Gość: witcela@poczta.onet.pl
IP: *.zzgnig.com.pl
20.08.03, 08:32
Moje doświadczenia w tej sprawie są bardzo burzliwe.
Systematyczne przez okres jednego roku walczyłam z pocztowcami
przy ul. II Armii - aby do mojej skrzynki pocztowej nie
wrzucać ,,śmieci" - ulotek. W tej sprawie dzwoniłam do radia
Zielona Góra, pisałam prośby do Dyrektora Poczty o oznakowanie
skrzynki celem omijania ją od zaśmiecani ulotkami.
Sprawa skończyła się pozytywnie a nawet dostałam przeproszona
przez Dyrektora Poczta Polska.
Skrzynkę oznaczono i jakiś czas miałam spokój. Niestety od dwóch
miesięcy sytuacja wróciła do czasu poprzedniego, skrzynka znowu
zapełnia się ulotkami. Myślę że pocztowcy, którzy mają do nich
dostęp, mają też jakieś prowizje z tego tutułu a napewno
Dyrektor Poczty Polskiej na w tym swój interes.
Dziwni tylko fakt że listy adresowane do adresata nie trafiają w
terminie lub z bardzo dużym opóźnieniem albo też często są
wkładane mylnie do innych skrzynek. Uważam że ulotek, reklam nie
powinno się zostawiać na klamkach drzwi, czy na
wycieraczkach.Ostatecznie skrzynka pocztowa, drzwi czy
wycieraczka należą do lokatora i to należy uszanowa!. Może
wystarczy na klatce schodowej zamontować półkę i tam składać
reklamy, wówczas każdy chętny może sobie ,,ciekawą lekturę
poczytać". Celina