
      • arwena Co jest prawdziwym skarbym miasta? 23.11.01, 22:20
        Drogi Mirosławie, traktuję Cię jak Gościa na tym forum. Które w pewnej mierze
        traktuję jako swoje, swojskie, Zielone. Miejsce, gdzie mieszkam, o którym się
        wypowiadam. Stąd postaram się przedstawić swój punkt widzenia:

        Gość portalu: Miroslaw napisał(a):
        > Zyjac w z dala od miasta w ktorym wyroslem, i wychowalem sie,
        > czuje cos co w innych warunkach byloby bardzo banalne - tesknote.
        W innych warunkach tej tęsknoty pewnie nie byłoby. Poza tym tęsknota raczej nie
        jest banalna.

        > Uwazam, ze Wasza akcja jest bardzo dobrym pomyslem na pokazanie innej, nowo -
        > starej Zielonej Gory.
        Jaa również założyłam podobny wątek, czy do mnie kierujesz te słowa zatem w
        części chociaż?

        > Czytam Wasze artykuly z nieskrywana przyjemnoscia i
        > wzruszeniem. Tak trzymac moi drodzy i nie przejmujcie sie tymi prymitywnymi
        > osobnikami piszacymi na forum. Z tymi ludzmi Polska nie ma szans.
        I tu mnie boli. Bardzo.

        > Tylko ludzie ciekawi i wrazliwi moga byc uczestnikami czegos wiecej niz lezenia
        > przed telewizorem, picia i rozmow o dup...niu.
        Toteż my tu dyskutujemy. Przynajmniej czasami. Co złego w rozmowach o dup...niu?
        Poza faktem, że o tym akurat rozmowa jest dużo mniej ciekawa od czynów?

        > Mysle ze pewne rzeczy mozna
        > docenic tylko z pewnego dystansu. W moim wypadku bedzie to dystans czasu i
        > odleglosci. Wasze opinie moga wywodzic sie z czegos innego - nie wiem.
        Z czasu i odległości wszystko raczej się idealizuje. Za czasów mojej młodości...
        echh ta dzisiejsza młodzież...

        > Moim zdaniem najwiekszym skarbem miasta sa ludzie poniewaz tylko oni tworza
        > jego historie, swietnosc i wdziek. Cala kultura materialna i klimat miasta
        > opiera sie na ludziach. Mimo calego POLSKIEGO CHAMSTWA ktore zalewa Polske
        > Zielona Gora ma szczescie do ludzi...
        piszących na forum??

        > ... i mam nadzieje, ze jak odwiedze Moje Miasto
        > za jakis czas to bede mogl zrealizowac moj plan marzen - album Zielonej Gory.
        Życzę Ci tego z całego serca.

        > Gratuluje Redakcji pomyslow, czytam Was prawie kazdego dnia.
        > PROSZE O WIECEJ ZDJEC
        My po prostu dbamy również o nasz język. Który dziedzictwem narodowym jest. I o
        który redakcja w większym stopniu powinna dbać!

        > Wasz czytelnik z Glenview - i niech sie prostota
        > zastanawia gdzie sie to miasto
        > znajduje.
        Czy to, że nie wiem, gdzie leży Glenviev oznacza, że jestem prostota - znaczy
        prymitywna ciemnota? Bo tak to odebrałam? Przykro mi, że wchodząc na Forum od
        razu postanowiłeś nas znieważyć, w tak nieprzyjemny sposób dając nam odczuć swoją
        wyższość.
        NIemniej jednak mam nadzieję, że chociaż Ty będziesz miał lepszy dzień niż ja.
        POzdrawiam
        A
        • Gość: b.G. Miroslaw jest z ... IP: *.arcor-ip.net 25.11.01, 01:43
          zadupia. Tak mozna wywnioskowac z jego wypowiedzi i nazwy jego miejscowosci.
          Nadety gosciu wpada na Forum, przestawia wszystkich po katach i wymaga jeszcze
          szacunku, ale oczywiscie wylacznie dla wlasnej osoby. Ty gosciu dla mnie jestes
          pawiem ... Zgadnij ktorym ?
          Arweno, brawo.
          :-)
          • Gość: Miroslaw Re: Miroslaw jest z ... IP: *.104.popsite.net 25.11.01, 07:53

            Ostatnim razem logujac sie na forum oczekiwalem dyskusji na temat: co jest
            najwiekszym skarbem miasta Zielona Gora? Otoz, wedlug niektorych uczestnikow
            forum najwiekszym skarbem miasta Zielona Gora jest redakcja Gazety poniewaz to
            jej poswiecono najwiecej miejsca w dyskusji. Oczywiscie staropolskim zwyczajem
            dyskusja - nie na temat - ograniczyla sie tylko i wylacznie do krytyki.Tyle
            fakty.
            Czekam na Wasze wypowiedzi na temat naszego miasta - tylko bez lamentowania.


            Miroslaw


            • arwena Miroslaw jest nie w porządku moim zdaniem 25.11.01, 09:40
              Gość portalu: Miroslaw napisał(a):
              > Ostatnim razem logujac sie na forum oczekiwalem dyskusji na temat: co jest
              > najwiekszym skarbem miasta Zielona Gora? Otoz, wedlug niektorych uczestnikow
              > forum najwiekszym skarbem miasta Zielona Gora jest redakcja Gazety poniewaz to
              > jej poswiecono najwiecej miejsca w dyskusji. Oczywiscie staropolskim zwyczajem
              > dyskusja - nie na temat - ograniczyla sie tylko i wylacznie do krytyki.Tyle
              > fakty.
              nie ma to jak dobre staropolskie zwyczaje... widzę, że również się do nich
              stosujesz. odpowiedziałes nie na temat.
              chcialabym aby redakcja byla naszym skarbem! fakt, że nie ignorujemy jej
              poczynan, swiadczy ze zalezy nam na tym. niedopuszczalne sa takie bledy, jakie
              czynia, moim zdaniem zakrawa to na lekcewazenie czytelnika juz.

              > Czekam na Wasze wypowiedzi na temat naszego miasta - tylko bez lamentowania.
              juz o tym pisałam - zerknij na inne watki. np. piekne miejsca w zielonej. ten
              pamietam bo sama zalozylam, ale sa tez inne o naszym miescie.
              dyskusji nie da sie ujac w sztywne ramy, twor zywy to jest, zwlaszcza na takim
              medium.

              wszedles, wyraziles sie _bardzo_ niepochlebnie o nas, a teraz wciaz wystepujesz z
              pretensjami... staram sie byc uprzejma wobec wszystkich, ale na wiecej postow do
              Ciebie juz mnie nie stac.
              a
              • tom_tom Re: Miroslaw jest nie w porządku moim zdaniem 25.11.01, 13:52
                Dla mnieprawdziwym skarbem miasta jest deptak. Lubię go za niepowtarzalny
                charakter i śliczne kamieniczki, których zazwyczaj nie dostrzegamy. Na
                szczęście częśc z nich jest odnawiana. Jak przejdę się al. Niepodległości to
                zachwycam sie willami. Zyskało kino Newa czy była siedziba Solidarności przy
                kościele Zbawiciela. Brakuje mi książki o zielonogórskich kamieniczkach i
                willach.
              • Gość: Anka Re: Miroslaw jest w porządku moim zdaniem IP: *.104.popsite.net 25.11.01, 21:00
                Moim zdaniem zamiarem Miroslawa bylo wywolanie prawdziwej dyskusji o naszym
                miescie. Nie uwazam aby mial on zamiar kogos obrazic swoim wystapieniem.
                Stwierdzenie, ktore mogloby urazic Arwene lub Goscia Portalu brzmi: Arwena - do
                grzybowej, a Gosc Portalu niech se strzeli baranka w auli uniwersyteckiej.
                Jako osoba zamieszkala od wielu lat w Zielonej Gorze traktuje to miasto jako
                osobliwy zakatek naszego kraju. Najbardziej lubie miejsca zwiazane ze Starym
                Miastem - zwlaszcza waskie uliczki znajdujace sie przy Wiezy Glodowej i te
                ktore prowadza do ul Koscielnej. Zgadzam sie z Tomem, ze Al. Niepodleglosci
                jest najbardziej reprezentacyjna ulica naszego miasta. Moim zdaniem na uwage
                zasluguje wiele innych miejsc w naszym miescie np. Palmiarnia
                (niedofinansowana co prawda), parki: Tysiaclecia i Piastowski - park przy
                Sowinskiego na razie mnie nie wzrusza. Lubie takze aleje kasztanowcow przy ul
                Strzeleckiej. Romantycznych miejsc takze ci u nas dostatek. Ja lubie okolice
                kosciola na tzw Winnicach ( kosciol z XIV w. ) i las za osiedlem Slowackiego.
                Podobnie jak Tomowi brakuje mi profesjonalnie i szczegolowo opracowanych
                wydawnictw dotyczacych Zielonej Gory. Zdjecia zamieszczane na lamach witryny
                Gazety nie sa zbyt ciekawe ( mowie o tych wspolczesnych ).
                W ktorejs z wypowiedzi Miroslaw stwierdzil, ze Zielona Gora ma szczescie do
                ludzi. Mam co do tego glebokie watpliwosci. Poza kilkoma zapalencami, Zielona
                Gora nie ma srodowiska ktore by bezinteresownie lub z racjii swoich obowiazkow
                poswiecilo sie dla miasta. Np wykladowcy i pracownicy bylej WSP ( jestem byla
                studentka filologii germanskiej) mogliby miec swoj wiekszy udzial w kreowaniu
                Zielonej Gory poprzez np wydawnictwa. Chociaz moje personalne doswiadczenie z
                czasow moich studiow mowi, ze ciasnota swiatopogladowa niektorych wykladowcow
                ( opieram sie glownie na wykladowcach filologii germanskiej ) moglaby
                powodowac wiecej szkody niz korzysci to jednak warto sprobowac.
                Pozdrawiam wszystkicj uczestnikow forum, Arwena nie przejmuj sie tak
                Miroslawem, to moze byc fajny gosc.


                Anka
                • arwena Re: Miroslaw jest w porządku moim zdaniem 25.11.01, 23:53
                  Gość portalu: Anka napisał(a):
                  > Moim zdaniem zamiarem Miroslawa bylo wywolanie prawdziwej dyskusji o naszym
                  > miescie. Nie uwazam aby mial on zamiar kogos obrazic swoim wystapieniem.

                  Mirosław napisał:
                  > Tak trzymac moi drodzy i nie przejmujcie sie tymi prymitywnymi osobnikami
                  > piszacymi na forum.

                  tak się składa, że było to o mnie również, cały post zresztą bezprzedmiotowy. to,
                  o czym teraz piszesz również było poruszane na innych watkach. trudno, abyśmy na
                  wezwanie redakcji sie powtarzali - raczej jej rola w wyszukaniu tego.

                  > Stwierdzenie, ktore mogloby urazic Arwene lub Goscia Portalu brzmi: Arwena - do
                  > grzybowej, a Gosc Portalu niech se strzeli baranka w auli uniwersyteckiej.
                  prawde mowiac nie poczulam sie urazona. nie rania mnie slowa, wazne jest kto je
                  wypowiada. gdyby to był borys np, ktorego bardzo szanuję - zabolaloby mnie to.
                  nie chcialam tylko zostawic inwektyw miroslawa bez echa. choc moze powinnam byla.

                  > Pozdrawiam wszystkicj uczestnikow forum, Arwena nie przejmuj sie tak
                  > Miroslawem, to moze byc fajny gosc.
                  dzieki za slowa otuchy, lecz sie nie przejmuje. i nie podejrzewam, ze jest fajny.
                  rzadko ktory nieuprzejmy osobnik jest fajny.

                  pozdrawiam rowniez. ja lubie szczegolnie puste wieczorem okolice baszty i
                  konkatedry. mile wspomnienia. a
                  • tom_tom Re: Miroslaw jest w porządku moim zdaniem 26.11.01, 08:18
                    Arwena urażona, że redakcja ponownie założyła wątek, który kiedys istniał. Tu skarby, tam
                    najpiekniejsze miejsca. Co za poniżenie, tylko się pogniewać lub cos zabełkotać.
                    • Gość: tommy Re: Miroslaw jest w porządku moim zdaniem IP: *.ctinet.pl 26.11.01, 09:05
                      tom_tom napisał(a):

                      > Arwena urażona, że redakcja ponownie założyła wątek, który kiedys istniał. Tu s
                      > karby, tam
                      > najpiekniejsze miejsca. Co za poniżenie, tylko się pogniewać lub cos zabełkotać

                      No i zabełkotałeś prześmiesznie. Forum to twór żywy - napisała Arwena, ale
                      oczywiście skoro forum jest gazety, to ma być jak gazeta każe. Nowy wątek - i 100
                      postów na drugi dzień. Temat 100 razy poruszany i żadnych nowości w sprawie, ale
                      redaktor wpada raz na rok na forum i znów zakłada nowy wątek na stary temat. Ja
                      nie jestem urażony (arwena wylej toma do barszczu z uszkami, bo jest tak
                      śmieszny), jak ci pasuje załóż wszystkie wątki jeszcze raz, napisz przy każdym -
                      wersja druga - i przepisz wszystkie posty. Tylko sie nie gniewaj, a może
                      dostaniesz od redakcji nagrode. I tytuł Skarbu Miasta.
                      • tom_tom Re: Miroslaw jest w porządku moim zdaniem 26.11.01, 09:59
                        Gość portalu: tommy napisał(a):

                        > tom_tom napisał(a):
                        >
                        > > Arwena urażona, że redakcja ponownie założyła wątek, który kiedys istniał.
                        > Tu s
                        > > karby, tam
                        > > najpiekniejsze miejsca. Co za poniżenie, tylko się pogniewać lub cos zabeł
                        > kotać
                        >
                        > No i zabełkotałeś prześmiesznie. Forum to twór żywy - napisała Arwena, ale
                        > oczywiście skoro forum jest gazety, to ma być jak gazeta każe. Nowy wątek - i 1
                        > 00
                        > postów na drugi dzień. Temat 100 razy poruszany i żadnych nowości w sprawie, al
                        > e
                        > redaktor wpada raz na rok na forum i znów zakłada nowy wątek na stary temat. Ja
                        >
                        > nie jestem urażony (arwena wylej toma do barszczu z uszkami, bo jest tak
                        > śmieszny), jak ci pasuje załóż wszystkie wątki jeszcze raz, napisz przy każdym
                        > -
                        > wersja druga - i przepisz wszystkie posty. Tylko sie nie gniewaj, a może
                        > dostaniesz od redakcji nagrode. I tytuł Skarbu Miasta.

                        Jeszcze chwila i zakażesz wpisywać się na ten wątek, bo Twoim zdaniem powtarza
                        się i jest podobny do innego. Znam jeden i drugi i lubię jak pisze się o moim
                        mieście. Ja po prostu mi coś nie pasuje to o tym nie piszę. Natomiast wkurza mnie
                        bełkotanie nie na temat.
                        • Gość: tommy Re: Miroslaw jest w porządku moim zdaniem IP: *.ctinet.pl 26.11.01, 15:06
                          stary, pisz nawet do Strasburga...nikt ci nie broni...zakładaj wątki na dowolny
                          temat (a wszak twój post nie miał nic wspólnego ze skarbami miasta, prawda?)
                          Jesteś tak zasadniczy, jakbyś co najmniej założył to forum, odpuśc, nie wkurzaj
                          się o byle wątek, bo ci pierdząca żyłka pęknie
                          • Gość: Miroslaw Re: Miroslaw jest o.k. IP: *.104.popsite.net 26.11.01, 22:19
                            Zgadzam sie w 100% z Tomem, a Gosc Portalu niech zrobi to co mu Anka napisala.
                            Nastepnym razem napisze co lubie w moim miescie.

                            Miroslaw
                        • arwena Re: Miroslaw jest w porządku moim zdaniem 28.11.01, 23:27
                          tom_tom napisał(a):
                          > Ja po prostu mi coś nie pasuje to o tym nie piszę. Natomiast wkurza mn
                          > ie bełkotanie nie na temat.
                          A ja jak mi cos nie pasuje to o tym piszę. I wkurza mnie jak ktoś sie wkurza.

                          Luuuuuuuuuuuuuzu troch;)) Ale bez inwektyw i obrazania sie.
                          Redakcja się nie obraza, to nie robcie tego za nią.
                          Pozdrowka gorace;))))
                          a

                  • sunrise Re: pyt. do Arweny 11.12.01, 10:15
                    arwena napisał(a):
                    > ja lubie szczegolnie puste wieczorem okolice baszty i konkatedry.

                    gdzie ta baszta?
                    • arwena odpowiedz do sunrise / sunflower?? 11.12.01, 19:48
                      sunrise napisał(a):
                      > gdzie ta baszta?
                      od deptaka trzeba uliczką wąską iść... skrecic za 'royal pub' (chyba, omijam z
                      daleka paskudztwo), za siedziba UW - albo od 'pod kasztanami' i 'to tu' na
                      pocztowym - tam jest hotel 'pod baszta' tez.
                      w sumie nic specjalnego, ale lubie spokoj i nastroj tego miejsca. dla mnie
                      emituje czyms specjalnym.
                      pozdrowka;)))
                      a
                      • sunrise Re: odpowiedz do arweny 11.12.01, 21:10
                        na Placu Pocztowym?
                        byłam tam kiedyś, ale żadnej baszty nie widziałam
                        rozejrzę się następnym razem

                        masz rację sunrise = sunflower
                        sunflower był już zajęty, więc musiałam znaleźć inny nick

                        Pozdrawiam
                        s
    • arwena Re: Co jest prawdziwym skarby miasta? 05.12.01, 20:08
      Park Tysiąclecia. Coraz bardziej go lubię. Coraz bardziej magiczny jest dla mnie.
      • Gość: Miroslaw Re: Co jest prawdziwym skarby miasta? IP: *.104.popsite.net 11.12.01, 05:01


        Zgadzam sie z moja Przedmowczynia - Park Tysiaclecia jest napewno jednym z
        najbardziej urzekajacych miejsc w Zielonej. I do tego jeszcze ta nazwa - Park
        Tysiaclecia. Dla zwyklego zjadacza chleba w USA samo slowo - tysiaclecia
        wywolaloby dreszcz, a co dopiero pelna nazwa. Jezeli zwykly zjadacz chleba w
        USA dowiedzialby sie, na dodatek, ze ten Park Tysiaclecia znajduje sie w
        Polsce moglby sobie pomyslec, ze jest to jakis tam kolejny polish joke a nie
        piekne polsko-poniemieckie miasto.
        Obok Parku Tysiaclecia lubie takze aleje Slowackiego, nie wiem czy wielu z
        Was mialo okazje tam byc, ale te osoby, ktore tam byly wiedza jakich doznan
        mozna tam doswiadczyc . Nie tylko widok prawie calego miasta tonacego w
        zieleni, ale takze przyroda tego miejsca moga naprawde zawrocic w glowie.
        Jezeli, ktos woli poglebic swoje doznania estetyczne zwiazane z tym miejscem
        proponuje zglosic sie do parafii kosciola "Na Winnicach" ( bardzo lubie te
        nazwe ), zagadac dobrze z proboszczem ( wiadomo co laska - nie mam polskiej
        czcionki, wiac kojarzcie to ostatnie slowo z taca ) wlesc na wieze i zobaczyc
        niezly czad - no chyba, ze macie lek wysokosci.
        Nie wiem dlaczego ale nie wykrztalcil sie jeszcze w Polsce tzw kult miejsc. W
        kraju mojego obecnego popytu, kazdy nawet najbrzydszy kat, jezeli tylko ma
        jakakolwiek wartosc ( przewaznie wartosc ta to pieniadze, ale nie tylko ) cala
        lokalna spolecznosc identyfikuje sie w rozny sposob z tym miejscem lub
        szeregiem miejsc przez np. szeroka reklame albo imprezy wymyslane celowo, aby
        uatrakcyjnic dane miejsce. Mysla, ze dobra reklama dla Aleji Slowackiego
        moglyby byc np. bieg uliczny lub zawody deskorolkarzy albo moze pokaz
        sztucznych ognii - widoczne na cale miasto - w jakims waznym dniu. W obecnej
        chwili jedyna impreza w tym pieknie polozonym zakatku to procesja bozego ciala,
        ktorej bylem uczestnikiem przyznaje, ale mi sie znudzilo.
        To co wysylamy listy, faxy, wykonujemy telefonu do wlodarzy naszego miasta
        aby zorganizowac pokaz sztucznych ogni np w dzien Sw. Jana ( kwiat paproci te
        sprawy ) Hm ... czy jestesmy troche leniwi ?
        • j24 Grzecznie zapytam Pana Miroslawa,... 11.12.01, 14:49
          ... czy moge sie wypowiedziec na temat skarbow Zielonej Gory ?

          Poki jeszcze nie wiem, czy Pan Miroslaw mi pozwoli, slowek kilka na tematy natury
          ogolnej.

          > ... do tego jeszcze ta nazwa - Park Tysiaclecia. Dla zwyklego zjadacza chleba
          > w USA samo slowo - tysiaclecia wywolaloby dreszcz, a co dopiero pelna nazwa.

          Tak, nazewnictwo to powazna sprawa.
          Kiedys bedac w Celticu zastanawialismy sie z kolega czy mieszkancy Zielonej Gory
          nosza Skarpetki Lubuskie.
          Teatru dorobili sie Lubuskiego, muzeum też jakby Lubuskie, Lubuski Oddzial
          Polskiego Zwiazku Pszczelarskiego, Lubuski Klub Hodowcow Golebi Pocztowych...
          ... a Pan tu Panie, tego, Miroslawie, o dreszczyku zwyklego amerykanskiego
          zjadacza hamburgerow ...

          > To co wysylamy listy, faxy, wykonujemy telefonu do wlodarzy naszego miasta
          > aby zorganizowac pokaz sztucznych ogni np w dzien Sw. Jana ( kwiat paproci te
          > sprawy ) Hm ... czy jestesmy troche leniwi ?

          Dawaj Pan, Panie Mirosławie, szybko te numery, juz korbka zakrecilem...

          My przyjedziemy poogladac te kule ogniste ..., pobuszowac w tych tam, panie tego,
          paprociach (Arwenko, bedziesz tam) i moze jakie wianki puscic :)

          Pozdrowienia z Gorzowa dla Dalekich Amerykanskich Krajow (DAK)
          • Gość: Miroslaw Re: Grzecznie zapytam Pana Miroslawa,... IP: *.104.popsite.net 12.12.01, 01:29
            j24 napisał(a):

            > ... czy moge sie wypowiedziec na temat skarbow Zielonej Gory ?
            >
            > Poki jeszcze nie wiem, czy Pan Miroslaw mi pozwoli, slowek kilka na tematy natu
            > ry
            > ogolnej.
            >
            > > ... do tego jeszcze ta nazwa - Park Tysiaclecia. Dla zwyklego zjadacza chl
            > eba
            > > w USA samo slowo - tysiaclecia wywolaloby dreszcz, a co dopiero pelna nazw
            > a.
            >
            > Tak, nazewnictwo to powazna sprawa.
            > Kiedys bedac w Celticu zastanawialismy sie z kolega czy mieszkancy Zielonej Gor
            > y
            > nosza Skarpetki Lubuskie.
            > Teatru dorobili sie Lubuskiego, muzeum też jakby Lubuskie, Lubuski Oddzial
            > Polskiego Zwiazku Pszczelarskiego, Lubuski Klub Hodowcow Golebi Pocztowych...
            > ... a Pan tu Panie, tego, Miroslawie, o dreszczyku zwyklego amerykanskiego
            > zjadacza hamburgerow ...
            >
            > > To co wysylamy listy, faxy, wykonujemy telefonu do wlodarzy naszego miasta
            >
            > > aby zorganizowac pokaz sztucznych ogni np w dzien Sw. Jana ( kwiat paproci
            > te
            > > sprawy ) Hm ... czy jestesmy troche leniwi ?
            >
            > Dawaj Pan, Panie Mirosławie, szybko te numery, juz korbka zakrecilem...
            >
            > My przyjedziemy poogladac te kule ogniste ..., pobuszowac w tych tam, panie teg
            > o,
            > paprociach (Arwenko, bedziesz tam) i moze jakie wianki puscic :)
            >
            > Pozdrowienia z Gorzowa dla Dalekich Amerykanskich Krajow (DAK)

            Czyli pan panie tego - ani w pi... ani w oko
            Kondolencje dla Arweny
            • j24 Panie, tego no, Mirosławie... 12.12.01, 08:32
              ...jak Panu po AMERYKANSKU ?

              Gość portalu: Miroslaw napisał(a):

              >> ... czy moge sie wypowiedziec na temat skarbow Zielonej Gory ?

              Myślę, że Pan jest jednym ze szczególnym skarbów Zielonej Góry.
              Prawdziwy ufoludek i do tego jeszcze z amerykanskym paszportem.

              > Czyli pan panie tego - ani w pi... ani w oko

              Celujesz w coś z PERSHINGA ?
              Mam nadzieję, że nie naprowadzasz na Urząd Wojewódzki w Gorzowie ?

              > Kondolencje dla Arweny

              Przyłączam się.
              Tak dla przypomnienia:

              Gość portalu: Miroslaw napisał(a):
              > Wasz czytelnik z Glenview - i niech sie prostota zastanawia gdzie sie to miasto
              > znajduje.

              Na to: gość portalu: Arwena napisała:
              > Czy to, że nie wiem, gdzie leży Glenviev oznacza, że jestem prostota - znaczy
              > prymitywna ciemnota? Bo tak to odebrałam? Przykro mi, że wchodząc na Forum od
              > razu postanowiłeś nas znieważyć, w tak nieprzyjemny sposób dając nam odczuć
              > swoją wyższość.
              > Niemniej jednak mam nadzieję, że chociaż Ty będziesz miał lepszy dzień niż ja.
              --------------------------------------------------------------------------------

              Pozdrawiam Cię zjadaczu hamburgerów. Ciekaw jestem, gdzie to "zielone" w Tobie
              się wykluło? W Zielonej Górze? Raczej nie!

              MYŚLĘ, ŻE PRZEŻARŁEŚ SIĘ KOTLETAMI W BUŁCE.

              Pozdrowionka z Gorzowa (widzisz Arwenko, poprawiłem się, kiedyś bym napisał, ze
              stolicy woj.lubuskiego. Ze współ-stolicy jakoś nieciekawie brzmi :)

              No to PA, jeszcze się odezwę.
              Bardzo mi się ten wątek spodobał :)
              • arwena Re: Panie, tego no, Mirosławie... 13.12.01, 20:06
                j24 i Mirosław napisali:
                > Kondolencje dla Arweny.
                Ja mogę najwyżej gratulacje przyjmować. Oprócz kwiatów i romantycznych wieczorów.
    • tom_tom Re: Co jest prawdziwym skarby miasta? 12.12.01, 13:13
      1. Do j24 - po co te kretyńskie wybryki? Nie rozumiem. Tym chwały nikomu nie
      przynosisz.
      2. Do Miroslawa. Ze Słowackiego mnie zaskoczyłeś. Dla mnie to zawsze była
      boczna wąska uliczka stromo pod górę. Ale widok tam to jest. Musze tam
      zadepnąć, czy tak wspaniały jak piszesz. Ciekawe, mówisz dać księdzy parę
      złotych i oglądać panoramę z dzwonnicy. O tym nigdy nie pomyślałem.
      • Gość: J24 Re: Co jest prawdziwym skarby miasta? IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 18:01
        tom_tom napisał(a):

        > 1. Do j24 - po co te kretyńskie wybryki? Nie rozumiem. Tym chwały nikomu nie
        > przynosisz.

        Tom Przestań.
        To co już bubkowi przywalić nie można ?
        • tom_tom Re: Co jest prawdziwym skarby miasta? 14.12.01, 08:31
          Gość portalu: J24 napisał(a):

          > tom_tom napisał(a):
          >
          > > 1. Do j24 - po co te kretyńskie wybryki? Nie rozumiem. Tym chwały nikomu n
          > ie
          > > przynosisz.
          >

          > Tom Przestań.
          > To co już bubkowi przywalić nie można ?

          Może i przesadziłem. Lubie czytać jak ktoś sie nad czyms zachwyca, zwłaszcza
          jeśli pisze o miejscach, które znam. Nie lubię gdy ktos inny niepotrzebnie się z
          tego nabija. Wtedy zaczyna sie pyskówka i niczego nowego sie nie dowiem. Tylko
          tyle.
          Miroslaw opisuje miejsce, które znam, ale nigdy nie zastanwiałem sie nad tym, że
          pieknie tam widać Zieloną. I nagle odkrycie. A hamburgery - cóz w nich ciekawego.
          • Gość: Mirolsaw Re: Co jest prawdziwym skarby miasta? IP: *.104.popsite.net 17.12.01, 17:06
            Kolejnym miejscem o ktorym chcialbym opowiedziec jest Teatr Lubuski i jego
            okolice. Kazdy kto przynajmniej raz odwiedzil teatr ( mam nadzieje,ze j24
            widzial i byl ) napewno czul te ciezka do okreslenia atmosfere tajemniczosci i
            pewnej specyficznej aury. Moim zdaniem najciekawszym miejscem Teatru Lubuskiego
            jest jego scena i wszystko co znajduje sie za nia, a zwlaszcza nad nia. Nie
            wiem czy mieliscie okazje patrzec z gory ( okolo 10 metrow wysokosci ) na scene.
            Niesamowity widok, platanina roznych lin, kabli, podestow i mostkow. Ma sie
            wrazenie jak by sie bylo w dzungli. Sprawe nieskrepowanego wstepu proponuje wam
            zalatwic z pionem technicznym w sposob wyprobowany - flaszka na twarz ...
            kultura ( zgadnijcie jaki to nieistniejacy juz kabaret zielonogorski - i nie
            Potem ).
            Drugie ciekawe miejsce Teatru Lubuskiego znajduje sie z tylu budynku glownego
            ( za teatralna stolarnia i pracownia plastyczna ). Sa to ruiny jakiegos
            poniemieckiego budynku. Teatr wykorzystal to kilka lat temu ( nie wiem czy
            dalej wykorzystuje ) jako element scenografii do sztuki "Antygona". Jezeli oni
            to jeszcze wznawiaja, to sie wybierzcie. Niezle efekty wizualne - polaczenie
            swiatla, ruin budynku z gra i wygladem aktorow zrobilo na mnie ogromne wrazenie.
            Moze wiecie do czego sluzyl ten budynek - napiszcie.
            Tom jezeli masz mozliwosc opisz Twoje wrazenie z Aleji Slowackiego i
            dzwonnicy "Na Winnicach"

            PS. Najbardziej lubie hamburgery z kotletem sojowym. Macie takie?
            • Gość: xgwiak Re: Co jest prawdziwym skarby miasta? IP: *.cvx33-bradley.dialup.earthlink.net 20.12.01, 07:12
              Prawdziwe skarby sprzedaliscie. A teraz macie prawdziwe zielone bezrobocie. No
              i dla zabicia nudy duzo wody z POLMOSU.
              POZDRO !!!!!!!!
    • ok+ Ostatnim skarbem Waszego miasta jest Bocheński 28.12.01, 14:19
      redakcja napisał(a):

      > Organizujemy plebiscyt na najpiękniejszą uliczkę, plac, park, budynek, zabytek
      > , kawiarenkę! Na tej
      > podstawie stworzymy mapę skarbów. Tylko, zdradźcie Państwo co jest dla Was najp
      > iękniejsze!

      Tylko od naszych gorzowskich szpitali
      niech się łaskawie odkrochmali.

    • tom_tom Re: Co jest prawdziwym skarby miasta? 07.01.02, 13:51
      Miroslaw napisał:
      Obok Parku Tysiaclecia lubie takze aleje Slowackiego, nie wiem czy wielu z
      Was mialo okazje tam byc, ale te osoby, ktore tam byly wiedza jakich doznan
      mozna tam doswiadczyc . Nie tylko widok prawie calego miasta tonacego w
      zieleni, ale takze przyroda tego miejsca moga naprawde zawrocic w glowie.
      Jezeli, ktos woli poglebic swoje doznania estetyczne zwiazane z tym miejscem
      proponuje zglosic sie do parafii kosciola "Na Winnicach" ( bardzo lubie te
      nazwe ), zagadac dobrze z proboszczem ( wiadomo co laska - nie mam polskiej
      czcionki, wiac kojarzcie to ostatnie slowo z taca ) wlesc na wieze i zobaczyc
      niezly czad - no chyba, ze macie lek wysokosci.

      Wybrałem się tam. Wiało a w połowie wieża kościelna jest odkrytym żelbetonowym
      rusztowaniem za górką. Cyba wielkiej panoramy Zielonej stamtaąd nie widać.
      Popatrzyłem sobie przez lornetkę z al. Słowackiego. Pasnaroma miasta nie jest
      tak piękna jak z palmiarni ale zaskakuje. Nikt nie fotografuja miasta z tej
      strony (szkoda). Bardzo dobrze widać z boku Polską Wełnę i wieże Jadwigi,
      ratusza i Matki Boskiej. Wszystko obok siebie. Piekne. Gorzej jak popatrzy się
      przez lornetkę na PW. Na jednej z wież nie ma blachy. Przecież te odkryte deski
      szybko zgniją i ta piękna kopuła się zawali. Ktoś powinien ją ratować.
      Dzięki Miroslawie warto byuło pojechać na Słowackiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka