Dodaj do ulubionych

Mówimy "dziękujemy", kiedy reklam nie chcemy

IP: *.zzgnig.com.pl 20.08.03, 08:32
Moje doświadczenia w tej sprawie są bardzo burzliwe.
Systematyczne przez okres jednego roku walczyłam z pocztowcami
przy ul. II Armii - aby do mojej skrzynki pocztowej nie
wrzucać ,,śmieci" - ulotek. W tej sprawie dzwoniłam do radia
Zielona Góra, pisałam prośby do Dyrektora Poczty o oznakowanie
skrzynki celem omijania ją od zaśmiecani ulotkami.
Sprawa skończyła się pozytywnie a nawet dostałam przeproszona
przez Dyrektora Poczta Polska.
Skrzynkę oznaczono i jakiś czas miałam spokój. Niestety od dwóch
miesięcy sytuacja wróciła do czasu poprzedniego, skrzynka znowu
zapełnia się ulotkami. Myślę że pocztowcy, którzy mają do nich
dostęp, mają też jakieś prowizje z tego tutułu a napewno
Dyrektor Poczty Polskiej na w tym swój interes.
Dziwni tylko fakt że listy adresowane do adresata nie trafiają w
terminie lub z bardzo dużym opóźnieniem albo też często są
wkładane mylnie do innych skrzynek. Uważam że ulotek, reklam nie
powinno się zostawiać na klamkach drzwi, czy na
wycieraczkach.Ostatecznie skrzynka pocztowa, drzwi czy
wycieraczka należą do lokatora i to należy uszanowa!. Może
wystarczy na klatce schodowej zamontować półkę i tam składać
reklamy, wówczas każdy chętny może sobie ,,ciekawą lekturę
poczytać". Celina
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Re: Mówimy IP: 212.160.138.* 20.08.03, 09:27
      zawsze denerwowały mnie sterty papierów pod drzwiami !
    • Gość: paweł Żadnych ulotek IP: *.fbn-dummerstorf.de 20.08.03, 10:05
      W Niemczech normą jest, że jak ktoś nie chce otrzymywać
      darmowych reklam czy gazet, nakleja po prostu krótka informację
      na skrzynce pocztowej ("żadnych ulotek i gazet") i to
      wystarcza. Nie potrzeba żadnej akcji... kłopot polega na tym,
      że Polacy nie potrafią uszanować woli innych i jestem pewien,
      że te nalepki niczego nie zmienią, podobnie jak niczego nie
      zmieniają "zakazy rozrzucania ulotek na klatkach schodowych",
      wprowadzane przez administracje osiedli. Ci, którzy zarabiają
      na roznoszeniu ulotek są raczej nieedukowalni pod tym względem.
      Ale w każdym razie powodzenia!
      • Gość: andrzej.sprengler@gazeta.pl Re: Żadnych ulotek IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.08.03, 10:26
        Moge się tylko przychylić do zdania mojego przedmówcy i
        potwierdzić warunki panujące w Niemczech,
        co w Polsce nie będzie funkcjonowało, bo mamy to już chyba we
        krwi,a napewno przykladem nam są "ci na górze"
      • Gość: TruePepe Re: Żadnych ulotek IP: *.nencki.gov.pl 20.08.03, 12:06
        Niestety trzeba miec tez bat na reklamodawce. W USA:

        Po pierwsze, jak jest napisane, ze nie zycze sobie domokrazcow,
        to mozna wezwac na roznoszacego ulotki policje i ta wlepi mu
        mandat. Co wiecej, ludzie to regularnie robia (a policja
        przyjezdza, to latwy pieniadz)

        Po drugie, mozna zwrocic sie do firmy (to dotyczy szczegolnie
        telemarketingu, ktorego uroki dopiero poznamy) o niedostarczanie
        materialow promocyjnych. Musimy miec oczywiscie dowod (swiadka
        rozmowy, kopie pisma). Teraz jesli cos od nich dostaniemy to do
        sadu i kasa nasza.

        TruePepe
        • Gość: tomek Re: Żadnych ulotek IP: 212.189.1.* 20.08.03, 15:55
          Na naszym osiedlu, przed wejsciem na kazda klatek shcodowa wisza
          skrzyneczki z wyraznym napisem "miejsce na reklamy" - wykonala
          jes spoldzielnia na prosbe mieszkancow. Funkcjonuje to tylko
          polowicznie, poniewaz listonosz, ktory jest wpuszczany na klatke
          schodowa po otwarciu drzwi domofonem i tak zostawia ulotki w
          skrzynkach. I jak tu nie wierzyc, ze pracownicy poczty
          maja "cos" z ulotek?
    • Gość: Anna Re: Mówimy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 10:10
      Witam, to znakomity pomysł - nasza klatka schodowa, skrzynki sa
      dosłownie zaśmiecone wszelkimi reklamami. Dozorca po prostu nie
      nadąża sprzątam. Reklamy przeważnie leżą pod rzwiami - niewiele
      osób je czyta, większość po prostu zabiera i wyrzuca i to od
      razu - idąc ze śmieciami do śmietnika. Przecież to my, klienci -
      płacąc za towary, usługi - ponosimy koszty tych reklam, których
      w większości nie czytamy. Te same firmy ogłaszają sie w
      telewizji, w prasie, w radiu, na billbordach, w internecie itd.
      po co więc zaśmiecać nam klatki schodowe, skrzynki, ulice -
      narażać nas na dodatkowe koszty. To po prostu nieuczciwe.
      Walczmy z tym. Pozdrowienia.
    • qndzia Apeluję gorąco! 20.08.03, 10:36
      Proszę uprzejmie o zorganizowanie akcji walki z niechcianymi
      reklamami tpsa w mediach. Już mi się rzygać chce, jak widzę
      Czubówną wmawiającą natrętnie, wszędzie gdzie się da, że tpsa ma
      najlepszą ofertę połączeń z internetem (np neostrada opłata /mc
      200zł - to jakaś bzdura).
      Ciekawe ile te ogłupiające reklamy kosztują? O ile tańsze mogły
      by być połączenia z internetem i rozmowy, gdyby nie złodziejska
      polityka tpsa!!!
    • Gość: PiesPankracy Re: Mówimy IP: 217.153.84.* 20.08.03, 10:50
      Spamerzy zrzeszeni pod agidą stowarzyszenia marketingu
      bezpośredniego robią PRowy ruch mający na celu zasymulowanie że
      sprawa śmieci jest rozwiązana i nie trzeba prawdziwych regulacji
      prawnych (aktualne psudoregulacje opisuje tekst
      www1.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,1626635.html).
      Reasumując ta akcja to perfidna lipa. Potrzebna jest nowelizacja
      prawa. Jak spamer dostanie z powództwa cywilnego wyrok miliona
      złotych na cele społeczne to zaczną myśleć.
    • Gość: Orbitoszczak Re: Mówimy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.03, 11:40
      Zdaję sobie sprawę, że ulotka na wycieraczce to prawdziwy dramat
      dla każfdej starej baby. Ulotki to praca dla młodych ludzi,
      gówniana zresztą, ale, często, jedna z nielicznych osiągalnych.
      A potem będzie wrzask, że społeczeństwo ubożeje.
      • Gość: mfs Re: Mówimy IP: *.sonyericsson.com 20.08.03, 13:17
        Gość portalu: Orbitoszczak napisał(a):

        > Zdaję sobie sprawę, że ulotka na wycieraczce to prawdziwy
        dramat
        > dla każfdej starej baby. Ulotki to praca dla młodych ludzi,
        > gówniana zresztą, ale, często, jedna z nielicznych
        osiągalnych.
        > A potem będzie wrzask, że społeczeństwo ubożeje.

        Tak tak, na stacji benzynowej tez jest praca dla mlodych ludzi,
        wjezdzasz na stacje a tu młody człowiek chlast ci brudna szmate
        na czysta szybe i ci szybki "myje". Jak takiego odpędzisz to
        też społeczeństwo zubożeje. Daruj sobie takie opowieści.
      • Gość: pieszy Re: Mówimy IP: 213.227.80.* 20.08.03, 14:37
        Orbitoszczak napisał(a):

        > Ulotki to praca dla młodych ludzi,
        > gówniana zresztą, ale, często, jedna z nielicznych
        > osiągalnych.
        > A potem będzie wrzask, że społeczeństwo ubożeje.

        Chrzanisz, aż ekran się krzwi.
        Zobacz, jak wyglądają u nas np. wiaty przystanków - oklejone
        tanimi kredytami, naukami jazdy, promocjami, itp. A powyżej
        "Zakaz naklejania ogłoszeń: paragraf..." Gdy paru tym twoim
        młodym ludziom zwróciłem na to uwagę - a naklejają w biały
        dzień, śmiejąc się do rozpuku - usłyszałem tylko chamskie
        wyzwiska. W każdym normalnym mieście typu Berlin, Paryż czy
        nawet Praga za naklejenie takiego spamu jest mandat, aż się
        kurzy! Płaci ten, kto się reklamuje, w końcu sam się podpisał.
        Dlatego tam wiaty są czyste, najwyżej obsikane przez jakiegoś
        grafficiarza. W Polsce oczywiście "mała szkodliwość społeczna".
        Dlatego dziś nakleja, rozrzuca po klatkach, a jutro wybije
        w aucie szybę - bo olewa od urodzenia na wszystkie przepisy,
        tego się uczy to twoje młode "społeczeństwo".

    • Gość: Maciej Dmowski Re: Mówimy IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 11:57
      A co ze spamem
    • Gość: katarzyna a skąd wziąć naklejkę? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 11:58
      Ok, brzmi nieźle, tylko mam pytanie: gdzie mogę dostać taką
      naklejkę? Czyżby na poczcie? ;-) Pozdrawiam
      • Gość: SMB-Karina Adaszak Re: a skąd wziąć naklejkę? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 12:41
        Jak zamówić naklejkę "Czysty Punkt"?

        Naklejkę "Czysty Punkt" można odebrać w terenowych oddziałach
        Federacji Konsumentów.

        Naklejkę można otrzymać również drogą korespondencyjną. W tym
        celu trzeba przysłać do siedziby SMB (Stowarzyszenie Marketingu
        Bezpośredniego, ul. Francuska 34/4, 03-905 Warszawa) kopertę z
        dopiskiem "Czysty Punkt" zawierającą zaadresowaną kopertę
        zwrotną z naklejonym znaczkiem pocztowym.

        Zapraszam również do odwiedzenia portalu informacyjnego SMB pod
        adresem: www.smb.pl/czysty_punkt.xml, pod którym
        znajduje się więcej informacji nt. akcji "Czysty Punkt".

        Karina Adaszak
        Koordynator ds. Komunikacji i PR
        Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego (SMB)
        • Gość: katarzyna Re: a skąd wziąć naklejkę? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 14:17
          Dziękuję za informację, na pewno z niej skorzystam. Pozdrawiam.
    • Gość: kilpo Re: Mówimy IP: *.toya.net.pl 20.08.03, 12:13
      to jest niezla mysl
    • Gość: wojtek A co z niechcianymi wrzutkami do GW IP: 195.205.44.* 20.08.03, 12:13
      Bardzo podobny problem płacę za gazetę a tu się okazuje że
      dostaję jakieś materiały promocyjne których nie chiałem. Czy GW
      nie obawia się że wzbudzi to moją niechęć? Prawdopodobnie to dla
      tego pisza o problemie zapchanych skrzynek i złodzieji a nie o
      ŚMIECIACH !!!
      • Gość: WoRaS Nie kupuj GW "geniuszu" - nie będzie problemu IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 17:59
        Ty chyba nic ie zrozumiałeś z tego artykułu - reklamy pod drzwi
        dostajesz czy chcesz czy nie, a GW kupowac ci nikt nie kazał.
    • Gość: lesy Re: Znaczki w Gazecie IP: 212.160.135.* 20.08.03, 12:50
      A może by tak Gazeta dołączyła te znaczki do któregoś ze swoich
      wydań!!!!
    • Gość: #### Przestałem kupować papieową GW. IP: *.magma-net.pl 20.08.03, 13:02
      Bo ostatnio zawartość GW to 3/4 reklamy, za które nie mam
      zamiaru płacić ceny wyższej niż przy kupowaniu innych dzienników.
    • Gość: #### Przestałem kupować papierową GW. IP: *.magma-net.pl 20.08.03, 13:15
      Bo ostatnio zawartość GW to 3/4 reklamy, za które nie mam
      zamiaru płacić ceny wyższej niż przy kupowaniu innych dzienników.
    • Gość: pelikan Re: Mówimy IP: *.kol.tke.pl 20.08.03, 15:04
      A to samo albo i w jeszcze wiekszym stopniu i bardziej
      administracyjnie powinno sie zrobic z tym smieciem jakim sa
      reklama telewizyjna i internetowa.Kto ich prosi o włazenie z
      butami wszystkimi mozliwymi dziurami w moje prywatne zycie?Won!!!
      czemu to słuzy oprócz nabijaniu kabzy włascicielom mediów,a
      potem jeszcze płacimy drozej o koszty tej własnie reklamy.a przy
      tym jakie to prymitywne,głupawe.Wiem,ze to pobozne zyczenia,ale
      ciesze sie z faktu,ze po wejsciu do Unii skonczy sie to
      rozpasanie i samowola........oby i w jak najwiekszym stopniu!
      • Gość: ji Re: Mówimy IP: *.presscd.pl / 10.0.1.* 20.08.03, 16:22
        Z reklama telewizyjna jest tak, ze mozesz zawsze wylaczyc
        telewizor. A pomysl o tym gownie, ktore wystawiaja w
        miastach, w ktorych mieszkamy. Od tysiecy tablic
        reklamowych nie uciekniesz, nie mozesz ich wylaczyc,
        brutalnie wciskaja sie w krajobraz niszczac go swa
        bezmyslna obecnoscia. Zaslaniaja budynki (nieraz bardzo
        ladne), stoja w parkach, skwerach, bez zadnego
        zaplanowania, tam gdzie popadnie i gdzie
        urzednik-troglodyta wyda pozytywna decyzje. To jest
        dopiero chamstwo. Zeby jakos temu dziadostwu mozna bylo
        powiedziec NIE!
    • toja3003 jest prosty sposob 20.08.03, 15:23
      znam prosty sposob na ten bol:
      szczelina w drzwiach zamiast skrzynki,
      taka szczelina ma w praktyce nieograniczona
      pojemnosc, "wrzutki" ladauja sobie na podlodze,
      potem sie to zgarnia do kosza, odsortowawszy listy,
      i spokoj.

      Ma to rozwiazanie tez swoje wady ale uwazam je
      za lepsze od skrzynki czy walki z rekklamowymi
      wiatrakami...
    • inaww O skrzynkach pocztowych 20.08.03, 15:37
      Słyszałam dyskusję w radiu na temat tych nalepek. Pocztowiec
      twierdził, że to niedopuszczakne, takie naklejanie nalepek na
      skrzynkach, bo "może ktoś złośliwie nakleić taką nalepkę komuś
      kto sobie życzy dostawać reklamy"! Pomijając fakt, że nie znam
      takich którzy marzą o gromadzeniu makulatury - można przecież
      takie naklejki wklejać WEWNĄTRZ SKRZYNKI. Wtedy wiadomo, że
      dzierżawca (!pocztowiec twierdził, że skrzynki nie są naszą
      własnością, tylko Poczty, a my ich tylko używamy!) OSOBIŚCIE
      wyraził swoje zdanie.
      A przy okazji: We Wrocławiu na świeżutko pomalowanej ścianie
      koło skrzynki pocztowej w bloku mieszkalnym (kod poczt. 50-555)
      jakiś CHAM reprezentujący Pocztę Polską nakleił kartkę z
      informacją o kluczykach do skrzynek. O ile skrzynka (pogląd
      dyskusyjny, ale...) może i jest własnością Poczty, to ściana
      wewnątrz budynku na pewno NIE! My, mieszkańcy, zapłaciliśmy za
      malowanie bo życzymy sobie mieć porządek. Ciekawe czy Poczta
      zapłaci nam za ponowne malowanie klatki schodowej?
    • Gość: HePo Re: Mówimy 'dziękujemy', kiedy reklam nie chcemy IP: *.cst.tpsa.pl 20.08.03, 16:44
      Jescze jedna kwestia: leżace na betonie reklamówki bywają
      niebezpieczne, można na nich "wywinąć orła", co na
      betononowych schodach może skończyć się tragicznie.
      Ale to jednak nikogo nie wzrusza, najważniejsze przecież
      jest to, żebym kupił w promocji kredki dla dziecka za 95
      groszy, których nie da się zatemperować, bo są połamane w
      środku...
      Pal sześć te kredki, wk...wia mnie czyjaś ignorancja !
    • Gość: pawel A co z tymi reklammami w sieci IP: *.rz.RWTH-Aachen.DE 20.08.03, 17:04
      Czytajac ten artykul w sieci o niechcianych reklamch jestem
      bombardowanyn jakimis natretnymi migajacymi fucking reklamami
      ktorych nieeeeeeeeeeeeeechece ogladac
    • Gość: leon piec lat temu IP: *.oak.inreach.net 20.08.03, 20:05
      wpadlem na ten pomysl, zaraz po tym jak sie pojawily reklamy
      dostarczane przez pozczte. Nakleilem wtedy nalepke wlasnej
      roboty na moja skrzynke w Warszawskim bloku "prosze nie wrzucac
      reklam", zostala zerwana po tygodniu
      pozdrowienia z Kaliforni, gdzie kazdy dostaje pol kilo reklam
      dziennie! (junk mail) Tu przynajmniej sa osobne smieciowe
      kontenery na papier i opakowania...
    • Gość: liczy sie kasa No prosze w Zielonej Gorze tez walka SMB z PP IP: *.int.warszawa.sint.pl 21.08.03, 09:57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=7444810
      Ale ze federacja konsumentow w niej uczestniczy?? No coz, "pecunia non olet". A
      szary czlowieczek.... Fajnie jest miec sponsorowane artykuly w GW :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka