Dodaj do ulubionych

Dziennik Bridget Jones

IP: *.czarnecki.silesianet.pl 13.12.01, 22:36
Być może wyda Wam się dziwne, że rozpoczynam taki wątek, w dodatku trochę jakby
z opóźnieniem. Z drugiej strony może to i dobrze bo od premiery filmu już jakiś
czas minął (nie mówiąc o książce) i pewnie macie na te tematy jakieś opinie. Ja
zobaczyłem ten film dopiero niedawno.

Pytając krótko i bez ściemniania: Jak Wam się podobało?

Powiem szczerze, że nie czytałem książki (może warto?) ale na filmie ryczałem
ze śmiechu. Chyba nie ma na świecie drugiej osoby lepiej pasującej do tej roli
niż Renee Zellweger. Zdaje się, że Bridget to ona - nie może wyglądać i
zachowywać się inaczej (jeżeli ktoś czytał wcześniej książkę pewnie trafniej
mógłby skonfrontować swoje wyobrażenia z filmem).

Poza tym jako facet muszę szczerze przyznać, że nie tylko sama historia mi się
spodobała ;)) Zapewne w zamierzeniach rezysera Renee miała w tej roli wyglądać
jak zakompleksiona 30-latka z nadwagą, ale moim skromnym zdaniem wyglądała 5
razy lepiej niż w innych filmach w których "trzymała linię"

Mówiąc krótko - uważam że dopiro w tej roli dopiero wyszła jej nieprzeciętna a
zarazem prosta uroda, niesłychane ciepło i sympatia. Nawet kiedy się upijała
wyglądała po prostu pociesznie ;)

... niestety słyszałem (może to nieprawda) że już powróciła do swojej
poprzedniej figury a w rzeczywistości bywa mniej sympatyczna.

Ciekawy jestem co o tym myślicie (mam na myśli głównie film) Zauważyłem, ze
niektórzy znają i lubią "Ally McBeal" więc chyba nie palnąłem z tym wątkiem
"jak łysy grzywką o kant kuli" ;))))
Obserwuj wątek
    • Gość: Vaterlan Re: Dziennik Bridget Jones IP: *.kvz.tudelft.nl 13.12.01, 23:54
      Udezyles w sedno, czlowieku. Nie znalem nazwiska odtworczyni glownej roli, ale
      faktycznie zagrala fantastycznie. Mam ten film na kompie i ogldam go co kilka
      tygodni. Jest boski. Obecnie namawiam pewna cudna Indonezyjke na ogladniecie
      tego filmu ze mna:))) moze w sobote... Wracajac do watku to film jest
      nieprzecietny. W zyciu bym nie przypuszczal ze polubie piosenke tej wyjacej
      Kanadyjki..., cholera, zapomnialem jak sie nazywa, ale jej kawalek jest na
      samym poczatku filmu. Aha, jeszcze jedno, wersja kinowa rozni sie od wersji na
      DVD. Na DVD wycieli kilka fajnych ujec...
      • Gość: Jimi Re: Dziennik Bridget Jones IP: *.czarnecki.silesianet.pl 14.12.01, 00:10
        Ostatnio pojawiła się również kaseta video z jakimiś nowymi ujęciami nie
        pokazanymi w filmie...

        .. ale jeszcze skoro powiedziałeś o muzyce do tego filmu. Całkowitym
        objawieniem w tej kwestii okazał się (dla mnie) Robbie Williams, o którego
        muzyce (dotychczas kojarzonej głównie z Take That) nie miałem łagodnie mówiąc
        dobrego zdania. Otóż okazało się, że facet ma głos i sposób śpiewania po prostu
        stworzony do muzyki czasów "prohibicji". Najlepszy dowód to "Have you met Miss
        Jones" Oddaję honor.

        Inne piosenki takie jak "All by myself" nabierają uroku po obejrzeniu filmu
        kiedy kojarzą się z biedną Bridget zapijającą wódkę winem, niemiłosiernie
        rozczochraną i... przez to po prostu rozbrajającą..

        Moja ulubiona piosenka z tego filmu to "Love" (tak się chyba nazywa)

        Powodzenia ze znajomą ;))
        Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: Vaterlan Re: Dziennik Bridget Jones IP: *.kvz.tudelft.nl 14.12.01, 00:29
          No wlasnie, chodzilo mi o "All by myself". Cale to ujecie bylo takie...
          polskie:)). Laska sie tam ladnie urznela... Na jej miejscu tez bym tak zrobil
          (wlasciwie to ja faktycznie tak robie). Tak poza tym to najlepsza "love story
          z happy end'em" jaka dotychczas ogladalem (Niech Bog blogoslawi internet i
          KaZaA w szczegolnosci). Nie przychodzi mi tylko do glowy jaka piosenke spiewal
          Williams w tym filmie...Nota bene mam dobrego przyjaciela w Londynie (Stary
          Kisielin rulez), ktory pracuje w pubie w Soho i obslugiwal Robina. Podobno
          niezle moze wypic jak na angola.
          • Gość: Vaterlan Re: Dziennik Bridget Jones IP: *.kvz.tudelft.nl 14.12.01, 00:31
            Zapomnialem pozdrowic, wiec pozdrawiam. Ja tez mam nadzieje, ze cos wyjdzie z
            wymieniona ptaszyna (aczkolwiek muzulmanka, ale mnie to nie przeszkadza).
    • Gość: Jimi Re: Dziennik Bridget Jones IP: *.czarnecki.silesianet.pl 17.12.01, 22:26
      Czy ktoś w całym wszechświecie oprócz Vaterlana zwrócił jeszcze uwagę na ten
      rewelacyjny film? Powiem szczerze że liczyłem troszkę bardziej na damy ;)))

      Pozdrowienia Świąteczne dla wszystkich. Niech Wam się darzy coraz bardziej w
      każdym roku. Najlepsze życzenia z Górnego Śląska ;)

      PS Uwielbiam Zieloną Górę (prawie tak jak Gliwice :))))
      • arwena Re: Dziennik Bridget Jones 18.12.01, 17:36
        Gość portalu: Jimi napisał(a):
        > Czy ktoś w całym wszechświecie oprócz Vaterlana zwrócił jeszcze uwagę na ten
        > rewelacyjny film? Powiem szczerze że liczyłem troszkę bardziej na damy ;)))
        ja zwrocilam uwage na ten watek. i na fakt, ze wypowiadaja sie panowie:) jednak
        teraz mam powazne ograniczenia w forumowaniu (ku radosci niektorych jak
        zauwazam;)))
        nie widzialam filmu, wciaz zamierzam, jednak ksiazke czytalam, druga czesc tez.
        od razu jak wyszly i oceniam niezle, ale mysle ze odtworczyni duzo dala bridget.
        choc niektore teksty w ksiazce powodowaly ze spadalam z tego na czym aktualnie
        lezalam!;)

        ja tez lubie zielona tak btw. zyczenia gorace i ucalowania;)) a
        • Gość: Jimi Re: Dziennik Bridget Jones IP: *.czarnecki.silesianet.pl 18.12.01, 22:27
          arwena napisał(a):

          jednak
          >
          > teraz mam powazne ograniczenia w forumowaniu (ku radosci niektorych jak
          > zauwazam;)))
          ... a do których ja zdecydowanie się nie zaliczam

          > ja tez lubie zielona tak btw. zyczenia gorace i ucalowania;))
          I ode mnie tyż Dziubek nazod ;))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka