Dodaj do ulubionych

"Złodziejskie" APTEKI

IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.05.03, 12:36
Chciałbym przestrzec tych, którzy narzekają na drogie leki...
Owszem w Polsce leki kosztują dużo, ale sporą część tych kosztów zawyżają
same Apteki..
Kilka dni temu kupowałem plaster z opatrunkiem. Miałem przy sobie tylko 2zł.
więc zaznaczyłem pani magister, że najtańszy. Dostałem dwa opakowania po dwa
odkrojone plastry za 80gr. i gicio.
Dziś poszedłem dokupić a w portfelu miałem już więcej kasy. W okienku była
już inna magister. Poprosiłem o dwa opakowania plastrów z opatrunkiem. Pani
wyciągnęła i naliczyła 3,20zł. Zrobiłem wielkie oczy. Pani nie mogła
zrozumieć o jakie plastry mnie chodzi za 80gr. (ta sama Apteka) w końcu jak
durny wziąłem te droższe bo kolejka chorych emerytów za mną była. I teraz
przeklinam: plastry nie pocięte, kleją się w rękach i na nożyczkach,
zmarnowałem już jedno opakowanie, drugie przykleiłem, ale jest gorąc więc
ręka się poci a plaster odkleja... Z najtańszym nie było żadnych problemów!

Innym razem chcę kupić magnez. Pani bez mrugnięcia podaje mi tubę i nalicza
13zł. mówiąc, że to z podwójnym działaniem. Dałem się nabrać. W ulotce
przepis aby brać 4table dziennie, w smaku dobre, musujące w wodzie i inne
bajery. Po 5dniach nie miałem już magnezu... A, że magnez ważny jest udałem
się ze skwaszoną miną do Apteki po kolejną paczkę z myślą, że niebawem
zbankrutuje. Los sprawił, że z Apteki wychodziła Sąsiadka. Zaczęliśmy
sztukować gadkę i ja jak ten emeryt/rencista zacząłem użalać się nad cenami
leków. Sąsiadka mnie oświeciła: powiedziała, że aptekarki i aptekarze w
większości podają najdroższe leki jeśli nie sprecyzujesz zamówienia, a że
choruję narazie raz na sto lat tak i nie wiedziałem o takich systemach.
Generalnie każdy zachodni, drogi, musujący, kolorowy lek ma swój TANI polski
odpowiednik - no sero nie wiedziałem. Wszedłem do Apteki i poprosiłem o
polski, najtańszy magnez. Bingo! Za 50 tabletek zapłaciłem 3zł a nie 13zł!
Jak sie okazało bo spytałem różnica jest żadna tylko te się połyka a nie
wypija o smaku cytrynowym... No dzięki...
Okazało się też o czym pisała 'Gazeta', że różne w cenie szczepionki na grypę
NIE RÓŻNIĄ SIĘ WOGÓLE SKŁADEM! Rzecz w "bajerach". I takie "bajery" wciskają
nam Apteki.

Inną sprawą (Sąsiadka mnie uświadomiła) są recepty od lekarzy. Podobno jest
ich kilku w naszym mieście, którzy wypisują NAJDROŻSZE LEKI a potem spędzają
wakacje na Malediwach... Nie trzeba długo główkować nad układem:
producent-lekarz-apteka.

Uważam, że ten kraj toczy rak korupcji we wszystkich dziedzinach a tym,
którzy narzekają na drogie leki proponuje zawsze prosić o najtańsze - chyba,
że mnie jako ostatniego oświeciło:)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka